Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. Pati już tak długo u mnie siedzi, chodzę z nią w różne miejsca, więc postanowiłam ją w końcu zaszczepić (myślałam że nastapi to już w DS, ale jakoś się na domek nie zanosi póki co :(). Poszłysmy do weta, panikara z niej niesamowita. dwa podejścia wet musiał robić, bo ta się tak wyrywała, kwiczała, utrzymać ją było ciężko. W końcu jak już się udało, to aż igła się wygięła :roll: niby taka odważna, a jednak cykor z niej :evil_lol: potwierdzenie zapłaty : 35 zł (to 100 zł jest za szczepienie 4 szczeniakow). [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3750/p1180513a.jpg[/IMG]
  2. za dzisiejszą wizytę u weta jeszcze nie płaciłam, jutro pewnie dopiero na kolejnej wizycie podczas konsultacji wyników będę płacić za wizytę dzisiejszą, za leki. dzisiaj natomiast kupiłam kilka puszek dla dziadzia. by miał co jeść. Emma, jeśli masz paragon z laboratorium, to też możesz wkleić, lub przywieź go jutro do weta razem z wynikami :) dzięki :)
  3. superaśne wieści :) jak ja się cieszę, że w końcu i staruszka Lalka znalazła swojego człowieka :) dziękuję, dziękuję Wam bardzo za wszystko co dla Lali zrobiliście :) Agata, mariamc i wszystkim, którzy na Lalke przesyłali deklaracje, wszystkim którzy trzymali kciuki - DZIĘKUJĘ :):):)
  4. i o to chodzi :) takie wieści mogłabym czytać i czytać i się nimi napawać :)
  5. dziękuję :) w takim razie posyłam nr konta do MagdaNS :) Pikuś, bo takie imie dostał dzisiaj staruszek,już po wizycie u weta i jest zbyt fajnie, sika krwią, zupełna slepota, nerki powiększone, zęby w fatalnym stanie, zapalenie dziąseł, słabe serduszko :(
  6. Widziałam na wlasne oczy metamorfozę dziadeczka i wiecie co? na żywo to on jest jeszcze piękniejszy :) a jakie ma mięciutkie futerko :) Byliśmy u weta. Dziadek dostał imię Pikuś - pierwsze imię jakie mi się nasunęło, gdy wet spytał co ma wpisać ;) Pikuś ma bardzo słabe serduszko, sika krwią i ma powiększone nerki. Miał pobrane dwie probówki krwi do badań, jutro będą wyniki. Zęby wet powiedział, że w fatalnym stanie, zapalenie dziąseł, ale one na razie schodzą na drugi plan, bo najważniejsze teraz wyniki krwi będą. Nie wiadomo w jakim stanie wątroba, też jutro się dowiemy. Pikuś nic nie widzi, jest całkowicie ślepy :( na szczęscie jednak slyszy :) Jesli chodzi o jego chodzenie - dzisiaj było lepiej, pewnie wygrzał stare kości najpierw w ciepłej wodzie, potem pod kocykiem u Emmy. Pikuś na pewno był bardzo osłabiony jak go w sobotę wydziałysmy. Ale ten chód i skulenie ciała może być również spowodowane bolesnością nerek. Pikuś ma również kolo zadka lekkie wyłysienie i łuszczy się tam skora, ale na razie wet powiedział, że najważniejsze nerki, a potem wszystko po kolei. Pikuś został zaszczepiony dzisiaj tylko na wściekliznę, bo na wirusówki na razie nie można było ryzykować, póki jest taki osłabiony i chory. Pikuś nie jest wychudzony, więc hm... długo nie mógł głodować. Ogólnie zostal oszacowany przez weta na 13-15 lat. Pewnie został wyrzucony z domu z uwagi na wiek i stan zdrowia :(:(:(
  7. [quote name='agaga21']kochani..........nasza lala ma dom.[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ło matusiu kochana :crazyeye::crazyeye::crazyeye: pisz nam proszę szybciutko, jaki, gdzie,skąd się państwo dowiedzieli o Laluni naszej kochanej?? jaaaak ja się cieszę :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  8. hihihi :) zaraz będę dzwonić i załatwiać to DT :multi: :multi: :multi:
  9. zrobiłam jej masę ogłoszeń i cisza. ani jednego telefonu :(
  10. porobiłam maluchom ogłoszenia: [URL]http://tablica.pl/oferta/szczeniaczki-miszka-i-daszka-szukaja-nowych-domkow-do-adopcji-IDRYBJ.html[/URL] resztę linków wkleję później.
