Jump to content
Dogomania

Pies Pustyni

Members
  • Posts

    858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pies Pustyni

  1. A jak wyglada sytuacja z podporzadkowaniem Niny w stosunku do Ciebie? Jest karna na tyle, ze mozesz przerwac awanture zanim sie na dobre rozpocznie, po pierwszych objawach? Ona chyba nie ma jednego oka, tak? Nie zauwazylas zeby czula sie niekomfortowo kiedy druga suka (czy ktokolwiek) zaczepia ja ze "slepej" strony?
  2. [quote name='LALUNA']Tłumaczył to, trzeba oglądac jego programy. W jednym z ostatnich odcinków, był pies na któym testowali szczepionki. Pies przez conajmneij dwalata był w zcterech scianach widzac jedynie osobe która mu robiła zastrzyki w sterylnym fartuchu. Tego psa i jeszcze pare zabrała kobieta chcac mu stworzyc dom. Przez 4 lata nie była w stanie nic z nim zrobić Zwróciła sie o pomoc do osoby szkolacej psy. Ta jej pwoiedziała, moge nauczyc psa siad, waruj, ale on sie boi, niech Pani go uspi, bedzie szczesliwszy. Milan pokazał jak z suka pracowac. Nie wyprowadził ja na dławiku, ale na olbrzymiej kolczacie. Wyjasnił ze pracuje na tym na czym własciciel, cos co pies zna. Co ciekawsze, po paru godzinach pies zsie rozlużnił, widac było ze ogon nie jest przyklejony i sam z własnej woli podązył za włascicielka. A kiedy sie zatrzymała i zaczeli rozmawiac z Milan, ten skrajnie strachliwy pies, podszedł sam do Milana u usiadł przy nim. Nie przy włascicielce ale pzry Milanie, bo tam sie czul bezpieczny. Jakbys najpierw popatrzyła nakilkanascie odcinkó wraz z tłumaczeniem po polski to moze bys zrozumiała wiele rzeczy, które w tej chwili u Ciebie sa zarzutem.[/QUOTE] To jest wlasnie odcinek, o ktorym klika razy pisalem, niestety nie moglem go znalezc. Jest tam jeszcze fajnie pokazane, ze mozna wykorzystac predyspozycje rasy w pracy nad problemem. Ten biedny psisko (rodzaj gonczego) nie byl niczym zainteresowany, ale kiedy zrobili mu krotki slad z zapachu zwierzyny to widac bylo, ze cos sie ruszylo, bo zaczal weszyc. LALUNA, masz jakis link, bo chetnie bym to znowu obejrzal?
  3. Nie zrozum mnie zle, ale piszac o specjalistach mialem na mysli tych wszystkich cytowanych wczesniej ;).
  4. [quote name='Martens']Dokładnie, Dodman to nie tylko faszerowanie prochami zwykłych niesfornych psów; to też mnóstwo odkryć i pionierskiej pracy w dziedzinie psychiatrii zwierząt, diagnozowania i leczenia problemów w zachowaniu na tle neurologicznym. Dzięki. m. in. jego pracy uratowano mnóstwo psów z agresją na tle padaczkowym, nieprzewidywalnych w zachowaniu, które gdyby nie terapia lekami, zostałyby uśpione, bo żadna praca wychowawcza nie wchodzi wtedy w grę. A jeśli chodzi o to "łatwiej podać psu tabletkę niż z nim pracować" miej pretensje do leniwej części społeczeństwa Amerykanów, bo to nie Dodman nie chce pracować z tymi psami tylko właściciele. Stałaś kiedyś przed wyborem, przepisać psu leki, żeby mógł zostać w swoim domu, czy kazać właścicielom pracować z psem, na co nie mają czasu i ochoty i wiedzieć, że niemal na pewno oddadzą psa do schroniska, gdzie jako pies trudny będzie miał małe szanse na adopcję i czas na znalezienie domu rzędu 7-21 dni, po czym zostanie uśpiony?[/QUOTE] Millan tez zaleca dyscypline, prace z psem, ruch etc. , ale leniwi wlasciciele wola zeby on zalatwil sprawe, kiedy juz pies im wchodzi na glowe. Dzieki niemu tez wiele psow nie poszlo pod igle. Jednak jego problemem jest to, ze jest samozwancem, z czym widac wielu specjalistow, nie baczac na efekty tego co robi, nie moze sie pogodzic.
