Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Skarbnikiem suń została shoto. Sunie przebywają w awaryjnych DT w zamian za opłacenie karmy i weta. ROZLICZENIE SUNIEK: /16.01/ Wpłaty: Nadziejka - 8 zł. ONAA - 20zł Elficzkowa i siostra Elficzkowej - 40 zł Usiata - 100 zł mgog - 20 zł MEMORY i WIKTOR - 50 zł RAZEM: 238 zł Wydatki: STERYLKA MAMBY - FREEEEEEE za darmo, za nic za pieniądze miasta HURAAAA KARMA dla czekoladki: 15,97zł + 16,24zł (paragony na str. 4) KARMA dla Mamby 36,47zł (paragon na str. 9) RAZEM: -68,68 zł SALDO (z dn 16.01) +169,32 zł /17.01/ Wydatki: KARMA: 29,45zł (paragon na str. 8) SALDO (z dn.17.01. ) +139.87 /18.01/ Wpłaty: Marta S. - 30zł /20.01/ Wpłaty: Katarzyna K. - 50zł SALDO (z dn 20.01.) +219,87 zł /21.01/ Wydatki: KARMA: 68,90zł (paragon na str. 10) SALDO (z dn 21.01.) +150,97zł /28.01/ Wydatki: KARMA: 53,34zł (paragon na str. 13) SALDO (z dn 28.01.) + 97,63zł /30.01/ Wpłaty: Agat21 - 20zł Katarzyna K. - 50zł SALDO (z dn 30.01.) + 167,63 zł +zapas dziesięciu puszek /31.01/ Wpłaty: Aldrumka - 30zł SALDO (z dn. 31.01.) +197,63 /08.02/ Wydatki: Karma RC dla suń z laktacją - 26,70zł (paragon na str. 16) Podkłady - 8,50zł (paragon na str. 16) SALDO (z dn. 08.02) +162,43zł /11.02/ Wydatki: Karma RC starter - 24,00zł Dental P. Krokodyl - 3,00zł Karma GranCarno i RC mini starter - 72,86zł /20.02/ Wydatki: Karma - 63,72zł (paragon na str. 18) Karma - 38,64zł (paragon na str. 18) /24.02/ Wpłaty: Z bazarku Nadziejka - 187zł Nadziejka - 12zł /03.03/ Wydatki: Karma - 28,69zł (paragon na str.21) /04.04/ Karma - 23,01zł (paragon na str.21) Karma - 23,60zł (paragon na str.21) SALDO (z dn. 07.04) - +75,30zł Wpłaty na operację suni: /07.02.2017/ Dusia-Duszka - 30zł elficzkowa - 30zł siostra elficzkowej - 50zł Bogusik - 50zł Ewa R. - 40zł Agnieszka P. z FB - 27zł Ela M. - 100zł /08.02.2017/ Nesiowata - 20zł Joanna Maria K. - 30zł Dulska - 100zł /09.02.2017/ elficzkowa i siostra - 50zł Marta S. 30 zł Wiesław R - 100zł RAZEM: 657zł Operacja Mikusi - 350zł (paragon na str.21)307 SALDO (zebranych pieniędzy na operację) 657-350= +307zł Sterylizację (200zł) opłaciła gmina, JUHU! :) Operacja miała wynieść 400zł, ale Pani Wetka nam dała rabat, JUHU! Razem na koncie psiaków 75,30 + 307 = 382,30zł Z racji, że sunia została na DT na stałe trzeba było rozdzielić pieniążki Shoto podjęła decyzję, by rozdzielić te pieniążki na 3 równe części: Po 127, 43zł poszło na konto Tinki i Liki (shoto wyśle bezpośrednio do Murki, bo tak wygodniej), więc na konto Murki ląduje 254,86zł Tinka i Lika dwie dzikie przyrodnie siostrzyczki, które po paru latach mieszkania na ulicy trafiły dzięki Dogomaniakom do Murki: Na konto Murki dotarło 255zł :) Pozostałe 127,43zł zostaje dla Mikusi - by wesprzeć Rodziców shoto. Sunia i tak miała u nich być jeszcze na DT do końca rekonwalescencji (przez 2,5msca), więc te pieniążki będą przeznaczone na weta i jedzonko do końca rekonwalescencji.
