Mój wcześniejszy przyjaciel jamnik za czasów szczenięcia uwielbiał dywany, wykładziny oraz tapety. A jak odkrył, że jak chwyci zębami tapetę i zacznie się cofać to nie dość, że tapety do zjedzenia będzie więcej to jeszcze taki fajny dźwięk powstaje :)) Mina rodziców po powrocie do domu bezcenna ;) Później zjadł żabe\ropuchę, nie wiem z mama na spacerze był (nic mu nie było, za to mamie słabo ;p) Chusteczki higieniczne itp standardy;) Przegiął pałę za to w momencie jak wygrzebał ze śmietnika tampona (chyba nie muszę dodawać, że zużytego?) i pożarł... Do końca zycia nie zapomnę mojej rozmowy telefonicznej z wetem... W trakcie moich tłumaczen z czym dzwonie był podejrzanie cicho a potem poprosił o chwilę... cisza... jakieś 15 sekund później (podczas których oczyma wyobraźni widziałam jak się turlał po podłodze)powiedział "nic mu nie będzie" kazał iść do apteki kupić olej parafinowy i obserwować moment wypróżniania... 3 dni później tampon wrócił z czeluści pokarmowych mojego Tamiego ;))
Moje obecne futro 10 miesięczny Sznaucer olbrzym Tazzman z kolei uwielbia zmywaki i druciaki do zmywania naczyń ;) drewnianymi schodami tez nie pogardzi jak równiez drewnianym regałem... przejechaną wyschniętą żabę już mu z pyska wyciągałam całkiem nieświadoma co skończyło się małym zawałem ;)) Bardzo lubi tez wyciągać mi z torebki papierosy... Największym przysmakiem są surowe ziemniaki... na raz zjadł 2 kg jak mnie nie było w domu... Zawsze jak zapomniałam je wynieść znikały w tajemniczych okolicznościach ;/ Teraz ziemniaki schowane już są na stałe :P Chusteczki higieniczne również znikają w tajemniczych okolicznościach, jak papier czy papierowe ręczniki kuchenne.
Pozdrawiam ;)