Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Fajnie czytać o takich krewkich kobietkach :) Zdróweczka życzymy dla dziewczyny :loveu:
  2. Jakie cudeńko! Na "metamorfozy" koniecznie! Trzeba pokazać, co można wyczarować ze schroniskowego kudłacza. Śliczny jest :)
  3. Aneto, dziękuję za miłe w tych okolicznościach słowo, bo generalnie...:grab: to... To nie odwaga tylko szczerość. I cztery lata coraz szerszego otwierania oczu. Nie jesteśmy źli, tylko głupi. Tylko albo aż. Ale nigdy więcej. Mam nadzieję, że ta sprawa jakoś się wyjaśni w sposób, który też komuś otworzy oczy i nie przyniesie krzywdy.
  4. [quote name='gops']nie ma co przesadzac jesli pudel mialby byc nie wystawowy to obciecie co 2 meisiace u nas np 35zl :) [/QUOTE] :crazyeye: Szok. Gdzie Ty mieszkasz? Ja chcę się tam przeprowadzić. Ze mnie czesali równo stówkę za "domową fryzurę" czyli pociągnięcie maszynką na równo plus jakiś tam niby berecik na łebku.
  5. Och, jak dobrze, że wszystko w porządku. Trzymam mocno kciuki za wyniki badań histopatologicznych. Dzielna Kajunia :loveu:
  6. Te fryzury z bliska robią tak oszałamiające wrażenie, że strach dotknąć. Widziałam na wystawie suńkę z Nontiscordardime, przechodziła tuż tuż obok mnie i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby łapy wyciągać. Tylko jęknęliśmy z mężem z zachwytu i zapytaliśmy, czy możemy na pamiątkę fotkę pstryknąć komórką :)
  7. Ponoć pudle mają wyjątkowo alergizującą ślinę. Tak czytałam tu, na podforum pudlowym. Ale jest też sporo osób, które mają alergię na psy w ogólności, a na pudla nie reagują. Z tym że pudle są - de facto - psami myśliwskimi, aporterami, i mogą sprawiać podobne kłopoty, jak labradory ;) jeśli nie zapewni im się odpowiedniej dawki ruchu. Trochę z nosem pod kocem może i posiedzi, ale bez przesady. No i pielęgnacja - jeśli chce się niekłopotliwego, krótko strzyżonego pudla, to trzeba kalkulować strzyżenie raz na dwa-trzy miesiące (koszt ok. 70-100 zł) lub zainwestować w maszynkę (z odpowiednimi ostrzami koszt ok. 700-1000 zł)
  8. Żabie chyba nie chodziło o to, że Josera festival jest karmą mokrą, tylko o to, że granule zalewa się odrobiną wody i wtedy tworzy się taki niby smakowity sosik. (Ale mój i tak nie chce jej jeść)
  9. Mój niezbyt dobrze znosił mieszanie suchej z puszką (chyba że puszkowego jest malutko). Biegunka to nie, ale gazy - owszem. Lepiej przyswaja puszkę zmieszaną z warzywami i odrobiną ryżu.
  10. Ale hodowcy żyją! Alleluja ;)
  11. Ale to morela jest :hmmmm:
  12. [quote name='daga2508']Widzę że nie ma sensu w ogóle się wypowiadać na ten temat, moja suzi ma metrykę czy to się komuś podoba czy nie! Mam na to papier i nikomu nic udowadniać nie będę! Mam gdzieś to co ktoś o tym sądzi. Szkoda tylko że wypowiadają się osoby, które mają pewnie pieski bez żadnego papieru. Mimo wszystko pozdrawiam.[/QUOTE] Z osób, które zadają sobie tutaj trud korespondencji na ten temat, chyba tylko ja mam pudla z pseudo. Jednak nie zwykłam chować głowy w piasek i zawsze stawiam sprawę jasno - mniej więcej dwa tygodnie zajęło mi uświadomienie sobie, co zrobiliśmy. A na to, że to były dwa tygodnie po, a nie dwa tygodnie przed - nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, poza tym, że nigdy nie chciałam psa, a reszta to zbieg cholernie typowych rodzinno-społecznych okoliczności. Klasyka gatunku. Po pierwsze - w pełni zdaję sobie sprawę, w co wespół zespół z rodziną wdepnęłam i że sami sobie jesteśmy winni. (I winni jesteśmy psom) Po drugie - w związku z powyższym - NIE ROZMNAŻAM A Ciebie nie rozumiem. Korespondują tu z Tobą hodowcy i właściciele rodowodowych psów. Wystarczyłoby podać nazwę hodowli, przydomek, nazwisko hodowcy czy inne powszechnie dostępne dane psa z papierami i od razu byłabyś w domu. Ale Ty nie piszesz żadnych konkretów. Tylko owijanie w bawełnę i fochy. Nie wiadomo dlaczego, skoro pies ma metrykę i można by sprawę rozwiązać ad hoc.
