Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. Czy ktoś mógłby przepisać tutaj skład Biomilla adult sensible ale z opakowania karmy, a nie z internetu? Najlepiej dodatkowo skład podany w języku angielskim. Był podany ten skład w tym wątku, ale w 2006 roku, więc może coś się zmieniło. Z góry bardzo dziękuję - będę wdzięczna.
  2. Troszkę, z grubsza, poznałam ułożonego, pracującego wyżła. Wrażenie niesamowite. Nie jestem wielbicielem myślistwa, nie lubię, nie popieram, ale trudno nie docenić, gdy pies reaguje na polecenia przewodnika do tego stopnia, że wystawia, tropi, nagania samce ptaka (jakiegoś tam, nie znam się) a na komendę "nie gonimy kurek" odpuszcza samicom. (Nie wiem, czy pies rozróżnia płeć, pewnie raczej reaguje na polecenia). Poza tym absolutne posłuszeństwo, nawet w towarzystwie 'cieczkującej' suki (widziałam na własne oczy). W każdym razie - najlepiej ułożony pies, z jakim miałam przyjemność osobiście się spotkać - to wyżeł. Ot - paradoks :) Ale to był pies pracujący na pełny etat.
  3. Orange tree, ja też lubię Allegro. Fiprex, Arthroflex w ekstra cenie. Części do pralki, do samochodu - to samo. Żeby wyjść poza martwą naturę - mój ulubiony sklep akwarystyczny też tam czasem ogłasza swoje ryby - i co? Przecież nie przyślą ich w słoiku - to tylko dla miejscowych, trzeba przyjść na własnych nogach do sklepu. Szczeniaki z rodowodowych hodowli też się tam widuje i nie sądzę, żeby to skutkowało jakąś 'deprecjacją' hodowli. To tylko ogłoszenie. Co za różnica, czy ktoś się ogłasza na ramach prasy kynologicznej, na dogo, czy na Allegro? Ważne są warunki zakupu.
  4. No ja nie mogę - jakie słodkie kluchy. I pycholki już ogolone :)
  5. [quote name='mshume'] Pani z Gliwic powiedziała, ze weźmie Moherka.Trzebaby organizować transport po zabiegu Moherka.[/QUOTE] O, to jest nadzieja na happy end, super.
  6. [quote name='Sonya-Nero']A jaki sposób dawkowania Arthroflexu zalecił twój weterynarz?[/QUOTE] Właściwie to żaden. Wet-od-wszystkiego powiedział, żeby dawać zgodnie z tym, co na opakowaniu i żeby nie był to preparat dla ludzi. Radiolog powiedział to samo plus wspomniał o NNKT. Ortopeda wzruszył ramionami i powiedział - skoro pani chce, proszę dawać, to nie lek, tylko suplement, może pomoże, na pewno nie zaszkodzi. Daję - 5 ml dziennie.
  7. I co? Wyjdzie coś z Gliwicami dla Moherka?
  8. A co Wy tak z tym Allegro? Portal ma zasięg ogólnopolski, wielu hodowców (psów rasowych, rodowodowych, zarejestrowanych itepe itede) ogłasza tam swoje psy, co nie znaczy przecież, że prześlą szczeniaka przesyłką kurierską.
  9. [quote name='Śnieżynka']Filodendron odpowiadam tutaj, żeby nie śmiecić tematu Igorka :) grzywki bardzo się różnią rozmiarami :) mimo, że gurna granica to 35 cm :) ale jak to w każdej rasie jest różnie :) a co do maści to pewnie jakis kolor z zaznaczeniem koloru znaczeń :) u grzywke podaje się raczje kolor włosa niż skóry :)[/QUOTE] Dzięki za odpowiedź. Pierwszy raz widziałam grzywki na żywo - są odlotowe :) Wyglądają, jak zabawki, które ożyły. Bardziej jak koniki, niż psy ;)
  10. Śliczny jest. Podoba mi się ten ciemny włos :) Czy grzywki mogą się znacznie różnić rozmiarami? Na wystawie widzieliśmy no właśnie takie - dość różne ;) Czy taka nakrapiana "maść" (jak koń tarant) ma swoją nazwę?
  11. O bergamasco to chyba najlepiej pytać w hodowli Banciarnia - mają dobrą opinię - tak słyszałam tu na forum i od mojej forumowej znajomej, która ma dwa psy z tej hodowli.
