Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52286
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    382

Everything posted by Tola

  1. terra - pięknie dziękuję
  2. Bardzo Ci Elu dziękuję Najlepiej byłoby, abyś mogła całą kwot,e wpłacać do Jagny, tylko nie wiem, czy to będzie możliwe. Tania nie ma skarbnika, więc pozostaje konto fundacyjne, ale wtedy potrzebne będą faktury...
  3. Czy ktoś mógłby pomóc i zrobić Kenzo OLX na Lublin, bo mnie usunęli ogłoszenie
  4. Pieniążki na spłatę kociego długo dotarły na konto ZEA - 240 zł - pięknie dziękuję
  5. Mam zgłoszenie o porzuconej suni w typie jamnika, ale w tej sytuacji nie jestem w stanie pomóc, nie mam już jak:(
  6. Kenzo już u nas, przyjechał wczoraj póznym wieczorem. Bardzo ucieszył się na widok Ewy, jest trochę dezorientowany. Bardzo mi go żal, wrócił do kojca, a u nas coraz zimniej:(
  7. Maluszka na pewno została porzucona, nikt jej nie szuka, nigdzie nie ma ogłoszeń. Ale mam dobre wieści - sunia ma już własny domek w Zamościu - a wszystko dzięki pomocy znajomych. Zaliczyła najpierw wizytę w lecznicy - ma ok. 8 tyg.
  8. Na konto ZEA wpłynęło 500 zł dla Nussi od Aleksandry O. z Warszawy. Bardzo dziękujemy! Nie wiem, czy to ktoś z dogo?
  9. I ja trzymam kciuki i będę jutro myślami z kamma13 i Nussi - szerokiej drogi!
  10. Bardzo się cieszę, że akcja zabierania psiej rodzinki udała się, ale martwi mnie podejście p. Ani i tez uważam, ze zechce rozdać szczeniaki jak najszybciej. Może faktycznie spisanie umowy byłoby jednak jakimś zabezpieczeniem...
  11. Wstawiam teksty do ogłoszeń Tani: Tania.. Poniewierana, głodzona, niekochana, krzywdzona. Ten, kto zgotował tej cudnej suni taki los nie zasługuje na miano człowieka. Tania jest wycofana ale gdy zaufa potrafi zamerdać ogonkiem do osoby, która sie nią opiekuje. Kluczem do serca naszej Tani jest cierpliwość - sunia musi poczuć się przy człowieku bezpieczna, aby mu zaufać. Przez 7 lat nikt nie dał jej na to szansy... Tania potrzebuje odpowiedzialnego, spokojnego opiekuna, który powolutku wprowadzi ją w tajniki życia, nauczy chodzenia na smyczy, sprawi, że ta cudna istota znowu zaufa. Tania ma ok 7 lat, waży ok 8 -9 kg. jest zaszczepiona i odrobaczona, wysterylizowana. Ma dobry kontakt z innymi psiakami - w nowym domu mogłaby zamieszkać ze spokojnym, ułożonym psiakiem, od którego mogłaby uczyć się życia w ludzkim stadzie. Wierzymy, że wśród Państwa jest dobra dusza, która zechce zaopiekować się Tanią, dać jej dom taki na zawsze, który pokocha sunię jak członka rodziny. Przed wydaniem Tani do nowego domu, chcemy porozmawiać z przyszłym opiekunem w miejscu zamieszkania i podpisać umowę adopcyjną. Pozostałe informacje o tej kochanej suni, tylko pod podanym numerem Mam 7 lat i dużo złych przeżyć za sobą. Mieszkałam na wsi w bardzo złych warunkach, cierpiałam z powodu głodu i zimna. W tym czasie nauczyłam się jednego, że człowieka trzeba się bać, bo może on wyrządzić psu krzywdę. Teraz jestem już bezpieczna w domu tymczasowym, mam ludzi, którzy zadbali o mnie i wciąż się o mnie troszczą, a jednak nadal zamieram na widok obcych, bo strach jest silniejszy. Dopiero po chwili przypominam sobie, że jestem już bezpieczna. W domu tymczasowym urzeka mnie ciepło i szacunek, z jakim moi obecni opiekunowie darzą każdego zwierzaka; słyszę, że jestem taka ładna, taka grzeczna i łagodna, taka niekonfliktowa, zapragnęłam więc mieć swoją rodzinę. Muszę tylko uprzedzić, że jestem bardzo wrażliwą suczką, potrzebuję dużo miłości i cierpliwości, a przede wszystkim potrzebuję czasu, abym mogła na nowo zaufać i poczuć się bezpieczna. Bardzo dobrze odnajdę się w domu z ogrodem i z drugim spokojnym psem, który byłby moim przewodnikiem w ludzkiej rodzinie. Chciałabym też nauczyć się