Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
TURUTUTUUUU! <fanfary> Orion, psi zabójca, pogromca innych samców już nie tylko wychodzi na wybieg z dwoma samcami... ALE! Na tyle zakolegował się ze swoim przyszłym współlokatorem (psem!), że dzisiaj po raz pierwszy bawili się w najlepsze. I to Orion zapoczątkował zabawę!!! HIT DNIA, hit nad hity! Orion w najlepszym przypadku psy ignorował, nigdy bym nie podejrzewała go o zabawę z innym psem! :) NO KTO BY POMYŚLAŁ?! Za parę dni ma być pierwsza próba spania pod jednym dachem Amika z Pimpkiem, ciekawe jak to się potoczy...?
-
Mittsu z łańcucha w DS:) Dziękuję za pomoc sunieczce:)
Tyśka) replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za domek dla Mittsu... Śliczne imię, bardzo mi się podoba. -
Coś się przytkało z adopcjami, nikt nie dzwoni :( Ani o cudną Lolcię, ani o szczeniaki z przytuliska, ani o mojego Oriona z łańcucha, ani o Mimi z gminnego kojca. :( Staruszkowo zgodziło się przyjąć Polę pod jednym warunkiem - o ile zostanie nauczona życia w psim stadzie, bo pani Krysia nie ma możliwości izolowania Polci od jej staruszków, zresztą nie chciałaby, aby młoda sunia zaczęła przeganiać jej zdziadziałe psiaki... :( I stoimy w punkcie wyjścia, bo w przytulisku nie mają możliwości włączenia Poli do psów, zwłaszcza że się panicznie boi i z kojca nie wychodzi... przytulisko też sceptycznie patrzy na DT. Psy stare, schorowane i kalekie mogą jeszcze jechać na DT (małe i niezapsione, i domowe), ale zdrowie i młode zwierzęta - niekoniecznie. Dzisiaj Gosia dostała zgłoszenie o dwóch półdzikich suczkach... a ja o suczkowej kopii Rudego-Moriska (piesek WiosnaA), nie zdziwię się że jego córka bo znaleziona została w okolicy... suczka jest dorosła, dzika i urodziła w opuszczonej szopie... w miasteczku wiejskim, gdzie gmina dysponuje tylko jednym kojcem, który jest wiecznie zajęty :( Szczeniaki już same jedzą i wychodzą z szopy, miot był bardzo liczny, teraz wsioki wyłapali psie samce (pewnie na łańcuch), zostały jeszcze malutkie szczeniorki i dwa pieski - no i ich dzika, ruda mama w białychs skarpetkach... U Loli wszystko dobrze, choć relacje z Sarą nie układają się najlepiej. Sara warczy i szczeka jak tylko widzi Lolę i próbuje atakować - suczki nie mają ze sobą kontaktów, a Lola siłą rzeczy zamieszkała w domu już od pierwszego dnia. Na szczęście tam wspaniale odnajduje się z kotami i psiakiem, podobno wszędzie jej pełno, że nie jest w stanie usiedzieć na jednym miejscu - nie da rady jej uchwycić na zdjęciach. Bardzo ładnie przesypia noce, robi postępy z chodzenia na smyczy, ślicznie się socjalizuje. Reaguje na swoje imię i jest po prostu cudna. I wydaje się, że ma więcej niż te 3-4msc, ale moze to złudzenie. Teraz tylko pozostaje znaleźć jej dobry dom...
-
Przeniosłam ogłoszenie z Katowic na Jastrzębie-Zdrój (jest wyróżnione), a z Krakowa na Tarnów - długo Amik się w obu miastach pokazywał i bez rezultatu. Obawiam się, że jego wygląd jest przekleństwem, bo wzbudza zainteresowanie ludzi, którzy szukają miłego psa rodzinnego, a nie psa do pracy, do jakiś użytkowych celów - oczywiście do sportu na poważnie się nie nadaje, ale jeżeli ktoś chciałby hobbystycznie, podwórkowo ćwiczyć dla siebie to obie strony powinny być zadowolone. Ja lubię takie psy jak Amik, zresztą jest bardzo podobny do mojego z wyglądu i charakteru (choć mój jest bardziej miękki), i żałuję, że nie mam możliwości adopcji Amika... :(
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I ja trzymam kciuki :) Po odpoczynku w górach na pewno nabraliście dużo sił :) Zazdroszczę. -
Ktoś wyróżnił moje ogłoszenia Rity, aktywne do 17. marca - dziękuję :)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ja też :D -
Wyczytałam na FB, że wróciła do właścicieli - odebrali ją ze schroniska.