  12. A ten grzywek za Igorem to kto to? Widziałam grzywki już po występach - jestem zauroczona! Najbardziej podobało mi się takie łaciate maleństwo - aż sobie fotkę na pamiątkę pstryknęliśmy :)
  13. Mam nadzieję, że pochodzimy jeszcze po górach. Może jedynie nie będzie można mu pozwolić na takie szaleństwa, jakie zwykł był uprawiać - galopady bez opamiętania. Tak poza moim strachem, który każe mi patrzeć na każdy krok pod tym szczególnym kątem, to on się zachowuje normalnie - chodzi, biega, wskakuje na fotel przez poręcz (bo mu się nie chce obchodzić), wkłusowuje na schody równiutko - nie widać, żeby się w jakikolwiek sposób asekurował czy oszczędzał, więc ufam, że jeszcze parę szlaków przed nami. Z tą wystawą to taki żart trochę - ja się nie znam na dysplazji zupełnie. Ileś tam godzin spędziłam na lekturze forum o dysplazji i potem już wszędzie ją widziałam (nawet koniom zaczęłam się przyglądać :D ;)) Zastanawiałam się nad suplementowaniem wapnia. Powinnam zrobić biochemię. Tylko wciąż zwlekam i zwlekam, bo strasznie mi żal chłopaka. On już tyle przeszedł u wetów, że ma giga-stres. Przy tych wszystkich badaniach ortopedycznych, jedno po drugim, tak mi się psisko roztelepało, że chyba z tego stresu wyskoczył mu brodawczak. Na szczęście tylko jeden i sam szybko uschnął i odpadł. Nie będę w takim razie robić przerwy w Arthroflexie.
  14. O rety, a cóż to się stało? Byłam przekonana, że to stały domek.
  15. Przyjrzyj się sznaucerom - może to byłby jakiś kompromis ;)
  16. Puli, mój pies był właśnie na BARFie. Kłopoty ze stawami zaczęły się po 5 miesiącach barfu i stąd pierwsze skojarzenie, że z jego dietą jest coś nie tak. Oczywiście może być to zbieg okoliczności albo reakcja osobnicza (gorsze przyswajanie pokarmu nieprzetworzonego), ale spotkałam też opinie, że pies jednak tych węglowodanów potrzebuje, więc cóż pozostało, jeśli nie spróbować. Dziękuję za odnalezienie wątku o Biomillu.
  17. filodendron

    Rózia

    Robi się coraz ładniejsza :)
  18. TOTW podobno psom bardzo smakuje. Nas jednak ze wzgl zdrowotnych ukierunkowano na eksperymentowanie z dietą, która jednak zawiera węglowodany, a TOTW jest bez dodatku zbóż. (Rzekomo mogłam "dorobić" psu stawy żywieniem bezwęglowodanowym - ile w tym prawdy, nie wiem, ale spróbować nie zaszkodzi.)
  19. Sonya-Nero, dziękuję za zainteresowanie :) Kulawizna tyłu już nie wróciła i generalnie jest ok. Wróciliśmy do normalnych spacerów, biegania, jest trochę aportowania ale wciąż mam opory, żeby tak zaszaleć na całego, jak kiedyś (skoki przez przeszkody itp). Przednia lewa pstryka jak pstrykała - czyli raz pstryka a raz nie. Czasem się zastanawiam, czy to nie jakieś reumatolidalne problemy, bo wydaje mi się, że jak leje deszcz, to jeszcze czasem pojawia się taka sztywność w chodzie przez parę sekund po wstaniu. Mąż twierdzi, że wszystko jest w porządku i żadnej sztywności nie widzi. W ogóle to żałuję, że ogoliłam psu zadek, bo teraz cały czas mu się przyglądam i ciągle się czegoś czepiam - a tu kicnie, a tu zarzuci tyłkiem. Jak miał futro, to nic nie widziałam ;) Inna rzecz, że psu się poprawia a mnie pogarsza - już mnie jakaś psychoza dopada - wszędzie widzę problemy ortopedyczne. W niedzielę byłam na wystawie w Lublinie i - kurczę - co drugi pies chodził jak dysplastyk ;) ;) Z suchą karmą nam nie wychodzi. Nie je i koniec - to, co zje, to się nie liczy. Na razie gotuję mięcha różne, warzywa, brązowy ryż lub ziemniak - żeby miał te węglowodany. W tym systemie żywienia martwi mnie brak źródeł wapnia, bo nie chce żadnego sera, jogurtu, nic. Podaję nadal Arthroflex (chyba powinnam zrobić przerwę?) i olej z łososia jako źródło NNKT.
