Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Mogę założyć Misiowi wątek, jeżeli ten jest zbyt mało czytelny. Może faktycznie warto założyć, jako nową kartę... :) Skoro tak, to założę mu w poniedziałek. Wątek mogę prowadzić, ale niestety na skarbnika się nie porywam. Mnie również bardzo żal Misia, bardzo lubię takie psiaczki i żałuję, że nie mogę mu pomóc... Też myślałam, by wyadoptować je oba do jednego domku: ale po pierwsze, bardzo się nakręcają, a po drugie: to mało realne, nawet na samiutkiego Misia nie ma chętnych... Trzeba mierzyć siły na zamiary chyba... tak mi sie wydaje.
  2. Biedna, wystraszona bulwa :< Chciało się Wam do w-wy na wystawkę jechać? :D
  3. A mnie się wydaje, że psiaki się przyzwyczają do nowych warunków. Braszka to jeszcze szczeniak, więc szuka mentora: kocha już wiolhelm, Misio jest dla niej atrakcyjny, ale dla każdego dzieciaka kolega jest ciekawszy niż "rodzice" ;) Jak zniknie Misio, to będzie miała wiolhelm na wyłączność + kota i będzie też szczęśliwa. A Misio przychodzi do Braszki, bo innego świata nie zna.... ale np. może się okazać, że równie dobrze byłby świetnym jedynakiem. Spójrzcie na nasze dzikuski: też nam mówiono, że żal rozdzielać Murzynka-Gucia z Likusią, a Tinusię z Moriskiem (wówczas Rudego). A teraz świetnie sobie radzą. Psy są bardzo plastyczne. Bardziej niż nam się wydaje. Trzymają się razem, bo innego świata nie znają, ale jak już poznają uroki mieszkania z człowiekiem to bywają nawet zaborcze o tego człowieka. wiolhelm nie może przygarnąć obu psiaków, a chętnych na jednego obecnie nie ma... więc adopcja "dwupaku" to wciąż marzenie, a nie jakaś realna szansa... Większą szansę Misio na normalność ma dopiero u ludzi... najpierw hotelik, bo psiaka z ulicy obecnie nikt nie chce (Misio ma wciąż ogłoszenia ode mnie), a potem wio! do siebie. Na jednego psa nie mamy deklaracji. A co dopiero mówić o dwóch... W związku z tym upieram się przy tym, żeby do Murków pojechał Misio. Nie oszukujmy się, dokarmianie to żadne wyjście... pies jedną zimę może przeżyć, a potem zostac potrącony przez samochód... ulica nie jest bezpieczna... zwłaszcza dla tak ufnego psa... to nie dziki pies (ani ty bardziej dziki kot!), ale ufny, mocno proludzki pies, łaknący kontaktów i przytulania. Nie nadaje się do życia ulicznego. na razie ma farta... ale jak długo będzie miał? No nie wiem... może się mylę... ale wg mnie nie ma co kombinować i najpierw należy spróbować pomóc Misiowi: skoro Braszka ma szansę zostać u wiolhelm.
  4. Belissimo to jak mój kurzyk... ale uszka troche inne :D cuuudny!
  5. uuu, ile jedzonka! <3 Super taka impreza.... :D A bigos! no wiadomo, że smaczny!
  6. Oczywiście tu widać Twoją ogromną pracę, Murko! Dziewczynki świetnie się spisały jak na pierwsze chwile, ale nie oszukujmy się... że to wynik Twojej pracy! DZIĘKUJĘ!
  7. Braszkę oddał. Jak zwiewa, to przyprowadza do wiolhelm.
  8. Braszka może zostać u wiolhelm... ale że wiolhelm mieszka tam, gdzie i Misio.... to uciekają do siebie. Właśnie tak....
