-
Posts
52128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Mnie tez martwi, ale więcej będziemy wiedzieć w następnym tyg. jak Hania pojedzie z małą powtórnie do lecznicy. Teraz Tycia bierze antybiotyk, najpierw musi się chyba zagoić rana. Dziękuję pienie za chęć pomocy Myślę, ze najłatwiej będzie podać mi konto fundacyjne, wrzucam go tez na 1 stronę. O wszystkich wpłatach dla Tyci będę tutaj pisała. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 z dopiskiem "dla Tyci"
-
Wiem, wiem Anulko, przecież Tycia dopiero dojechała, na wszystko przyjdzie czas, trzeba działać spokojnie i metodycznie i być dobrej myśli. Tylko tak bardzo zal maleństwa:( Witaj Boguniu, bardzo ciesze się, że jesteś, zaglądaj do nas Oby tak było Elu, wciąż mam nadzieje, że z łapką będzie wszystko dobrze, bo tylko wtedy mosliwe będzie szukanie malutkiej domu.
-
Do tej pory bezdomna, teraz zaopiekowana w DT koteczka Tola szuka nowej rodziny. Czy ktoś mógłby pomoc i zrobić ogłoszenie na Kraków? Tola ma ok. 2 lat. Została już wysterylizowana i wzorowo korzysta z kuwety. Jest energiczną koteczką, ma mnóstwo energii, uwielbia biegać, wspinać się. Bardzo lubi tez pieszczoty, o które często się upomina. Uwielbia zabawę, ale często zapomina o chowaniu pazurków więc dom z małymi dziećmi chyba nie jest wskazany.
-
Bardzo dziękujemy, te wpłaty z 1 % są dla nas bardzo niezwykle ważne, bo potem tylko dzięki nim możemy wspierać bezdomniaki. Eluś, na razie jeszcze nic nie przekazali, wczoraj dopiero dostałam info na pocztę fundacyjną, że szykują pierwszy przelew;) Regulamin FaniMani zezwala na przelewy 3 razy do roku - koniec marca, koniec czerwca i koniec grudnia no i suma wpłat musi przekraczać 100 zł;). W grudniu brakowało nam 6 zł;) Mari23, rozumiem Twój smutek, rozumiem też strach o najbliższych, o zwierzęta, bo nastały naprawdę bardzo ciężkie czasy:(. Mam nadzieję, że przetrwamy go wszyscy, życzę tego Wam, Waszym Rodzinom i podopiecznym. Trzeba wierzyć, że i dla takich schroniskowych biedaków zdąży zaświecić słońce...
-
-
Teraz jadą już same psy... To faktycznie daleka droga jeszcze przed nimi, oj daleka
-
Chciałam jeszcze napisać o pewnej sprawie... Nie jestem na Fb, nie znam panujących tam zasad, czasami ktoś ze znajomych podrzuca mi jakiegoś zwierzaka w potrzebie, nie zawsze da się pomóc. Podobnie było i tym razem - jakaś kobieta z naszych stron błagała o pomoc dla suczki i jej 3 tygodniowych maluszków. Ponieważ zbiegło się to w czasie z tym organizowanym transportem, więc od razu zapytałam szafirkę, czy przyjęłaby sunię ze szczeniakami. Po Hani zgodzie od razu zadzwoniłam pod podany w ogłoszeniu nr i zaproponowałam pomoc. Pani miała oddzwonić za parę godzin, żeby dograć to wszystko. Niestety, więcej się nie odezwała, a ja nadal zadaję sobie pytanie - po co ktoś błaga o pomoc, a potem nawet nie napisze, ze z suczką i szczeniakami jest ok:(
-
Kciuki jeszcze potrzebne, Piotr dojedzie do hoteliku około północy... A z tych 4 psiaków to faktycznie szczęściarze, udało się im, bo nadchodzi ciężki czas dla schronisk i ich mieszkańców, już w niektórych regionach apelują o karmę, zaczyna brakować podstawowych rzeczy....