Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Zaktualizowałam ogłoszenie Sagi, podmieniłam też miasto na Warszawę. Lublin jakby chciał, to by się już w Sadze zakochał. Może warto byłoby wyróżnić ogłoszenie Sagi? https://www.olx.pl/oferta/piekna-puchata-saga-nowofundland-w-wersji-em-CID103-IDsT7E7.html Dzisiaj zeruję statystyki z ogłoszenia. Prezentują się one (na tę chwilę) tak: Wyświetleń: 257 Tel: 23 Obserwuje: 24
-
Niestety, ja graficznie to tak nie bardzo... mam jedynie ten plakat-grafikę, którą podesłałam 1 stronę temu ;) Może ktoś z dogomaniaków bardziej się ima takich rzeczy, ja nie umiem. Dorobiłam Roxi olx-a na Lublin. Podsumowując, Roxi ma ogłoszenia na Warszawę, Wrocław, Poznań, Kraków i Lublin. Jak teraz nikt nie zadzwoni to ja chyba się załamię. https://www.olx.pl/oferta/a-la-corgie-swietna-kandydatka-na-przyjaciela-calej-rodziny-CID103-IDu4nHr.html
-
Skoro ona taka żerna jest to może by podkarmiać ją z ręki? i podczas karmienia, czyli np. wylizywania pasztetu z tubki, delikatnie próbować ją dotykać np. rękawicą? A podczas posiłku, kłaść też szczotkę do czesania gdzieś obok? Ze strachulcami często też działało u mnie tzw. barowanie, czyli otwieranie baru w sytuacjach, które mogły być stresujące albo straszne. Np. spodziewałam się, że np. ta smycz czy szczotka gdzieś mogą psiaka wystraszyć, więc to przewidywałam i zapobiegałam. Rozsypywałam smakołyki ("otwierałam bar") zanim szczotka się pojawiła i psiak jadł do momentu, kiedy ta straszna szczotka była w zasięgu wzroku. Potem "bar zamykałam", a ten bar zawierał wyjątkowe pyszności, niedostępne na co dzień. Podobnie było w przypadku lęku przed obcymi: psiak najpierw miał budowane super skojarzenie legowiska-azylu, tam dostawał super smakołyk-gryzak i jak goście przychodzili to psiak siedział na legowisku i wszamał super-extra smakołyk, który pojawiał się TYLKO jak byli goście (jak oni znikali, znikał też smakołyk). I to był taki super-smakołyk, smakołyk wszechczasów. Goście nie zwracali uwagi na psiaka, psiak mógł z bezpiecznej odległości obserwować strasznych obcych, a z czasem budował sobie fajne skojarzenia i można było zmniejszac odległość między psiakiem a goścmi. Ten sposób wymagał przewidywalności sytuacji oraz chęci współpracy choćby gości (żeby nie zwracali uwagi na psa; żeby w ogóle przychodzili częściej niż zwykle tylko po to, aby psiak mógł budować swoje skojarzenia), ale to była zawsze taka cegiełka do budowy pewności siebie psiaka. Metoda ta szkody nie robi, może nie zawsze działa, ale wydaje mi się, że w przypadku strachulców, z którymi miałam do czynienia mogła trochę wspomóc. Na mojego strachliwca łakomczuszka, ale to już bardziej w ramach ciekawostki, bardzo fajnie zadziałało również kształtowanie - zabawy klikerowe, gdzie każdy przejaw inicjatywy np. podczas zabaw z pudełkiem był nagradzany smakołykami (zabawa polega na tym, że wszystko, co pies wykaże podczas zajęć z pudełkiem: np. spojrzenie na niego, wyciągniecie szyjki, wąchanie, wchodzenie, trącanie łapą było nagradzane sowicie), ode mnie nie miał narzucanych żadnych zachowań podczas sesji treningowych. Bardzo ładnie mi się wówczas otworzył na nowości, jakiś taki się bardziej otwarty na nowości zrobił. Może coś uda się zmodyfikować pod Mimi i robić w tzw. międzyczasie. A jak nie... to nie :) Najważniejsze jest to, że Mimi u Ciebie dostała mądrze pojmowany spokój (bo spokój, a nie swobodę bez kontroli) i wolność wyboru - w DS tego zabrakło. Z tego co teraz piszesz to zastanawiam się, czy na pewno rozmawiamy o tej samej suni z łatką dzikiego zwierzaka, z której nic nie będzie, to tylko dzikie zwierzątko do oglądania jak określiła osoba, która poleciła DSowi oddanie suni... Chciałam pomóc suni i ucieszyłam się mocno, że spadłaś Mimi z nieba, bo wiedziałam, że te słowa o Mimi są dla niej krzywdzące i że uda się coś wyciągnąć z Mimi, ale nie spodziewałam się z pewnością określenia, że Mimi to normalna sunia:) a tu proszę, cywilizuje się. Jak pięknie. Miód na moje serce :) O jacie... to faktycznie... w moim domu rodzinnym swego czasu było dużo dochodzących kotów na stołówkę... ale niestety, żyjemy w mało kociolubnej okolicy i obecnie nie widzę żadnych kotów, tylko co jakiś czas słyszę, że komuś znowu zabito kota... nasz nie wychodzi - dla bezpieczeństwa. Zapomniałam już, co to znaczy mieć więcej niż jednego kota ;) a swego czasu było ich sporo. I zawsze jakiś stołówkowicz postanowił sobie u nas zamieszkać - wszedł do domu, dogadał się z naszymi i zostawał... a teraz jedynie ze stołówki korzystają jeże. I szczury. Co do kastracji, oczywiście na razie się wstrzymajmy, na ile to możliwe. W przypadku kastracji suniek lękliwców jest ryzyko pogłębienia się lęków i raczej jak już, to wskazane jest, jak sunia już osiągnie stabilność emocjonalną, poczucie bezpieczeństwa, parę rzeczy ma przepracowane - takie zdanie przynajmniej pokutuje wśród tych, do których mam zaufanie, jeżeli chodzi o szkolenie, wychowywanie psiaków.