  9. Apsik w drodze do lecznicy:) Troszkę zestresowany...
  10. Ojejku... mam nadzieję, że Toni okaże się łagodnym psiakiem :(
  11. I jak kociak miewa się dzisiaj? Dora znalazła jego rodzeństwo... dobrze rozumiem? Odmawiają pomocy... ale kto? fundacje? czy to koty czyjeś i ktoś nie chce oddać? Mój tygrysek w poniedziałek jedzie do Lublina. Wiozę go z Tomaszowa do Zamościa (całkiem możliwe, że podrzuci mnei brat, bo ma jechać na badania w tym tygodniu: jak nie, podjadę busem), a z Zamościa pojedzie ze studentką szynobusem do Lublina. Specjalnie w dzień wolny od pracy przyjeżdża z Lublina do Zamościa, by wrócić z kotkiem i przekazać Foondacji Felis. Niesamowita Osoba :) Zwłaszcza, że nie chce za bilety ani grosza... WOW. Dziękuję Wam też za pomoc, Madie za chęć wsparcia finansowego (ale mnie aż głupio przyjąć, lepiej te pieniążki przeznacz na bezdomniaki dory... zwłaszcza że masz zwrot z adopcji... ja te 20zł znajdę jeszcze), Dorze za ogłoszenia, Baltimoore za wsparcie... dziękuję...
  12. kiyoshi, Hiltonek jest u hop! Tutaj masz jego wątek: I faktycznie z Hiltonkiem też niełatwa sprawa... :( Biedne są te psie dzieci... zaniedbane....
  13. Masz rację... nie wytrzymałam i zadzwoniłam... :) Tinusia bardzo grzeczna. Na początku była mocno zestresowana, ale była już z Panią na spacerku, sunia zrobiła sii i koo :) Jakiś psiak ją obwąchał to pokazała ząbki. Na pierwszy schodek miała obawy, ale Pani ją zachęciła i następne przemierzała coraz śmielej. Pod koniec pobiegła szaleńczo. Teraz jest już po kolacji i śpi na wersalce obok Pani. Pani na razie jest zachwycona Tinusią, mówi o niej ciepło "moja Tinusia". :) Powiedziała, że po dzikusku nie ma śladu, że to, że była na początku wystraszona to ona się nie dziwi: nowe zapachy, nowe wszystko.
  14. Zamojskie schronisko to nie wyjście.... choć rozumiem, że możecie być zmęczeni... :( współczuję! Myślę, że nie ma na co czekać i naprawdę podejmować działania... jesień zbliża się wielkimi krokami... Wiolhelm, co z Twoją deklaracją? Dasz radę wpłacać 100zł/msc czy chociaż część tej deklaracji na Misia? Wiem, że sytuacje w życiu się zmieniają... ak deklarowałaś się był maj, teraz możliwe, że sie pozmieniało... To ważne, by każdy, kto wcześniej się deklarował potwierdził/zaprzeczył możliwość wpłacania deklaracji. Dzięki temu będziemy wiedzieć, ile wstępnie mamy, a ile brakuje. Skarbnik też jest potrzebny, czy ktoś mógłby nim zostać?
  15. Ufff... wieści z pierwszych chwil Likusiowych w miarę optymistyczne, trochę para ze mnie zeszła. Co do umowy... bardzo mi przykro z powodu niedomówienia.... Po rozmowie z pierwszymi chętnymi, poprosiłam Bogusik, by Lika przeszła przez Wasze, bardziej doświadczone ręce niż moje. Faktycznie nie ustaliłyśmy wówczas, na kogo ma być podpisana umowa... więc przepraszam, że wyszła taka niespodzianka, poczuwam się winna... To nie tak, że nie chciałam się przyznać do Liki ;), bo mam do niej szczególną słabość. Do Pani Krystyny dzisiaj nie dzwoniłam, bo pomyślałam, że wszyscy są mocno zestresowani i lepiej będzie jak zadzwonię jutro, gdy emocje troszkę opadną. Choć mnie oczywiście skręca... Zadzwonię jutro koło południa, dopytam jak minęła noc... może szafirek opowie coś o przekazaniu Tinki.
  16. Wygląda na zrelaksowanego :)
  17. Dziękuję, że zaglądasz :) Podmieniłam na razie zdjęcia w tym ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/malutki-misio-idealny-pies-dla-rodziny-CID103-IDml08S.html
  18. ewu.... dziękuję :)
  19. Dobrze, że już poza schroniskiem i jadą... Dzisiaj ma być naprawdę ciepło... oby spokojnie dojechali...
×
×
  • Create New...