-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Nasz pies ma 3,5 roku i już nie rośnie. Byliśmy u weta ale nic szczególnie odkrywczego nie powiedział - w zasadzie nie dopatrzył się/nie wymacał problemu. Mam dawać arthroflex i zobaczyć, czy będzie poprawa.
-
Od dwóch tygodni naszemu psu "strzelają" stawy, właściwie to chyba jest jeden staw, ale nie mam pewności. Pykanie słychać, gdy idzie stępa ale nie zawsze, przy kłusie nigdy. Nie ma dolegliwości bólowych - zachowuje się normalnie, chętnie biega i skacze. Byliśmy dziś u weta, wymacał łapkę, podumał, powiedział, że pies wygląda na zdrowego i w formie, ale że podanie preparatu z chondroityną i glukozaminą nie zaszkodzi a może pomóc. Kupiłam Arthroflex i na opakowaniu jest podana dawka dla psów dorosłych do 40 kg - 5 ml dziennie. Nie wiem, jak to rozumieć - czy mój pies, który waży 9,2 kg i teoretycznie też mieści się w tych widełkach "do 40 kg) też ma brać 5 ml czy mam to podzielić na cztery?
-
[quote name='arcana81']Arthroflex najbardziej się opłaca kupić przez internet, u weta jest ok. 100% przebitka ceny. Ja zawsze brałam na Allegro. [/QUOTE] Już kupiłam w zoologu - jestem w gorącej wodzie kąpana i chcę już dziś zacząć podawać ;) Jeśli okaże się, że kurację trzeba kontynuować czy powtórzyć, to zamówię w sklepie internetowym. Ale Bogiem a prawdą, jeśli to nie pomoże, to chyba zdecyduję się wrócić na suche wióry choćby tylko po to, żeby sprawdzić, czy to nie kwestia diety. Bo może to nie o chondroitynę i resztę chodzi ale o coś innego - wapń czy cóś?
-
Są chyba jakieś roboty kuchenne, które mają i noże do rozdrabniania warzyw i przystawkę do mielenia mięsa. Prawdę mówiąc to ja sobie najbardziej chwalę taką starą, żeliwną maszynkę do mięsa na korbkę, made in ZSRR ;) Przeleżała ze 20 lat w graciarni i barf ją przywrócił do życia :) Chciałam zapytać Was o korpusy z kurczaka - czy dajecie je z tą całą skórą, czy lepiej ją wyrzucić? Byliśmy u weta. Pomacał, pomacał, wzruszył ramionami. Mam kupić coś z chondroityną i glukozaminą, może pomoże. A jak nie pomoże a pojawią się jakieś dolegliwości bólowe, to mam zrobić rtg. Może to od diety, a może nie. A że je dużo chrząstek, to nic nie znaczy, bo nie wiadomo, jakie ma wchłanianie. Ale ogólnie wygląda na zdrowego i w formie. Czyli nie dowiedziałam się nic ponadto, co już wiem. Chciał mi sprzedać Canvit z chondroityną ale nie wzięłam, bo tu Martens zawsze przestrzega, żeby przy barfie nie dawać witamin. Pewnie kupię ten Arthroflex.
-
A takiej najzwyklejszej maszynki do mięsa nie masz przypadkiem? Ja tam wrzucam wszystko - podroby, warzywa, skorupkę z jajka, potem wystarczy dobrze pomieszać i jest jednolita papka.
-
Amigo1, ja bałabym się całkiem odstawić warzywa - jednak to bogate źródło witamin no i błonnika "na poślizg". Ale ponoć jest taka "szkoła", która dopuszcza wyłączenie warzyw - trzeba by zapytać Burej. Naszemu bandycie na samym początku dosmaczałam papkę warzywną odrobiną mięsa z puszki albo ryby z puszki - żeby go przyzwyczaić do smaku. Teraz robię tak, jak Yuki radzi - mieszam z mielonymi podrobami (serca kurze, wątróbka) - i zasysa :)
-
Trzymajcie kciuki i łapy jeszcze jutro :) bo dziś nic nie załatwiłam. Gabinet zamknięty na głucho. Zadymka śnieżna jest taka, że ja się dziś już też drugi raz nie wybiorę, do jutra muszą wystarczyć kurze łapy. Pies aktualnie radośnie roznosi mieszkanie - wnioskuję z tego, że nie jest cierpiący (No chyba, że tak się ucieszył, że weta nie ma ;))
-
Arcana81, tylko mój pies już nie rośnie. Qrczę, za 10 dni mieliśmy wyjeżdżać w góry. Ten Arthoflex można kupić u weterynarza, w aptece tak od ręki, czy trzeba zamawiać przez internet? (Co to jest czarci pazur? Brzmi groźnie)
-
[quote name='gops']lepiej isc do weta i wszystko bedzie jasne[/QUOTE] Na to akurat to ja za bardzo nie liczę, ale dla spokoju sumienia pójdę.
