-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
[quote name='FLY']W takim przypadku jak opisujesz- pies od zewnętrzej strony, "pod kontrolą" na pewno bym mu kagańca nie zakładała! To, że ktoś ma paranoje albo przykre doświadczenia z przeszłości (chyba jednak większość to pierwsze..) i reaguje NIEUZASADNIONYM I BEZPODSTAWNYM strachem na bliskość psa-to już jego problem. [/QUOTE] A jak odróżniasz strach nieuzasadniony i bezpodstawny od uzasadnionego i mającego podstawy? Wdajesz się w pogadankę psychologiczną? Mówisz "to może pan pokaże te blizny?" albo "a co ci się, dziecko, przytrafiło jak byłeś malutki?" Raczej nie - a'priori zakładasz, że ktoś ma problem BEZPODSTAWNY I NIEUZASADNIONY. To ładnie ze strony tej pani, że "sobie czeka" razem ze swoimi problemami na następna windę a nie robi awantury i nie próbuje wyrzucić Was z windy, nieprawdaż? Już nie róbmy problemu tam, gdzie go nie ma.
-
[B]Ana[/B], tu jest parę słów o lnie i o związkach cyjanogennych. Takie trochę "na dwoje babka wróżyła" ale i tak ostatecznie zdecydowałam się na olej z lnu tłoczony na zimno ;) [url]http://www.rozanski.cal.pl/?p=1005[/url]
-
[quote name='sachma']wszystkie które spotykałam były pseudo, szczekliwe, agresywne, bez proporcji, na cieniutkich łapach, przeważnie rzucające się na większe psy i przeważnie bez odwołania i ze stojącą gdzieś w oddali właścicielką która dopiero kiedy ktoś psa odgania zaczyna drzeć ryja żeby jej pusi nie ruszać :/ dopiero kiedy bliżej przyjrzałam się pudlom zakochałam się w tej rasie - jest idealna dla mnie i myślę że idealna dla każdego - jest w 4 rozmiarach, 5 kolorach, ma świetny charakter, szybko się uczy, nie gubi sierści - cóż chcieć więcej? może gdyby nie decydowały się na nie osoby robiące z nich zabaweczki ten krzywdzący stereotyp by się zmienił - bo te psy nie są głupie, to nieodpowiedni właściciele robią z nich głąbów.[/QUOTE] Z pudla nikt nie jest w stanie zrobić głąba, natomiast pudel jest w stanie zrobić głąba z właściciela jak najbardziej. Wychować pańcię, żeby w ochronie niezawisłych praw króla osiedla darła ryja czy trzeba, czy nie trzeba - to jest spory wysiłek dla takiego niedużego pieska. A proszę - potrafi! ;)
-
Jeśli pies dobrze toleruje łączenie w jednym dniu papki z podrobami itp. i kości (rano papka, na obiad kości), nie ma biegunek, wymiotów - to można tak podawać, czy jednak ten jeden dzień bez kościi jest wskazany też z innych powodów?
-
W dogoterapii to pudle już są. Nie wiem, czy w Polsce, ale w świecie na pewno. Pies przewodnik to nie wiem, pierwsza myśl to kłopot z pielęgnacją psa, no bo jednak przewodnika potrzebują osoby w jakimś stopniu niepełnosprawne. Ale nie wiem, może ktoś pociągnie ten temat. Hodowli mamy mało, ale podobno na światowym poziomie :)
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='GPooLCLD']szkoda tego szczeniaczka, ale pomyślcie czy jest sens go wykupować , facet pomyśli , że chodliwe i będzie rozmnażał swoją sukę cieczka w cieczkę . W tej sytuacji lepiej byłoby wykupić sukę.[/QUOTE] Zdecydowanie racja. Lepiej nie tworzyć rynku zbytu. -
Psy są różne. Oczywiście też czytałam o szkoleniu Raszki i oczywiście tez chciałam spróbować karmienia z ust ;) ale mój pies albo uznał, że nie wypada odbierać mi jedzenia "od pyska" albo uważa to za niehigieniczne :evil_lol: Tak czy siak, uznałam, że nie ma powodu nakłaniać go do zachowania, które najwyraźniej nie leży w jego naturze - on zresztą nigdy nikomu nie podwędził jedzenia z talerza czy z ręki, choć w sumie nikt go tego nie uczył. Lepiej więc nie będę mu mieszać w głowie. Jednak malutki psiak mojej znajomej zrobił jej darmowy piercing nosa, więc jak ktoś będzie chciał próbować, to lepiej na początek zacząć od długiej parówki ;)
-
[quote name='*Monia*']Nauczka na przyszłość :eviltong:. Kiedyś mi się coś o uszy obiło, że na robale dobre są też pestki z dyni.[/QUOTE] Zaczęłam barfować w październiku - byłam bez szans ;) Pestki dyni tak, ale to muszą być świeże pestki i trzeba ich zjeść dużo a potem wziąć olej rycynowy, więc to już raczej leczenie a nie profilaktyka i chyba niekoniecznie mogłoby się sprawdzić u psa ze wzgl. na tzw. skutki uboczne ;)
-
[quote name='*Monia*']Myślałam o owocach zamrożonych samemu a nie kupnych, bo nawet nie patrzyłam czy są jagody mrożone w sklepach ;). Poziomki mrożone bym sobie chętnie kupiła :razz:.[/QUOTE] To musiałabym do lata czekać :) A ja chciałabym już, bo jagody są dobre do przeganiania robali :)
-
Nie widziałam mrożonych jagód - u mnie są truskawki, maliny a nawet poziomki, jagód niet. A te suszone jak trochę pomoczyć, to naciągają podobnie jak rodzynki czy grzybki.
