-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Loria, tu masz takie ABC barfowania: [URL="http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html"]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html[/URL] Barf - jak już Monia napisała - to wszystko surowe. Wypełniaczy typu ryż, makaron zasadniczo się nie daje. Natomiast takie gotowane jedzonko, jakie stosujecie, to całkiem inna para kaloszy i w tej sprawie trzeba zajrzeć na wątki w dziale "domowe jedzenie".
-
Pocieszę może trochę właścicieli szczeniaków - u nas na początku zapychały się notorycznie (wet już zaczął przebąkiwać o chirurgicznym usuwaniu) a z wiekiem coraz rzadziej. Ostatnio wet wyciskał zawartość gruczołów w październiku i jak na razie nic się nie dzieje - ani zapaszku, ani saneczkowania.
-
Bella Kudłaty Kłębuszek zwana Bellunią, ale najczęściej Belką
filodendron replied to Oleniek's topic in Galeria
No wiecie ludzie, to ja tu szybciutko przybiegłam prosto od Cheritki, bo pomyślałam, że te "paluszki" to o maluszkach i spodziewałam się fotek przyszłej mamusi. Wchodzę, a tu taki horror :smhair2: :):) -
Staram się sprzątać. Czasem sobie odpuszczam (zwykle w miejscach bardziej odludnych i zarośniętych - jak pies puszczony ze smyczy zażyczy sobie załatwić potrzebę w gęstych krzakach, pod które ja się po prostu nie mieszczę, na kompletnym odludziu, gdzie nie ma żadnych koszy na śmieci). Natomiast na osiedlu sprzątam skrupulatnie, choć chyba jestem jedyna. Chcę mieć czyste sumienie - to co się dzieje na trawnikach, to jest po prostu chamstwo do kwadratu. Topnieje teraz ta zmarzlina leżąca od grudnia i nie ma gdzie nogi postawić. Współczuję wszystkim rodzicom z małymi dziećmi - nie ma jak śnieżki ulepić ani orła na śniegu wywinąć. Wstyd mi, gdy widzę psiarzy pozostawiających koopy przy górce, z ktorej dzieci zjeżdżają na sankach. Nie mówiąc o tym, że między innymi przez totalne olewactwo problemu musimy odrobaczać psy niemal na okrągło. Nie da się rzucić piłki czy kija, żeby wcześniej czy później nie zaczepić o psie goowienko a potem pies to bierze do pyska. Wnosimy do domów na butach, na psich łapach i koło się zamyka. Notabene - mnie się oberwało z powodu zaśmiecania środowiska woreczkami. Za wszystko można dostać po głowie ;)
-
To my też się dołączamy z gratulacjami. Szkoda, że fotek nie ma
-
[quote name='Sasinka']Ch.......a ale jestem głupia rozreklamowałam psa jako pudla i teraz myślą, że mają PUDLA, o którego wszystkie hodowle rasowych pudelków zabiegają. Dzięki dziewczyny, jak mówi Doris " i mówi się trudno i płynie się dalej"[/QUOTE] Mnie też jest bardzo przykro, że tak to się skończyło.
-
[quote name='Cheritka']Wszystko zależy od tego jakiego używasz szamponu i jakiej odżywki, wszystko musi być doskonale dobrane do Twojego psa :)[/QUOTE] Petsilka używam, bo tak doradziłaś tu na forum ;) I szampon i odżywka. Zdradziłam go na chwilę z Ring 5 ale nie rzucił mnie na kolana. A po Petsilku i tak jest dużo, dużo lepiej niż było np. po #1 All system. Pewnie dzieje się tak dlatego, że jak już zlezę z tych gór wieczorem, to i ja, i pies chcemy tylko spać, a nie czesać się, płukać i tak dalej. No i to jest jednak mały szaleniec - skacze, kopie, tarza się w śniegu, czołga się pod gałęziami - pewnie ubranko go tez trochę kudłaci.
-
[B]Energy[/B], pudliszon ma zadatki na psa ratownika ;) wyczuwa te szyszki pod głębokim śniegiem i kopie, kopie aż się dokopie - a potem każe sobie nimi rzucać. Namiarów na kwatery nie mam, bo my lubimy być w ruchu - plecaki i każda noc w innym schronisku a taką bazą wypadową jest dom mojego ojca tuż pod Szczyrkiem, więc mamy super. Ale kwater, pensjonatów i hoteli w Szczyrku skolko ugodno - chyba więcej niż turystów. [B]Jotpeg[/B], Szlak Starym Groniem z Grabowej Chaty do Brennej przez Horzelicę to jedno z naszych ulubionych miejsc. To wkleję jeszcze dwie fotki z tej drogi :) Kapliczka przy odbiciu szlaku na Orłową nadal stoi i nawet ktoś tam był przed nami i zapalił świeczkę, ale nie widać jej na zdjęciu. Chatę Grabową ktoś wykupił i będzie modernizował. Mam nadzieję, że jest na tyle oddalona od super zjazdów narciarskich, że uchroni ją to przed utratą jej klimatu. Zapowiadają, że będą noclegi i w zimie, bo teraz to tylko mróz trzaska (zamiast korników ;)) [IMG]http://i45.tinypic.com/2ngu07q.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/ivz9qx.jpg[/IMG]
-
Ale super fotki :) No i znowu mam ochotę łapać za maszynkę a już mnie kusiło, żeby zapuścić na lwa :)
-
[quote name='Be_eL']Z Lublina. I mam podobny problem, jak koleżanka wyżej, czyli na razie brak funduszy, by nająć specjalistę. Niemniej jeśli znasz kogoś dobrego z moich okolic, to poleć proszę, bo jak tylko uzbieram kasę, to idziemy się szkolić. [/QUOTE] Z tego co wiem, w Lublinie polecają Małgorzatę Goleman (ONy - hodowla Isztar) oraz Tomasza Wlizło (mallanois - hodowla Frambos), nie wiem jednak w ramach jakich struktur (szkółki/szkolenia/indywidualnie) udzielają porad.
