Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. [quote name='Kava']byloby dla mnie zaszczytem byc czlonkiem TAKIEGO KLUBU, dziekuje ... zbieram calorocznie i regularnie od wszystkich znajomkow i innych dobrych dusz dary na schroniska glownie w postaci kocy, recznikow itp, ktore przy okazji moglabym wam podrzucic, jezeli bylaby taka potrzeba? jest taki temat Zbiórka dla schroniska ! Masz coś niepotrzebnego ? Zrób prezent biedom.. tam są różne wpisy na temat mozliwości zdobywania dóbr i potrzeb schroniskowych. Przekleje swoje wpisy: Ja na SGH-u zdobywam dobra. Planowałam zorganizować tydzien dla zwierząt, ale najpierw zrobili remont w bud.G, a teraz wyprowadzili mnie do dawnego akademika Hermes i jestem za daleko na zrobienie takiej akcji. Zdobywanie dóbr polega na tym, że akademiki dają mi różne dobra, które w jakiś sposób nie nadają się do użytkowania (kołdry, koce, pościel, pokrowce na materace). Czasem wykupuję je za jakieś symboliczne pieniądze - 5 zł za 1 szt. kołdry czy koca, czasem za darmo, czasem za symboliczna złotówkę. Następnie zawożę to na Paluch. Jeśli jest sporo dóbr, to 2-3 kursy. Panie w akademikach są kochane. Pomagają mi to wynosić i upchać do samochodu. Dwa razy były bardzo duże partie kołder i koców. Za pierwszym razem pracownicy Schronu nie umieli dogadać się między sobą i prawie 100 szt. dóbr poszło do śmieci. Nie omieszkałam rozmawiać o tym z dyr. Palucha. O rany! ale była jazda. Następną dużą partię Pani Dyrektor koordynowała sama. Bardzo polecam ten sposób zasilania schronów, tylko niektóre podobno wybrzydzają. Paluch bierze wiele rzeczy: kołdry, koce, pościel, ręczniki, poduszki nie-pierzaste, materace (dmuchane, gąbkowe, przeciwodleżynowe - bardzo potrzebne), gazety ze szmatławego papieru, klatki wyściółki, słomę, styropianowe duże kawałki do izolowania, dywany, dywaniki, wykładziny, płachty plastikowe (takie jak torby ikei) do osłony przed deszczem i słońcem, plastikowe miski, budy, karmę, czyste bawełniane szmaty, leki, mat. opatrunkowe, psie akcesoria i sama nie wiem co jeszcze. Wożę to co zdobędę. Jeśli okazuje się, że nie jest przydatne, zabieram i albo przekazuję prywatnej osobie, albo wyrzucam, jeśli nie mam co zrobić z jakimś klamotem. Poza akademikami ogołociłam prawie wszystkich znajomych, więc rozpuszczam wici dalej. Pod śmietnikami można znaleźć furę rzeczy, szczególnie makulaturę. Wcale nie wstydzę się, że zabieram je. Sąsiedzi sami już mnie informują, że gdzieś widzieli coś przydatnego. Czasem mi przynoszą mi różne zdobycze. Chętnie podzielę się pomysłami na akcje zdobywania różnych dóbr, ale uważam, że jednym z najlepszych były akademiki. Może znacie ludzi pracujących w hotelach? Tam też można użyć i to jeszcze bardziej, bo do wymiany idą mniej zniszczone rzeczy, do tego dochodzą obrusy, ręczniki, ścierki. Trzeba szukać dojść. Mam nadzieję, ze nie zaśmieciłam wątku. Jesli tak, to wyczyszczę posta
  2. Na szybko wpadam. Awunia jest super panienką. W ogóle nie interesowała sie szwem na główce. Ślicznie wymiata z michy. Wyjście na spacerek jest poprzedzone kanonadą szczęśliwych szczekanek. Na spacerze zasuwa przodem. Wygląda to tak jakby Awa ze Smolisią wyprowadzały mnie i Fida na spacer. W ogóle przy Smoli Awa zachowuje sie trochę mamusiowato. Ponieważ Smoli jest bardzo towarzyska, lubi psy, ludzi, koty, Awa staje z tyłu i obserwuje czy nie dzieje się Smolisi krzywda. Często wylizuje pysiaka smolikowego. Próbowałam porobić zdjęcia, ale stworzenia są bardzo ruchliwe i wyszły mi głównie zmazy.
