-
Posts
52135 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
377
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Jutro do szafirki wraz z Tycią jedzie szczeniak Malika (pod opiekę Anuli i Bogusik) i jakiś nieduży piesek (pod opiekę Jo37). cd. Formy pomocy Tyci: p. Janina P. Bełżyce - 50 zł bazarek b-b - 75 zł bazarek Havanka - 2695 zł Wydatki: pierwsza wizyta u ortopedy w Zielonej Górze - 170 zł hotelowanie kwiecień, odpchlenie, odrobaczenie, szczepienie - 224 zł operacja we Wrocławiu - 1500 zł
-
Formy pomocy Tyci: Nesiowata - 20 zł p. Marzena L. - 80 zł (adopcja wirtualna IV, ) FB p. Elżbieta Sz. Zamość 30 zł p. Monika M. Warszawa 100 zł (forum Kompostownik) p. Aleksandra O. Warszawa 500 zł p. Ewa M.Zamość 5O zł p. Monika G. Zamość - 50 zł bakusiowa (z bazarku transportowego na dogo) - 122 zł p. Patrycja M. Chmielno (forum Kompostownik) 50 zł p. Anna K. Zamość 50 zł p. Katarzyna S. Gdańsk 50 zł Anula i Bogusik - opłata za pobyt w hoteliku (za IV) - 170 zł Bazarki: Bazarek Havanki BAZAREK Bazarek b-b Bazarek Wpis Hani po wizycie u ortopedy: Tycia ma złamane 2 kości - promieniową i łokciową, złamanie jest krótkie skośne. Opatrunek,który miała wcześniej nic nie dał, ponieważ nic się nie zrosło. W obrębie złamania jest cisza metaboliczna, czyli nic się tam nie dzieje, oprócz tego, że oczywiście powoli narasta tkanka łączna, a mięśnie się obkurczają. Potrzebna jest operacja, która złoży kości przy pomocy śrub i płytki tytanowej (implantu). Płytka umieszczona w obrębie zespolenia będzie odbierać cały napór, całą aktywność łapy w przyszłości. Wet nie jest w stanie zagwarantować, ani ocenić ile lat wytrzyma ta płytka, ale twierdzi, że tytanowa jest najbardziej trwała. Problemem Tyci jest to, że jest miniaturowa, kości są malutkie, a to zawsze utrudnia. Na jej korzyść działa to, że jest młoda. Kości będą się zespalać w granicach 3-6 miesięcy i tyle będzie musiała być w gipsie. Co 4-6 tygodni potrzebna będzie wizyta kontrolna, na której robione rtg będzie pokazywać w jakim stanie jest łapa. Koszt operacji w gabinecie, w którym byłam to 2000 - 2500 zł. Ortopeda powiedział, że można też spróbować w poradniach akademickich, tam zazwyczaj jest taniej, ale obawia się, że jakość materiałów jest niższa. Otrzymałam płytę z dzisiejszymi zdjęciami. Jeżeli łapka nie zostanie zoperowana, to będzie nadal tak wisieć i Tycia nie będzie jej używać :( Jakby ktoś chciał wspomóc malutką Tycię - Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 z dopiskiem "dla Tyci"
-
O tej malutkiej suczce z zamojskiego schroniska wiem niewiele - została znaleziona na Starym Mieście w Zamościu, błąkała się podobno ze złamaną łapinką:( Ktoś zlitował się na małą, zawiadomił schronisko i tak dowiedzieliśmy się o istnieniu Tyci. A ponieważ w piątek pojawiła się szansa na transport do Wrocławia dla psa z naszych stron (od Dora 1020 ), więc od razu z Jo37, Bogusik i Anulą pomyślałyśmy , że może uda się zmienić życie kolejnym zamojskim bezdomniakom, bo z Wrocławia do hoteliku szafirki w Nowej Soli to już tylko chwila drogi. Z powodu koronawirusa schronisko jest zamknięte; dzięki otrzymanym zdjęciom udało się jakoś to wszystko dograć, umówić i tak jutro raniutko, jak wszystko pójdzie dobrze, malutka Tycia wraz z 8 innymi zwierzakami wyruszy po nowe życie. Czy rzeczywiście jest taka maleńka jak wydaje się na tym jedynym zdjęciu, jaki ma charakter, w jakim jest wieku - odpowiedź na te i inne pytania będziemy znali prawdopodobnie dopiero jutro wieczorem. Teraz Tycia bardzo ciepło zaprasza do siebie na wątek i prosi o odwiedziny, bo na pewno przyda się jej każdy ciepły wpis, każde ciepłe słowo i każdy ludzki przyjaciel. A jak ktoś zechciałby wspomóc nas bazarkiem, to będziemy obie bardzo wdzięczne. Tycia zamieszka w hoteliku szafirki w Nowej Soli. Czeka ją jeszcze sterylizacja, bo ze względu na złamaną łapkę, nie było jak tego zrobić w schronisku, a szkoda, aby czekała na zabieg w zimnym boksie.