chodzenia na smyczy, aby móc prowadzić normalne psie życie przy swoim człowieku. Ważę ok 8 -9 kg, jestem zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana, zaczipowana. Zastanawiam się tylko, czy takie psy jak ja mają szansę na dom, bo w głębi duszy tylko o tym marzę. W razie potrzeby moi opiekunowie pomogą w transporcie do nowego domu, jeśli byłby on w innej części kraju. Przed wydaniem suczki do nowego domu chcemy porozmawiać z przyszłym opiekunem w miejscu zamieszkania i podpisać umowę adopcyjną. Tania nie jest już niesfornym, rozbawionym szczeniakiem. Za nią już siedem kalendarzowych lat. Jej dotychczasowe życie nie było usłane różami. Wiele złego doświadczyła od człowieka, od którego była zależna. Teraz, uwolniona od niego, poznaje lepsze strony psiego życia, we wspaniałym domu tymczasowym. Mimo, że ma troskliwych opiekunów i zapomniała co to znaczy głód, wciąż budzą się w niej lęki na widok nieznanych ludzi. Jednak dużym postępem jest to, ze potrafi zaufać na nowo, ale potrzebuje więcej czasu, niż inne psy. Jest wrażliwą i delikatną suczką. Wymaga cierpliwości, spokoju i akceptacji. Dobrze byłoby, gdyby zamieszkała w domu z ogrodem, w towarzystwie innego psa, na którym mogłaby się wzorować. W mieszkaniu, w bloku nie będzie się czuła dobrze. Tania waży ok 8- 9 kg. Jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. Do tej pory nie miała okazji nauczyć się chodzenia na smyczy. Mamy nadzieję, że znajdzie się wśród Państwa ktoś, kto ją tego cierpliwie nauczy i pokaże jej życie od tej lepszej strony. Wszelkie informacje o Tani, tylko pod podanym numerem telefonu: 609 - pokaż numer telefonu - Przed wydaniem suczki do nowego domu, chętnie poznamy przyszłą rodzinę i podpiszemy umowę adopcyjną a w razie problemów z transportem, spróbujemy pomóc.
  12. Myślę, że nowy wątek w sytuacji, gdy Tania jest bezpieczna, a od jej uratowania minie niedługo rok nic nie zmieni; deklaracje najlepiej zbiera się, gdy pies czeka na pomoc, tak jest i tutaj i na FB. Tania niestety wiele straciła, gdy czekała na ten dom w Krakowie, sporo osób odeszło z wątku, bo wydawało się, ze będzie kolejne szczęśliwie zakończenie. Zmienię tytuł, poproszę o pomoc, ale nie mam dużej nadziei na poprawę sytuacji materialnej suni. Potwierdzę, jak tylko pieniądze będą na koncie ZEA, pięknie dziękuję Dziękuję, zawsze to rażniej się robi no i lżej na sercu.
  13. Miałam wczoraj jedno zapytanie o Malwinkę - z Wrocławia. Pani długo wypytywała o suczkę; mieli z mężem wieczorem porozmawiać i dać odpowiedz, ale pani już się nie odezwała. U mnie też spora oglądalność, ale nie ma pobrań nr tel no i nikt nie dzwoni.
  14. Chciałam jeszcze przedstawić naszą nową podopieczną - malutką Odi porzuconą wczoraj w nocy na jednym z osiedli. Nie byliśmy jeszcze u weta, po wizycie napisze więcej.
  15. Bardzo dziękuję za pomoc w spłacie naszych kocich długów
  16. Ja tez wątpię, zresztą to nie jedyny przekaz od p. Ani, w którego prawdziwość teraz wątpię. Tez od razu tak pomyślałam, dlatego moim zdaniem zapoznanie odbyło się bez udziały behawiorysty po pierwszej nocy spędzonej w nowym domu, a nie po paru dniach, jak sugerowałam i jak pani obiecała. Powrót Kenzo nie będzie dla nas ani dla psa łatwy, wraca do kojca, a robi się coraz zimniej; codzienna opieka nad psiakiem też będzie trudniejsza z powodu coraz niższych temperatur. Myślę jednak, że w tym domu nie byłby szczęśliwy i niech wraca jak najszybciej, bo tam go po prostu nie chcą. Zawsze w takich chwilach jest mi ciężko, zaczynam widzieć świat w ciemniejszych barwach, ale jakoś musimy dać radę. Dostałam od Sowy wspaniałe wskazówki, za które bardzo dziękuję, będziemy w kontakcie - mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogły pochwalić się postępami Kenzo.
