-
Posts
8496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inga.mm
-
Oślepł siedząc kilka lat w chlewie!!! Bezik ma dom.
inga.mm replied to nescca's topic in Już w nowym domu
[quote name='danavas']ciotJurandowe...to była droga przez mękę.... jeszcze przed wyjazdem złapałam gumę...jak to blondi oczywiście w zapasie tez flak.......całe szczęście wpadł na mnie wybawca...mąż Nescci..napompował zapasik a pan wulkanizator zrobił resztę....pomyślałam sobie, że teraz to już nic się nie może stać.... o 13tej zapakowałam mamę z Bobim do auta i pojechałam po Juranda....jechała z nami tez Kasia(kaszexx) - przypadło jej zaszczytne miejsce z tyłu razem z napalonym Jurandem na kanapie....Jurek bzykał wszystko...siedzenia, podłogę, nogę Kasi...wskakiwał pod tylną szybę i pykał zagłówki a całą drogę wył arie operowe... na początku było śmiesznie ale po 100 km i kilku objazdach już nam głowy pękały....znów pomyślałam....gorzej nie będzie...pomyliłam się.... jakieś 50 km przed Wrocławiem przypomniało mi się jak mój Jarek mówił tydzień temu:"pamiętaj..wlej płynu do chłodnicy"...lepiej późno niż wcale...płyn dolałam, ale korek od zbiorniczka z płynem wypadł mi z reki w wleciał pod akumulator..30 minut próbowałyśmy go wyciągnąć....oczywiście się nie udało...a wizyta umówiona na godzinę, my na tych objazdach straciłyśmy sporo czasu.... nie miałam ani pół klucza żeby ten akumulator uwolnić.....mój chłop się na mnie darł przez telefon, że jak pojadę bez korka to on mnie zaciuka......Jurand co podleciał to bzykał mi łydkę.... nie wytrzymałam i jednak postanowiłam jechać bez korka zębami potargałyśmy stare prześcieradło na którym wożę psy....i z tych kawałków oraz starej zakrętki zmajstrowałyśmy nowy korek....wypasiony szkoda że nieszczelny....z obiema gałkami wlepionymi we wskazówkę temperatury pojechałyśmy dalej....spoko jazda...nic się nie dzieje na 10 km przed Wrockiem tak się wyluzowałam że odkleiłam oczy od tej wskazówki i się zagotowało..... no to postój....zaraz na wjeździe do miasta....korek obrzydliwy...my na poboczu, moja mama już zrezygnowana, że nie zdążymy....auto się gotuje...stałyśmy tam ponad 20 minut i czujecie że nikt się nie zatrzymał żeby pomóc...a wszyscy nas w tym korku żółwim tempem mijali....w końcu się schłodziło...wylałyśmy wszystkie butelki wody zabrane na drogę....brudna po łokcie z nowym "ulepszonym" korkiem pojechałam dalej.... na dworze ponad 20 stopni a my ogrzewanie włączone na full, żeby się fura nie grzała...Jurand wyje, my upocone jak prosiaki... w głowie wizja że jedziemy na darmo bo miałyśmy być między 16 - 18 a nawigacja pokazywała że będziemy po 18tej.... już nam zwisało to że nie będzie czym wracać do domu, byle by ta wizyta się odbyła....co chwilę ktoś na nas trąbił i pokazywał ze nam kapie spod maski...ja już wpadłam w śmiech histeryczny....na szczęście wet jeszcze był....jak nas zobaczył to zaproponował żebyśmy się wyciszyły na chwilę...hehehe..zbadał chłopaków i nie wziął ani grosza za wizytę...chyba z litości...tylko nie wiem czy się bardziej litował nad ślepymi czy nad wyglądającymi na psychiczne babami które w kółko mówiły tylko o chłodnicy... sąsiadem profesora Kiełbowicza jest mechanik który uratował nasz powrót do domu i uwolnił korek który jakimś cudem nie wyleciał i nadal leżał pod akumulatorem.... ta wycieczka trwała prawie dziesięć godzin...jak wróciłam wczoraj to już nie miałam siły pisać.... Na koniec Jurand dostał wypasiona nową smycz bo starą zjadł ledwo ruszyliśmy...[/QUOTE] kiedys miałam adres do Joanny Chmielewskiej. Moze wysłac jej to? Chyba kupiłaby ten opis, jeśli wczesniej nie padłby ze śmiechu Poczekajmy z wszelkimi krokami do wyjasnienia tajemnicy Profesora (brzmi jak tytuł książki) -
[quote name='Selenga']Mogę Ci wysłać "instrukcję obsługi" takich aukcji :) zawsze to parę pułapek mniej będzie do ominięcia i mniej aukcji zablokowanych przez allegro...[/QUOTE] Selenga, ja też bym poprosiła. Kiedys o tym rozmawiałyśmy, ale sie rozmyło. Teraz moze za jednym zamachem byś nas obdarowała?