-
[quote name='DALMATYNKA0987']POZA TYM SKAD WIECI ZE ZA KILKA LAT SIE NIE OKAZE ZE CI PAŃSTWO TEZ SIE MYLILI?? I CO WTEDY? MOIM ZDANIEM NIE MOZNA TAK SZUFLATKOWAC ZE TEN SIE ZNA W 100% A TEN W 30% BO W MOIM PRZYPADKU J.FENNEL CZY FISHER SIE SPRAWDZILI [/QUOTE] Może poczytaj najpierw o Zofii Mrzewińskiej i o Bogdanie Górnym zanim zaczniesz ich porównywać z panią Fennel, bo to takie trochę w myśl powiedzenia "cudze chwalicie, swego nie znacie" ;)
-
Mój pies bardzo lubi owoce leśne, szczególnie maliny i czarne jagody, ale sezon na nie jest krótki. Czy można dać suszone czarne jagody?
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Podajcie gdzieś nr konta pudelkowej skarbonki (pudelbonki ;)) -
[B]Mameczka[/B], zobacz sobie na moje rozpaczliwe posty z listopada na 341 stronie wątku :) Ciężko było, pies chudł, spadł do 8,9 kg. Na początku nie jadł niczego oprócz kości wieprzowych, długo nie jadł jogurtu, jajek. A teraz wsuwa bardzo ładnie, wszystko się unormowało i właśnie dziś ważyliśmy się u weta - 9,2 kg :) Przybrał 30 deko, jeszcze będziemy musieli się ograniczać :) [B]Madziarsl[/B], kalkulator jest na [url]www.barf.pl[/url]
-
[quote name='Martens']U mnie też spacerniak to szambo - ale od wąchania pies się nie zaraża ;)[/QUOTE] [SIZE="1"]Ale od podjadania trawki/śniegu, podrzucania znalezionych patyków i przynoszenia piłek już może :( To jest niestety kiepska pod pewnym względem okolica - dużo starszych ludzi, których Pikusie i Pimpusie nie widują weterynarza i nie łudzę się, że są regularnie odrobaczane.[/SIZE]
-
[quote name='brams']Jest to sensowne przy psach myśliwskich - pracujących, i nic ponadto..[/QUOTE] Niech mi ktoś ten sens przybliży bo jakoś sama nie potrafię dojść do niego. Mam na osiedlu jednego myśliwego z kopiowanym wyżłem i on cały czas mówi o okaleczeniach, ale jak zapytać konkretnie - czyj pies pokaleczył się w lesie, to okazuje się że kiedyś jakiś pies kuzyna znajomego wuja czy ktoś równie "bliski". Dlaczego wyżły i spaniele się rzekomo kaleczą tak nagminnie, że trzeba stosować profilaktykę przez amputację, a setery, beagle albo jamniki nie?
-
[quote name='Martens']Nicieniami pies zaraza się zwykle z odchodów zarażonych zwierząt - niekiedy z niedokładnie umytych warzyw - czyli poniekąd też przez kał.[/QUOTE] [SIZE="1"]To jesteśmy bez szans na ograniczenie odrobaczania :shake: Spacerniak do szambo. Przez trzy lata nie spotkałam ani jednej osoby, która sprzątałaby po psie. Ba - ostatnio na spacerze pani, której pies walnął kupencję wielkości głowy mojego psa czyniła mi wymówki, że zaśmiecam środowisko woreczkami. Aż się boję myśleć, co będzie jak te mrozy wreszcie popuszczą i stopnieje to, co odkłada się od grudnia w zakoopionej zmarzlinie.[/SIZE]
-
[quote name='ziele77']Tak oczywiście masz rację. Luna jest strasznie nakręcona na aportowanie, ja jednak nie wynoszę teraz piłeczek bo w śniegu już dużo zabawek zgubiła. [/QUOTE] Spróbuj nauczyć ją szukać tych zabawek - raz że przestaniecie je gubić, a dwa - pies będzie podwójnie zmęczony :)
-
Latający pudel jest boski :) A na tym siedzącym zdjęciu brakuje tylko pomarańczowego noska, czarnego cylindra i byłby urokliwy bałwanek :)
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Biedaczynki :cry: Ten Atosik :( To okropne, że umiera człowiek i nie ma miejsca dla jego psa. -
No i w trzecim badaniu kału z rzędu znaleźli nicienia - jak to wet ujął - "słownie: trzy jajeczka". I teraz pytanie - nicienie to chyba nie z surowego mięsa? Z mięcha to raczej tasiemce, czy się mylę? (Bo to badanie było głównie robione jako pokłosie wymienianych w tym wątku uwag o konieczności częstszego odrobaczania psów na barfie.)
