Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52286
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    382

Everything posted by Tola

  1. Widziałam, że szykuje się wizyta, ale dopiero przeczytałam, że tym razem udało się i Misiulka ma własny :) Bardzo się cieszę!
  2. Zapraszam ciepło wszystkich, których wzruszył los małej jamnikowatej uciekinierki, na jej wątek - aby już nigdy nie była sama Porzucona mała jamnikowata suczka
  3. Ogłoszenia: Poznań (b-b) https://www.olx.pl/oferta/mala-kochajacy-caly-swiat-sunia-CID103-IDCzAaC.html Opole (Havanka) https://www.olx.pl/oferta/psia-perelka-w-typie-jamnika-finka-czeka-na-nowy-dom-CID103-IDCzAw8.html Nowa Sól (Onaa) https://www.olx.pl/oferta/mlodziutka-fionka-w-typie-jamnika-szuka-dobrego-domku-CID103-IDCAh2m.html Zielona Góra (Onaa) https://www.olx.pl/oferta/roczna-fioneczka-w-typie-jamnika-czeka-na-domek-CID103-IDCAAny.html. Wrocław (Tola) https://www.olx.pl/oferta/urocza-mala-fionka-w-typie-jamnika-do-adopcji-CID103-IDCyFpE.html 20.12. 2019 Fioneczka zamieszkała we Wrocławiu:)
  4. Formy pomocy Fionce: Anula - 50 zł Grzegorz B. Świdnik - 100 zł kado - 100 zł Onaa - 20 zł p. Anna R. Bruksela - 287,44 zł Bazarki: 1. Poker - 40 zł 2. Jo37 - Wydatki: 440 zł - hotelowanie + transport faktura str.7 Jeśli ktoś chciałby wspomóc Fioneczkę i mnie w opłatach, to podaje nr konta: Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 BGŻ S.A. O/Zamość z dopiskiem : dla Fionki O wszystkich wpłatach będę pisała na wątku.
  5. Historia Fionki to historia kolejnej niechcianej, porzuconej suczki, która próbowała radzić sobie sama na podzamojskiej wsi. Ale jak może radzić sobie takie maleństwo, kiedy obok ludzie pozbawieni wrażliwości na cierpienie zwierząt, a dookoła pola, las i listopadowe zimno :( Suczka przetrwała jakoś w takich warunkach ponad miesiąc, dokarmiana przez jedną kobietę. Kobieta musiała jednak wracać do siebie do Lublina i znowu Fionka została pozostawiona sama sobie; na szczęście o pozostawionej suczce kobieta opowiedziała córce, a córka powiadomiła TZa. Od wczoraj sunia jest już bezpieczna. Byliśmy w lecznicy - mała ma ok. roku, waży 11,50 i ma końcówkę cieczki. Została odrobaczona, odpchlona, zabezpieczona przeciw kleszczom. Bardzo chciałabym móc zostawić ją na naszym terenie i szukać jej nowego domu, ale z braku miejsca jest to niemożliwe:(. Przez ten krótki czas Fionka dała się już poznać jako łagodna, spokojna istotka, nieśmiało szukająca kontaktu z człowiekiem. Zarezerwowałam jej miejsce w hoteliku szafirki w Nowej Soli (koszt 10 zł/doba + karma), przed suczką na pewno jeszcze wizyta w lecznicy, zabieg sterylizacji, szczepienia no i dojazd do hoteliku, który na ostatnim odcinku jest płatny. Mała Fionka nie ma nic, dlatego za każdą ofertę pomocy będę bardzo wdzięczna. Zapraszam też do suni wszystkich, którzy zechcą wesprzeć malutką ciepłymi myślami - one też zdziałają cuda:) Bardzo chciałabym, aby mała Fionka już nigdy nie była sama. Tak malutka żyła sama wśród tych pól
  6. Zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie... Koszty będą na pewno spore, bo i transport na trasie Wrocław - Nowa Sól, potem hotelowanie, szczepienie, no i sterylizacja, więc każda pomoc będzie mile widziana. Każda z nas pomagająca bezdomamniakom rozumie, jakie to są koszty, dlatego na początku napisałam, ze nie damy rady pomóc suni. Ale jak zostawić takie maleństwo w polu, gdy zbliża się zima:(.
  7. Pani na pewno już się nie odezwie:(. Na razie sunia jedzie do szafirki, czyli w Twoje rejony;). Tak jak napisałam, ja nie mam gdzie jej przetrzymać dwa tygodnie:(
  8. Bardzo jestem wdzięczna za pomoc i pokazanie suni na FB no i za chęć jej zabrania, ale ja nie mam jej gdzie przetrzymć tak długi czas:( U nas wciąz jest ogromny problem z domami tymczasowymi, a w kojcu niestety nie damy rady opiekować się kolejnym psem. Gdyby może Kenzo był mniej temperamentny... W zamojskiej lecznicy noclegi zdrożały i nawet ze zniżka dla fundacji to wciąż są ogromne kwoty przy dluższym pobycie. Nie chciałabym, aby sunia tułała się z miejsca na miejsce jak niedawno Spinka, bo jak pamiętacie, tez nie miałam jej gdzie umieścić. Myślę, ze wyjazd do szafirki jest najlepszym rozwiązaniem w sytuacji, gdy bliżej nie ma szans na miejsce, a transport na większości trasy jet gratisowy. Jutro założę suni wątek i już bardzo wszystkich zapraszam, sunia nie ma nic, więc na pewno będzie nam razniej, jak będziecie kochane z nami. Dzisiaj nie dam rady, od 9 rano do 17 byliśmy na nogach, wróciliśmy głodni, zmęczeni, a jeszcze trzeba było zrobić jakieś zakupy, bo przecież dni wolne no i padam. Dobrej nocy, do jutra!