  11. [B]maluszki dziękują cioci Penny za pieniążki :loveu: Penny - 40 zł[/B] [IMG]http://www.picturesanimations.com/f/flowers/1.gif[/IMG]
  12. jak się cieszę, że on już nie marznie, że już czyściutki jest.
  13. [quote name='Akrum']witam serdecznie :) Chciałabym prosić o pomoc dla dziadeczka, który w sobotę został zgarnięty z ulicy do przytuliska. Mamy pozwolenie by zabrać dziadusia mimo kwarantanny, bo w kojcu zew. może nie przeżyć. W środę lub czwartek po dziadka jedziemy. Nie mamy co z nim zrobić, więc na tą chwilę możemy go umieścić w hoteliku, do którego co tydzień jeżdżę w odwiedziny. Boks w budynku ogrzewanym i ocieplanym, dobra opieka. Jednak żeby tam trafił, musi być odrobaczony, zaszczepiony na wirusówki i p-ko wściekliźnie. Jak już trafi do hoteliku potrzebne będzie leczenie ząbków,diagnoza łapek i na te weterynaryjne sprawy potrzebujemy wsparcia. Dziadek może mieć z 12-13 lat [IMG]http://images10.fotosik.pl/1012/51ebd6703ffd0533med.jpg[/IMG] na wątku jest również filmik... link: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/224376-%C5%9Alepy-g%C5%82uchy-stary-i-przera%C5%BCony...-PILNIE-POTRZEBNE-DT%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/224376-%C5%9Alepy-g%C5%82uchy-stary-i-przera%C5%BCony...-PILNIE-POTRZEBNE-DT!!![/URL] możemy liczyć na wsparcie??[/QUOTE] staruszek już w naszych rękach. został wykąpany i wyczesany. zabaczcie, jakie ma cudowne futerko: [IMG]http://nataly7.webd.pl/Pieski/Hotelik/Staruszek/005.jpg[/IMG] najgorsze jednak przed nami - wizyta u weta... czekam z niecierpliwością na decyzję cioteczek ws. pomocy finansowej.
  14. WOW :crazyeye::crazyeye::crazyeye: jaka zmiana :multi::multi::multi: normalnie nie mogę uwierzyć, że to ten sam psiak :) już się nie mogę doczekać spotkania u weta ;)
  15. Co tam słychać u Kali?? Dawno żadnych wieści nie było :(
  16. Cleopatrax dzięki wielkie za zmianę tytułu :) Domek Figi dzwonił do Pyrdki. Wszystko ogólnie jest dobrze, Figa odnalazła się w swoim domku, chodzi na długie spacery. Ale państwa zaniepokoił jeden cycuszek Figi, bo pojawił się tam malutki guziołek i cyculek zmienił kolor, zaczyna robić się fioletowy. Państwo mieli udać się do swojego zaufanego weta. Mam nadzieję, że to nic groźnego i Figa nie będzie musiała mieć usuwanej listwy mlecznej.
  17. pozdrowienia z DS Lolka :) państwo są chłopakiem bardzo zachwyceni :) przytył, nabrał w końcu boksiowych kształtów :) nadal państwa podszczypuje, ale panią oszczędza - wie, że te ręce karmią przysznościami :loveu: Pan mówił bardzo czule i z miłością o Lolusiu :) Ponoć ma mnóstwo energii w sobie, którą wykorzystuje na zabawy i długie spacery :) [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/6664/lolek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/6207/lolek2i.jpg[/IMG]
  18. ja to bym chciała, żeby o moją tymczasowiczkę ktoś dzwonił, też czarna, też z krawacikiem i taka radosna mała pchła i nic. denerwująca taka cisza. Tutaj się chociaż coś dzieje, chociaż zainteresowanie jakieś jest :)
  19. [quote name='Maciek777']Niezbyt chętnie. Jak dla mnie to też nieapetycznie wygląda:-) Coś tam piją, ale niewiele, żeby tylko język zwilżyć:-) [/QUOTE] wybrzydzają smarki. gdy raz niespodziewanie trafiły do mnie kociaki, którym mamuśkę otruto, a one dopiero może z 4-5 tygodni miały, to właśnie Bebiko im dawałam i też maczałam suchą karmę by mięciutkie było. zajadały aż im się uszy trzęsły :)
  20. no proszę, jaki odzew z ogłoszeń :) miejmy nadzieję, że jakiś fajny domek uda się wybrać :)
  21. ciocie kochane, znacie może jakieś DT, które staruszki przyjmuje?? dzisiaj wyciągamy ze schronu takiego biedaka [COLOR=red][B][SIZE=3][URL="http://www.dogomania.pl/threads/224376-%C5%9Alepy-g%C5%82uchy-stary-i-przera%C5%BCony...-PILNIE-POTRZEBNE-DT%21%21%21?p=18804223#post18804223"]STARY,ŚLEPY,GŁUCHY i PRZERAŻONY :-( PILNIE DT[/URL][/SIZE][/B][/COLOR], głuchy, ślepy... a co jeszcze wyjdzie u weta, zobaczymy. na kilka dni go umieszczamy w hoteliku, bo każda z nas zapsiona, a nie mogłyśmy go zostawić w przytuliskowym kojcu, bo tam by nie przeżył. jednak pilnie potrzebujemy dla niego DT.