  20. Ja jak zwykle zaspałam. Zanim zebrałam całą rodzinę do samochodu, to już było po pudlach. Przyjechaliśmy akurat na sznaucery olbrzymy :D Jednak ze względu na zmianę fryzury i tak nie rozpoznałabym Igora. Ale za to zdążyliśmy się pośmiać z podwójnego wystawiania ONów - dobrze, że ludziska na zawał nie popadali :evil_lol:
  21. [B]Megiddo1[/B], u nas, po włączeniu gotowanego, nawet 3 dni na suchej nie wchodzą w rachubę. Ostatnio lista rzeczy, które pies lubi i je, zawęża się nam w zastraszającym tempie. Może to upały, może mniej ruchu niż niegdyś. 1 Choise nie próbowaliśmy. Ona też jest na bazie mączki z kurczaka, a ja szukam czegoś niby lepsiejszego - żeby przynajmniej było zadeklarowane, że to suszone mięso z kuraka albo innego zwierza (jak w Biomillu), ale jak to z tym jest, kto wie? No i 1 Choise ma dużo kukurydzy. Mnie ta kukurydza w karmach nie przekonuje. Niemniej nie próbowałam i opinię mam czysto teoretyczną. A Ty karmiłaś 1 Choise? Jak wrażenia?
  22. A ja dostałam właśnie info od znajomej z forum, że 2-3 lata temu, kiedy był taki "szał" na biomill, okazało się, że firma na opakowaniach przeznaczonych dla Polski "zapomniała" napisać, że w składzie jest soja. I już nie wiem, co o tym myśleć. Czy ma ktoś może jakieś zachodnie opakowanie albo inne dane dotyczące tej soi?
  23. [quote name='Lottie'] A dlaczego uważacie że cattle dog jest taki jak amstaff?? [/QUOTE] Nie napisałam, że są takie same. To zupełnie inna grupa. Cattle dog należy do psów zaganiających. Jednak obie rasy cechuje siła charakteru, pewna niezależność i konieczność prowadzenia pewną ręką, bo bez tego mogą być kłopoty. Reszta to statystyka - u nas był okres intensywnej mody na amstafy i mamy taką a nie inną legendę psa mordercy. W Australii równie popularne są cattle dogi - z podobnym skutkiem. Nie jestem pewna, czy tam nie wprowadzono jakiś obostrzeń prawnych odnośnie posiadania tej rasy. Cattle dog ma swoje odrębne forum [url]http://www.cattledog.pl/forum/index.php[/url]
  24. To spróbuję zamówić i zobaczę jak wyewoluują moje poglądy ;) Kupię chyba jednak adult, ponieważ używam mięsa w charakterze nagród, podaję też czasem surowiznę, więc aż tak dużo białka w karmie nie jest u nas uzasadnione.
  25. Nie zgadzam z poglądem, że agresja (czy też przekonanie o niej) wynika [B]najczęściej[/B] z faktu, że pies jest zaniedbany wychowawczo. Owszem - jak się zamknie w bloku na 10 godzin psa myśliwskiego, fundując mu jedynie 10-minutowe spacery, to tak się może zdarzyć. Ale gdyby to była reguła w przypadku każdego psa, to trup słałby się gęsto na ulicach miast. Znakomita większość moich sąsiadów, ludzi młodszych, średnich, starszych, która ma swoje pimpusie mniej lub bardziej rasowe, raczej małe niż duże, w życiu nie słyszała o dogomanii, o pracy na popędach, o aportowaniu, o mowie ciała i sygnałach, itepe, itede. Bytowanie ich psów odbywa się na zasadach zasiedzenia - dać jeść, wyjść, pomiziać, czasem zabrać nad wodę. Psy nie potrafią ani siad, ani leżeć czy zostań, nie znają klikera, niektóre znają kolczatkę (bo ciągną i pan w sklepie doradził). Są zaniedbane wychowawczo, może czasem ujadają na balkonie, drapią drzwi, latają bez smyczy, ale nie rzucają się na psy - obojętne czy z ostrzeżeniem czy bez - bo gdyby tak było, to już dawno byłoby po nich. Twierdzenie, że agresywne zachowania są najczęściej wynikiem zaniedbać wychowawczych jest takim samym uogólnieniem, jak zrzucanie całej winy za to zachowanie na niepewne pochodzenie psa i brak rodowodu. Owszem, obie te sfery mają gdzieś punkt styku - i jest nim moim zdaniem - hodowanie wszystkiego co się rusza i jak leci. A także ratowanie wszelkich agresorów za wszelką cenę, w czym dogo ma swoje wielkie zasługi. No i potem okazuje się, że znakomita większość Kowalskich nie jest w stanie "czytać" sygnałów własnego psa. Oczywiście to już całkiem ogólnie i abstrahując od tego konkretnego cavisia.
×
×
  • Create New...