  3. [quote name='Paulina87']Pozwolę sobie jeszcze dorzucić ostatnie zdanie na zakończenie dyskusji. Do roboty już wzięliśmy się od samego początku, ale to nie jest takie proste. W dodatku pan kierownik sam wszystko wie lepiej. A miasto nic złego nie widzi. Już w pierwszych dniach działania nowego kierownika pojechałyśmy do schroniska porozmawiać o naszej działalności, na to pan kierownik stwierdził, że ma własnych wolontariuszy (Widział ktoś ich?) Ja nie mówię, że za poprzedniej pani kierownik było idealnie z resztą sama przecież zakładałam wątek, czy kierownika można zmienić, ale w porównaniu do tego co dzieje się obecnie w schronisku to wtedy było lepiej. Przynajmniej psy były szczepione, odrobaczane, miały chipy i nie rozmnażały się między sobą. Na forum wolontariuszki jesteśmy w trzy. To nie licytacja ile kto domów znalazł i ile kto pomógł, ale możesz sobie poczytać wątki wszystkich psów, którym pomogłyśmy i które miałam na tymczasie. Malwi odkąd jest nowy kierownik bardzo zaangażowała się w działalność schroniska i bardzo mnie to cieszy, ale z drugiej strony broni jego działalności mimo, że dzieje się źle. Teraz niestety już do schroniska chodzę bardzo rzadko, bo kiedyś szłam tam z radością bo wiedziałam, że spotkam uśmiechniętych ludzi, z którymi pogadam o psach w schronisku. Teraz już od bramy czuję nieprzyjemną atmosferę, nic tym ludziom nie zrobiłam a traktują mnie jak intruza. Jak chciałam zrobić zdjęcia Karen (po tym jak Malwi napisała, że niestety nie udało jej się dotrzeć do schronu i zrobić nowych zdjęć) to niechętnie pani pracownik się zgodziła. Po czym wyszła i za chwilę wróciła, że dzwoniła do Malwi i ona przecież osobiście wysyłała zdjęcia do Syli więc nie wie po co jeszcze ja robiłam zdjęcia. (To po co by pisała na forum, że zdjęć jednak nie robiła?) Tak samo pan kierownik twierdzi, że to Syla sama powiedziała Malwi, że nie chce aby Karen była szczepiona i odrobaczona. Ja ze swojej strony finansowo pomóc nie mogę natomiast załatwiłam pomoc ze stowarzyszenia, bo stowarzyszenie o istnieniu Karen w ogóle nie wiedziało a tak dorzucą parę groszy co na pewno się przyda.[/QUOTE] No może za bardzo się wkurzyłam, bo jest tylu pianobijców na forum, że gdyby przerobić ich energię z postów na finanse, można by utrzymać co najmniej jedną fundację. Przepraszam, ale wygladało to dla mnie tak jakbyś wpadła tu narobić bałaganu. Wiem, że tam sie dzieje źle, ale jeszcze bardziej wkurzająca jest postawa tzw. włodarzy. Ech. Szkoda mówić.
  4. nie dostałam linku. przeszukuje i nie moge trafic
  5. a ja powiem, że przykre to jest, że w szczęściu Karen jest takie gorzkie ziarno. Missy, skoro wiesz, że tak jest źle, to weź sie do roboty. Pomóż tych ludzi naprostować. Pomóż zwierzętom znajdując im domy. Choćby tymczasy. Skąd wiesz co mówi kierownik? Jesteś tak blisko niego? Może Malwi nie do końca sprawę wybadała, do czego przyznala się, ale jakoś wolontariuszy z ostrowskiego schronu zbyt wielu nie ma na forum. Przynajmniej ja ich nie widziałam. Więc tym bardziej szanuje starania Malwi, żeby uratowac staruszkę. Syla i tak wzięłaby Karen, a moze tym bardziej wzięłaby Karen. Uważam, że w przypadku Karen należy zamknąć rozdział ostrowski i skupić się na pozyskaniu pieniędzy na badania i leczenie psinki. Zrobisz dobry uczynek jeśli rozpropagujesz bazarki i mikrobank.
  6. śliczności chłopaczek
  7. zapewne sterylizacja. Wczoraj po poludniu i dziś nie bylo problemu, więc nie jest to problem trzymania moczu. Sądzę, że to ustabilizuje się. Sterylizacja nie jest obojetna dla psychy pieseczki
  8. [quote name='mussimusk']znajomy wet o bardzo dużym doświadczeniu powiedział mi po obejrzeniu materiału filmowego że to: Jest to wynik zaniedbania[/QUOTE] to mam propozycję, aby skonsultować to z nieznajomym wetem, żeby nie było wątpliwości i pomówień o opinie tendencyjne. Jeśli te opinie sie potwierdzą, to może wyniknąć z tego niezbyt fajna sytuacja. Zaczekajmy jeszcze na informacje od Supergogi.