-
Corsiaczka w mojej rodzinie wychowywała się z terierem, a te przecież słyszą z norowania i krajobrazów księżycowych na ogrodzie..., a że sunia pojętna i szybko się uczy... to w nowo wybudowanym domu psy podkopały się pod fundamenty... wystarczyło tylko na chwilę wypuścić je na sikupę przydomową i pojawiły się około metrowe i 1,5metrowe (weszłam cała) dziury przy domu i troszeczkę pod nim ;) A właściciele tylko pyk! zrobili zdjęcia, wzięli łopatę i zakopali. Ot, po problemie :) Teraz psy głównie wychodzą z właścicielami na ogród, a jak same to nie dłużej niż 10min. Trzymam kciuki za Martę i za Jej Rodzinę - oby mieli dystans do takich rzeczy :)
-
Pierwsze relacje z poznania Mimisi. Dokładnie dwa lata temu o tej porze przekazałam w ręce cudownej Jaguski naszą dziką lisiczkę. Jagusko, bardzo chcę Ci podziękować za te (już!) dwa lata wytrzymywania z rudzielcem, zwłaszcza jej rudym charakterkiem..., za to że nie narzekasz, lecz od dwóch lat rozbawiasz nas tutaj swoimi opowieściami. Za troskę, za humor, za cierpliwość, za dobre serce i za to wszystko, co robisz dla rudej i naszych braci mniejszych - DZIĘKUJĘ. I z racji, że bukiet kwiatów to za mało... to podsyłam bezkresną łąkę jak Twoje oddanie dla "maluczkich" (bardzo chciałam w okolicach rocznicy przyjechać i uściskać na żywo, ale trochę popsuło mi się zdrowie i chodzę po lekarzach) I daję słowo, że robię wszystko, co w mojej mocy, aby odnaleźć Człowieka Mimisiowego. TEGO prawdziwego.
-
Masz rację, chociaż ja się jeszcze łudzę na mniej zapsiony DT albo DS, zwłaszcza że jak sunia trafi do Staruszkowa to nie będzie zbyt często wieści, a mi leżą na sercu takie strachulce. Patrzyłam nawet na mapę, ale mam spory kawał do Staruszkowa, żeby tam podjeżdżać... Gdyby DT był w Poznaniu albo pod Poznaniem to bym tam jeździła regularnie... a tak :( Ten filmik napawa optymizmem, ale tylko filmik. Pola na co dzień ma kontakt z innymi ludźmi, a na nich reaguje paniką, tylko na opiekunkę reaguje jak widać... najgorsza reakcja jest na mężczyzn :( Ona początkowo panikowała jak padał deszcz i ten deszcz stukał na dach jej budy :((( nie wiem jak zniosła Sylwestra tutaj... Chciałabym jej pomóc - bardzo... ale równie mocno nie mogę jej pomóc.
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
To świetnie :) Czy namiary podać na Ciebie? -
Ciag dalszy aktualizacji... Pola tak reaguje tylko na opiekunkę przytuliskową, która ją oswajała kroczek po kroczku, przekonywała aby sunia wyszła z budy... Pod koniec krótkiego filmiku widać jej kalectwo i to, jak kica:
-
Posikiwanie to oddzielny objaw stresu, a mokre ślady po łapkach to oddzielny objaw - psom pocą się opuszki łap i czasem można zaobserwować to np. na stole w gabinecie weterynaryjnym, że po poprzednim psiaku stół jest mokry, odłapkowany (poza np. fruwajacą wszędzie sierścią). Weci od razu to sprzątają i dezynfekują, ale nieraz mi się zdarzało wejść jak jeszcze jakaś łapka była odciśnięta. Polcia na dobrą sprawę mogłaby uczyć, jakie istnieją u psów sygnały stresu, bo przejawia ich caluśki wachlarz :( Bardzo mnie to boli i ciągle się zastanawiam czy zapsione staruszkowo to dobry pomysł dla niej skoro ona bardzo, bardzo stresuje się nawet szczeniakami. Jednak nie ma dla niej innej opcji, chyba że ta pani z sanatorium wróci i ją weźmie... :( Albo ktoś się zlituje i da jej DT... ale kto to miałby być?
-
Sara w DS :)
-
4 suczki: 3 bardziej puchate, 1 gładkowłosa + 1 piesek; to miotowe rodzeństwo (ten największy czarny podpalany to piesek właśnie, najspokojniejszy zresztą :) ) Właśnie dodałam je do ogłoszenia i zmieniłam zdjęcie główne :)
-
To objaw silnego stresu, ją tak przeraża świat :(