-
[quote name='Saite']Wypraszam sobie insynuowanie zarówno przez Ciebie[B] Karjo[/B], jak i przez [B]Filodendron[/B], jakobym prezentowała pogląd, że psu wolno wszystko i nie liczyła się z prawem innych do egzystowania w poczuciu bezpieczeństwa. Jestem osobą, która robi wszystko, by jej psy nie wadziły innym, ale są pewne granice tego, co wolno ludziom, a odpowiedzialność i przewidywanie musi być po obu stronach. Co do ludzi lękliwych względem psów, z traumą, w moim przypadku jak dotąd zawsze były to niestresujące i pozytywne kontakty, dla obu stron. Owocnej dalszej dyskusji życzę.[/QUOTE] Nie wiem, w którym poście konkretnie Tobie zarzuciłam pogląd o prawie do niekontrolowanej wolności psa i jego nieskrępowanych zachowań. Nic mi o tym nie wiadomo. Stoję na stanowisku, że prawo powinno stać po stronie ludzi a agresywne zachowania psów powinny być karane - wszystkim nam poprawiłoby to jakość życia w upsionym świecie, bo nie oszukujmy się - niekontrolowane dzieci bez instynktu samozachowawczego zdarzają się rzadziej niż niekontrolowane psy. Dość łatwo jest udowodnić rodzicom zaniedbanie, natomiast skazać/ukarać właściciela psa za jego wybryk to prawniczy majstersztyk. Jeśli to się nie zmieni, czekają nas w przyszłości całkowicie zamknięte dla psów osiedla i dzielnice. To już się dzieje - powstają nowe, małe wspólnoty mieszkaniowe, które nie życzą sobie mieszkańców posiadających psy. Bo po co mają się użerać z inercją i bezwładem służb porządkowych i zerową skutecznością w karaniu niefrasobliwych właścicieli psów? Lepiej od razu zabronić (albo arbitralnie wprowadzić kosmiczne opłaty) i po kłopocie.
-
Mam pytanie na temat szybkości trawienia u psów. Wiem, że jest dość szybkie na barfie, ale u mojego chyba za szybkie. W dni, w które je głównie mięsne kości koopy są twarde, bobkowate i trudno zgadnąć czy to akurat poranne skrzydła z kurczaka czy wieczorne żeberko. Kiedy jednak daję papkę warzywną, to koopy się zmieniają - są miększe (ale nie ma to nic wspólnego z biegunką), ciemniejsze i inaczej uformowane. No i kłopot w tym, że zmieniają się bardzo szybko - pies dostał papkę na śniadanie około 9.30, pierwsza koopa była jeszcze "kostna", ale druga, o godz. 14 - już "papkowa", czyli przeleciało to przez niego (zapewne nie wszystko) w 4,5 godziny. Czy to normalne? (Podkreślam, że nie są to biegunki, zwyczajne niezbyt duże koopki).
-
Trzeba poczekać na bardziej doświadczonych "barfiarzy" aż się zjawią w wątku ale z tą papką mięsno-warzywną są chyba dwie szkoły (jeśli nie więcej :)). Niby są te gotowe kostki barfowe, do których dodaje się warzywa, ale parę osób już tu pisało, że lepiej za bardzo nie mieszać. Na początku barfowania nasz psiak też miał trochę sensacji trawiennych i wyszło na to, że lepiej podchodzi mu jak nie mieszam - czyli daję warzywa osobno, kości mięsne osobno. To może mieć dodatkowe znaczenie, jeśli do surowej mielonki kostno-mięsnej dodajesz parowane (czyli po obróbce termicznej) warzywa. Były też wątki o tym, żeby nie łączyć gotowanego z surowym, a parowane chyba za bardzo nie odbiega od gotowanego.
-
[quote name='Saite']Nie mogę pojąć dlaczego ludzie robią wielki problem, gdy pies warczy, szczeka czy w inny sposób manifestuje swoje emocje. Dlaczego to od razu oznacza w mniemaniu i laików i nawet samych posiadaczy psów chęć mordu, agresję i brak fundamentalnego wychowania?[/QUOTE] [SIZE="1"]U niektórych osób po traumie wywołanej pogryzieniem takie manifestacje psich emocji mogą prowadzić do stanów lękowych z napadem histerii włącznie. Tętno dwa razy szybsze niż trzeba albo napady histerycznego płaczu u dziecka to jest pewien problem, czasem nawet wielki problem. Psychologowie nie ze wszystkim sobie radzą i nie zawsze w ekspresowym tempie - a żyć jakoś trzeba między tymi psami. To tak na marginesie całkiem.[/SIZE]