-
Posts
52128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
A to niespodzianka, a właściwie piękny prezent dla Tycinki :):):) Decyzja wspaniała, bo faktycznie odpadłby problem dojazdów, a trochę ich się zapowiada no i sunia będzie w mniejszym stresie. Ja przyznam nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, bo jakoś zakodowałam sobie, ze nie możecie brać tymczasów ze względu na Dolarka, nie brałam pod uwagę, ze tu potrzebny o wiele krótszy pobyt. A to wiadomość!!!:)
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dziwna historia zadziała się zFreyą... Sunia tyle czasu czekała i właściwie nie było zapytań, a teraz, jak od paru dni, odkąd jest w nowym domu, miałam 6 zapytań o suczkę;). Dzisiaj ostatnie, z Kielc;). Jak ktoś ma jeszcze aktywne Olx Frei, to bardzo proszę o usunięcie;) -
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
Wczoraj spędziliśmy z TZ sporo czasu na rozmowach telefonicznych i mailowych, bo czas goni, bardzo dziękuję za wszelkie tutaj sugestie i refleksje, wiele dla mnie znaczą, bardzo trudno jest podejmować takie decyzję:( Ale po kolei... Tak jak pisałam wcześniej, od dr Grzebinogi z Oświęcimia dostaliśmy kontakt do dr Bieżyńskiego do Wrocławia. Wczoraj TZ rozmawiał, wysłałam zdjęcia RTG; ponieważ Wrocław to jednak kawałek drogi od Nowej Soli, dr Bieżyński podał nam jeszcze namiary do dr Hanusz i jej lecznicę w Zielonej Górze. Dr Hanusz zasugerowała jednak, że ewentualną operację w jej lecznicy przeprowadzałby lekarz wskazany przez nią, a nie ona sama, a więc tutaj właściwie nie ma różnicy, czy zrobiłby to wet od dr Hanusz czy ten, u którego Hania była na pierwszej wizycie, o żadnym z tych wetów nie ma opinii, ani złych ani dobrych. Ponieważ każdy z wymienianych tu chirurgów na podstawie podesłanych zdjęć ocenił, że złamanie jest paskudne, przedawnione i będzie ciężko, wybraliśmy chirurga z największym doświadczeniem w operacji takich skomplikowanych złamań czyli dr Bieżyńskiego z Wrocławia. Z Hanią i Piotrem TZ rozmawiał, Piotrek nie widzi żadnego problemu w dowozie Tyci do Wrocławia. Wiem, że koszty wzrosną, bo dojdą dojazdy i martwi mnie to, ale myślę, że decyzja jest dobra, bo w tym przypadku potrzebne jest jak największe doświadczenie operatora. Mamy kontaktować się z dr Bieżyńskim w środę.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
Tz rozmawiał właśnie przed chwilką z dr Januszem Grzebinogą z Oświęcimia w ramach konsultacji (najpierw wysłałam zdjęcia). Dr też poleca płytkę tytanową; uważa, że mogą być problemy z jej dopasowaniem ze względu na mały rozmiar łapinki Tyci. Jeśli wstawienie płytki okazałoby się niemożliwe, poleca gwoździe Kirschnera. Po operacji wskazana byłaby jedna wizyta, decydująca o zostawieniu płytki lub jej usunięciu. Koszt operacji w Oświęcimiu dla fundacji to 1500 zł, ale trzeba przecież doliczyć koszt transportu. Jeś będzie zastosowana płytka, to czas noszenia gipsu u dr Grzebinogi ok. 4 tyg. tyg. ; jeśli gwoździe , to ok. 2 - 3 tyg. Dr Grzebinoga polecił też dr Bieżyńskiego we Wrocławiu. Nie znam żadnego z tych lekarzy, o dr z Oświęcimia słyszałam przy okazji operacji Lindy. Chciałabym dla Tyci jak najlepiej, tzn b.chciałabym, aby operacja się udała. Czy pozostajemy przy Zielonej Gorze, doradźcie proszę.
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, oby kolejne wieści były równie wspaniałe:) Tylko zbrakło mi lajków, bo zostawiłam na wątku TYci. -
Nieoceniona Havanka obiecała bazarek i najlepiej, abyście kochane dokonały wpłaty do Eluni, bo nie będzie prowizji; ja postaram się tez wystawić zbiórkę na Ratujemy Zwierzaki, ale to bardziej dla ludzi z Fb... Teraz ciężko o taką pomoc, ale przecież dla Tyci ważna będzie każda złotówka. Tycia już dostała wsparcie na konto fundacji: Nesiowata - 20 zł p. Marzena L. (adopcja wirtualna) - 80 zł Pięknie dziękuję:)
-
Kochane dziewczyny, bardzo, ogromnie Wam wszystkim dziękuję za taką pomoc, to dzięki takim wspaniałym gestom i współpracy żaden potrzebujący wsparcia zwierzak nie zostanie sam. :). Przyznam, ze popłakałam się czytając kolejne wpisy, jesteście wspaniałe! Wczoraj faktycznie trochę się podłamałam - diagnozą, kosztami, no i tym obecnym i tym przyszłym cierpieniem suni, bo trochę tego jeszcze będzie. Największy problem to zbyt drobne kości Tyci, zrozumiałam, że mogą być problemy przytwierdzeniem płytki... Chyba za bardzo nastawiłam się, że sunia miała założony w schronisku gips, więc nie będzie tak żle (gipsu nie było, tylko opaska). Dzisiaj rano wstałam z dużo większym optymizmem, trzeba sunię przez to wszystko przeprowadzić, nie ma innej opcji. Teraz czekam na zdjęcia od Hani i spróbujemy to jeszcze skonsultować, bo będzie bezpieczniej. Rano wykonaliśmy trochę telefonów; padło nazwisko dr Nowaka z Czech, ale w obecnej sytuacji to odpada. Przyszedł mi też do głowy dr z Oświęcimia, który operował Lindę z Ukrainy, ale wszyscy oni są zbyt daleko od Nowej Soli, a tak jak napisała Hania, potrzebne będą też konsultacje pooperacyjne. Jeśli dzisiaj lub jutro nie uda się konsultacja, decydujemy się ma Zieloną Górę.