-
[quote name='gops']moze sproboj zwiekszyc ilosc kurzych lapek ,jogurtow i jajek ze skorupkami ? nie mam pojecia co to moze byc , nigdy sie z takim czyms nie spotkalam ale jestes pewna ze to od ejdzienia? :) moze to byc jakas mala kontuzja ,ktora sama minie[/QUOTE] Samo nie minie, bo trwa już jakieś 10-14 dni, tyle że ja tego najpierw w ogóle nie skojarzyłam ze stawami - myślałam, że po obcięciu pazurów stuka którymś tak śmiesznie w terakotę. Wybieram się do weta, tylko właściwie nie wiem, czego się spodziewać - zapewne ochrzanu, że się z dietą wygłupiłam. Kurze łapy jada, choć nie w kosmicznych ilościach - nie są jego przysmakiem. Jogurt sam z siebie zje raz na kilka dni, jeśli częściej, to trzeba mu go jakoś przemycać. Myślę jednak o jakimś preparacie, ale co ma tylko chondroitynę i glukozaminę bez innych dodatków witaminowych? Poza tym mam takiego ogólnego doła, bo przecież nie o to chodziło, żeby psu stawy zaczęły pstrykać. Zęby się wyczyścily, uszy suche i czyste, a tu - kurza burza - taki numer.
-
Strzykanie słychać od jakichś 10-14 dni, tylko gdy pies chodzi stępa, przy kłusie już nie. Dolegliwości bólowych raczej nie ma - pies zachowuje się zupełnie normalnie, chętnie biega za piłką itp. W październiku przestawiłam psa na dietę BARF, wcześniej karmiony był suchą karmą z dodatkiem glukozaminy i chondroityny, ale słabo jadał te karmy, na pewno nie tyle, ile wynikałoby z dawkowania. Pies jest nieduży - 9,2 kg i ma 3,5 roku. Na Barfie przybrał 20 dk, na czym mi zależało, bo bardzo był chudziutki. Zjada sporo chrząstek - korpusy, łapy, szyje kurze, a jednak pojawiło się to strzykanie. Nie jestem pewna, czy ma to związek z dietą, ale pewnie tak, bo raczej nic innego w jego życiu nie uległo zmianie, może poza tym, że mamy piękną i długą zimę, która wprawia go w euforyczny nastrój - biega, skacze i szaleje więcej niż w niezaśnieżonych porach roku. Nie bardzo wiem, co teraz zrobić - czy zostać przy barfie wzbogacając go o wywary z kurzych łap, czy lepiej kupić profesjonalny suplement z chondroityną i glukozaminą, a jeśli tak, to doradźcie jaki kupić - najlepiej, żeby to były te konkretne składniki, bez dodatkowych witamin. Czego ewentualnie oczekiwać od weterynarza - jakichś badań? No i czy przejmować się bardzo, bardzo czy tylko bardzo?
-
[quote name='Darianna']A mnie kusi od pewnego czasu BARF... Mam dwa setery - 5 i 15 miesięcy. Jedno co się obawiam to to, że coś zawalę w porcjach, ilości, proporcjach....)[/QUOTE] No ja właśnie liczę wszystko i wymierzam wstecz (na szczęście mam notatki), bo może coś rzeczywiście zawaliłam w ilości i proporcjach i stąd to strzykanie w stawach... W każdym razie z mojego entuzjazmu chwilowo powietrze uszło. O strzykaniu w psich stawach jest mało informacji, więcej o strzykaniu ludzkich - i tu czasem zalecają glukozaminę, a czasem preparaty wapniowe. Czy takie objawy są możliwe przy zbyt małej podaży wapnia?
-
Ladybird, dzięki za próbę podtrzymania na duchu :loveu: ale jest takie powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego i zaczynam się zastanawiać, czy ono nie ma zastosowania do naszej sytuacji. Było dobrze, żadnego pykania stawów - pierwszy raz słyszę coś takiego przy ruchu lekkiego przecież psa, on nie ma nawet 10 kg. Sama nie wiem, może to jakiś uraz? On zjada sporo łapek, szyjek i korpusów. Nogi wieprzowe i cielęce to już dla niego za duży kaliber. Nie wiem, chyba do czasu wykończenia pomrożonych zapasów zacznę mu gotować te łapy kurze i dodawać galaretę, ale on niezbyt dobrze reaguje na mieszanie gotowanego z surowym :roll:
-
Mojemu psu zaczęło strzykać w stawie :( Słyszałam to już od kilku dni, ale myślałam, że to po obcięciu pazurów jakoś inaczej łapa się układa na terakocie i dlatego słychać takie "pyknięcia". Wczoraj obejrzałam dokładnie łapę i wydaje mi się, że to są trzaski stawu. Tylko kiedy idzie stępa i nie przy każdym kroku, w kłusie już nie. Nie boli go nic - biega i skacze normalnie. Zniechęciłam się - najpierw ta sucha sierść a teraz to. Zjada sporo korpusów, szyi, łapek, więc chrząstki są w diecie stale obecne. Wcześniej dostawał karmy z chondroityną i glukozaminą i nigdy takich objawów nie miał. Nie wiem, co teraz zrobić - czy kupić jakiś preparat i zostać przy barfie, czy stopniowo przestawiać go z powrotem na suchą i czekać czy będzie poprawa, czy próbować z jakimś rosołem z kurzych łap?