  13. [quote name='aniyae']Przestaw się na dietę BARF, wzbogaconą gotowanymi nogami wieprzowymi. Troszkę bardziej to uciążliwe niż karmienie granulkami zboża o smaku mięsa (bo czymże innym jest karma). Ale 1. pies będzie Ci dozgonnie wdzięczny, bo to smaczne i zdrowe; [B]2. skończą się, bądz bardzo zmniejszą problemy ze stawami (siostra ma podhalana z dysplazją, więc znam problem z doświadczenia[/B]); 3. dużo mniejsze koszty. [/QUOTE] U nas niestety odwrotnie - problemy ze stawami zaczęły się po 6 miesiącach karmienia barfem. Nie ma dowodów, że ma to związek z dietą ale pojawiły się hipotezy: 1. Niektóre psy słabiej przyswajają składniki z surowego pokarmu, występują niedobory NNKT (coś o długich łańcuchach tych kwasów było) 2. Brak cukrów prostych w barfie, brak węglowodanów i zupełna nieprzyswajalność warzyw i owoców podawanych na surowo, bez wstępnego nadtrawienia jakie ma miejsce w żołądku upolowanej ofiary (którego zawartość ma udawać papka warzywna w barfie) --> niedobory. Co do karm weterynaryjnych na stawy, to obejrzałam RC, Eucanubę, Purinę i uważam, że mają kiepski skła. Same zboża, mało mięcha. Lepiej kupić przyzwoitą karmę i suplementować chondroityną i glukozaminą.
  14. [quote name='rekus']"[I]A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają."[/I][/QUOTE] No i brawa dla Reya po raz kolejny ;) Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego polskie hodowle wymyślają takie pokrętne nazwy, że czasem aż trudno nie tylko wymówić ale nawet zapamiętać. I wszędzie ta włoszczyzna ;) Jakimś problemem na łonie tzw stosunków międzynarodowych są pewnie polskie znaki diakrytyczne, ale jakby się postarać, to może wymyśliłoby się coś bez nich.
  15. [quote name='evl']Hahahaha, ja bym musiała zamówić z innym napisem na każdy dzień :evil_lol: Rozważałam np. "Właścicielu labradora, odejdź w pokoju i zabierz qrwa tego psa!", "Mój pies pożre Twojego, jeśli go nie zabierzesz, naprawdę.", "NIE, nie zaprzyjaźnią się!" i takie tam... :eviltong:[/QUOTE] Niezły pomysł na bazarek ;)
  16. U nas sprawdzały się suszone filety z kurczaka. Są suche i można je połamać w małe kawałki. Są w internetowych sklepach zoo ale można też wysuszyć samemu.
  17. [quote name='CarolineS']Jest posłuszna i na moją komendę wraca[/QUOTE] Jeśli tak, to może zawracać ją zanim podejdzie do człowieka i nagradzać czymś pysznym albo ulubioną zabawką. I robić to jak najczęściej. Jest szansa, że z czasem sama na widok człowieka będzie wracać do kieszeni ze smakolami, bo to będzie fajniejsze niż obwąchiwanie obcych.
  18. filodendron

    Rózia

    Prosimy o więcej foteczek :)
  19. [quote name='Fun']rzeczywiscie, uwiazac psa na smyczy i odizolowac - socjalizacja ;][/QUOTE] Dostawać po dupie od agresywnych i przepisowo prowadzonych na smyczy psów - to dopiero jest socjalizacja. Jak się ktoś chce socjalizować, to wypada zapytać o zgodę.
  20. Teraz ze względu na sytuację powodziową pewnie dużo trudniej o transport...
  21. [quote name='Borówka16'] Przede mną widzę faceta z suczką york na smyczy ,Grey podszedł tylko ją obwąchać - ja uznałam to za normalne. Facet zaczął wymachiwać łapami i uczył swojego psa latać - i to dosłownie , podniósł go do góry na smyczy.Na szczęście psiak miał puszorek. Ja krzyknęłam ,że prosze się nie bać ,bo on nic nie zrobi.[/QUOTE] No i znowu filozofia Kalego :shake: Ja już dostaję piany, jak słyszę to "proszę się nie bać, bo on nic nie zrobi" (vel chce się przywitać/pobawić/zaprzyjaźnić itepe). A może mój pies nie chce? A może ja nie chcę? Pan miał psa na smyczy, a Ty nie. Koniec historii.
  22. Słodziaki. Brązik jaką ma czuprynkę falowaną :)
  23. [quote name='GPooLCLD'] filodendron - super to jest :crazyeye: , jakby mi się zmieściło do pierwszego postu :placz: [/QUOTE] :oops: Jakby były potrzebne jakieś takie składanki/kolaże fotek do jakichś celów, to służę pomocą w miarę możliwości czasowych.
×
×
  • Create New...