-
A jest w ogóle możliwe coś takiego jak przebiałczenie? Sądziłam, że to taki termin-wytrych niektórych weterynarzy. Czasem określa się tym mianem alergię na konkretne białko, czasem oznacza niewłaściwe proporcje fosforu i wapnia.
-
[quote name='GPooLCLD']filodendron, przepiękne zdjęcia - napatrzyć się nie mogę:loveu:[/QUOTE] W rzeczywistości jest jeszcze piękniej :) I ludzie dla pudelków łaskawi - w restauracjach, schroniskach a nawet na wyciągu krzesełkowym na Skrzyczne. Szlak na Skrzyczne w zimowym wydaniu okazał się tak ciężki (został poprzecinany nartostradą, postawiono siatki, trzeba było go szukać i brnąć w śniegu po kolana), że zdecydowaliśmy się w drodze powrotnej skorzystać z krzesełek, bo nie doszlibyśmy na dół przed nocą. Nic za psa nie policzyli (nie przewidują biletów dla zwierząt ;)) tylko kazali mocno trzymać :)
-
Ja daję wszystko przepuszczone przez maszynkę do mięsa - i warzywa, i podroby albo nawet warzywa z sokowirówki plus mielone podroby. No i to wszystko razem rozciapane widelcem na gładką masę w której nawet Kopciuszek nie rozdzieli składników ;)
-
:shake:[quote name='jola123']Staram się jakoś fajnie dobierać warzywa, albo owoce... Macie może jakiś pomysł, u was papki są bez problemu zjadane?[/QUOTE] U nas tylko z podrobami:shake:
-
Widok ze Skrzycznego [IMG]http://i50.tinypic.com/2d7iv0w.jpg[/IMG] Poszukiwacz szyszek [IMG]http://i50.tinypic.com/10ctawl.jpg[/IMG] Uśmiechnięty [IMG]http://i46.tinypic.com/n4cr9z.jpg[/IMG] Chata na Grabowej [IMG]http://i47.tinypic.com/ziu1qq.jpg[/IMG]
-
[quote name='jotpeg']mozna prosic o zdjecia????[/QUOTE] No jasne :) Nie mieliśmy słoneczka ale i bez niego było pięknie: Szlak z Białego Krzyża na Kotarz [IMG]http://i49.tinypic.com/33u3ju1.jpg[/IMG] Biały Krzyż [IMG]http://i45.tinypic.com/ax0kk0.jpg[/IMG] Stary Groń [IMG]http://i47.tinypic.com/qn9o9z.jpg[/IMG] Widok na Skrzyczne ze stoku Klimczoka [IMG]http://i47.tinypic.com/2vdiepz.jpg[/IMG]
-
Ale super zdjęcie :) No biało u Was, biało - a w górach jak biało było - pysznie :) Szkoda, że zaczyna topnieć.
-
Wrociliśmy z ponad tygodniowego urlopu w miejscu, w którym z barfowych rzeczy można było dostać wyłącznie korpusy kurze oraz także kurze wątroby. W związku z takim zaopatrzeniem oraz sposobem spędzania urlopu (głównie na górskich szlakach) pies był na diecie "All inclusive" ;) Czyli na szlaku chleb z masłem i szynką, w schronisku ziemniaki i biała kiełbasa wyłowione z żurku, w restauracji kawałek schabowego w panierce, wieczorem - te korpusy albo wątroba z papką warzywną. No i odpukać - nie było biegunek, wymiotów ani innych sensacji - nasz pierwszy urlop bez suchej karmy przetrwaliśmy chyba bez szwanku, choć niezupełnie na barfie :)
-
Ja też proszę o zdjęcia po fryzjerze :)
-
[quote name='GPooLCLD']wilk w owczej skórze :p[/QUOTE] Literalnie. Tylko musi trzymać zęby schowane pod faflami, to nikt się nie zorientuje ;)
-
A my właśnie wróciliśmy z Beskidów. Pięknie - Skrzyczne, Stary Groń, Beskid Węgierski, Klimczok. Ludzi minimalna ilość, ale szlaki przetarte.
-
[quote name='leepa']Agucha, chodziło mi o to że katorga dla czlowieka. Włos jest śliski od woskowiny. Dlatego peany albo chociaż pęseta to najlepsze rozwiązanie.[/QUOTE] A co z pudrami do usuwania włosków z uszu? Zawsze używam, nic się nie ślizga a jednak w palcach mam większe wyczucie, peanem bałabym się usuwać (zresztą właśnie dlatego, że peanem groomer już raz załatwił uczy naszego psa - widać spieszyło mu się). Puder i palce to dla laika dobre rozwiązanie. Nie o to chodzi, że uważam Aguchę za laika - ja jestem laikiem i z ciekawości pytam, dlaczego pean lepszy od palców + pudru.
-
[quote name='betty_labrador']ale ma apetyt psisko, ze aż świnie z racicami zjadł :D a później dał pańci buzi :D[/QUOTE] Po śwince to buzi czystsze i mniej woniejące niż po suchych kulkach ;)
-
[quote name='betty_labrador']nie działa mi! link.. [/QUOTE] Działa, tylko trzeba usunąć "Tylko", które się do niego doczepiło :) To tchawica - nie ma się czym martwić. W korpusach ze sklepów są białe, wykrwawione (matko, jak to wszystko obrzydliwie brzmi...)