Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. wspaniałe wieści, bardzo się cieszę !!!
  2. gmina się zgodziła, bo działka była "bezpańska" czyli gminna właśnie i my jedyni, którzy o dzierżawę poprosili, a teraz okazało się, że jeszcze co niektórzy by chcieli i "dlaczego nie oni dostali".... mam strasznego doła od kilku dni :( może lepiej o psich sprawach: zamieniłam sobie, jak ten stryjek z przysłowia ;) spokojną, grzeczną, wielką szczeniaczkę, która domek znalazła:[attachment=16554:Zdjęcie2596.jpg] na zdjęciu z nowym panem na małą, bardzo żywotną i wciąż rozrabiającą szczeniaczkę :[attachment=16555:Zdjęcie2599.jpg][attachment=16556:Zdjęcie2600.jpg][attachment=16558:Zdjęcie2602.jpg] Oczywiście malunia już pod troskliwą opieką Kasi nauczyła się chodzić po schodach, straszny łobuz z niej. Sunia oddana przez pijaka, była brudna i z milionem pcheł w puchatej sierści...
  3. Oby nie! ech, życie czasem pisze takie scenariusze, o jakich się filmowcom nie śniło....żal tej pani, bardzo żal :( i Filonka=pechowca żal :(
  4. przyłączam się ochoczo!
  5. nie jest źle, bo lipiec zapłacony, ale na sierpień trochę brakuje... od mojego ostatniego "sprawozdania finansowego" jest tylko jedna wpłata: 123,19 saldo 12.08.2015 30,- Roland_De (18.08.) 153,19 saldo 18.08.2015
  6. mój ukochany KIlerek[*] miał padaczkę, dostawał też ataków w sytuacji stresowej ( petardy, silna burza), ale inaczej to wyglądało - pies się nie poruszał w czasie ataku, był "sztywny", wyprężony... ale są różne ataki padaczkowe - o różnym stopniu nasilenia, trudno z filmiku to ocenić. Jedno jest pewne - do schroniska trafić nie powinien. Sytuację mam teraz dość trudną, ale na pewno jakąś niedużą jednorazową wpłatą pomogę, jesli znajdzie się dla niego DT lub hotel
  7. Jeśli chodzi o psiaki po zmarłym panu - obawiam się bardziej otrucia, niż choroby :( i boję sie o resztę psów z tego właśnie powodu :( ta piątka ( już czwórka tylko) to jedyna przeszkoda do ograbienia pustego domu - wprawdzie nic tam cennego nie ma, ale.... złom jakiś może czy inne drobne przedmioty, które można by było spieniężyć i na "trunek" by wystarczyło... tego się boję :( ten był najmniejszy, ale najodważniejszy - nabardziej szczekał i pierwszy przybiegał po kąski rzucane za płot - taki "gospodarz", choć maleńki, żal mi go, sympatyczny "zakapiorek" był z niego. Maćku - przeczytałam Twój cytat o Amandzie.... uffff.... to mnie naprawdę aniołek się trafił ;) Co do imienia, to pewnie zostanie, bo ona na nie reaguje, tak fonetycznie piszę - Sendy, ale nie lubię takich imion :( i kolejny aniołeczek mi sie trafił - właśnie dzieci przyprowadziły: [attachment=16438:Zdjęcie2592.jpg][attachment=16439:Zdjęcie2593.jpg][attachment=16443:Zdjęcie2594.jpg] psie dziecko ( niewiele mniejsze od Pirata!) Będzie wielkim psem, to sunia, wiem czyja.... i wolałabym, żeby jej nie odnaleźli, nie powinni mieć zwierząt ci ludzie, a już na pewno nie sukę, patologia totalna i nie reformowalna :( mieszkają dość daleko ode mnie, może jej nie znajdą. [attachment=16440:Zdjęcie2578a.jpg] a to moje ptactwo ;) nie lubią się fotografować :) [attachment=16441:Zdjęcie2583.jpg][attachment=16442:Zdjęcie2580.jpg] i działka, o którą właśnie powiększam teren dla mojej gromadki - wydzierżawiłam od gminy bezpański teren przylegający do mojej posesji, część zarośli już wycięta i wykoszona, jeszcze ogrom pracy - porządkowania przede mną, no i ogrodzenie - kupiłam- taki lity płot lamelowy w OBI, niby tani, ale całość... oj, sporo wyszło :(
