aneciku jesteś ???
Na pewno ciężko anecik, bo ma nie tylko Czesterka, łatwiej byłoby gdzieś, gdzie jest mniej piesków, tylko skąd wziąć takie DT jedno - a już dwa na zmianę byłby cud, i niech się stanie.......
Czesterek jest cudnym pieskiem, trzeba go cały czas pokazywać - ogłaszać i może ktoś się w nim zakocha.
Koopencje powinny się unormować po leczeniu, tylko jak przetrwać ten czas....
Lolcio trafił do togaa w marcu 2009 i już latem lipiec-sierpień togusia bardzo prosiła o pomoc / zastępstwo/ na kilka dni, aby zwyczajnie odpocząć - fizycznie i psychicznie, bo opieka nad takim pieskiem jest bardzo wyczerpująca i niestety nie było odzewu nawet na kilka godzin dziennie.
Porwałam się z motyką na...... i pojechałam po Lolcia 500km, nawet nie wiedziałam czy On mnie zaakceptuje i czy zechce ze mną jechać na te swoje wakacje, nie miałam pojęcia jak mu zmieniać pieluchy, nawet nie wiedziałam jak pielucha wygląda bo dziecko dorosłe już było. Jakoś nam się udało dogadać i Lolusiowi trafił drugi DT.
Dlatego jeżeli ktoś może, to chociaż na chwilkę trzeba odciążyć anecik, może jest ktoś w okolicy, bo Ona zwyczajnie "padnie" ze zmęczenia i trzeba będzie na już zabierać czortka - tylko dokąd ???
Opieka finansowa też nie jest mała, z Lolusiem jakoś nam się udaje, Czesterek też znajdzie swoje kolejne anioły, może jeszcze tyko o tym nie wiedzą, kolejny aniołku Czesterkowy ujawnij się On bardzo potrzebuje Twojej pomocy.....
I wydaje mi się, że najlepiej jest zamawiać większą ilość pieluch w sklepie internetowym i niech trafiają od razu do anecik, nie każdy ma czas na jeżdżenie na zakupy co kilka dni, sami wiecie ile czasu one zabierają.
Środki o których pisała jaguska fajnie brzmią, są drogie ale chyba niezbędne w takim przypadku i powinny trafić do dt.
Chyba najlepiej byłoby aby osoba decyzyjna zamawiała wszystko co potrzeba w sklepach internetowych, a wysyłka na adres anecik, byłoby przejrzyście i bez niepotrzebnego przelewania pieniążków.
Jeżeli ktoś może,pomóżcie anecik chociaż na chwilkę......
to taki mój apel bo wiem co to jest opieka nad takim psiaczkiem, Loluś do mnie przyjeżdża na chwilkę / miesiąc - dwa - trzy/ ale po tym czasie jestem zwyczajnie zmęczona i dobrze, że ma gdzie wrócić....