  5. Pies Pustyni

    Anglia

    [quote name='Sylwia-Kora'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Czesc, po dosc dlugim milczeniu postanowilam wpasc i sie pochwalic. Przedstawiam ciotkom i wujkom nowego dogomaniaka. Ma dopiero 2 miesiace ale mysle, ze to bedzie nastepny dog whisperer:) [URL=http://img28.imageshack.us/i/dsc00262jr.jpg/][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7286/dsc00262jr.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img522.imageshack.us/i/dsc00263d.jpg/][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/2197/dsc00263d.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Piekne! Duzy rosnij (jak mawiaja dziadkowie ;))!
  6. [quote name='wilczyca']User shot z forum owczarek zadal sobie trud przetłumaczenia wypowiedzi specjalistow na temat metod pana Milana. Pozwole sobie je zacytowac : Światowej sławy treserzy, behawioryści i weterynarze (...)[/QUOTE] Pomiedzy swatowej slawy specjalistami, naukowcami a ludzmi bezkrytycznie im ufajacymi i przyjmujacymi wszystko co podadza jako jedyna sluszna prawde, sa jeszcze tacy, ktorzy wystarczajaco dlugo obserwuja psy, wystarczajaco dobrze je poznali, wystarczajaco dobrze sobie z nimi radza stosujac rozne metody, zeby samemu wyciagac wnioski i ustosunkowac sie do tego co widza.
  7. To troche niewygodne, bo trzebaby bylo idac caly czas trzymac ramie odchylone. Przeciez nie bedziesz niesc smaka przy ciele, a odsuwac tylko w momencie podania, bo to nic nie zmieni. A uniknac wchodzenia psa pod nogi zeby szybciej dostac smaka mozna nie dajac mu tego smaka kiedy tak robi, tylko wtedy, kiedy idzie spokojnie. Wszak o to w tym cwiczeniu chodzi.
  8. [quote name='sangoma']Zacznij od nauki chodzenia przy nodze, potem po prostu zwiększasz szybkość :) smaki podajesz zawsze przy nodze, gdy pies jest na wysokości twojej nogi, [B]z zewnętrznej strony psa[/B], najlepiej zawsze z jednej, np. lewej strony (twojej).[/QUOTE] Dlaczego smaki podawac z zewnetrznej strony psa?
  9. [quote name='Dogue'](...)Pogłaskanie nie zawsze jest dla psa nagrodą, szczególnie, jeśli pochylasz się nad psem i klepiąc do po głowie czy karku- w języku psim jest to postrzeganie jako KARA.QUOTE] [quote name='Dogue'] Siadasz obok psa (najpierw osoba, którą pies najlepiej akceptuje, potem wszyscy inni domownicy) i patrzysz w tym samym kierunku, co on. Jeśli pies jest z Twojej lewej strony, prawą ręką wyciągasz przed jego nosem (ok 50 cm przed) smakołyk, żeby skupił na nim uwagę. [B]Lewą rękę kładziesz na karku[/B], smakołyk, zabierasz rękę. Powtórz 5 razy, potem zacznij inne części ciała. [B]Następnie możesz trochę się pochylić nad psem[/B]. Zawsze nagradzaj.[/QUOTE] Tak to jest jak psy zna sie z ksiazek i internetu. Wiecej praktyki radze, to wtedy nie bedziesz zmieniac metod co kilka dni.