  9. [quote name='jadwiga']:oops::oops::oops:jeszcze raz przepraszam za zamieszanie,absolutnie nie czuję się obrażona, widocznie tak miało być...traktuję to raczej jako słuszną karę za to, że wzięłam udział w bazarku dla własnego zysku a nie żeby pomóc...:p[/QUOTE] eee, nie przesadzaj. Bazarki sa po to żeby pomóc, ale przy okazji dla własnego zysku. Przecież kupujemy tam "na lenia" bez chodzenia po sklepach, za grosze, rzeczy na ogół unikalne lub rzadko spotykane. Zysk jest. ja np. kupuje ksiązki, świeczniki. Ile musiałabym nabiegac się, żeby to kupić? A tak ja mam okazyjnie, ale przede wszystkim piesy maja pieniądze. Fajnie jest jesli ktoś zapłaci górką czyli z nadwyżką, ale nie musi. btw. Rozesłałam wici w sprawie książki
  10. Cieszymy sie, że Józio bryka. Te wymioty moga miec tez podłoże nerwowe, kłakowe, wątrobowe, nerkowe i nie wiadomo co jeszcze
  11. dlaczego tu tak cicho? Czyżby złe wieści?
  12. może zmienić tytuł na Karen-......-....- juz w bdt u Syli
  13. ona ma taki fajny nochalek, że od razu humor polepszył sie mi
  14. Jestem goła-niewesoła, ale mogę wpisac Derunie na listę psow potrzebujacych leczenia i zbierać na nią w czerwcu w Meluniowym Sklepiku. Moje bazarki maja wspomóc koszty leczenia i długi u wetów. Jesli nadal będzie potrzeba zbierania pieniedzy na leczenie proszę o przysłanie mi powiadomienia po 20.05. Tymczasem zapisuje i będe zagladać Zapraszam do obejrzenia Aksonkowego Sklepiku Zbieramy na leczenie 5 psów i mikrobank Taką pomoc mogę zaoferować
  15. [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6209/zdjcie0094q.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/7683/zdjcie0114d.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/9879/zdjcie0115t.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2457/zdjcie0089t.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6421/zdjcie0004j.jpg[/IMG] Czyż to nie jest cudowny piesek? Przylepka straszna. Uwielbia ludzi i psy. Z kotami jak widać też świetnie porozumiewa się. Lubi bawić się. Z kimś i sama też. W ogole jest fantastycznym pieseczkiem
  16. [quote name='monika55']Czekamy, czekamy. Nasza Lucy odeszła za TM.[/QUOTE] Bardzo mi przykro. Trudno o slowa pocieszenia.
  17. nieśmialo zaproponuję naniesienie zmian w tytule, szczególnie, ze ta Warszawka jakoś nie wyszła na zdrowie Misiowi - Horacemu i Mishce.
  18. [quote name='alice midnight']Hehe chyba, ze chlanko mleka... dzisiaj były dwa telefony w sprawie Kajta, jeden bardzo dziwny, drugi fajny, młode dziewczyny szukają pupila, zdrowego...długo porozmawiałysmy i przekazałam numer do Cioci Malibo, może Kajtula znów przyniesie domek innemu koledzie. A ten dziwny to...no..miałam wrażenie, ze ktoś pijany robi sobie jaja..[/QUOTE] trzeba bylo mu zaproponowac na wytrzeźwienie zagryche z larw...
  19. jest absolutnie przepiękna! Bede pytała o domek dla niej. Mam nadzieję, że nie będzie nietaktem zaproszenie do [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/206865-prosz%C4%99-nie-wpisywa%C4%87-si%C4%99-tworzymy-Aksonkowy-Sklepik/page3"][SIZE=4][COLOR=magenta]Aksonkowego Sklepiku[/COLOR][/SIZE][/URL] [/B]Zbieramy na leczenie 5 psów i na mikrobank.
  20. [quote name='alice midnight']Mam nadzieję...ale te ześwirowane instynkty to jakies przekleństwo po prostu. Przeciez ja prawie płacze :/ jak myślę, ze cos zrobiłam nie tak na jej niekorzyść. normalnie jak to się mówi.. żal.pl Już wiem na 100%, ze to karliczka i sie zakochałam w toperzach dzięki niej... zostało mi trochę larw...ktoś się skusi na nocną przekąskę?[/QUOTE] Chyba bedziesz miala na zgrychę pod nocne chlanko z rozpaczy i tęsknoty za Toperkiem.
  21. Syla, nie dołuj sie, bo Karen będzie źle się czuła w smutnym domu. Ciesz się, że jest juz u Ciebie i nie zginie gdzies tam od igly i w samotności. Biorąc staruszki, zawsze musimy sie liczyć, że szczeście jest bardzo krótkotrwałe, a smutek trwa długo. Po odejściu Meluni, jedno mnie trzymało w pionie: dalam jej 3 miesiące milości, ciepla, przytulania.
  22. Dziewczyny,pomóżcie reklamować [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/206865-prosz%C4%99-nie-wpisywa%C4%87-si%C4%99-tworzymy-Aksonkowy-Sklepik/page3"] [SIZE=4][COLOR=magenta]Aksonkowy Sklepik[/COLOR][/SIZE][/URL] Plizzzzzzzzzzzzz. [/B]Dziś i jutro też pracuję, w przerwach rozsyłam, ale potrzebujemy jeszcze więcej klientów, żeby zarobić m. in. na Dropsa.
×
×
  • Create New...