Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Dziękuję elficzkowa... nie mogę się skupić na niczym, tylko myślę o Was... A jak Elfik? Widział małą? Jest zaborczy?
  2. Bardzo dziękuję. W takim razie będę pisała do Ani. Dom brzmi świetnie, choć trochę martwię się o tak malutkiego brzdąca. Dziecko nauczone jest podobno łagodności wobec psów, ale nadal to 3latek. Nie wiemy, jak mała zachowuje się do dzieci, czy nie będzie np. zaborcza. Dlatego mam nadzieję, że uda nam się ją jakoś sprawdzić. Dobrze by było też, gdyby faktycznie już tyle razy się nie przeprowadzała... marzy mi się po cichu DS. Z potencjalnym DT porozmawiam i tak :). A nuż sie właśnie zakochają... tym bardziej, że pytałam o ew. pokrywanie kosztów: powiedzieli mi, że dadzą radę sami, że to nie jest duża sunia. Czekoladka nie ma robali, więc czy czarna by miała? Nie wiem sama... :( Shoto właśnie dostała telefon od wetki, więc jedzie po małą i będzie wiozła do elficzkowa. Sunie na razie są bezimienne, więc piszę tak synonimami.
  3. shoto właśnie do mnie dzwoniła. Sunia miała u wetki robione USG oraz badania. Badania, morfologia wyszły bardzo ładnie. USG wykazało zaś, że sunia nie jest w ciąży. Dlaczego więc DT wydawało się, że sunia może być w ciąży? Nie wiem. Jednak w opinii wetki sunia mogła rodzić jakieś 3-4tyg. temu... co ze szczeniakami? Nie wiadomo. :( Wetka na podstawie badań nie widziała przeciwwskazań do sterylizacji, a jej ufamy, więc czarna została. shoto ma sunię odebrać o 17:30 i wtedy mała pojedzie do elficzkowa. Feralny DT się zreflektował i obiecał zakupić suni karmę. Przepraszał mnie, że tak wyszło... ale nie spodziewał się takiej reakcji na małą. No trudno, wyszło jak wyszło, dobrze, że kryzys zażegnany. Aaha, sunia jest kruszynką, ale waży aż 7kg. Sunia dostała od gminy obróżkę. Gmina obiecała też opłacić sterylkę - ale jak wyjdzie w praktyce, zobaczymy.
  4. Ależ łapki podkuliła :)
  5. To trzymam kciuki za właściwą decyzję :)
  6. Ufff... zdrówka...! "Moja" czarnulka pinczerowata właśnie ma sterylizację...
  7. Ja bardzo podziwiam WiosnaA za to, że przyjęła Malinkę do siebie. Bardzo martwiłam się, jak Ona może dać radę z tyloma psami. WiosnaA - masz wielkie serce. Cieszę się, że znalazł się drugi DT. Można by powiedzieć, że Malinka mimo wszystko ma szczęście w nieszczęściu :)
  8. Na pewno była mowa o woj. małopolskim. Ale dajcie mi ochłonąć, do potencjalnego DT na pewno zadzwonię, bo obiecałam, że poinformuję DT, jak tylko sunię zabezpieczymy. Pani sama się przejęła, że sunia tak od domu do rowu, od rowu do kojca, od kojca do DT i znowu do kojca... I prosiła koniecznie, by dac jej znać, jak tylko będzie coś wiadomo.
  9. Pewnie miałam na myśli Proszowice, ale coś zamotałam... z tych emocji to już nawet nie myślę... Pani prosiłą o niej pamiętać, jak nic dla małej nie znajdziemy. Sunia i tak myślę, że do czasu zagojenia się ran zostanie u elficzkowa. Trochę się boję ją puszczać w świat ze szwami :( elficzkowa, jesteś wielka! Bez Ciebie by się nie udało! shoto! za to, że jesteś na miejscu i działasz! Dziękuję! Powinnyście dzisiaj dostać złoty medal...
