Jump to content
Dogomania

Saththa

Members
  • Posts

    15160
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saththa

  1. Bolcik jak szakal :) ładnie razem wyglądają :) Obróżki fajne a mnie sie smyczki podobają;) Fajne takie widac je ;) A opuchlizna zejdzie :)
  2. [quote name='malawaszka']co??? :lol:[/QUOTE] no 6 lat to ten fajny wiek u olbrzymów... jak sa juz takie do rany przyłóż ktos mi pisał :)
  3. [quote name='ULKA12']Przynajmniej odejdzie Ci stres poadopcyjny, że ją jednak zwrócą :-)[/QUOTE] hahahah to wcale nie jest pewne :evil_lol: Cieszymy się :lol:
  4. Sama jestes nieporządna :razz: Sliczna Dumka :)
  5. [quote name='JankaBezZiemii']biedactwa - ciekawe czy ewentualni obrońcy będą szukać domów tymczasowych :evil_lol:[/QUOTE] może sami zostana DS [quote name='WATACHA']Nie, u Sandry siedzą, dwie, ale samce i bez jajec, więc marny los .[/QUOTE] Co fakt to fakt :B-fly:
  6. rozbiegane fotki 1 klasa ;) A portracik cudny :loveu:
  7. [quote name='zerduszko']Jakie jajka, przecież nie ma jajek :lol: Schowaj poduszki, maskotki moze oddaj dzieciom i po sprawie :diabloti: A w ogóle to jak ostatnio myślałam o nowym lokum, to stwierdziłam, ze koniecznie extra pokój dla sierściuchów ;)[/QUOTE] to penisa sobie lizac będzie pewnie albo doopke i te gruczoły będzie czyścił... Maskotki sa moje nie oddam :)
  8. [quote name='zerduszko']A co Tazz robi na łóżku? Wiesz co, ja to czasem mam ochote ich wszystkich spakować do worka i do rzeki :diabloti: Allle cóż, latwo nie jest i nie bedzie ;)[/QUOTE] no włąsnie nic nie robi ale jak zostanie z sypialnia to na bank wlezie i mi na poduszkach moich będzie lizał jajka :diabloti: i zje mi maskotki :mad: takl myśle ze juz zawczasu go utukę :multi:
  9. [quote name='zerduszko']No pisze, ze otworzyć sypialnie - jak już uzna klatkę za azyl i się zakocha :)[/QUOTE] to pomiędzy "no stoi se" a " kocham klatkę" masakra. a jak uchronię moje łóżko przed Tazzmankiem? :splat: heheheh nie nadaję się :oops:
  10. a w czasie jak mnie nie ma zamykac go poza sypialnia i pozbawiac azylu? to podłe :splat::lol: najpierw dac a w momencie porzucenia... pozbawiać :razz:
  11. [quote name='zerduszko']Tez przezywam ten problem, otworzyć sypialnie czy nie ;) Moim zdaniem to by Ci mogło mega pomoc. U mnie sypialnia była długo zamknięta, a teraz jak tam zamknę psy i wracam, to Bolt nawet nie piśnie. Normalnie jak jest luzem, to się drze na cały blok :roll: Nowe miejsce, nowe zasady.[/QUOTE] miałabym ich tam zamknąć w sypialni? nie wykonalne niestety.
  12. Hmmm powinno być Mordzista :lol: ide poluć na FB :)
  13. ja wciąz w szoku :) Ale zaciskam :)
  14. [quote name='ania0112']a czemu nie mają dostepu do większej czesci mieszkania? ze wzgledu na kupkanie czy boisz się demolki czy o co kaman? a one w kuchni maja posłania zeby móc spać gdy Ciebie nie ma?[/QUOTE] wiesz co... jak tazzman się poajwił to pierwszy raz jak został sam w domu to taka abstrakcje uskutecznił ze zawezyła obszar strat :lol; potem jak dorósł to mu otworzyłam ejden pokój, jak sie pojawił Fix to tez pokój był otwarty ale jak zaczał idefix tak kupkac a tam wykładzina... to zamknełam [quote name='ania0112']no jak był na spacerze wczesniej i zrobił wszystkie swoje potrzeby... siku i koo ;)[/QUOTE] A to oczywiscie załatwiony :lol:
  15. no tak jak nie urok to sraczka.
  16. [quote name='ania0112']on chyba musi się faktycznie stresowac skoro kupka... w sensie jak pies jest wyrobiony to nie powinien miec ochoty na kolejną no chyba ze się zestresuje...[/QUOTE] wyrobiony??????
  17. [quote name='malawaszka'], "no bo któż inny by wytrzymał ze srającym psem" :lol: [/QUOTE] Ja :evil_lol: z tym, ze ja nie wiedze jak i gdzie miałaby te klatkę postawić... Jak psizę psy spią w sypialni która w ciagu dnia jest zamykana a w dzien siedza w kuchni. kuchnie mam taką beznadziejną ze... jedyne miejsce gdzie mogłabym ja postawić... zblokowało by mi dostęp do [B]jedynej [/B]szafki... i jak... miałabym ją przenosić na noc do sypialni...? a rano do kuchni? Innej możliwości po prostu nie mam... a w ciągu dnia ja nie siedze w kuchni w ogóle wiec co? dwie musiałabym kupic? paranoja. Mam nadzieje ze plany jakie mamy z TZ wypalą i wtedy zmieni się troszke nasz rozkład dnia... i nie bedzie siedział tyle czasu w domu...
