-
Posts
10410 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WiosnaA
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
WiosnaA replied to togaa's topic in Psy do adopcji
A kuku,... .Dusio z Rodzinką jesienne pozdrowienia Ciociom dziś przysyłał. -
Odradzono mi pisanie o nagrodzie w przypadku Liki. Najprawdopodobniej Państwo dostaną w tym tygodniu wsparcie od Osoby doświadczonej w łapaniu dzikusków,która wysłuchawszy mojej opowieści o Lice i obecnej jej sytuacji ,zgodziła się pomóc w poszukiwaniach. Będzie koordynować całą akcją w Ustroniu! Nie mieszka tam,ale będzie dojeżdżać i chyba rozpocznie od środy. Poinformowałam już P.Marię,że się z nimi skontaktuje.Ucieszyła się bardzo,na wieść o pomocy. Są już zmęczeni,ale ciągle szukają,nie poddają się.Dziś byli w dalszych rejonach i widzieli nie swoje ogłoszenia (pewnie Psiej Ekipy). Jak pisałam wcześniej będą jeszcze wolontariusze z Psiej Ekipy do rozwieszania. Ale plakatami musi być usłane Całe Miasto!..jeśli chcemy psa znaleźć.. i Bardzo,ale,to Bardzo Gorąco Was Proszę szukajcie jeszcze ludzi do rozwieszania! Jestem wdzięczna przeogromnie Togusi i Dobrym Ludziom!
-
Bardzo dziękuję Margo3011,może akurat. Dziewczyny,Fejsbuk jest ogromny, znajdźcie trochę czasu i piszcie proszę do swoich znajomych..i nie znajomych, mieszkających w tych okolicach z prośbą o rozwieszenie choć kilku plakatów w Ustroniu ( śląskie)- Gdziekolwiek, w różnych miejscach! To jest w tej chwili podstawa,żeby sunię namierzyć! Najważniejsze odnaleźć jest miejsce,gdzie teraz przebywa! Może być na prawdę daleko i sama w nowym terenie nie umie znaleźć drogi do domu. Inaczej nie uda się w ogóle jej złapać,a tego chyba nie chcemy. Zadzwoniłam do togaa.......i dzięki naszej Kochanej Basieńce i Jej kontaktom, będziemy na dniach mieć jeszcze pomoc w plakatowaniu. Togusiu, Kocham Cię i Całuję! Okazuje się,że nie mamy zrobionego gotowego plakatu,żeby móc przesyłać meilem. Bardzo proszę o pomoc, kto umie i może zrobić plakat? ...lub do kogo na dogo można się zwrócić z taką prośbą? Do plakatu musi być też krótkie info,może takie, ZAGINĘŁA suczka - LIKA. 26.09.17r w Ustroniu zaginęła mała (8kg) sunia z dłuższą sierścią maści czarnej,podobna do liska. Boi się piesków i obcych ludzi i jest bardzo płochliwa...PROSZĘ NA WŁASNĄ RĘKĘ JEJ NIE ŁAPAĆ! Jeśli ktokolwiek z Państwa ją widział lub zobaczy prosimy pilnie o telefon: 609 253 031 lub 509 563 876 BŁAGAMY O POMOC W ZLOKALIZOWANIU OBECNEGO MIEJSCA POBYTU PIESKA!
-
Wolontariusze ze schroniska w Bielsko Białej z Psiej Ekipy na miarę swoich możliwości (ponieważ mieszkają w różnych miejscach i kawałek drogi od Ustronia) pomogą w rozwieszaniu ogłoszeń.Jedna osoba dziś już zacznie naklejać,jutro najprawdopodobniej będzie dwie osoby.Taką dostałam dziś obietnicę,a dalej zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Na stronie Psia Ekipa na Fb zostało zamieszczone ogłoszenie Liki i jest chyba sporo udostępnień .Mogą tam być ludzie bezpośrednio z Ustronia.Ja nie FB niestety,..jednak próbowałabym pisać do każdego z osobna (psiarza) z Ustronia , czy nie znalazłby wolnej godziny żeby kilka ogłoszeń nakleić i rozejrzeć się wieczorami. Bielsko Biała jest około 30km od Ustronia,to w sumie jest blisko i dlatego skierowałam tam swe poszukiwania. Może ktoś ma w Bielsku znajomych to poproście również o pomoc. Wysłałam meila do Gazety Ustrońskiej (papierowej) z prośbą o zamieszczenie ogłoszenia o zaginięciu Liki. Opisałam krótko dotychczasową historię życia Liki,z nadzieją,że jej los Ich bardziej poruszy i wydrukują.Nie wiem ile to będzie kosztować i czy zamieszczą,ale jutro do nich jeszcze zadzwonię. Wczoraj rozmawiałam z Panem i Panią Liki,chciałam dowiedzieć się,które rejony są mniej oplakatowane.Poinformowali,ale rozwieszają w różnych miejscach,nie tylko na swoim osiedlu,bardzo przeżywają ucieczkę Liki i nie ustają w poszukiwaniach,chodzą też późno wieczorami.Państwo oboje bardzo mili.