-
Maleńka Mimi już w swoim wymarzonym domku !!!
inga.mm replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
U mnie tylko awaryjnie domek, bo mnie ostatnio wiecej nie ma w domu niz powinnam być -
Oskalpowane ciałko Michaela...wpadł pod kombajn?
inga.mm replied to danavas's topic in Już w nowym domu
potrzebna pomoc i to bardzo [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/215438-Kilkumiesi%C4%99czna-wyg%C5%82odzona-i-katowana-sunia%21PILNIE-potrzebny-DT-zobacz-ludzkie-dzie%C5%82o"]Kilkumiesięczna wygłodzona i katowana sunia!PILNIE potrzebny DT-zobacz ludzkie dzieło[/URL] [/B]a dziś (środa) dorzucę Wam stresa [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/215637-Skazana-na-powoln%C4%85-%C5%9Bmier%C4%87-%C5%82ysa-udr%C4%99czona-suczka-potrzebna-pomoc%21"]Skazana na powolną śmierć-łysa, udręczona suczka-potrzebna pomoc![/URL][/B] -
SANTO już 5-ty rok w schronisku czeka na dom!!!
inga.mm replied to Noemi1's topic in Już w nowym domu
Z pracy podglądam, a tu cisza...- 297 replies
-
- do adopcji
- pies adopcja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Rzadko kiedy. W ogóle unikam mięsa, ale muszę ze dwa razy w tygodniu zjeść, bo organizm się domaga
-
Ohrzdlywość!!! Fuj! Ble!
-
[quote name='Iljova']CO !!!!!!!!!!!!!!!Rybki są zdrowe i pyszne wolę ryby niż mięso[/QUOTE] W życiu!!! RYBOM MÓWIĘ STANOWCZE NIE!!!!
-
[quote name='ewu']To okropne , my płaczemy a ci ludzie , którzy swojego psa, członka rodziny..., przywiązali i zostawili jak rzecz- żyją sobie bez wyrzutów sumienia.[/QUOTE] Otóż to! Chciałabym ich tak przywiazac i zostawic gdzieś.
-
[quote name='Iljova']A ja właśnie mam zamiar coś zjeść,ale nie słodkie, bo wcześniej jadłam i już nie mam chęci teraz czas na rybki[/QUOTE] o Mamooo, rybkom mówię stanowcze NIE!!!
-
[quote name='iljova']fajnie nam wychodzi to pisanie ze zmęczenia albo z głodu ;-)[/quote] ja wciągnęłam pawełka śmietankowego!
-
[quote name='Iljova']No widać że nie dobrze z Tobą skoro piszesz o wężu który wiezi psiaka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] nie więzi, a wiezie! I okazało się, że on jakiś tamtejszy. Dzikus okrutny, gryzł, wierzgał, obfajdał dookoła i spier...... Polecieli za nim i okazaŁo się, że on chyba domny, bo w jakąś posesje sie wbił. Oczywiście mowa o psie, a nie o Wężu!
-
[quote name='ewu']Dasz radę ,żaden problem. Jeśli możesz ... Jak będzie allegro cegiełkowe to pieniądze też napłyną.Odpowiednie jedzonko i będzie kuleczka :) Wespół-zespół i sunia będzie radosna i grubiutka. Tych gnojków to powinno się zaskarżyć , jak teraz zaczynają to aż się boję co będzie dalej.....:(((((Swoim rodzicom powinni w przyszłości dokopać, w końcu ładnie ich wychowują !!!![/QUOTE] a moze dokopmy tym rodzicom i tym gnojom teraz? po co czekać? aż kompletnie zbandycieją? i jeszcze będziemy płacić na ich utrzymanie w pierdlu!
-
[quote name='iljova']no nie przesadzaj ty nam tam nie padaj :( dasz radę :-)[/quote] staram się pozbierać do kupy, ale ciężkooooo.... WŁAŚNIE MÓJ WĄŻ WIEZIE RATLERKA ZE WSI. KOMPLETNIE ZDZICZAŁEGO. PEWNIE TO NIE RATLEREK ALE JAKIES TAKIE MALE. aaa, zeby było jasne - porzuconego jakies 2 miesiące temu
-
[quote name='Iljova']Jedyny plus mojej pracy to wolne soboty i niedziele, chociaż czasami zdarzy się praca w sobotę, ale rzadko. :-) a do której musisz siedzieć ???[/QUOTE] Az padnę - czyli musze zrobić sprawozdanie dla PARPu na poniedziałek, a podstawową tabelę dostałam wczoraj
-
Karen - mikro psia prababcia - za TM [*]
inga.mm replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Agucha']ingo.mm - czy pieniążki dotarły? W dalszym ciągu nie mam danych do przelewów od reszty zainteresowanych. Oj, tak! Bardzo przepraszam, że nie potwierdziłam, ale nie zaglądałam kilka dni do banku. Przekażę te 40 zetów na [FONT=Georgia]Tośkę z [/FONT][FONT=Georgia]Sieropsińca Dziękuję w imieniu Tośki [/FONT]