  18. jak mnie nie ma godzinkę to tez sie skupka i zje. ja wiem ze cos jest nie tak... ale nawet jak bedzie w klatce to i tak sie skupka i zje! :mdleje:
  19. [quote name='ania0112']a ja tak obserwowałam i obserwowałam i nie taka rzadkość ... średnio co 2-3 mc są do adopcji szczeniaki sznaucerki. np. teraz były te dwie sunie, wczesniej w łodzi cały karton maluchów itp... mowiąc do sandry to masz na mysli wyjscie na chwile i jak ok to smaczek itp/ tą metodę? kurcze sandra a moze on by robil jak psy u waszki.. sam wchodzil do klatki i nie musiałaby byc zamykana by on sie wyciszyl..?[/QUOTE] na tę chwilę to jest nie do wykonania. jak wychdoze z domu to psy zostają w kuchni i na schodach a spia ze mna w sypialni.... nie zawsze by miał dostep do klatki a to raczej ne o to chodzi... Chyba :lol: [quote name='ania0112']a moze zjada bo go wlasnie nie skarcili? przeciez on maluszek byl... nie powinien juz pamietac jezeli tylko sie nad nim nie znęcano a na takiego to chyba nie wyglądaL...?[/QUOTE] jesli oni go nie skarcili to ja to zrobiłam jak był mały i nie wiedziałam ze ma problem :multi: nie wiem mam pare teori (ta chyba najbardziej realna) ale każda jedna coraz lepsza :splat: [quote name='zerduszko']Moim zdaniem jeśli on załatwia się tylko jak Cie nie ma musi być coś na rzeczy. Moze akurat by mu pomogło. Nie musi mieć leku separacyjnego, ale defekacja tez może być objawem. Nie zawsze jak pies ma problem jak człowiek wychodzi to lek separacyjny.[/QUOTE] no to ze musi cos byc to ja wiem. ale jak go zostawiam na chwile jak np wychdoze z samym Tazzem to nic nie robi. tj jak podchdoze pod drzwi to szczeka.... [quote name='wilczy zew']Też tak myślę. To zachowanie nie jest normalne. Wygląda jak by nie radził sobie z Twoja nieobecnoscia-przeżywa silny stres Mozna spróbować zamykać go w malym pokoju. Próbowlas zamykac go bez Tazzika.[/QUOTE] nie mam możliwosci zamknąc go w małym pokoju. Zostawał w domu ogólnie sam bez Tazzmana i ja nie twierdze ze to zachowanie ejst normalne :roll: Ja nie wiem czy to stres czy nakrecenie. Jak ich nagrywałam to zachowują się normalnie... oprócz kupkania :splat:
  20. U mnie nie pada... ale kałuże posniegowe są... mokro błotniście... Tazzman był przeszczęśliwy... potem pod prysznicem mniej :diabloti: A Idefix w ogóle "za jakie grzeczy"? skoro on akurat od wody to z daleka :lol:
  21. No cóż wolałabym aby zyły na wolnosci ale skoro się nie zawsze da...
  22. zasadniczo Idefix to taki kundelek szorstkowłosy jest :lol: p oprostu jest golony na sznupa i tyle bo ze sznupa oprócz cudem zachowanej brody to on za wiele nie ma :) Ja nie wiemc zy on się męczy... tj na pewno go męczy codzienne szorowanie brody :evil_lol: I nie prbówałam bo on zasadniczo ani nie wyje ani nic łązi sobie albo śpi jak mnie nie ma (n o i kupka... :razz) nie wyje nie spizczy (chyba ze słyszy ze podjezdzam autem pod dom... alb o już łązę po domu ale tak to jst cicho... u niego te kupki to najpradopodniebnie nadpobudliwosc jest- a zjada bo moze go mocn oskarcili kiedys...
  23. [quote name='ania0112']ja wierze, że ci zaproponował bo to podobno skuteczna i dobra metoda pod warunkiem rozsądnego wprowadzania... a widzisz jakies efekty po tych kroplach?[/QUOTE] dopiero pare dni je dostaje... wszystko we mnie kłóci sie z pomysłem zamknięcia psa na 9h dziennie w malusiej klateczce...
  24. [quote name='ania0112']Sandra a nie myslałas o klatce? (ze ja to piszę to jestem w szoku) bo mówiłas, ze nie spróbujesz dopóki nie sprawdzisz innych metod i nie bedziesz pewna czy jest zdrowy ze wzgledu na historię jakie miałaś z tazzem. no i jak widac wszystko co próbowałaś nic ci nie dało, zdrowy jest bo testy robiłas... to moze warto spróbowac kenel? ja cie tam bardzo mocno nie namawiam bo to twój pies i twój dom.. [B]ale ja sobie nie umiałabym wyobrazic ze młody pies ciagle mi zostawia prezenty jak wychodze z domu.. zostawia albo zjada:oops:[/B][/QUOTE] na 100 przypadków 1 raz zostawi więc raczej zjada... i musisz mi uwierzyć ze ja też nie... to nie do pomyślenia zeby pies tyle czasu sikał i srał w domu! ZAWSZE jak wychodzę... Chwilowo kupiłam krople Bacha... jeszcze pare metod chyba mam w zanadrzu... a wiesz klatke mi psi zoo psycholog proponował... najlepiej jak najmniejszą... i wcale się nie nabijam... ani nie ironizuje. nie do klatki nie dojrzałam nadal.
×
×
  • Create New...