Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Z domkiem się kontaktuję, ale masakryczny brak czasu żeby wejść na dogo ,a i neta na działce nie miałam. Już piszę kilka słów co u Likuni. Majeczka mówi,że adopcja Rikusia,to była najlepsza rzecz jaką zrobili! Lika chodzi za nim krok w krok, śpią razem oboje z Państwem na łóżku ,razem szczekają na intruzów, bawią się super wspólnie na podwórku.Naśladuje Rikusia we wszystkim, ale nie będzie przylepką do wszystkich ludzi jak Riko .Do Mai i Zbyszka bez większej obawy Lika podchodzi, daje się głaskać, przytulania nie ma, ale blisko leżą/śpią już we czwórkę. Myślę,że to z powodu Rikusia Lika z posłanka przeniosła się na łóżko,aby być bliżej niego również w nocy. Rozpacz Liki była ogromna jak Zbyszek jakiś czas temu zabrał Rikusia na spacer, a Ona została w domku. Biegała,piszczała, skakała,Maja nie mogła jej uspokoić.Więcej tak nie zrobią mówiła Maja.Psy wszędzie muszą być razem i zaczęli powoli krótkie wspólne wyjścia.
  2. Dziękuję za zaproszenie Mikuniu. Zapisuję wątek Abi i dziś/jutro poczytam.
  3. Promyczek cały i zdrowy.Troszkę nosek ostatnio podrażnił i ma smarowany kremem.To przez to, że Promyś nic nie widzi i porusza się węchem z noskiem przy ziemi po znajomych ścieżkach,a teraz jest susza,suche trawy są ostre i nosek kłują.Radzi sobie świetnie bez wzroku ,i w domu i na spacerkach nie wpada na przeszkody. Mam też gorszą wiadomość. P.Irenka ma ostatnio poważny problem z nogą, chodzi,ale ból przeokropny. Chociaż od dawna jest pod opieką lekarzy, to trochę "zbywali" kasując tylko pieniążki i nie postawili właściwej diagnozy wcześniej. Nawet USG z przed miesiąca źle odczytano, na którym obraz choroby już był widoczny. Jutro ma ważną wizytę u specjalisty. Proszę trzymajcie kciuki za zdrówko p.Irenki i ślijcie dobre myśli.
  4. Nic z tego...to jeszcze "siuśmajtek" i niańczyć trzeba.
  5. hehe...lepiej żeby nie. Oj dużo.. Elu, opcji takiej nie ma póki co...w trawie nie widać długiej linki,jest przywiązany. Kupiliśmy dużą działkę,ale po całości ogonkom nie pozwolę na razie, bo mi młode rośliny stratują.. część wydzieliłam dla psów ,zabezpieczam im teren, uszczelniam siatkę bo jest bez murku i dłuższy czas znów Moris będzie musiał chodzić z linką, niestety.Siatka ma tylko 1,50m ale nowego ogrodzenia tu nie zrobię. Morisa luzem nie puszczę zanim porządnie nie zapozna się z nowym podwórkiem, domem i najbliższą okolicą na spacerach.Cały czas pracujemy nad przywołaniem...dziesięć razy posłucha i nawet podbiega, a jedenasty raz olewa mnie zupełnie. Potrzebna i konieczna jest wszędzie poza własnym podwórkiem w Białym, które już zna. Zapędów do ucieczki nie pokazał, bo i nie miał możliwości do tej pory, ale na otwartym terenie to przenigdy jego luzem nie puszczę.
  6. Jedziemy na działkę... Oczka się cieszą,że samochodem,bo się kojarzy z długim spacerem,ale pupcia się trzęsła dobre 10 minut,bo kazali usiąść na dziwnym siedzeniu z przodu a nie jak zawsze z tyłu...nieznajome to miejsce Morisowi do jazdy,bał się,stresował, ale z każdym kilometrem było lepiej.
