-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
-
Wczoraj byłam w schronisku, ale zdjęć mam niewiele - trafiłam na sprzątanie boksów, więc na wybiegu było niewiele psów, w większości te duże i stare:( A może tylko te zostały:(
-
Przekazałam już limonce80 nr konfirm, leki przydadzą się innym potrzebującym psom. Bardzo bym chciała, aby jakieś psy opuściły schronisko i na pewno skorzystamy z Twojej pomocy. Na razie jest miejsce u szafirki dla niedużych psów, a takich jak na razie w schronisku niewiele.
-
Przepraszam, że ja dopiero teraz tu zaglądam, nie dałam rady wcześniej, chociaż cieszę się bardzo od wczoraj:) Pięknie dziękuję za wizytę i za ten post tutaj Mam nadzieję, że i tym razem ta adopcja przyniesie wszystkim, Fiszce, rodzinie i nam, wiele radości :). Pozostaje organizacja transportu, na razie czekamy na info o przyjeździe szczeniaków z Ukrainy, może uda się połączyć transport do Wrocławia... Bardzo mało osób zagląda ostatnio do Fiszki; mam nadzieję, ze wszyscy cieszą się, że sunia będzie miała swoją rodzinę.
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Tola replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Zaglądamy, zaglądamy i czytamy wszystko z wielkim zainteresowaniem. -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Na tym zdjęciu ma taki radosny pysio, po takim widoku dzień musi być dobry:) -
Shila jedzie teraz do Murki, a to niedaleko, 50 km... Byłam wczoraj w schronisku, trochę się to wszystko pokomplikowało, ale po kolei... W ubiegłym tyg. Shila na czas oczekiwania na transport miała być przeniesiona do boksu wolontariackiego, ale nic z tego nie wyszło, bo jeden z pracowników powiedział, że sunia gryzie ( p. Wiesław był wtedy na urlopie, ale wcześniej rozmawiałam o suni i nie było takich informacji). Wczoraj pojechałam, żeby jeszcze raz wypytać o Shilę i ją zarezerwować, ale suczka zachowywała się zupełnie inaczej niż dotychczas - nie było jej jak zwykle na wybiegu, a jak wyszła to tylko na moment i od razu ponownie schowała się w budynku. Nie wiem czy coś ją boli, czy po prostu ma już dosyć stania przy tej siatce:( Nie miałam nawet jak pokazać pracownikowi, która suczka prawdopodobnie wyjedzie ze schroniska. Trochę zmartwiła mnie ta opinia innego pracownika, nie wiem na ile nieznajomość charakteru Shii moze być problemem:(. Jestem w kontakcie z Onaa; wiem tez, ze Murka może ewentualnie przyjechać po sunię do czwartku... Dzisiaj też nic nie udało mi się załatwić; jadę jutro o 11.00, będzie p. Wiesław.
-
-
-
Chciałabym, aby tak było... Ze zmysłów pozostał jej węch i na pewno czuje zapach tego miejsca. Już postanowiłam, ze będziemy ją zabierać częściej, bo boimy się zostawiać ją na parę godzin, tylko muszę zamówić olejek neem przeciw kleszczom, Jagna mi poradziła, bo ze względu na schorzenia nie chciałabym już używać tradycyjnych środków...
-
Od wczoraj trochę się zmieniło i jednak będzie wizyta u rodziny we Wrocławiu:) Pani Alicja dzwoniła do Murki, a potem ja rozmawiałam z Kasią, która opowiedziała mi o pozytywnych zmianach w zachowaniu Fiszki, które dobrze rokują i o przekonującej rozmowie z zainteresowanym domkiem. Rozmawiałam też dzisiaj długo z Poker, która trochę zna rodzinę - zgodziła się ich odwiedzić i jeszcze porozmawiać. Zobaczymy, co z tego wyniknie, ale trzeba dać suni szansę.