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Strasznie mi przykro z powodu Cekinka. Dogo tak się ślimaczy, że dopiero teraz udało mi się doczytać :( -
To kiepsko. Po co w takim razie firmy farmaceutyczne wprowadzają na rynek szczepionki o dwuletnim działaniu (są już polskiej produkcji)? Przy takim szczepieniu robi się zakładka na połowę czasu działania szczepionki
-
[quote name='panbazyl']U nas dawka wczorajsza - po 2 korpusy z szyją z kury i noga swińska na psa. wieczorem chciały cos jeszcze wszamać, ale nie dałam.[/QUOTE] To też chyba więcej niż 3% wagi psa? Taka noga świńska swoje waży.
-
[B]Arcana81[/B], to mnie trochę pocieszyłaś, ale na co to idzie, całe to jedzenie u tego mojego bandyty? Chyba na porost wełny? Kalkulator na [url]www.barf[/url] liczy 2%, liczby trzeba podać całkowite, więc mi wychodzi 20 dk dziennie, jeśli podam, że pies wazy 10 kg. To maciupeńko. Wyliczyłam sobie dokładniej (znaczy poprosiłam córkę :oops:) i 2,5% z jego rzeczywistej wagi (9,2 kg) to 23 deko; 3% to 27 deko. I to też marnie wypada - dziś dałam tej papki z podrobami 23 dk, potem kawałek szyi indyczej o wadze 15 dk, więc już mocno przekroczyliśmy wyliczenia nawet na 3% a szczerze mówiąc, to bida z nędzą jak na jego możliwości. Przydałaby się jeszcze kolacja. Wczoraj w ciągu dnia wtrząchnął cały korpus z kurczaka, z szyją i skrzydłami i poprawił kurzą łapą - niestety nie zważyłam tego, ale na pewno też było więcej niż 30 deko. A niestety nie mogę powiedzieć tak, jak Bonsai, że to taki metabolizm, bo Birma wsuwała równo także i karmę, a u nas na karmie to była mordęga - bez dosmaczania pies zjadał tyle, żeby podtrzymać funkcje życiowe i nic ponad to. No nic, będę ważyć dalej - może w przeciągu tygodnia albo dwóch to się jakoś wyrówna, bo czasem bywają takie dni, że czegoś tam nie chce zjeść ale i tak podejrzewam, że oscylujemy w okolicach 4-5%
-
Hmm, to ja już nie wiem. Ten mój to taki znowu sportowiec nie jest ale jak zważyłam jego śniadanie, to mi wyszło, że na tym powinien dziś zakończyć jedzenie (23 dk papki z podrobami) a jesteśmy jeszcze przed głównym spacerem, z którego zawsze wraca głodny jak wilk. Na jakiej zasadzie można zepsuć wyniki krwi dużymi dawkami jedzenia (zakładając, ze pies nie tyje)?
-
Ale filet z dorsza czy mintaja można dać bez mielenia? * Zaczęłam ważyć to co daję i naprawdę wychodzi mi, że ten mój bandyta jest dużo za dużo w stosunku do tego, co wylicza barfowy kalkulator. [B]Bonsai_88[/B], Twoja Birma ma zdaje się też taką "ekonomiczną inaczej" przemianę materii - liczyłaś może ile procent masy ciała wcina królewna?
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Jak tu się tłoczno od piesków robi :( :( :( -
Ktoś na forum pytał o żyworódkę pierzastą (nie mogę znaleźć tego wątku) - to niby taka alternatywa dla czosnku. Ma działanie wiruso-, grzybo-, bakteriobójcze. Trochę pogooglałam i jak dla mnie, to niekoniecznie jednak dla psa, bo to jakaś tropikalna roślinka. Ale zaczęłam się zastanawiać nad ziołami, które u nas rosną na łąkach, są zjadane przez owce i inne sarenki, więc teoretycznie za pośrednictwem ich żołądków mogą się znaleźć także w diecie psowatych. Konkretnie mam na myśli przywrotnik lekarski i dziurawiec - wszędzie tego pełno. Przywrotnik jest wszechstronnym ziółkiem, które dobroczynnie wpływa na przewód pokarmowy i różne organy wewnętrzne. Dziurawiec - wiadomo. Kiedyś jeździłam na hucułkach wypasanych na dziurawcowych łąkach - jakie to były spokojne koniki, miały wręcz stoickie usposobienie :) Dajcie jakieś zioła? Wiem, że pokrzywę można. Mniszka pewnie też