  9. Nie jest dzikuską, jest bardzo spokojna, łagodna, chociaż na pewno charakterek pokaże dopiero po jakimś czasie;). Uciekała, bo zbyt długo była na tych polach, bała się obcych.
  10. I jeszcze trochę informacji: sunia ma tuż ponad rok (ma przepiękne ząbki, jak z porcelany), jest zapchlona, prawdopodobnie zarobaczona, ma koncówkę cieczki. Ponad miesiąc spędziła na tych polach, więc jest też na pewno mega zmęczona:( W lecznicy zostało zrobione usg (wszystko dobrze), sunia została odrobaczona, odpchlona i dzisiejszą noc spędzi w płatnej lecznicy. Niestety jutro po godz. . 10 musimy ją odebrać, bo są wolne dni no i znowu nie mam gdzie jej przetrzymać kolejną noc:( W poniedziałek raniutko o 5.30 sunia jedzie z rodzicami DT Karmelka w okolice Wrocławia, a tam przejmuje ją szafirek i wiezie do hoteliku, wszystko z Hanią już umówione.
  11. Sunia już bezpieczna:)
  12. Mamy jamnikowatą suczkę!
  13. Gabi, ja wiem, że Ty ratujesz sercem; wiem, ile uczucia i czasu wkładasz w pomoc najbardziej pokrzywdzonym przez los zwierzakom, że pochylasz się się nad tymi najsłabszym i ze rozumiesz, iż dla psów schroniskowych taka decyzja Serca to życie. Mam nadzieję, że i tym razem nic nie stanie na przeszkodzie, aby uratować maluchy.
  14. Zabraliśmy ze wsi Telmę i Luizkę, bo noce coraz zimniejsze, a one starsze o kolejny rok. Kotki jakby n nas czekały, dały się zapakować do klatki o wiele szybciej, niż było to rok temu. Na razie są w lecznicy, muszą być przebadane, odrobaczone. Telma schudła od ubiegłego roku - ważyła 3,70, teraz 3,20 (oby to nie była jakaś choroba); Luizka przytyła - teraz waży 4,10 kg.
  15. W przypadku psów ze schroniska takie wcześniejsze badanie jest raczej niemożliwe, bo najczęściej nie ma gdzie ich przechować do czasu transportu:(. A w przypadku tych maluszków wcześniejszy odbiór jest zupełnie niemożliwy, bo są po zabiegu. Potrzebne kciuki, aby nic złego nie wydarzyło się i mogły wyjechać ze schroniska w sobotę.
  16. Zulcia 3 tyg,. temu była na ponownych badaniu serca no i możemy sie pochwalić - leki pomogły i serduszko jest w dużo lepszej formie:). Kardiolog, który przyjezdza z Lublina, był bardzo zadowolony; bardzo sympatyczny lekarz, ma wspaniałe podejście do zwierzaków, czule do nich przemawia i nawet Zulka bez problemu dała sobie zrobić echo serduszka.
  17. U nas jest sporo lasów liściastych, stąd częste porównania jesiennego Roztocza do Bieszczadów;) Wczoraj wracaliśmy od nas ze wsi i podziwialiśmy piękno jesiennych barw. Ciepła październikowa aura sprawiła, że brzozy nie straciły liści i te kolory lasu są jeszcze wspanialsze:). Ela dziękuje za pochwały i pokazuje się ponownie;)
  18. To trzeba zaciskać mocno kciuki, oby diagnoza okazała się korzystniejsza dla Nussi!
  19. Na razie nit nie dzwonił:( Dzisiaj dostałam potwierdzenie transportu w poniedziałek, więc niedzielne wyłapywanie jamnikowatej suni jak najbardziej aktualne, o ile pojawi się pani w Lublina. Proszę o kciuki, bo to jedyna szansa dla niej na ratunek.
  20. :( Szkoda bardzo, takie czasy, tych tragicznych historii porzuconych zwierzaków jest coraz więcej, ludziom coraz trudniej pomagać:( Bo jak inaczej to wytłumaczyć? We wtorek lub w środę postaram się podjechać co schroniska i zrobić parę zdjęć maluszkom białaskom.
  21. Tam za bramą schroniska wszystko jest takie koszmarnie smutne:( Ja już nawet nie robiłam innych zdjęć, bo dalej, poza tym pierwszym boksem, jest jeszcze gorzej - te same coraz starsze i coraz smutniejsze mordki:( . W tym pierwszym boksie są te najmniejsze i najbardziej przyjazne suczki, które maja szansę na zaistnienie, a im dalej, tym gorzej:( Wszystkie te suczki z 1 boksu to małe lub średnie, na tych ostatnich zdjęciach wyszły na sporo większe, niż w rzeczywistości.
  22. A jak to wszystko ma się do wklejania własnych zdjęć z folderów?
×
×
  • Create New...