  10. Ja tez nie popieram znecania sie nad zwierzetami jesli to ma miejsce. Ale nie mozesz miec pretensji do kogos, ze obawia sie o swoje zdrowie, odstrasza wloczace sie psy i ich nie lubi, a o tym jest tam mowa przede wszystkim.
  11. [quote name='marta23t']brzmienie postów już zawiewa wiochą i ten język. jakieś chore to forum- jestem w szoku coraz większym i chyba zlikwiduję neta zanim mnie ch....trafi....[/QUOTE] Czytalas caly watek post po poscie? Raczej nie, bo jest tam wiele sensownych wypowiedzi. A prosty jezyk nie przeszkadza w byciu dobrym, rozsadnym itp., wiec nie powinno sie oceniac po tym ludzi, tak samo jak po ubraniu czy modelu auta. [B]Ajula[/B], wybralas jedno zdanie z kilku stron dyskusji, a jest tam sporo wypowiedzi w calkiem innym tonie.
  12. [quote name='Lilyeth'] - kiedy mocz i kupa były obok niego, dostawał w dupę, miał moczony pysk w moczu, był szarpany i krzyczano na niego, WIĘC : - postanowił pozbywać się jak najszybciej swoich fekaliów, żeby jego Pani nie dała mu z dupę, nie zamoczyła pyska w moczu, nie szarpała i nie krzyczała. Logiczne? [/QUOTE] Logiczne ...pod warunkiem, ze jestes czlowiekiem. Lizanie to jeden z objawow stresu, a zalozycielka watku napisala [QUOTE]zaczął też zlizywać z podłogi siuśki, [B]do których nie zdążymy dojść[/B] by sprzątnąć[/QUOTE] Prawdopodobnie przestraszony szczeniak widzac zblizajace sie zagrozenie w ten sposob okazuje stres. Dodatkowo, jak juz pisali inni, nauczony zostal, ze podejscie czlowieka w takim momencie bedzie skutkowalo umoczeniem jego pyska w kaluzy, wiec wyprzedza troche fakty. Natomiast na pewno nie mysli sobie: "zlize to nie zauwazy i nie dostane bury".
  13. [quote name='Paulix'] Po kilku powtórzeniach nie pokazywała psu smaczka, a spróbowała zabrać gryzak. [/QUOTE] Sprobowala zabrac? A jak sie nie uda to co, cofamy sie do poczatku procesu? [B]olka12[/B] karm psa z reki, po troche kilka razy dziennie. Gryzak czy kosc mozesz mu podac, ale nie wypuszczac z dloni, niech zuje kiedy Ty to trzymasz (tylko nie wpatruj sie w niego w tym czasie; patrz sobie gdzies w bok). W razie jakiejs nieporzadanej reakcji z jego strony (np. warkniecie) zabierz i odejdz zostawiajac psa samego. Miej w pogotowiu jakis smaczek, lepszy dla niego od gryzaka czy kosci i jak bedzie sie grzecznie sprawowal w tym czasie, to po kilku minutach pokaz smaka, wydaj polecenie puszczenia gryzaka (pisalas chyba, ze zna), daj smaka i zakoncz tym sesje.
  14. [quote name='LucynaCaffe']To nie do końca tak Lęki mojego psa najbardziej widoczne są w miejscu zamieszkania. Jak jechałam z nią na konsultacje (a nie było to tylko w tym regionie;) ) to może była zmęczona podróżą, poza tym zawsze była w towarzystwie innych psów (co jest czynnikiem likwidującym większość lęków) i jakoś nie do końca pokazywała swoją prawdziwą stronę. Była zaniepokojona, ale raczej nie było widać problemu jaki opisywałam. Więc w sumie nie bardzo było co konsultować. Trzeba by chyba ściągnąć specjalistę na miejsce albo zamontować kulę szpiegulę;)[/QUOTE] W takim razie byc moze problem lezy w Tobie, w tym jak sie zachowujesz, jakie komunikaty jej wysylasz? To moglby ktos ocenic.