  8. Poker - dziekuję za bazarek - oj, cudny bazarek !!!!! Żebym tylko miała trochę wolnego czasu, to wykupiłabym wszystkie włóczki..... kiedyś druty, szydełko - to był mój "żywioł", teraz czasu brak i wzrok nie ten... Po kolei odpowiem na pytania: Zeberki dostałam od hodowcy, więc ich nie ogłaszam, poza tym.... fajne są! :) Malamutka ma imię.... Sendy - tak ją wołał pan, ona na to reaguje. Cindy - ktoś napisał.... a ja wciąż myślę nad ładnym imieniem dla niej, żeby z pisownią nikt problemów nie miał. Może ma ktoś jakiś pomysł? żeby podobnie brzmiało, ale polskie było... Wczoraj byłyśmy u wetki - przy zdjęciu szwów - idealna! Wywaliła brzuch i "jak mnie kochasz, to mnie masz" ;) W samochodzie - ideał, u wetki - ideał, przy misce - szatan :( nawet wody Matiemu nie dała pić! Mati od soboty ma oddzielny kojec, bo choć bawili się razem cudnie, to jednak koleżanka dawała mu w kość przy jedzeniu, Teraz Mati mieszka tuż przy niej, ale osobno - widzą się i bawią się, ale przez ogrodzenie. Dostała tabletki z witaminami, bo sierść w opłakanym stanie, za to oba szwy zagoiły się pięknie. Morelka - powolutku ją "cywylizuję", uczę czesania i dotykania "newralgicznych" miejsc, jest nieco lepiej, z czystością też, ale pod warunkiem bardzo częstego jej wypuszczania, bo kiedy Morelcia ma potrzebę będąc w domu - bez oporów leje tuż koło mojej nogi na przykad.... Śmieszny trzpiot z niej jest, ale to, co mnie śmieszy, rozczula nawet - niestety niektórych może denerwować - jej zachowania są czasem trudne do przewidzenia i trudne, do "zdiagnozowania" - nie wiadomo dlaczego nagle szczeka piskliwie na kogoś, z kim przed chwilą się bawiła. Udało mi się wyczesać jej z ogona kilka kołtunów, codziennie chwilkę ją czeszę przytrzymując oczywiście zdecydowanie, ale spokojnie, potem nagradzam... póki co jeszcze nie przybiega na widok grzebienia, jak Maksio to robi, jednak nie panikuje już. A z wakacyjnych "pocztówek" bardzo się cieszę, Dropsio to naprawdę jak "cysorz" ma życie, choć brakuje mi go tu bardzo... Hiro również bardzo szczęśliwy i kochany przez państwa, a wczoraj dostałam pozdrowienia od Pusi czarno-białej. Przed chwilą zadzwonił bardzo przejęty pan od pięciu piesków sierotek - przyjechał rano nakarmić pieski i... jeden nie żyje :( Mówi, że jeżdżą tam codziennie na zmianę z bratem - wczoraj brat zauwazył, że Mikrus był jakiś osowiały, dzisiaj pan znalazł go martwego. To najmniejszy z nich, czarny podpalany piesek. Został tam rudy, łaciaty i dwa czarne podpalane. Sytuacja bardzo mnie zaniepokoiła :( nie wiem, co robić :( :( zabierać je stamtąd? obecnośc psów w opustoszałym domu może przeszkadzać potencjalnym złodziejom, choć tam ukraść za bardzo nie ma co, ale wiadomo, "amatorzy cudzego" zawsze się znajdą, choćby złom jakiś na sprzedaż by pozbierali....