-
Masz 11kotów? O rany! Jaki zwierzyniec, hihi :). Bardzo się cieszę, że są postępy smyczowe... ja płakałam, jak ją próbowałam wyprowadzić na smyczy :(. Obłęd, totalna panika. Mojemu Tacie też było żal malutkiej... No ale czas działa cuda jednak. A próbowałaś może ją czesać czy jeszcze to za duża ingerencja? Powiedz mi... kiedy skończyła się jej cieczka? Bo zapomniałam o to zapytać wcześniej, a przecież przed adopcją przydałoby się wysterylizować Mimiśkę - chociaż obawiam się trochę kastrować sunię to jednak by się przydało powoli o tym myśleć. Bardzo dobrze, że kurka się nie dała :)
-
No mój tez miał fazę, że trzymał sie przy tyłku... też jakoś do 8msc życia... potem wiem, że przez jakieś 2lata bujałam się nad jego niezależnością, ale też nie byłam za bardzo świadoma psa (no byłam dzieckiem), więc za bardzo nie umiałam? nie chciałam? pokazać mu że praca z ludźmi jest fajna i wiele traci na spacerach. Dopiero potem zaczęłam wykorzystywać jego poczwarkowy potencjał i teraz jest spoko. Tzn. kocha ze mną pracować i liczy, że będziemy to robić, a z drugiej ma swoją dozę niezależności i jak nic z nim nie robię, to on sobie znajdzie jakieś zajęcie, tylko co jakiś czas łypiąc na mnie wzrokiem i się meldując... ;) lubię to w nim: jak pracujemy, świata poza mną nie widzi; jak go zwalniam, to się zajmuje sobą, ale tutaj już nie zafiskuje się na swoje zajęcie, lecz mnie pilnuje. Fajny kundel mi się trafił :) Dlatego osobiście boję się psa nieodwoływalnego, dla którego środowisko jest ciekawsze niż ja... bo mam wrażenie, że mogę sobie nie dać rady. Teorię znam, kilku ludziom pokazywałam jak nauczyć psa pilnowania się na spacerach.. ale to co innego niż mieć psa na co dzień, która ma mnie głęboko w duszy... A co by nie było, psy myśliwskie mają swoją paiskownicę, i swoje zabawki... mam nadzieję, że Baron będzie zawsze odowływalny :)
-
Dodałam Dropsika na wrocławską grupę pomocową dla psiaków. Nie wiem, jaki jest odzew na tej grupie, ale jeżeli będzie, to dam znać i o Pysi - że szuka nowego DT, a najlepiej DS. Tylko muszę pomyśleć nad tekstem. U Dropsika to było kopiuj-wklej z olx. :) Pomyślałam jeszcze, że może warto poprosić Mikropsy o dodanie Dropsika na ich stronie? Co o tym myślisz, Poker? A czy Pysia jest na jakiś terierzych grupach?
-
Bardzo dobrze, że powoli uczy się zasad :) Brawo jaguska, brawo Mimi :) Spokojnie czekamy, hop! obiecała zapoznać się z wątkiem i pomyśli... Pokazałam ostatni filmik Kasi od Czesia dzikuskowego, zauroczyła się nią totalnie i też widzi w niej potencjał... też taka łobuzica jak Czesio, nawet gabarytowo podobni. Czesio w jej wieku przejawiał podobne zachowania. Też włączał mu się mały agresor. Czyli jednak Mimiśka się podoba i jest dla niej spora szansa, tylko musi trochę poczekać. Ale młoda jest, poczeka :).
-
A gdzie się konkretnie wybieracie i kiedy? :)
-
Pokazałam ;)
-
Jeżeli nie usuwałaś go ze swojego kanału to masz parę kroków do wykonania. 1). Logujesz się na swoim kanale na YT. 2). Klikasz "studio twórców" (najpierw na swój profil - kółeczko w prawym górnym roku, z nr 1. ; a następnie wybierasz "studio twórców", które podkreśliłam pod nr 2.) 3). Po lewej stronie, klikasz to co, mam na czerwono - "Menadżer filmów" 4). I teraz, powinny Ci wyskoczyć pod ta opcją, wszystkie filmy, które masz. Aby wybrać dany film, należy kliknąć na tytuł i skopiować link ;) Gotowe.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Masz rację :) Ale nawet nie wiesz, jak od wczoraj się uśmiecham :) Jejku! Brak mi słów! Doprawdy. Dziękuję. -
Ależ masz ślicznie, sielankowo, Tola :) A zwierzaki jakie szczęśliwe, zrelaksowane.
-
Ileż futerka...! A Dżetta wygląda tak niewinnie ;)
-
Wow, to się nazywa prawdziwa pasja i powołanie. Niesamowite. :)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
We Wrocławiu w nocy nieźle wiało :) Jest chłodniej, fajnie.