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
WiosnaA replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Nic,tylko brać całować i kochać! I pomyśleć,że miesiąc temu był jedną łapą po drugiej stronie....a teraz szczęście aż "bije" mu z oczu. -
Elficzkowa,żaden ze mnie tam duch,....Lika jest bardzo daleko od nas wszystkich i jak to mówią "tonący brzytwy się chwyta". Anulko,wiem jak jest...Te psiaki są Nasze...musimy mieć nadzieję. Właśnie takowej szukałam w necie,..na razie zrobiłam internetowe. http://gazetacodzienna.pl/node/120030 http://ogloszenia.ox.pl/ogloszenie,3552466,zaginal-pies-w-ustroniu..moze-ktos-widzial..html
-
Tez uważam,że plakaty w tej chwili są najważniejsze ,i wg.mnie rozwieszone po całym mieście,nie tylko w bliskiej okolicy...tylko kogo prosić jeszcze o pomoc,kto wsparłby Państwa?..brakuje mi rozumu,bo Lika jest strasznie daleko od nas wszystkich. Pamiętasz Anulko jak mojego Tinka Państwo zgubili i jaki szmat drogi w ciągu doby pokonał? Pół Warszawy przebiegł i wszyscy dzwoniący mówili,że po ulicach pędził jak szalony....plakaty nam bardzo,bardzo pomogły.
-
Dzwoniłam do Straży Miejskiej w Ustroniu,czy nie było zgłoszenia o potrąconym piesku na ulicy (tfu tfu,ale najgorsze przyszło do głowy),a może był widziany na ulicach przez strażników.Zgłoszenia o wypadku nie mieli,Lika nie była też widziana.Pan zorientowany w temacie,właściciel zgłaszał i Strażnik widział też ogłoszenia na FB. Mówił,że z gminy Goleszów mogło być zgłoszenie (ponoć to blisko i mogła tam dotrzeć).Poradził, abym zadzwoniła do schroniska w Cieszynie,bo może inne służby, np.policja miały zgłoszenie.W schronisku Pan powiedział,że w ostatnich dniach nie przyjechał do nich taki piesek i żeby dzwonić codziennie.Mówił,że ktoś już dzwonił z pytaniem o tego psiaka,więc pewnie właściciele dzwonili. Do lecznic wyżej nie dzwoniłam,bo może ktoś z Was już rozmawiał i nie chciałabym się powtarzać. Mnie się wydaje,że Lika w panice i przerażeniu biegła przed siebie i jest gdzieś daleko,a teraz nie potrafi dotrzeć do domku,albo boi się zbliżyć do tego miejsca gdzie miała spotkanie z tym psem .
-
Na prośbę Alaskan wstawiam filmiki Koteczki,
-
Ojej...Likuniu,ty sprytny lisku,coś Ty psinko zrobiła...wróć do domku malutka! A jak Tinusia się miewa? Ciężkie są adopcje tych naszych psiaków,bo to przecież totalne dzikuski były i pomimo częściowej socjalizacji, ciągle im w główkach ta nieufność do ludzi wciąż siedzi. Dziewczyny,Bogusiu,jestem z Wami,strasznie mi smutno,okropnie,...ale musimy mieć nadzieję.
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
WiosnaA replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Zaglądałam do Michasia,jednak na pisanie czasu nie było. Na zdjęciach Michaś ma takie śliczne ząbki jak młodziak.Śliczny jest,odżył i oczka już się śmieją,bawić się chce,super! Trzymam kciuki za zabieg i oczywiście za Najlepszy Prawdziwy Domek na jaki ten psiak zasługuje! -
W samej rzeczy...wszystko mu wolno i obchodzić się trzeba jak królewiczem..hihi Elu,przewrócone zdjęcia mi się wklejały,..poprawiłam,a wpis zapomniałam skasować. Posłanka Morisek baaardzo polubił,a jeszcze bardziej moje ..łóżeczko ostatnio...na filmiku złapałam nawet,wstawię. Bardzo nam miło Asiu. Która Ciocia chce Terapeutę do nauki cierpliwości?,..hihi...ręczę za pozytywne efekty. Oo,nie,nie...tam na zatracenie go nie dam,żeby nawet 500+ mi obiecali tygodniowo..hehe Mąż czasem mówi,że chciałby być kotem..hihi...o nic nie musi się martwić,jedynie na którym boku ma leżeć. Oj,wstawiłaś fajną emotkę anico....kiedyś takie były na dogo "pod ręką", lubiłam je bardzo...pewnie masz z netu? Elu,szmat czasu,to już 9 m-cy. Tak Morisek czasami już leży,...czasami śmiesznie wyciągnie jeszcze łapki i taaaki długi się robi na całe posłanie.
-
Witaj Asiu!...nie tylko my uczymy Moriska,on nas też uczy..hehe....np. pokłócić się z mężem przy nim nie możemy,więc co najwyżej pod nosem poburczymy...hihi, mąż spacerować z psem się nauczył ,co było nieosiągalne by go skłonić do tej pory ,..a teraz twierdzi,że to naprawdę jest zdrowo pospacerować...ogólnie sporo zmian w domu Morisek u nas wprowadził.