Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. Mizianka od Cioci Ingi.
  2. W schronie. Jest taka ilość nowych psów, że ręce opadają
  3. na prawdę, samo sie prosi: oko za oko, ząb za ząb.
  4. Agnieszka napisała o dwóch dsach...
  5. faktycznie, ja się zgadzam. To jest dom patologiczny, wychowujący następne pokolenie wrzaskliwych agresorów. Z pewnością nie jest to dom dla starszego pieska. Moim zdaniem należy na biegu szukać normalnego tymczasu, gdzie psina poczuje sie bezpieczna.
  6. Dropsiku, Dropsiku, uroczy smyku. Ciotki kasy szukają, kciukasy trzymają, stają na głowie, żeby zapewnić Ci zdrowie. To takie rymy częstochowskie dla Dropsika
  7. Istotne jest co sie dzieje z Muszką, a nie wiara-niewiara czy katolik-nie katolik Pies wyparował. Nie wiadomo czy żyje. Betta nie odzywa siE, więc pewnie nic nie moze ustalić.
  8. cholerny świat. Dziś byłam na paluchu. Załamka
  9. [quote name='Malwi']uśpiła .. no i co ? w czym my niby mamy pomóc ? życia jej nie przywrócimy ....[/QUOTE] raczej chyba nie chodzi o pomoc, tylko ostrzeżenie? Też nie bardzo rozumiem apel o pomoc. Natomiast historia jest wstrząsająca, nawet w wersji okrojonej, bo część wpisów została usunięta
  10. Tulinkowy Sklepik zakończył wczoraj działalność. Jeśli wszyscy wpłacą, to Kazio dostanie 250 zł.
  11. Katolik on? Znaczy ten chłop? Może go tak podejść?
  12. Kasiorka przeznaczona jest na leczenie lub długi u wetów
  13. Istotne jest czy jest już podpisana umowa adopcyjna.
  14. Ja akurat zgadzam sie z Sylą. >Kasuję fragment, żeby nikomu krwi nie psuć.< Każdy ma prawo do swojego zdania. Pewnie gościu poszedł w inne miejsce, gdzie nikt go nie odżegnywał od eutanazji. Takich wetów też jest sporo. Wystarczy mieć odpowiednie "argumenty". Zapewne spędzi święta z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku wobec rodziny. Mam nadzieję, ze się mylę i Muszka spokojnie mieszka w domku.
  15. To jest horror dla takiego pieseńka. MaDi, trzymaj się. Dla Ciebie to też ogromne obciążenie. Dziękuję, że z nią jesteś. Może teraz te trochę ciepła da jej wolę życia.
  16. Byłam dziś na Paluchu. Przejrzałam wszystkie zdjęcia, rozmawiałam z kierownikiem Biura Adopcyjnego. Będą uważali, dadzą znać, gdyby jakiekolwiek podobne stworzenie przywieziono.
  17. [quote name='MaDi']Sunia nie współpracuje...[/QUOTE] To tragedia. Ona prawdopodobnie już nie chce walczyć dalej. MaDi, wiem, że robisz co możesz. Spróbuj do niej mówić, że życie jednak nie jest takie złe. Ja tak ratuje zwierzęta i czasem udaje się, bo zaczyna słuchać głosu, który koi skołataną główkę. Takie maleństwo i niczego dobrego w życiu nie miała. To niesprawiedliwe.
  18. Dzień dobry nocą. W Tulinkowym sklepiku zebrało się sporo deklaracji. Dla Misia przeznaczone jest 150 zł. A może już niepotrzebne? Trochę wypadłam z tematu przez bazarek. Czy ktoś może mnie oświecić na pw lub tu zrobić podsumowanie?
  19. Dzień dobry nocą. W Tulinkowym sklepiku zebrało się sporo deklaracji. Dla Mundziolka przeznaczone jest 100 zł. A może już niepotrzebne? Może wszystko dobrze ułożyło się?
  20. Dzień dobry nocą. W Tulinkowym sklepiku zebrało się sporo deklaracji. Dla Rudego przeznaczone jest 80 zł. A może już niepotrzebne? Może wszystko układa się wspaniale?
  21. Dzień dobry nocą. W Tulinkowym sklepiku zebrało się sporo deklaracji. Dla Werki przeznaczone jest 150 zł. A może już niepotrzebne? Może wszystko układa się wspaniale?
  22. Dzień dobry nocą. W Tulinkowym sklepiku zebrało się sporo deklaracji. Dla Mishki przeznaczone jest 150 zł. A może już niepotrzebne? Trochę wypadłam z tematu przez bazarek. Czy ktoś może mnie oświecić na pw lub tu zrobić podsumowanie?
  23. Mała, bez takich numerów, ja tu bazarek dla Ciebie szykuję. Pieniążki na leczenie będą.
  24. [quote name='Anja2201']Mini ( pinczerka ) we wtorek jedzie do nowego domu :)[/QUOTE] Która, bo troche wypadłam z rytmu?
  25. [quote name='mshume']u Dorotki wszytkie zwierze zdrowe, więc ja raczej stawiam na częstą przypadłość małych ras czyli zapadalność tchawicy. Szczególnie,ze to się własnie ujawnia przy naciśnięciu na krtań. Kaszel kennelowy to ostry, duszny napadowy kaszel a nie jedno kaszlnięcie[/QUOTE] Moja Tośka też była leczona na kaszel kenelowy, bo przy ucisku krztusiła sie i dusiła. Bez ucisku też. Ma jednonabłonkowe zapalenie zatok, pałeczkę ropy błękitnej, gronkowca spp i podejrzenie nowotworu kości puszki nosowej. Taki to był kaszel kenelowy. Leczenie spowodowało uaktywnienie nużeńca, bo cały system immuno diabli wzięli.
×
×
  • Create New...