  9. tośmy już dwie Marysie mocno chcemy i trzymamy .....
  10. jasne! BO i ja się do wspierających przyłączam !!! :) a mnie niemała psia banda w tym wspiera więc.... ;)śmiało do dzieła :)
  11. zamelduję się i ja :) są jakieś wpłaty, ale podam jutro, bo jak teraz wstanę od komputera i zrobię 2 kroki - całe śpiące wokół mnie towarzystwo z radosnym szczekaniem ruszy do drzwi....
  12. Bardzo, bardzo dziękuję - pomoc w wys. 150 złotych dotarła na konto, od razu też zrobiłam zakupy leków - wystarczy na dłużej, ponieważ "ludzkie" leki dostałam gratis od właścicielki apteki, kupiłam tylko te weterynaryjne, w poniedziałek wkleję skan faktury, bo skaner mam w pracy ( a urlopu w te wakacje zero dni). Jeszcze raz DZIEKUJĘ ja i [attachment=16333:Zdjęcie1957.jpg] !!!!!!!!!!!!!
  13. Dziękuję ! Teraz to już dzielna być muszę, choć coraz trudniej z tym.... dzisiaj pomoc od Skarpety im.Talcott w wys. 150 złotych otrzymała MIłeczka. Dokonałam więc zakupów - leki weterynaryjne kosztowały 165 złotych, leki "ludzkie" dostałam gratis od właścicielki apteki kochającej zwierzaki :) dostałam też "kartkę znad Bałtyku".... jak myślicie, od kogo? ;)[attachment=16331:PART_1439292176057.jpg] Dropsik mój kochany na wakacjach podobno szczęścia też parami chodzą - więc to drugi szczęśliwy MMS:[attachment=16332:Ar14878000.jpg] Hiro na swoich "włościach" spaceruje leniwie Wieści z domku Żabci też są dobre, choć mieszkanie malutkie - Żabka nie zajmuje wiele miejsca;) bo albo na kolankach, albo na łóżku :) Z domku szczeniaka też tylko pozytywne informacje, zachwyty wręcz :) imię Kostek zostało na pamiątkę tej wbitej w gardło kości . Morelka tak dużo pije i sika, że zastanawiam się, czy ona czasem moczówki nie ma.... sika oczywiście w domu, nawet przy mnie - "bez krępacji" ;) i nie tylko sika :( czystości to ona zachować nie potrafi wcale, nie nauczyła się tego w tamtym domu :(ale za to wyłysienia zaczynają porastać "mchem", Morelcia się nie drapie i nie wygryza. Ostatnie dni to psiaki lepiej czuły się ode mnie.... no, może z wyjątkiem Puszka grubaska. Przybyło mi podopiecznych.... 4 malutkie zeberki mam :)https://www.google.pl/search?q=zeberki&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAcQ_AUoAWoVChMIpNyjhv66xwIVy9IaCh3XTwzL&biw=1280&bih=887#imgrc=Qiifjm-tMjaBPM%3A o takie dokładnie
  14. wieści z domu Żabki są pełne radości i miłości - pani chyba uaktywnił się instynkt macierzyński ;) bo córka właśnie dorasta :) Wczoraj wieczorem pani dzwoniła - zachwycona Żabką, która śpi z kotami - tak! śpi z kotami!!! Oczywiście całe to towarzystwo śpi na łóżku przy pani ;) Żabka ładnie chodzi na spacery na smyczy, przymila się do wszystkich domowników, apetyt dobry, samopoczucie też :) Puszkowi wetka zaleciła Theospirex obok Cardisure i Enarenalu, które wcześniej już brał - jest poprawa, Puszek trochę lepiej się czuje. Morelka już do zabawy przekonała nawet Maksia-leniwca i grubą Majeczkę :) Z