Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Brawo Michasiu! Magdaad,będzie dobrze!...Cieszę się,że idzie ku lepszemu!
  2. Jestem i ja u Michasia na zaproszenie Miki. Magdaad,jak dobrze,że pochyliłaś się nad biedakiem i szukałaś ratunku! Miko i Darku,jesteście wspaniali!Przeczucie,Was chyba gnało,bo przy babeszjozie każda godzina jest cenna. Do kastracji pies również musi być zdrowy.To nie jest zabieg zupełnie obojętny dla organizmu.Wyniki po babeszjozie mogą być marne i myślę,że kastracji z mety wet raczej nie zrobi.W każdym razie nie śpieszyłabym się,bo i chudzina póki co z niego straszna. Bardzo mocno trzymam kciuki!, walcz chłopaku! Również popieram elik w 100%. Odradzałam Mikuni oddawania Michasia do schroniska,nawet na trochę. Naprawdę różnie to bywa później z adopcją ze schroniska.Nieraz bywało,że sprawy z zabraniem przybierały nieoczekiwanie zły obrót.Poza tym pies musi przechodzić 2 tyg.kwarantannę,w międzyczasie stan zdrowia może się pogorszyć i chorego psa nie wydadzą.Wet schroniskowy zacznie leczyć i źle może się skończyć.Jest wątek pieska na dogo, któremu w schronisku robiono poważny zabieg ucha przed wydaniem....i tylko psa szkoda przez to, co tam przechodził. Oszczędziłabym Michasiowi tam pobytu, skoro już o nim wiemy.Pieniążki jakoś się uzbiera.Lepiej rozejrzeć się i zaklepać miejsce w hoteliku domowym i zabrać od razu od weta jak wydobrzeje. U Hop!- godny polecenia domowy hotelik w Łodzi. U Dif blisko Warszawy też dobre miejsce,ale Ona przyjmuje tylko małe psiaki ,a Michaś raczej na większego mi wygląda.W razie jak nic nie znajdziecie można zadzwonić dopytać,tel.mam.
  3. Tysiu,to nie tak,że nie chcę. Lubimy jak wszyscy prezenty,ale mnie po prostu nie przystoi skoro Morisek ma pieniążki. Hop! sprezentowała, a teraz Ty.No wstyd mi przyjmować od Was.Ty, jako studentka i tak dzielisz się każdym swoim groszem z pieskami. Jestem ogromnie wdzięczna i dziękuję serca ,że zrobiłyście ogłoszenia i Morisek znów pokazany jest "światu". Może akurat znajdziemy mu wymarzony i najlepszy na świecie Domek.Przelew zrobiłam.
  4. Kupię mięciutkie maskotki - pieski i lwy, nowe lub stan bdb.Pilne. Zajrzę na bazarek z zabawkami dla dzieci 2+
  5. A jeszcze Wam powiem,że nie dalej jak dwie godziny przed pana telefonem rozmawiałam z Miką-Zagrodowy p.p. i mówiłam,że kolejny "piecuch" mi się szykuje...a ten z kojcem mi wyjechał. Od paru dni zrobiło się chłodno u nas i Morisek zaczął wybierać co cieplejsze posłanka.Przeważnie kładę mu koc na to jego posłanie,bo ma taki nieprzyjemny sztywny materiał,ale uprałam i jakoś nie położyłam ze dwa dni i żaden pies tam nie leżał,Morisek również omijał...hehe. Kładzie się na misiowym albo tam gdzie są koce i wciska żeby w pupcię,nosek było mu cieplej.
  6. To fakt,następnym razem tak odpowiem..hehe Starałam się kulturalnie rozmawiać,ale w środku aż mną zatrzęsło jak usłyszałam kojec i pilnowanie. Myślałam sobie co Pana skłoniło,że wybrał akurat Moriska?W ogłoszeniu pisze,że pies łagodny,nieszczekliwy,ale może ta nieufność do ludzi?,że to będzie pies nieprzekupny przez obcych,a szczekać się nauczy? Ty tu nie masz nic do gadania "Studenciaku" ino migiem ślij konto! Zaraz księgi musisz kupować,a Morisa skarpety pilnuje Paulshadow i zaraz on będzie bogatszy pewnie od Ciebie..hihi.. Tysiu,serio,podeślij.
  7. Dziś miałam telefon od Pana...."to nawet dobrze,że pies nieufny do ludzi", "solidny kojec stoi"...Morisek miał by robić za stróża domu . Powiedziałam,że Moris się nie nadaje na stróża.
  8. A już myślałam,a już wierzyłam tak mocno,że Likunia zrobi początek w tej naszej trójce. Ajj,szkoda ...Wiem,że pierwsza wyruszy,ale widać chwilę jeszcze poczekać musimy.
  9. Dziękuję. Nie pytałam z ciekawości,ale żeby jeśli jest potrzeba,to pomóc bazarkowo.Dziewczyny ruszają z bazarkiem i wczoraj tu zajrzałam,ale nie było odpowiedzi i wybraliśmy już innego pieska.Może następnym razem uda się Juli pomóc.