  2. A to rozrabiara... :) Ciocie, desperacko zapraszam. mam nadzieję, że Figunia się nie obrazi...
  3. Sunia z czasem nauczy się chodzic na smyczy, trzymam kciuki :) Mam nadzieję, że nasza pinczerka Ineczka się nie obrazi jak zaproszę na wątek suń:
  4. I ja nieustannie czekam na wieści! Pogoda faktycznie fatalna. Nieśmiało zaproszę Was na wątek dwóch suń :(
  5. Piątek trzynastego. Małe wschodnie miasteczko przy granicy polsko-ukraińskiej... Mało rąk do pomocy, zwierząt do ratowania wiele. I nagle wiadomość od zamojskich Dziewczyn: shoto, ratuj! w rowie mieszkają dwie krótkowłose sunie! Na dworze mróz ściska, a one leżą w rowie pod konarem. Ludzie mijają je bez drżenia serca, bo przecież to tylko kolejne, bezdomne psy.... Ale one zamarzną! Shoto odkłada więc wszystko i jedzie do wskazanego miejsca - dobrze wie, że jak Ona coś nie zrobi to ten świat będzie uboższy o dwie małe duszyczki. Na miejscu - dramat: malutka Czarna sunia (pewnie kupiona za stówkę jako pinczer....) broni drugiej, Czekoladki (również takiej, co pewnie byłą kupiona jako pinczer - ups, troszkę urosła... ) Shoto klęka obok niej, a Czarna natychmiast zmienia się w malutką, kcohaną glizdę-przytulaszczkę, jakby chciała powiedzieć "uratuj nas, my tu zginiemy!". Więc pac - do samochodu. Czekoladka widząc, że zabierają jej przyjaciółkę, woła "ja też jestem, też chcę żyć". Sunia jest w zaawansowanej ciąży, zaraz lada chwila urodzi. Plan jest na razie jeden - psiaki muszą trafić do naszej przechowalni psów. To jest dramat! Ale nie ma innej opcji. Muszą tam trafić. Shoto dojeżdża na miejsce. Patrzy i liczy: jedna, druga... i trzecia. SUNIA RODZI! Więc raz-dwa: szybko czarną oddać do przytuliska. W te pędy w tył zwrot i do weta! Wet obejrzał, zrobił usg: sunia jeszcze będzie rodzić... Szybkie telefony do znajomych i ufff, udało się. Sunia ma lokum na 2tyg. Obecnie ona i jej trzy szczeniaki... Ale i tak obie szukają DT: Czarna nie przeżyje w kojcu! A Czekoladka za miesiąc znowu trafi na bruk... To nie jest kolejne wołanie o pomoc, to już jest błagalny płacz o to, byśmy znaleźli pomoc dla Czekoladkowej Mamy oraz Czarnej. Ni to pinczer, ni to jamnik, ni to nie wiadomo co, ale cudowna: Mała zadziora, ni to pinczer, ni to terier, ale kochana. W MZD: EDIT: Czarnuszka (Mamba) dn. 16.01. trafiła do elficzkowa... zupełnie awaryjnie! Dziękuję elficzkowa! Mamba dn. 28.01 pojechała do DSu! Czekoladka była u weta... RTG wykazało, że sunia potrzebuje operacji na CITO. :( Cierpi na aseptyczną martwicę główki biodra i każdy ruch wiąże się z ogromnym bólem. Niestety, sama operacja to koszt 400zł. Podczas jednej narkozy chcemy zrobić też sterylizację, ale niestety - gmina nie chce opłacić nam sterylki. POTRZEBUJEMY AŻ 600zł! Pomocy! Wydarzenie suniek: https://www.facebook.com/events/356854681365701/
  6. Jak dobrze, że nie było komplikacji! Dzielne, silne dziołchy z nich :) A sunie chyba dobrze zniosły zabieg skoro sobie zrobiły wycieczkę po samochodzie - a to agentki. :) Aż się uśmiałam, choć wierzę, że Ci do śmiechu nie było. One są niesamowite. Też uważam, że skoro obie były w ciazy, to stąd nerwowość Likuni. Teraz się powinno unormować.
  7. Wieści bardzo optymistyczne :)
  8. Aga... o matko hahaha :D
  9. Podejrzewam, że wszyscy oskarżali Tinusię o kolejne szczeniaki :) Bo o tym, że są szczeniaki było wiadomo dopiero wtedy, gdy maluchy wypełzły. W tym roku się "udało", bo jeden szczeniak został odrzucony, a i sama widziałam ogromny brzuch Tinki, więc łatwo było połączyć fakty... ale tak to w sumie nie wiem, czy ktoś się mocno interesował, czy sunia przyszła na jedzenie, czy nie. Czy w ciąży, czy nie... A "Lisek" to długowłosy psiak, łatwiej było ciążę zamaskować. Cieszę się, że zmartwienie o ew. szczeniaki to już przeszłość. Nawet nie wiecie, jak mi ulżyło!
  10. Tez ciągle to sobie powtarzam. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby nadal tkwiły na ulicy.
  11. Wszędzie mowa o papsach hahaa :D No ja jeszcze nie czuję się na siłach, by wziąć szczeniaka, ale wiem że od razu zapisuję go na szkolenie. :) Angi, i co - napisałaś do hodowcy?
  12. Ależ zabrzmiało poważnie :) Witam się!
  13. Co narzekasz? 4 pory roku w jednym tygodniu, urozmaicenie przynajmniej masz Koty są mocno stresogenne, więc nie zdziwiłabym się, gdyby to przez ręcznik. A może przez to, że klatka zawitała? Oby tylko to nie było chorobowe, trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...