Piratem i Pikusiem to szaleje od drugiego dnia pobytu. Zabawy unika tylko MIłeczka, no i Puszek - ten rad by poszaleć, ale serduszko słabe i sił mało. Jeśli chodzi i oczko - ewentualna konsultacja u okulisty to nie konieczność, tylko ustalenie, co dokadnie stało się w tym oczku i czy zostawić, czy usuwać. Na razie nie widać, żeby Morelkę to bolało,, więc nie ma takiej pilnej potrzeby. Za to mała dostała jakiś zastrzyk przeciwświądowy, już coraz mniej się otrzepuje, a wyłysienia zaczynają porastać "mchem" ;) Martwi mnie Pirat, on bardzo często wymiotuje, rano to prawie codziennie je trawę na spacerze i zwraca, ale dość często zdarza mu się też wymiotować w domu żółcią albo zwrócić to, co zjadł. Biegunki też nie są u niego rzadkością - z byle powodu dostaje, np. kawałeczek tłustego mięsa czy chrząstki potrafi mu rozregulować zupełnie układ pokarmowy ( mąż go czasem częstuje, bo ja mięsa nie jadam). Malamutka szybko wraca do zdrowia po sterylizacji i wycięciu ropnia, apetyt ma za 3 psy :) Bardzo ładnie bawi się z Matim, szaleją jak dwa dzieciaki, niestety przy jedzeniu sunia staje się agresywna i wszystkie miski są jej :( dlatego Mati je zupełnie osobno, bo nawet, gdy pilnuję - on nie odważy się w jej obecności podejść do miski. Wogóle to fajny pies się z Matiego zrobił, nie tylko z wyglądu ( lśniąca sierść i okrągłe boczki ;)), ale jest radosny i chętny do zabawy z człowiekiem, za to zza płotu ostro szczeka na obcych. Niestety w sprawie adopcji ani jednego telefonu :( Żabka nie z ogłoszenia dom znalazła, to są ludzie, którzy pomagali labradorowi Spiderowi - stąd ich znam i dlatego poznali ( i pokochali!) Żabkę.
  15. ucierpiało bardzo południe regionu, my jakoś trochę łagodniej.... ale najważniejsze - jest chłodniej! może ludzie odetchnąwszy od upałów zaczną o przygarnianiu piesków myśleć wreszcie.... Karmelku słodki - domku wspaniałego ci życzę !
  16. ja myślałam, że "moja" lękliwa Żabka do adopcji to ze mną musi iść.... a ona dzisiaj - dała mi setkę buziaczków i.... radośnie pojechała do domku, dzwonili - moje obawy były niepotrzebne, sunia szczęsliwa, ludzie jeszcze bardziej :)
  17. oj, tak, pikuś..... mój Pikuś z Wojtyszek aż do mnie przyjechał, co tam 90 km ;) ;) Puszek, Łatek i Majeczka to aż z Lublina jechały do mnie, Puszek przez Poznań i potem do stadniny koni pod Wrocławiem, stamtąd do mnie dopiero..... nie takie odległości pokonywały psy i ludzie... jak poczujemy.... "zwalimy" winę na pieski ;)
  18. podliczyłam : Post 4756 - Saldo: 59,19 zł 25,- Ladymonia0610 (09.07.) 49,- Tianku (09.07.) 10,- Magolek (10.07.) 25,- ranias-wsparcie (13.07.) 25,- Ladymonia0610 (13.07.) 40,- Handzia VI,VII (13.07.) 50,- Szarotka-bonusik (15.07.) 50,- ranias-wsparcie (15.07.) 20,- mari23 (15.07.) przelew za czerwiec - 300 zlotych. 15,- Paulina H. (17.07.) 30,- Roland_De (20.07.) 50,- Ladymonia0610 za 2 m-ce (21.07.) 5,- Madziak25 (03.08.) 10,- Magolek (04.08.) 15,- ranias (05.08.) 15,- Paukina H.-Kropcia (07.08.) 130,- bazarek TIANKU (10.08.) 100,- ranias-bazarek Tianku (10.08.) 10,- bazarek - kejciu (12.08.) przelew za lipiec – 310 złotych 674,- razem wpłaty 610,- razem wydatki 123,19 saldo 12.08.2015