  22. bardzo się cieszę że już coraz bliżej przeprowadzki Murzyna :) w hoteliku cały czas remonty trwają, by boksy coraz ładniej wyglądały, a ja już się efektu końcowego doczekać nie mogę. trzymam zatem kciuki za Murzyna. bardzo żałuję, że nie mogę Wam pomóc finansowo, ale same mamy już długi, a psiaków pod opiekę nam przybywa i to sporo. chociażby zobaczcie staruszka (w moim podpisie), którego dzisiaj wyciągamy z przytuliska i też póki co do Psanatorium zawozimy szukając jednak cały czas DS. Zero deklaracji, zero kasy na leczenie, no ale... zostawić go tam nie możemy, bo to skazanie na pewną śmierć :(
  23. [quote name='bros']kochani przy okazji poszukiwań Ortezy dla naszego Zahira wrocławskiego, znalazłam taka fenomenalna stronkę, zapiszę tu link żeby nie zagubić, spójżcie proszę co tam mają - byc może i dla Gajki w przyszlości mozna by cos takiego zmaówić ? [URL]http://www.handicappedpets.com/help-pets-walk/k9-dog-orthotic-brace.html[/URL][/QUOTE] wow, pooglądałam sobie na tej stronce wiele ciekawych rzeczy. nie wiedziałam nawet, że takie fajne protezy są dla psów. a te usztywniacze do łap - pierwsza klasa.
  24. to fakt, Aron duży jest, ale i bardzo fajny :) mam nadzieję, że się z Dianką będą super dogadywać i będzie im raźno i wesoło razem :) A czy Aron nie miał też iść do DS??
  25. Zapomniałam znów napisać, że w poniedziałek miała telefon od Ady :) Była w poniedziałek z Czapim u weta naszego na przeglądzie ogólnym i na szczepieniu na wirusówki. Czapi nie chciał wsiąść do auta jadąc z domu do weta i się Ada musiała nieźle nagimnastykować. Pewnie się Czaputek bał, że chce go gdzieś wywieźć może. Ogólnie mają dużo radości z Czapim :) Dogaduje się już dobrze z niufką :) Biega cały dzień po podwórku. Już była cieplejsza noc, to Czaputek spał wtulony w Daizi w ich wspólnym duuuużym apartamencie. I mam takie pytanko - czy Czapi umie chodzić po płotach?bo przeskoczyć raczej nie przeskoczy, bo płot wysoki, dziury w ogrodzeniu nigdzie nie ma, bo Ada z TZ przeszli i wszystko dokładnie sprawdzili, a jednak raz Czapi nie wiadomo jak znalazł się po drugiej stronie ogrodzenia - na szczęście do jest polna droga, kawałek od głównej, no ale strachu się najedli. Gdy zobaczyli, że Czapiego nie ma na podwórku, pobiegli go szukać, a Czapi sobie grzecznie siedział pod furtką i czekał. Jednak strachu się najedli. To był tylko taki jednorazowy wyskok Czapiego i miejmy nadzieję, że już się nigdy nie powtórzy. Ogólnie jest bardzo radosny i jeden dzień tak się mocno cieszył na dzieci, że aż zrzucił z rowerka synka Ady :lol: mały wariatuńcio z Czapiego. Widać teraz jak bardzo brakowało mu jego własnego domku i ludzi. Ada mówiła też, że w książeczce Czapiego było włożone zaświadczenie dot. szczepienia p-ko wściekliźnie jakiejś 4 letniej Psotki???? wiecie coś na ten temat?
×
×
  • Create New...