Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20355
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. będzie dobrze!!! :) bardzo dobrze !!! hahaha :) dobre pytanie :) pewnie dużo zjedli, bo pyszne, no i zasłużyli na dokładkę takim przyjazdem :) :)
  2. Tak, Misio już bezpieczny, teraz tylko czekamy na wiadomość, że super-dogo-kierowca już w domu :)
  3. Dziękuję za wyręczenie :) Czekałam z wnioskowaniem do wyjazdu Misia. Jak dobrze, że już poza schroniskiem...
  4. Jeżeli chodzi o Stowarzyszenie Help Animals i opłaty za Argusia to nic się od lat nie zmieniło, ponieważ to ja prowadzę księgowość tego stowarzyszenia - nie ma możliwości, żeby pieniążki poszły na cel inny, niż zaznaczony we wpłacie :) A "zmiany" w SHA to jedynie takie, że wszystkim chyba się znudziło pomaganie i zostałam z tym prawie sama, finansowo ( 300zł dała dla Argusia) pomaga w krytycznych sytuacjach moja koleżanka, viceprezes SHA . Stowarzyszenie powstało właśnie po to, żeby móc zbierać fundusze na Argo, Marcela, Ksenię, Rudzika i psiaki z Dobrocina, bo Fundacja For Animals zdecydowała, że już im pomagać nie będzie. I tak to się toczy... Co do "długu" Argusia, najważniejsze, że u Murki nie zalegamy, bo tam on przebywa i generuje koszty. Stowarzyszenie przez te kilkanaście lat wiele razy dopłacało do Marcelka(*) i Argo, wiele sporych długów było pokrywanych, żeby Argo był "na zero", teraz też nic się z powodu tego "długu" nie dzieje. To, że na koncie SHA nie ma zbyt wiele środków i wpłaciłam brakującą kwotę ze swojego własnego portfela to też nie problem, nie mam wprawdzie stałej deklaracji, ale też wiele razy wpłacałam na jego utrzymanie i niech tak zostanie. Czasem dostałam coś dla moich psiaczków i dzieliłam się z Argusiem darowiznami, czasem z braku funduszy wpłacałam z własnego portfela, ale zawsze dbałam, żeby Murka nie czekała miesiącami na pieniążki. Gdyby nie brak załozycielki watku i ciągłości postu rozliczeniowego, byłoby to widoczne, ale i tak jest to do sprawdzenia w kolejnych rozliczeniach na wątku. "Pośrednictwo stowarzyszenia" polegało głównie na tym, żeby płacić na bieżąco bez względu na ilość zebranych środków, nie tylko tych z Dogomanii. Nie ma żadnego problemu w tym, żeby Dogomaniacy wpłacali bezpośrednio na konto hoteliku, a stowarzyszenie (czyli ja i koleżanka) ewentualnie dopłaci brakujące kwoty.
  5. Część osób wpłaca bezpośrednio do hoteliku u Murki i tam jest nadpłata. Starsze deklaracje wpływają na konto Stowarzyszenia Help Animals, które opłaca pobyt i leczenie Argo - tam jest minus, a raczej w moim portfelu, bo z niego dopłaciłam brakującą kwotę :)
  6. mam taka sunię do pilnej adopcji, 10-miesięczna, traci dom razem z państwem... oni nowy znaleźli, ale psy już nie
  7. Grzybki mogą też być przy wyjałowionym przewodzie pokarmowym po antybiotykach, może probiotyk jakiś. "Nasz" dogomaniacki staruszek Arguś przy takich problemach dostaje RumenTabs i pomaga.
  8. Rudo-biała sunia 10 m-cy, energiczna, szary szczeniak 5 m-cy, nieufny, przybłęda - pilnie szukają domu z powodu....ech brak słów, bezmyślność ludzka nie zna granic ale może akurat znacie kogoś, kto szuka młodego psa/suczki...
  9. To na pewno z chowu wsobnego i nie z zoologicznego a od nieodpowiedzialnej posiadaczki pary chomików...kupiła dziecku w zoologicznym dwa....szybko było 20, a potem jeszcze więcej ostatnie dwa zabrałam, bo siedziały w ciemnym kąciku, ten drugi prawie biały znalazł domek. Tak naprawdę nie wiadomo kto i w którym pokoleniu jest ojcem czy mama chomisia nie kuś, nie mam jeszcze żadnych świątecznych zakupów...
