Nie wiem, czy to ja powinnam przekazać tę wiadomość, ale widzę, ze malibo gdzies ląfruje chyba.
Smolinka jutro wieczorem jedzie do nowego domku.
Nie wyobrażam sobie, zeby nie był stałym.
Ona jest taka fajna, trochę psotna, wielki pieszczoch, robi smieszne miny.
Nie możliwe, zeby teraz miało sie nie udać.