Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    382

Everything posted by Tola

  1. Tysia, potrzebuję pomocy w sprawie utworzenia bazarku na Fb, czy możesz być konsultantem w tych sprawach? ;)
  2. Niestety nie, w tamtą stronę nigdy właściwie nie miałam transportu. Wiele lat temu wyadoptowaliśmy jedynią sunię do Białegostoku, ale ludzie przyjechali po nią do Zamościa. Nasze sunie jechały też wielokrotnie do malagos, ale o ile dobrze pamiętam zawsze był to transport do Warszawy, a potem dalej.... sama szukam teraz transportu do Warszawy, bo mały Feliks już może jechać.
  3. Dziękuję Wam bardzo za pomoc i za tą nadzieję, bo ja nie wiem co robić, żeby młoda, ładna sunia spodobała się komuś tak na zawsze.
  4. Cudna sunia i faktycznie bardzo fotogeniczna:)
  5. Serce mi mocniej zabiło, bo Fionka jest bardzo podobna do naszej pierwszej suni Tekli, którą przygarnęliśmy wiele, wiele lat temu, znależliśmy ją w polu ze szczeniakami. Tez była taka cichutka, nieśmiała, tylko ze czarna, miała takie same krzywe łapinki, jednak żyła z nami bardzo krotko - niespełna 3 lata, miała guza sutka. Gdy odeszła, nie wyobrażałam sobie innego psa jak tylko jamnikowatą sunię, dzwoniłam nawet do schroniska do Lublina, bo u nas takiej nie było. Ale dom był tak bardzo pusty bez psa - TZ pojechał do naszego schroniska i przyjechał z Tolką, która z żadnej strony nie przypominała Tekli ani jamnika, a potem była moją wielką psią miłością.
  6. Tak, masz rację, adopcja lękliwego psiaka to mega stres dla niego ale i dla nas, ja zawsze panicznie boję się psich ucieczek z nowych miejsc. Kciuki i dobre myśli bardzo potrzebne!
  7. Fionka jest cudowna - tyle w niej delikatności, jest taka cichutka. Dzisiaj delektowała się leżeniem w cieple, w kocykach, ręcznikach i tylko od czasu do czasu wyglądała,czy aby jesteśmy w drugim pomieszczeniu. Nie chciała wychodzić na zewnątrz, zapierała się, trzeba ją było brać na ręce - jakby się bala, że po raz kolejny ktoś ją wyrzuci. Zrobiłam jeszcze parę zdjęć, może da się je wykorzystać do przyszłych ogłoszeń.
  8. Dzisiaj dostałam info od DT Karmelka, że rodzice wyjeżdżają jutro raniutko i Fionka może z nimi jechać. Dziewczynka już spakowana, szafirek umówiony, tylko czemu mi tak smutno:(:(
  9. Poker, bardzo dziękuję za bazarek, to duża pomoc w sytuacji, gdy sunia nie ma deklaracji.
  10. Tak, to teraz najważniejsze! Cieszę się, że jesteś Witaj u Fioneczki. Cieszę się że jesteś pomimo kłopotów z "własną " psią rodzinką Masz rację Tysia, teraz sunia zacznie nowe życie, to lepsze. Zostań z nami Zapraszam cieplutko, bardzo się cieszę Oby spełniły się te życzenia Elu, cieszę się, że jesteś Na pewno wspomożesz malutką pięknym tekstem do ogłoszeń:) Witam Jo37, zostań z nami Pięknie dziękuję, to zawsze szansa, ze ktoś sunieczkę wypatrzy Ciesze się Małgoś i dziękuję, ostań u Fioneczki na dłużej.
  11. Czekamy wczoraj w lecznicy z nowo zabraną z pola Fionką, a tu TZ pokazuje mi w gazetce Cztery Łapy zdjęcie suczki bardzo podobnej do naszej Bezy;) Przyglądam się, a to przecież nasza Beza vel Moli! Okazało się, że Sali została adoptowana ze schroniska w Nowym Dworze Mazowieckim i rodzina wybrała się tam we wrześniu na imprezę Z miłości do bezdomniaków, na której gośćmi były właśnie psiaki, które wcześniej były pensjonariuszami tego schroniska. Podczas imprezy odbyły się m.in. wybory Miss I Mistera Bezdomniaków no i Sali i Moli zdobyły tytuł Miss Bezdomniaków! Gratulujemy!
  12. Dzisiaj TZ wyciągnął suni 5 kleszczy, nie wiem dlaczego jeszcze nie padły po podanym preparacie:(. Mała cały czas śpi, chyba odsypia ten miesiąc bezdomności:(
  13. Fioneczka dzisiaj na spacerku - bardzo długo chodziła, kluczyła nie mogła nic z siebie wydusić, chyba stres.
  14. Coś nie wiedzie się nam od początku no i mam powtórkę ze Spinki - nie mam gdzie suni umieścić:( Pierwszą noc spędziła w lecznicy, dzisiaj TZ ją zabrał , bo lecznica zamknięta, a jutro raniutko Fionka miała jechać do szafirki. Kolejny nocleg udało się załatwić u znajomej, a tu parę min temu tel. od DT Karmelka, ze wyjazd odwołany, bo tato bardzo źle się poczuł, skoczyło ciśnienie no i w takiej sytuacji wyjazd jest bardzo ryzykowwny. Wiadomo, zdrowie najważniejsze i nic w takiej sytuacji nie przyspieszymy.
  15. Pani nie dzwoniła, ale z tego co widziałam, to tam jest podany tel. zadry; można podmienić na mój lub TZa, chociaz jakby dzwoniła do zadry, to tez bym wiedziała. Nie robię sobie wielkich nadziei z tą pani oferta pomocy:9. Dzięki Małgoś, ze prosisz w imieniu suni o pomoc!
  16. Cudne maluszki, aż się chce przytulić słodziaki, mamusia tez urocza. Życzę najlepszych domów, oby już zawsze miały opiekę swojego człowieka.
  17. Pan z Warszawy już się nie odezwał. Dzwoniła pani z Zamościa, wypatrzyła Malwinke na FB, ale jakoś trudno jej było się zdecydować, kiedy właściwie sunia miałaby u nich zamieszkać. Chyba tez nic z tego nie będzie.
  18. Cudowny widok - kluseczek kochany, wreszcie bezpieczny, na własnej kanapie:)
×
×
  • Create New...