  15. [quote name='agairiki'](...) A kiedy już taka sytuacja nastąpi odwróć jej uwagę np. przysmakiem, ulubioną zabawką.[/QUOTE] W takiej sytuacji smakolyk lub ulubiona zabawka zamiast odwrocic uwage, moga zamienic sie w nagrode.
  16. Jesli pies w domu obawia sie gosci, to moze pomoc nie zwracanie na niego przez gosci uwagi. W zamian moga upuszczac jakies smokolyki tak, zeby pies to zauwazyl, to moze sie skusi i podejmie. A skoro obawia sie wychodzic po zmroku, to moze wyjdz z nim na spacer kiedy jeszcze jest w miare widno i spacerujcie dotad, az zrobi sie ciemno (tylko spacer ma byc ciekawy). Wieczorem sprobuj pobawic sie z nia blisko drzwi na ogrod, najpierw zamknietych, potem otwartych; jesli to mozliwe usiadz na progu, posiedz chwile spokojnie, oczywiscie postaraj sie zeby pies byl kolo ciebie, nagradzaj za kazdy objaw zainteresoania, za spokoj. A jak juz wychodzicie to prowadz ja na smyczy przez drzwi, nie zwalniaj, nie zatrzymuj sie i nie ogladaj tylko glowa do gory i pewny krok - takie zachowanie przewodnika czesto dodaje psu pewnosci siebie.
  17. [quote name='karjo2']Niekoniecznie ten 'respekt' jest pozadany i wskazany... Zwlaszcza okazywany osobie bywajacej okazjonalnie w domu(...)[/QUOTE] Dlaczego? Myslisz, ze to sie odbija na relacjach z domownikami? Bo jesli o to chodzi, to moze byc tam jeden szkopul - ojciec tez traktuje psa jak kogos wyjatkowego, bardziej zwraca uwage na niego niz na ludzi, a jesli tak, to piesiowi moze sodowka uderzyc do glowy.
  18. [quote name='LucynaCaffe']Profesjonalistów już się głowiło nad moim psem czterech przez ostatni rok, wkrótce będę się widzieć z kolejnym...hmm.. na razie niewiele zdziałali...[/QUOTE] To moze nalezaloby upublicznic nazwiska tych profesjonalistow, zeby ludzie z problemowymi psami omijali ich z daleka. Swoja droga - niezle skupisko fachowcow tam macie ...
  19. Ignorowanie nieporzadanych zachowan - zgoda. Natomiast co do reszty, to troche nie tak. Kiedy np. ogladasz film, a w tym czasie znudzony pies pozera noge od fotela, to zwrocenie na niego uwagi moze byc tym o co mu chodzilo. Pies, ktory przestraszywszy sie zaczyna ciagnac w strone domu, nie bedzie sie czul nagrodzony kiedy staniesz i zaczniesz na niego patrzec. Przeciwnie, mysle ze moze odebrac to jako "grozenie" z twojej strony. Nagroda dla niego bedzie dojscie do tego domu, bo wtedy odczuje ulge.
  20. [quote name='marta23t']chyba chciałaś napisać nie patrz na niego:) patrzenie to nagroda, zwracanie uwagi i utwierdzanie w tym, że robi dobrze[/QUOTE] Na jakiej podstawie uwazasz, ze w takiej sytuacji [QUOTE]Gdy pies się czegoś wystraszy i zacznie ciągnąć do domu po prostu stań i patrz się na niego.[/QUOTE] patrzenie na psa bedzie dla niego nagroda?
  21. [B]LucynaCaffe[/B] ja bym Ci radzil poszukac porad u profesjonalisty, to pewnie za trzy lata i Ty i pies juz dawno nie bedziecie pamietac, ze taki problem w ogole istnial.