  7. Dziękujemy Kochani za życzenia! Z wiosennego spacerku,
  8. Majeczce jakoś nie udaje się wpisać na dogo...może za jakiś czas się "przełamie". Lika miewa się dobrze.Z Rikusiem dogadała się świetnie w domku,chodzi za nim wszędzie i próbuje naśladować.Uskuteczniają wspólne fikanie i przeróżne zabawy,a Maja lubi obserwować jak "dzieciaczki" się bawią i cieszy się wtedy -tak mówi.Na podwórku Lika jeszcze onieśmielona i z Rikusiem nie hasa,ale teraz jest ciepło więc myślę,że to kwestia czasu. Lika była dwa razy na króciutkim spacerku poza posesją (przy garażach-niektórzy z Was wiedzą),ale nic ją nie interesowało i ciągnęła z powrotem na podwórko.Przymierzają się niedługo zacząć już wspólne spacerki razem z kolegą po osiedlu. Lika "zjadła" już 3 pary szelek, kupione zostały czwarte i będą zakładane do wyjścia na spacer.Na podwórku chodzi tylko w obroży. Zabezpieczone są wszystkie szczelinki, ale nie próbuje szukać dziury, najbardziej interesuje ją Dom. Wychodzi zawsze z kimś, sama na posesji nie zostaje. Przytulakiem Likunia oczywiście nie jest,ale malutkie postępy robi w stosunku do ludzi.Nie ucieka z kanapy jak Zbyszek siedzi (a robiła to wcześniej),podchodzi odważniej do Pana,szczeka razem z Rikusiem na gości wchodzących do domu.Śpi w nocy razem ze wszystkimi w pokoju na posłanku-wcześniej ulatniała się często do kuchni albo pokoju Cioci.Zbyszek z Majeczką obchodzą się z Likunią jak z "jajkiem"-delikatnie,powoli,na wszystko dają jej czasu,żeby się nie zraziła,nie przestraszyła,dogadzają jej. I choć chciałoby się przytulić do maluszka jak do normalnego pieska ( póki co nierealne) ,to i tak ją kochamy bardzo,taką jaka jest - mówi Pani. Dzisiejsze zdjęcia...poranne wylegiwanie blisko Pana... Odpoczynek po zabawach z Rikusiem...
  9. Szczeniaków bym nie zabierała. Mama zdecydowanie będzie pilnować się miejsca gdzie są małe,a jak zabierzesz może być różnie,będzie ich szukać.Sunia zapozna się z klatką i wejdzie za jedzeniem żeby nakarmić małe.Psie mamy są pełne poświęceń dla dzieci i głód ją zwabi na pewno.Ważne,aby w klatce było pachnące jedzonko(kurczak grilowany najlepszy). Przy szczeniakach teraz mamę uda się złapać,samą będzie znacznie gorzej i dłużej to potrwa. Poza tym 5 tygodniowe maluszki w przytulisku,to słabo je widzę.
  10. Tysiu, było ciężko,nawet bardzo,ale przeżyliśmy. Oneczko,dziękuję! Zaglądałam ,pomyślimy. Dawno nas nie było,to chociaż na chwilkę Morisonek się pokaże i życzenia Ciociom prześle. Wesołych Świąt i smacznego jajeczka dla Wszystkich Przyjaciół Morisonka.
  11. Ledwie dotarłam na ostatnią stronę wątku ...koszmar z tym dogo. Witam Benusię i BenioFanki. Fajne rzeczy Klubowe tu się dzieją :) Na moim ostatnim bazarku już poza bazarkowo przemiła Pani Ania zrobiła zakupy na 40zł i podzieliłam je na 2 cele. Z tej sumy dla Beni wędruje 20zł. A że wspieram twórcze pomysły w walce o dobro pieska , to od siebie podaruję Beni 30zł. I niech Klub się rozwija. Elu, podeślij mi konto do wpłaty.
