-
Posts
33003 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Tak Anulko, mówiłam i pytałam, czy ten lek miał wpływ. Wet mnie bardzo chamsko potraktował, stwierdził, żeby się wypowiedział lekarz prowadzący, a on jest tu od doraźnej pomocy. Załatwiłam sobie urlop na jutro. Zarezerwowałam termin w innej lecznicy na 9.20 Pojedziemy taksówką, nie będę Gacunia ciągać po autobusach. Nadal biduś nie je i nie pije, załatwił się pod siebie. Liczę na cud
-
Nie śpię, czuwam. Gacunio leży i stęka. Nic nie zjadł, nie chce pić. Wieczorem chciał wstać, ale mu się nie udało i załatwił się pod siebie na posłanie. Mam wrażenie, że to jakiś koszmarny sen i że zaraz się obudzę. Jeszcze kilka dni temu normalnie funkcjonował. Ciągle myślę o tym kurestwie na lamblię. Czemu wetka to zaleciła, a teraz twierdził, że to nie miało wpływu.
-
Wreszcie zniknęła reklama i mogę pisać. Gacunio słabiutki, nie chce jeść. Byliśmy w całodobowej klinice, ale podczas dyżuru nie diagnozują, udzielają tylko doraźnej pomocy. Gacuś ma zapadnięte żyły, więc dostał kroplówkę podskórnie oraz 2 zastrzyki. W poczekalni było kilka piesków, na które zupełnie nie zwracał uwagi. W gabinecie był bez kagańca, czyli pewnie źle się czuje i poddaje się losowi. Teraz śpi w koszyku, ogólnie jest jakby nieobecny Nie załatwił się od 11.20 Jak wysiedliśmy z auta i mój znajomy wziął go na ręce Gacuś miał atak padaczki i się posikał. Teraz leży w koszyku, cały czas kaszle.
-
Jest źle mam taki mętlik w głowie, że nie jestem w stanie nic napisać. Poczekam na opis od wetki. Gacuś ma jakiś płat na wątrobie, prawdopodobnie to zmiana nowotworowa, oprócz tego wogobrzusze, na końcówkach uszek zrobiły mu się ranki. Jest bardzo słabiutki, nie chce wychodzić na dwór, jak wracaliśmy od weta postawiłam go na chodniku, chciał podnieść łapkę do sikania i się przewrócił. Wetka sugeruje eutanazję
-
Zapraszam serdecznie na bazarek z ciuszkami na potrzeby dwóch schorowanych staruszków Gacusia i Fido 4 pory roku - ciuszki na potrzeby dwóch schorowanych staruszków - Gacunia i Fido. Do 10.11.2019r. Godz.20.00
-
Dzwoniła wetka podać resztę wyników. Wątroba w kiepskim stanie. Podobno lek na lamblię nie mial na to wpływu. 01.11. Edytuję post, gdyż nie jestem w stanie napisać nowego, bo zasłania mi reklama. Wczoraj jeszcze wetka zaleciła kupić furosemid. Jutro idziemy na USG. Gacunio słaby, je mało i tylko z ręki. Wczoraj po południu nie mial siły wejść po schodach, wzięłam go na ręce i wtedy dostał ataku padaczki dzisiaj rano było to samo. Czy to możliwe, by dostawał ataku z powodu brania na ręce, a może to nie atak padaczki? Ciągle myślę o tym, że Gacuś gorzej się teraz czuje po tym kur... na lamblię. Ta myśl mnie wykończy. On musi stanąć na łapki, po prostu MUSI!!!
-
Tak na szybko: byliśmy u weta, bo Gacunio wczoraj wieczorem źle się poczuł. Ogólnie nie jest za dobrze, wyniki krwi nieciekawe. Wybaczcie, ale miałam dzisiaj maraton w pracy i po pracy ( był wypadek i musiałam cały Będzin przejść na nagach), więc piszę chaotycznie. Ledwo zdążyliśmy na umówioną wizytę. Padam na twarz. W sobotę idziemy na USG. Bardzo się martwię o Gacunia. Znów padało stwierdzenie, że może mieć nowotwór. Jestem u kresu sił (psychicznie). Kocham tego msluszka, a tu znowu same nieszczęścia. Rozliczenie uzupełnię w pt. Dzisiaj zapłaciłam 100,-
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Gabi79 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Fidusia -
Bezsilność mnie dobija....