  19. jaka cudna! Zaraz napiszę do miłosników owczarków
  20. nie mamy :) podliczyłam na wątku Marcela, wkleję i tutaj :) Saldo ostatniego rozliczenia Marinki - Saldo: 181,80 zł 50,- mtf zalesie (08.07.) 160,- Marinka (09.07.) 25,- Roland_De (20.07.) 50,- Marta Anna M. dla Arco (31.07.) 50,- mtf zalesie (03.08.) 50,- Aimez_moi (03.08.) 40,- Marek M. (04.08.) 40,- zachary (05.08.) 40,- ranias (05.08.) 10,- dorota 1 (06.08.) 40,- Miriam T. (10.08.) 60,- AgusiaP (12.08.) 615,- wpłynęło wydatki: 680,- przelew za lipiec 06.08.) 116,80 stan konta 12.08.2015
  21. zanim Marinka znajdzie czas podliczyłam, sprawdźcie, czy czegoś nie pominęłam: Saldo-post 9845 - Saldo: 181,80 zł 50,- mtf zalesie (08.07.) 160,- Marinka (09.07.) 25,- Roland_De (20.07.) 50,- Marta Anna M. dla Arco (31.07.) 50,- mtf zalesie (03.08.) 50,- Aimez_moi (03.08.) 40,- Marek M. (04.08.) 40,- zachary (05.08.) 40,- ranias (05.08.) 10,- dorota 1 (06.08.) 40,- Miriam T. (10.08.) 60,- AgusiaP (12.08.) 615,- wpłynęło wydatki: 680,- przelew za lipiec 06.08.) 116,80 stan konta 12.08.2015
  22. wciąż o nim myslę, wciąż tu wracam.... jesli ktoś jeszcze tu zajrzy - oto Apacz i Greta w swoim wspaniałym domu [attachment=16152:25.JPG][attachment=16151:22.JPG][attachment=16153:26.JPG][attachment=16154:27.JPG]
  23. wiem, oj wiem, co to szlifowanie gipsu w domu :( współczuję serdecznie!
  24. oj, dokładnie tak - złe z dobrym się przeplata... Morelka już po wstępnym badaniu - dobre wieści są takie, że kołtuny wycięte, morfologia i biochemia bardzo dobre, na USG nic nie widać, tylko na wątrobie drobne zwłóknienia ( dlatego badania krwi miała). Ale są i złe - na prawe oczko Morelka nie widzi, " z tego oka nic nie będzie" -słowa wetki. To oczko było wadliwe (małoocze), ale zdrowe, teraz jest tam przepuklina, zawatrośc wyciekła do komory przedniej oka, może to być pourazowe, ale trudno wskazać jednoznacznie przyczynę. Przydałaby konsultacja u okulisty. Morelka dostała darowiznę od pani Dominiki - 200 złotych aż, będą więc fundusze na badania. U wetki spotkałam rudą Majeczkę - poznała i mnie, i Morelkę - polizały się obie sunieczki nawet :) Puszek mocniej niedomaga, oprócz Cardisure i Enarenalu ma od dzisiaj Theospirex jeszcze. edytuję wieczorem, choć wciąż nie mogę w to uwierzyć.... Żaba pojechała dzisiaj do domku !!! Znam tych ludzi, mieszkają w miejscowości, gdzie do podstawówki chodziłam ;) Już dzwonili - cała rodzina zachwycona Żabcią, a Żabcia zachwycona jeszcze bardziej - bo wszyscy chcą ją tulić i głaskać :) Ma kolegę - sympatyczny i śliczny, jakby miniatura goldena, umaszczeniem pasują do siebie. I najważniejsze - Żabka wogóle nie zwraca uwagi na ich koty!!!!
×
×
  • Create New...