  17. TZ zamówił karmę dla Nussi Numer zamówienia: 150254884 Data zamówienia: 28.10.2019 Adres (rachunek): Pan Zamojska Fundacja Dla Zwierząt i Środowiska ZEA Jarosław Margol9223035661 Kilińskiego 5 22-400 Zamość PL Sposób płatności: Płatność przelewem Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT Royal Canin Veterinary Diet - Hepatic HF 16- 6 kg Nr artykułu 306875.2 1x 139,80 PLN 139,80 PLN Suma z VAT 139,80 PLN
  18. Od czerwca, czyli od rezygnacji z domu w Krakowie, szukamy dla Tani rodziny, która zaakceptuje jej zachowanie i ograniczenia. Po tak długim czasie wyczekiwania i poszukiwań wiem, że znalezc taki dom będzie bardzo trudno i jeśli nie stanie się cud i ktoś z osób mi znajomych, bliskich nie zechce pomóc i zabrać Tani do siebie, to myślę, że suczka długo jeszcze pozostanie w hoteliku. Nie biorę pod uwagę hoteliku ze szkoleniowcem z 2 powodów - po pierwsze nie dysponujemy takimi funduszami, żeby płacić za szkolenie , które być może nic nie da, a to w znacznym stopniu ograniczyłoby pomoc innym zwierzakom w dużo większej potrzebie. Drugim powodem są moje obawy i moja troska o stan psychiczny Tani - ona bardzo żle reaguje na zmiany otoczenia i ludzi, wymaga długiego czasu, aby zaufać; nie chce jej katować kolejną przeprowadzką, bo możemy stracić to, co osiągnęliśmy do tej pory; nie chcę, żeby znowu bała się, cierpiała. Być może ona więcej już nigdy nie zrobi kolejnego kroki do przodu, więc jeśli zdecyduję się na przenosiny Tani to tylko do DS, bo wciąż mam nadzieję, że i Tania będzie go kiedyś miała. Sugerowałam to chodzenie na smyczy, bo to być może byłaby jakaś zachęta do adopcji. Behawiorysta zaznaczał, ze jeśli Tania zrobi ten krok do przodu to przy osobie, do której ma zauafanie, stąd te moje prosby, aby spróbować. Pomysł z automatyczną smyczą lub długą linką podsunęła mi p. Magda od Bezy, bo Beza vel Moli właśnie taką zaakceptowała najprędzej. Ale Beza nie miała w sobie tej paniki i tego strachu przed człowiekiem, który ma Tania, była krócej u tego sadysty. Nie napiszę, że moja wiara w dobry dom dla Tani kurczy się wraz z upływem czasu i kolejnymi zapytaniami, ale podchodzę do tego coraz bardziej spokojnie, staram się coraz mniej stresować, bo to ni nie pomoże ani Tani ani nie przyspieszy znalezienia jej domu. Zabrałam wtedy z tej posesji 3 dorosłe suczki i 5 szczeniaków i wszystkie oprócz Tani mają już swoje domy; może jest w tym jakiś sens, może Tania czeka na jakiś konkretny dom i dlatego tyle to trwa? Muszę tak to sobie tłumaczyć, bo inaczej leciałabym coraz bardziej w dół. W tej chwili na pewno chciałabym znalezc dom Malwince, to na pewno bardzo podniosłoby mnie na duchu.
  19. Przypominałam o tym i podobno było to poza posesją, ale z rozmowy z p. Anią wynika, psy zobaczyły się i usłyszały najpierw na posesji; najpierw wprowadziła Kenzo do ogrody i jak zobaczyła w oknie szczekająca onkę to zadecydowali, ze nie ma co odwlekać momentu spotkania. Wyszła z Kenzo kawałek poza posesję, a ojciec za chwilę przyprowadził tam Dorę.
  20. Pani jeszcze rano mówiła o szukaniu pomocy u innego specjalisty, wydawało się, że zechce powalczyć. Ale po 16 zadzwoniła, że Kenzo 2 razy nasikał u rodziców za kominkiem, poszarpał poduszkę i to chyba zadecydowało, ze nie dostał już tych paru dni. U nas Kenzo nigdy nie nabrudził w kojcu, potrafił wytrzymać od 19 wieczorem do 10 rano, bo tak był wyprowadzany. Nie było tez problemów z czystością w lecznicy przez te 8 dni. Stres w nowym miejscu?
  21. Jak najbardziej, będziemy wdzięczni za wskazówki. Z sukami nigdy nie było problemu na spacerach, z psami często popadał w konflikt przy mijaniu, najczęściej wtedy, gdy inny pies okazał nieprzyjazne zamiary. Na pewno nie jest psem uległym. Kolejnym problemem jest nadpobudliwość i być może to drażni inne psy - wciąż jest w ruchu, podskakuje, biega, węszy.
  22. Tak, pani ewidentnie nie chce już Kenzo i właściwie szukała tylko pretekstu, aby o tym powiedzieć. Myślę, że od początku nie była przygotowana na jakiekolwiek problemy. Myślę też, że wczoraj przy zapoznawaniu psów nie miała żadnego wsparcia w postaci behawiorysty.
×
×
  • Create New...