  10. Czy się zgadzają????? Z radości pewnie się popłaczą, jak ja teraz...
  11. Jestem tu cały czas, zaglądam ciągle... ale boję się cieszyć i boję się pisać.... mam nadzieję, że wkrótce wszystkie będziemy się cieszyć a Miśkowy pech zginie, przepadnie na zawsze !
  12. Jak nie Kubusiowi, to Milusiowi się przyda na pewno, ale myślałam, żeby tym jeszcze bardziej potrzebującym pomóc.... Bardzo dziękuję za serce i pomoc! Kubuś z Milusiem albo śpią, albo patrolują kuchnię w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia, zwłaszcza Miluś "chudzinka" jest ciągle głodny chyba jednak zaczyna się u niego demencja, coraz częściej kreci się w poszukiwaniu drzwi albo miski, dotąd trafiał bezbłędnie. Moje odchudzanie Milusia i ograniczanie jedzonka nie powoduje chudnięcia ani trochę, za to biedak nie najada się do syta...bo by sam siebie nie uniósł na króciutkich łapinkach myślałam, że ma niedoczynność tarczycy, ale wynik wyszedł w normie... Chomiś troszkę dzikusek, ale już lepiej, nie mam pojęcia w jakim jest wieku, być może zaburzenia równowagi to wynik starości...
  13. Ja też odwiedzam z serdecznymi pozdrowieniami i cieszę się, że u Suzi wszystko dobrze :)
  14. Święty Mikołaju, ponieważ Kubuś dostał pomoc ze Skarpety im. Talcott oraz od maarit - proszę, żeby Kubusiową część z tych bazarków przeznaczyć dla jednego z pozostałej czwórki beneficjentów bądź dla nich w równych częściach, albo tez innego w większej potrzebie. Kubunio na razie ma środki na leczenie, niech dochód bazarkowy pomoże biedzie większej, niż on a jest ich niemało... siły potrzeba, bo od wczoraj do gabinetu pod jedną pachą noszę Kubusia, pod drugą pudełko z przygarniętym chorym chomiczkiem
  15. wooooow !!!!!!!!!!! nie cieszę się jeszcze...nie cieszę się wcale :) :) :) kciuki za akcję DOM !
  16. Rozmawiałam o Misiu z kikou, nie ma miejsca dla dużego psa. Zagląda na wątek Misia, więc jest na bieżąco, nawet jest Jej deklaracja, niestety nie da rady wziąć go do siebie
  17. wpłaty: 25,- mtf zalesie (08.12.) 20,- dorota1 (10.12.) minus - 309,19 zł stan konta Argo dn. 13.12.2021r
  18. Po zmianie mojego ogłoszenia na Wrocław wyczyściłam statystyki, są 4 wyświetlenia numeru telefonu... choć gdyby ktoś zadzwonił, Tola już by napisała....
  19. I jeszcze rośnie "podaż" w drugą stronę - jak wet nie uśpi - pies na ulicę, w efekcie do schroniska....bardzo dużo ich ostatnio przybyło....a już ten ledwie chodzący owczarek...dramat Ja również podziwiam Tolę i Jej współczuję tych wizyt, dla nas to trudne patrzeć na zdjęcia, a Ona nie tylko widzi te biedne, zrozpaczone psy, ale słyszy ich płacz, patrzy "na żywo" w ich oczy... czasem w odruchu bezradnej rozpaczy myślałam: "jeszcze temu pomogę i już nie wchodzę na ten wątek, niewiele mogę zrobić"....wiem, że nie tylko ja tak myślałam, ale nie zrealizuję tego dopóki serce mi bije... bo jak????? czym są moje łzy w porównaniu do Toli, która żeby pomóc choć kilku ciągle "od nowa" patrzy na cierpienie ponad dwustu.... Apeluję do tych, którzy "uciekli" z tego wątku - wracajcie, wiem, że boli, bardzo boli.... ale kto, jak nie my im pomoże??????
  20. "rządził" bo był pierwszy przy siatce, bardzo chciał do człowieka. Nie ma śladów pogryzień, więc raczej nie wszczynał przy tym bójek, jego "agresja" to było raczej odpędzanie konkurencji. Jednak to spory pies i nie można zagwarantować, że nie będzie sprawiał problemów, być może znów domagając się uwagi człowieka będzie chciał być pierwszy... chyba nie można ryzykować, ale może "wykorzystać" DT dla innego biedaka?
×
×
  • Create New...