  12. Wczoraj rozmawiałam z p.Wilettą i pozdrowienia przekazane od Wszystkich Cioć. Nasza Kochana Ewunia- Nadziejka niedawno zrobiła niespodziankę Duszkowemu Domkowi wysyłając Im paczuszkę z prezencikami. Byli bardzo miło zaskoczeni i podejrzewali,że to od którejś Duszkowej Cioci. Prosili gorąco podziękować Ewuni i Wszystkim Ciociom za pamięć o Dusiu. A Nasz Pączuszek - ( już nie papierek,nie :) ) , miewa się świetnie, problemów zdrowotnych ( odpukać tfu,tfu) nie ma.Jedynie na ząbkach kamienia znów zebrało się sporo i niedługo będzie miał czyszczenie. Dusio je cały czas lekko rozmoczoną karmę , kostek ani smaków pochrupać za wiele nie może i kamień mu się zbiera. Państwo trzymają się cały czas diety takiej jak kiedyś ustaliliśmy u mnie i Duszkowi ona służy. P.Wioletta mówi,że czasami Duszek dostanie kawałeczek kotlecika czy kurczaczka,bo te oczka wiadomo,ze skruszą człowieka,ale nic złego się nie dzieje więc i Dusio i Państwo są z tego powodu szczęśliwi..... Zakochani są w sobie po uszy, przez telefon nawet się to czuje. Wiem,że Togusia kupiła niedawno Kreonik i dziś przelałam te 100zł na konto Stowarzyszenia, które były u mnie w skarpecie. Stan konta u mnie na dzień 18.03.18 wynosi 0zł
  13. Biedny Dragon,wszystkie nieszczęścia uczepiły się jego. Zdrowiej piesku! Z mojego bazarku w 1/3 puli dla Dragona mamy 670zł i na tę sumę 13.03.18 zrobiłam przelew. Pieniążki więc będą prawie na pokrycie całej operacji . Proszę o potwierdzenie na bazarku jak pieniążki dotrą.
  14. Z mojego bazarku w 1/3 puli dla Braciszków mamy 670zł i na tę sumę 13.03.18 zrobiłam przelew. Proszę o potwierdzenie na bazarku jak pieniążki dotrą.
  15. Z mojego bazarku w 1/3 puli dla Azuni, mamy 670zł i na tę sumę 13.03.18 zrobiłam przelew. Proszę o potwierdzenie na bazarku jak pieniążki dotrą.
  16. Margo,wiem jak Draguś skradł mocno Twoje serduszko i jak się martwiłaś o niego....szkoda ,że radość i smutek w jednym dniu,ale nic nie poradzisz. Dużo szczęścia Dragusiowi w nowym domku!, ..ciepłym w końcu. Po niedzieli rozliczę bazarek i parę groszy będzie na dalsze leczenie.
  17. Rzecz jasna i ja od lat jestem cichą wielbicielką Lolunia :) Urodzinowo dużo zdrówka życzę! Oneczko, długi weekend majowy Ciocie Likuni mają w planach ponowne spotkanie w Ustroniu...może by tak połączyć z Jubileuszowym Lolusia,.. togusiu co Ty na to?
  18. Może niedługo ujawni się Domek i będzie zdawać relacje :) U Likuni powolutku. Obserwuje ze swego posłanka Rikusia jak ten tuli się do Pana na kanapie, ale sama nie próbuje do nich dołączyć.Mai pozwala się głaskać, podchodzi sama, do Pana w dalszym ciągu z dystansem....mówiłam Zbyszkowi, że jeszcze furę kurczaków musi "przerobić" i przekona Likunię do siebie. Do zabawy w domku Lika ma fajnego kompana, rozrabiają we dwójkę równo. Na podwórku jest na smyczy i zabawy wtedy nie interesują, tacza się za to w śniegu. Czasami do posesji za siatką podchodzi duży pies i widząc go, Lika ciągnie od razu do domu,boi się.
  19. Oj, robię zaległości na wątkach ostatnio, a u Duszka to aż mi wstyd. 8.02.18 wpłynęło 50zł i 2.02.18 wpłynęło 50zł od Naszej MikAga i Kochanej Mikuni....Dziękujemy najmocniej i najserdeczniej! Całuję Agusiu i pozdrawiam cieplutko :) Stan konta Duszkowej skarpety u mnie na dzień 6.03.18 - 100zł
  20. Czasu,czasu deficyt mam straszny Ciociu... Ogólnie wszystko ok u Likuni. Z Rikusiem ostatnio rozrabiają o 3 w nocy i Pańci spać maluchy nie dają. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Azuni,która nie ma zupełnie żadnej deklaracji i jest pod opieką AgusiP i Myszy2, dla Dragonka- starszego owczarka,któremu ciągle w życiu było pod górkę i dla Ogonków pod opieką Braci Mniejszych od naszej togusi.
  21. Zapraszam bardzo serdecznie na bazarek dla Azuni, Dragonka i Ogonków pod opieką Braci Mniejszych,
  22. Zapraszam serdecznie na bazarek w 1/3 dla Dla Braci Mniejszych.
×
×
  • Create New...