  10. Tysiu,Super!,Bardzo bardzo dziękuję! Jakbyś nas odwiedziła,to i małego całuska już może dostała od Moriska. Podeślij mi nr konta do wpłaty, Morisek po ostatnim bazarku będzie bogaty ...(ale się zrymowało).
  11. Szkoda.....może już pieska wybrali i tylko z grzeczności zadzwoniła...wydawała się nawet zainteresowana jak powiedziałam ,że podobna do Moriska. Bramy stoją,Morisek lekko zdziwiony,że wychodzi bez liny. Przy pilnowaniu biegnie za Amikiem,a poza tym to tylko spaceruje. Ciekawe,czy chłopcy złapią jakiś wspólny język do zabawy gdy Moris teraz jest luzem.
  12. Tak,zaproponowałam,że może ew. staruszka jakiegoś przygarnie,że mogę pomóc znaleźć. Pani Krystyna podziękowała i powiedziała,że jest internetowa i fejsbukowa i sama jakiegoś wypatrzy.Opowiadała o psiakach i wydarzeniach na FB.Pani ma jednego pieska,ma 69 lat,ale po głosie i w rozmowie ( i sama zresztą mówiła) nie wygląda,nie czuje się na staruszkę.Jaka prawda,to nie wiem.
  13. Miałam telefon od Pani z Międzyzdrojów. Pani bardzo chętna wziąć Moriska od razu i zasmuciła się,że jest tak daleko.Do transportu by jednak dołożyła.My natomiast nie chętni,ponieważ Pani nie w sile wieku.Miło jednak pogawędziło się ze starszą Panią kochającą zwierzęta.Zakochała się w Morisku ze zdjęć i prosiła koniecznie żeby oddzwonić jak Moris dom znajdzie.
  14. Z godzinkę temu rozmawiałam z Panią.Nie zdecydowali się jednak na Morisa.Wezmą pieska z bliższej okolicy i właśnie zmierzali do jakiegoś hoteliku.Powiedziałam Pani o Soni i kilka słów o niej,Pani zainteresowała się,podałam tel do doris66,podziękowała i mówiła,że zadzwoni,bo bardzo chcą przygarnąć jakiegoś biedaka. Trzymam kciuki za Soniulkę!
  15. Odwiedzam babcię Juleczkę i witam jej Miłośników. Chciałam zapytać o stan konta suni? ....(wybaczcie,ale nie bardzo mogę zrozumieć post rozliczeniowy)
  16. Bo tak trzeba.Wszystkie psy są "Nasze" i szansę inny psiak powinien dostać. Na razie cisza, domek fajnie "brzmiący" ,ale się nie napalam,cierpliwie poczekam na ich decyzję i ew. jutro zadzwonię.
  17. Doriss,wiem,że Sonia też szuka domku,ale dajmy szansę najpierw Moriskowi.Czy Moris tam może jechać czy nie,to jeszcze za wcześnie mówić.Z naszej strony możemy z Moriskiem jechać nawet do Krakowa,jeżeli akurat tam znajdzie się TEN dom. Państwo mają porozmawiać ze sobą i zdecydować co do dzielącej nas odległości.200km,to nie jest jakoś masakrycznie daleko.Do Dżamalka kiedyś bez "mrugnięcia oka" Domek z Warszawy przyjechał zobaczyć....zobaczymy jak będzie teraz. Sonię oczywiście mogę Państwu zaproponować jak zrezygnują z poznania i adopcji Moriska.
  18. Żeby Morisek był w Warszawie,miałby dziś spotkanie z chętnym Domkiem. Rano miałam telefon od sympatycznej Pani w sprawie adopcji Moriska z ogłoszenia na Wilanów.Ciepły,serdeczny głos,domek z ogrodem,kot,pies bardzo ugodowy i Państwo chętni adoptować psiaka w potrzebie.Morisek bardzo im się spodobał.Nie przeraziło ich to,że potrzebuje czasu i pracy,jedynie odległość jaka nas dzieli żeby się móc najpierw zapoznać.Woleliby bliżej.Pani ma porozmawiać z mężem.
  19. Trzymałam i trzymam kciuki za Maluszka! Kiyoshi,co przeszłaś pierwsze dni,"to Twoje",.. będzie już dobrze!
  20. Superowe wieści u Szroniczka.Bądź szczęśliwy piesku!
  21. Paulshadow,Morisek ślicznie dziękuje za bazarek!
  22. Ojej,to dużo kosztuje....Hop! ,Dziękujemy ogromnie! Dziękujemy ślicznie!
  23. BARDZO trudno, ..Morisek zaczął nam ufać,a my jego pokochaliśmy jak własne dziecko,a tu trzeba jak dziecko wypuścić w świat.My musimy dać radę,najwyżej pobeczymy ,a Morisek ?..ciężka sprawa,nie wiem jak to będzie,..będziemy próbować,a nóż znajdzie się człowiek,którego Moris zauroczy ,a Morisek nim.Z trójką jest mi za ciężko,spacerowo najbardziej. Dużego pola do popisu nie ma u mnie niestety,ale moje ogonki ganiają się jakoś...cykora troszkę mam. Trzymamy!...w grupie siła!
×
×
  • Create New...