-
Posts
52268 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Bardzo dziękuję Poker za tą propozycję zaopiekowania się Tycią, zyskamy na czasie, na finansach no i sunia mniej czasu będzie spędzała w podróżach:) Hani dziękuję za dotychczasową opiekę nad Tycią i za ten obecny stan psychiczny suni; dalej też da radę i mam nadzieję, ze już niedługo będzie śmigała na 4 łapkach:)
-
Tz rozmawiał dzisiaj z dr. Bieżyńskim - wstępnie operacja ustalona na wtorek, w piątek wieczorem dr ma potwierdzić. Rozmawiałam z Poker i z Hanią - Tycia prawdopodobnie w piątek przyjedzie do Wrocławia i zostanie u Poker na ten okres pooperacyjny. Teraz trudno określić jaki to będzie czas, bo wszystko będzie zależało od przebiegu operacji i zdrowienia Tyci. Na razie wiemy, że pierwsza wizyta po operacji planowana jest po 2 - 3 dniach od zabiegu. Bardzo się denerwuję, ale jestem dobrej myśli, bo tyle dobrych aniołów wokół maleństwa:)
-
Chyba tak, to bracia;)
-
Najstarsze dogomaniczki pamiętają na pewno malutka Nutkę z zamojskiego schroniska, była u Murki (miała swój wątek). Nutka vel Julcia pozdrawia z Namysłowa:)
-
-
-
Od przedświątecznego czasu mam wielkie problemy z internetem, stąd nazbierało mi się trochę zdjęć, może dzisiaj uda mi się je wstawić. Święta Dexa w Poznaniu:)
-
BRUNO, TERAZ MANIEK WE WŁASNYM DOMU :) Cała reszta to już przeszłość ... :)
Tola replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Jaki uśmiechnięty, szczęsliwy, nie ten sam pies:) -
Tak jak pisałam wczoraj, jutro TZ ma rozmawiać z dr Bieżyńskim i być może poznamy już datę operacji. Moim zdaniem z wyjazdem Tyci trzeba poczekać do tej rozmowy, bo może zdarzyć się tak, ze operacja będzie np w piątek, a wtedy nie ma chyba sensu ten jeden dzień wcześniej zawozić suni, wtedy lepiej, aby pojechała na operacje od razu od szafirków, a do Poker juz po operacji. Bedzie mniej zestresowana przed zabiegiem. Poczekajmy może jeszcze ten jeden dzień, nie wiem, czy myślicie podobnie.
-
Poker, ja też nic nie podpowiem odnośnie klatki, nie miałam nigdy psa po operacji łapki; wiem, ze u szafirki jest w takiej większej, jest tutaj zdjęcie na wątku. Rozmawiałam już wstępnie z Hanią, ustaliłyśmy, że dlatego poczekamy do środowej rozmowy z dr Bieżyńskim, wszystko będzie wiadomo. Niech miną święta.
-
U Tyci chyba bez zmian, ostatnio rozmawiałam z Hanią w sobotę. jej stan fizyczny znamy, stan psychiczny tez nie jest dobry, malusia nie sygnalizowała nawet bólu przy badaniu, jej przerażenie jest chyba ogromne. Hania na pewno napisze więcej, nie chciałabym niczego przekręcić. Ja też mam nadzieję, że i tutaj nie będzie komplikacji, chociaż wciąż słyszę, ze złamanie paskudne:(. Wierzę w moc dobrych myśli, w moc bycia z Tycią sercem i tutaj wpisami, więc przy takim wsparciu wirtualnym musimy wierzyć, ze skutek będzie tylko pozytywny.