  10. Mam chwilkę, więc piszę... Sunia została wyjęta z kojca jakieś 3-4h temu. Na miejscu okazało się, że sunia jest w ciąży. KOSZMAR! Pojechali do domu... a tam rezydenci zaczęli tą małą, ok 3-4kg kruszynkę gryźć. Shoto pisze mi godzinę temu: DT nie daje rady, boi się o małą, chcą ją oddać... Dzwonię. Niestety, bardzo boją się o tę kruszynę, a psy izolowane tak wariują, że sąsiedzi już przychodzą na skargę. DT mi płacze, ja płaczę... Błagam chociaż jeden dzień, dwa... chociaż parę godzin! Sunia nie może wrócić do kojca, bo pęknie jej serce. Piszę z handzia, funia, dzwonie do miliona osób. My z shoto już tam nerwówka. Czasu mało! Funia pisze: lećcie i umawiajcie na aborcyjną. Ale dokąd zabrać potem? Nasza wetka nie weźmie jej, bo nie ma klatek. Boże, Jezu Chryste! Dzwonię do elficzkowa: ratuj, błagam ratuj! Opowiadam historię. Elficzkowa mówi: ja nei zostawię jej tak... wezmę ją do łazienki chociaż. Ale błagam załatwcie chociaż aborcyjną, bo mi ze stresu urodzi! I nie mam jak przyjechać po nią, zepsuł mi się samochód! shoto musi mi ją przywieźć. Czuję ulgę - awaryjnie mamy DT, potem będziemy martwić się co dalej. Ważne, by sunia nie wróciła do kojca. Rozmawiam z shoto, shoto już schodzi nam na zawał... Ale już dzwoni do naszych zaufanych wetów... już się umawia... dzwonię do DT: błagam, nie oddawajcie suni do kojca! Jej pęknie serce! Za późno. Oddali. Szlag jasny by to trafił! Płacz, niemoc. Znów telefon do przecudownej elficzkowa: już szykuję dla suni transporterek, by się nagrzał. shoto dzwoni znowu: sunia dzisiaj trafia na stół, ale DT ma podpisaną umowę z gminą, a tu - sterylkę miał opłacić gminny wet. Tam suni nie damy, wet jest mało kompetentny, żadna z nas nie ma miłych doświadczeń z nim. Więc shoto jedzie do gminy: odebrać sunię i wywalczyć o opłacenie sterylki przez gminę wykonaną przez naszą wetkę. Wetka szykuje się na sterylkę... elficzkowa na psa... TRZYMAJCIE KCIUKI ZA STERYLIZACJĘ! I za walkę w gminie! A my... a my szukamy DT. Ja z emocji cała się trzęsę. Jest jeszcze chętny na DT, ale aż w małopolskim. Dom trzeba prześwietlić, a ja już na samą myśl się trzęsę ze strachu, czy nie będzie powtórki z rozrywki... Jest to dom jednorodzinny, mała sunia i 3letnie dziecko... ale kto ten dom sprawdzi? Parszewice, woj. małopolskie... [Sunia przez te 3h podobno mocno się do człowieka przywiązała. Panicznie boi się być sama, płacze za człowiekiem. Pcha się na ręce, rozdaje całusy. DT było prześwietlone przez nas, miało już kiedyś tymczasy, ale niestety... :( ] EDIT: shoto właśnie odebrała sunię z kojca. Od razu sunia wskoczyła jej na kolana. Sterylka dzisiaj o 15:10.
  11. Napiszę Wam później... skomplikowało się wielokroć...
  12. Nadziejko... naprawdę nie trzeba. Zawsze pomagasz bezdomniakom, masz dobre serce... Jesteś niesamowita, ale naprawdę nie musisz :)...
  13. Ilekroć wchodzę na wątek, to uśmiech sam pojawia się na twarzy. Super Dusia i Super Dom :)
  14. Brawo Tobi! Jesteś cudnym psiaczkiem :)
  15. Hahaha, w trakcie! Punt dla Ciebie!
  16. Pani Ewa z tego co zrozumiałam, chciałaby adoptować dwie kocinki. Odpowiedziała na ogłoszenia z Wrocławia, więc pewnie jest gdzieś stamtąd. Też czuję, że to mógłby być dobry dom. Mam nadzieję, że zadzwoni. Trzymam mocno kciuki. Ogłoszenie na Lublin faktycznie ma sporo odkryć, te wrocławskie równiez i podejrzewam, że dzwonią ludzie, którzy nie powinni mieć nawet chomika. Ale dobrze, że chociaż jakieś zainteresowanie jest.
  17. Aaaaaaaaaaaaaaaaa, jestem zakochana. A myślałam, że nigdy nie spodobają mi się teriery :< Genialny młody!
  18. Ale coś ostatnio się rozruszało :) Brakuje Cię tutaj!
  19. Melduję, że Milka żyje i ma się dobrze. Taka z niej pracowita dziewczynka, że kilka razy uczyła choinkę latać. Niestety, w końcu choinka umrzyła. Dzięki choince ćwiczyła też swoje zdolności aportera - wszystkie bombki przynosiła swoim właścicielom :). Kocurzyca rozrabia, ale wszyscy ją kochają. Dostaję co rusz relacje i zdjęcia, ale często zapominam wstawić. I za każdym razem słyszę podziękowania i ukłony w stronę Agniesiulki, która ufundowała sterylizację.
  20. Ooo, dotarłaś na swój wątek :D Przekozackie foto :D Piesy się chyba lubią!
  21. Murko, nadal uważam że tak szybkie otrzymanie zielonego światła "ogłaszamy" to cud nad cudy :) I jakieś czary użyłaś albo dosypujesz im cosik do jedzonka, hihi :) Tak, jak mówiłam Ci - spodziewałam się co najmniej paru miesięcy w hoteliku, zanim zaczniemy je ogłaszać. A tu rach-ciach! Właśnie, zapominam Cię ciągle o to zapytać: jak kwestia z jedzonkiem? Bo sunie dotychczas jadły tylko mokrą. U Ciebie przekonały się do suchej?
×
×
  • Create New...