-
Ja sama nie wiedziałam, to działo się tak szybko; Jo37 w rozmowie powiedziała, ze szkoda transportu i trzeba dać szansę jeszcze jednemu psiakowi i wtedy zaczęłyśmy zastanawiać się, kto jeszcze może jechać. Była informacja ze schroniska, że małych suczek nie ma, więc pojedzie piesek. Zdajemy się na szafirka, który jutro dobierze jeszcze jednego psiaka. Schronisko w czasie pandemii jest zamknięte, więc nie było mowy o wyjezdzie i zrobieniu nowych zdjęć.
-
Jestem i ja u sunieczki, która dostała tak piękne imię:) Tak jak napisała Havanka - od jutra trafi pod opiekę Anuli i Bogusik i od tej chwili czeka ją wszystko co najlepsze, niczego jej już nie zabraknie :). O suni nic nie wiemy - w jakim jest wieku, jak wygląda w całości, mamy tylko to jedno zdjęcie ze schroniska. Teraz tylko liczmy godziny do opuszczenia schroniskowej zagródki.
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Niech smakuje malutkiej Gabi:) -
Zapraszamy i prosimy o pomoc, niech kolejne bezdomniaki zaczną nowy etap w życiu. POMÓŻ IM DOTRZEĆ DO CELU - ZAPRASZAMY NA BAZAREK TRANSPORTOWY
-
Tak, kciuki potrzebne, bo to znowu będzie transport paru zwierzaków, wszystko może się wydarzyć. Suczek nie widziałam, zostały wybrane na podstawie tych przysłanych zdjęć. Wiem tylko, ze szczeniak został znaleziony ze sporą raną w pachwinie, jest zaopatrzona. Sunia ma mieć jutro zdjęty gips, a sterylka już w hoteliku, bo inaczej się nie da.
-
Udało się!!! W środę rano schronisko opuści sunia ze złamaną łapką i sunia szczeniak, pojadą do szafirki. Trwają jeszcze trwają rozmowy o wyjeździe kolejnego psa, ale to już będzie wiadomo w środę. Schronisko jest obecnie zamknięte; dobrze jednak, że pomimo tak ciężkiego czasu możemy nadal dogadać się:). Bardzo dziękuję Bogusik, Jo37 i i Piotrkowi (szafirkowi) za pomoc w tych kontaktach:)
-
Dawno nie pokazywałam tutaj Dexa, a zdjęć mam bardzo dużo, bo to jeden z tych domów, które nieustannie od 4 lat utrzymują stały, niewymuszony kontakt:) Sobotni rodzinny wypad na leśne odludzie
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Ja miałam wczoraj zapytanie o sunię z okolic Częstochowy, pan na wózku inwalidzkim, więc to nadal nie ten dom, próbowałam pana przekonać, że potrzebny mu raczej spokojny psiak. -
Cichutko się tutaj zrobiło, ale to nie znaczy, że nie trwają starania o możliwość pomocy kolejnym zamojskim psom. Jestem w kontakcie z szafirką, Bogusik i Jo37, może uda się przy okazji transportu pomóc jakiejś bidzie ze schroniska...
-
Dzwoniła dzisiaj szafirka, że szykuje się płatny transport dla psa ( od Dora 1020 ) na trasie Zamość - Wrocław. Może ktoś z zaglądających tutaj chciałby dołączyć jakiegoś psiaka z naszego terenu?
-
Na konto fundacji wpłynęło 88 zł z bazarku Jo37 na dług za koty w Izbicy, pięknie dziękuję