  22. [quote name='Talucha']Kiedy tata podchodzi to Lasti kładzie się na grzbiecie, łapami do góry i nie odważy się warknąć, więc tata może mu rzeczy zabrać spokojnie. Co do cytatu-Lasti już wtedy tak robił, [B]tylko nie gryzł ale warczał[/B]. Tylko, że wtedy usiłowałam jeszcze sama go jakoś tego oduczyć.[/QUOTE] I to byl wlasnie znak, ze trzeba dzialac. Pies ostrzegal po swojemu i byc moze reakcje ojca wzbudzily w nim respekt, natomiast reszty domownikow juz nie koniecznie. Moze jeszcze wasze zachowanie w stosunku do rzadko widywanego ojca pokazuje psu, ze jest to ktos wazny i to wystarczy, zeby traktowal go inaczej niz reszte. Szukajcie dobrego szkoleniowca.
  23. [quote name='harapug'](...) Nawet w najgorszych myślach nie sądziłam, że schroniskowy szczeniak tak boi się świata, przecież to małe, co się musiało dziać, żeby aż tak wpłynęło to na psychikę psa :([/QUOTE] Prawdopodobnie dzialo sie wlasnie [B]za malo [/B]i stad te wszelkie strachy. [QUOTE]Jak ją oswoić ze smyczą, czy sama w końcu zrozumie, że to nie kara? Teraz samo pokazanie jej obroży kończy się ucieczką pod łóżko.[/QUOTE] Mozesz jej nie zdejmowac obrozy wcale, wtedy jeden problem zniknie. Smycz to oznaka spaceru, a dokad swiat zewnetrzny bedzie ja przerazal, dotad zapowiedz wyjscia nie bedzie lubiana. [QUOTE]Ona głupia nie jest, ale bojaźliwa, nawet w trakcie zabawy [B]jak sobie przypomni[/B] to rzuca wszystko, przewraca się odsłaniając brzuch, czasami nawet posikuje.[/QUOTE] Ona sobie nic nie przypomina, tylko reaguje okazaniem uleglosci na jakies Twoje (czy kogos bawiacego sie z nia) zachowanie. Wlasnie dlatego powinnas skorzystac z pomocy kogos doswiadczonego. I najlepiej jakby ten ktos odwiedzil was w domu.
  24. [quote name='Martens']Jeżeli nie znacie przeszłości suczki, to należy zawsze zakładać, że słodka nie była.(...)[/QUOTE] I co w zwiazku z tym robic? To tak jak niektorzy pisza, ze od kilku lat maja psa po przejsciach. Widzialem juz troche psow, ktore dzieki takiemu podejsciu do sprawy albo bardzo dlugo dochodzily do siebie, albo wcale. Moim zdaniem psa z nieznana przeszloscia powinno sie traktowac jak najbardziej normalnie, choc z wyczuciem i tylko wtedy moze on szybko znalezc rownowage, oczywiscie zakladajac, ze ma jakis problem.
  25. [quote name='Sylsiaczek']Te OT między innymi o tym traktuje, a jest to kwestia kluczowa w ustaleniu, że pies to nie wilk. Wilczak wilkiem nie jest. Mimo bliskiego pokrewieństwa jest psem i ma już nieco inne zachowania. Psie po prostu, odziedziczone po owczarkach. Ale żeby to zrozumieć, wypadałoby obcować z chociaż jednym wilczakiem, a nie wypisywać opinie znikąd i zarzucać niewiedzę osobie, która wilczaków widziała pełno, w stadach osobno, z innymi psami i zwierzętami. I doskonale wiesz, ze nie wskażę Ci "owczarka" nie pracującego przy owcach. Za to pełno jest "nieowczarków", które owczarkami są.[/QUOTE] Ze zacytuje "klasyka" : "O czym Ty do mnie rozmawiasz?" Ni edosc, ze cos Ci sie pomieszalo, to jeszcze wiesz lepiej ode mnie czy mialem doczynienia z wilczakami, czy nie. Gratuluje.
×
×
  • Create New...