-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
[quote name='karenina']Z Biomillem w marcu bodajze pozegnałam się CAŁKOWICIE. I napewno nigdy juz do niego nie wróce. NAwet na 5 dniowy wyjazd na swaitówke wolałam bawic sie z zabraniem lodowki z miesem niz w suche.[/QUOTE] A co się stało? Bo właśnie w marcu pisałaś, że od czterech lat karmisz takim mieszanym systemem i że jesteś z Biomilla zadowolona. Pytam, bo ja pod wypływem tych opinii właśnie zaopatrzyłam się w Biomill - wydarzyła się jakaś afera w związku z tą karmą, że tak nagle ją odstawiłaś i nigdy nie wrócisz? Nie dawać jej psu? A czy ktoś karmił wyłącznie barfem, bez innych dodatków, dłużej niż rok? Jednego psa oczywiście.
-
[quote name='Katica']Z tym, że miała taki system karmienia, że rano jadła karmę - przeważnie Orijen albo Acana z serii Provincial, albo TOTW, a wieczorkiem kostka.[/QUOTE] No właśnie. W ogóle jest tu ktoś, kto karmi tylko i wyłącznie barfem? Bo jak zaczynałam barfować, to się naczytałam, że jeśli barf, to bez mieszania z suchym, czy gotowanym. A "w praniu" wychodzi, że każdy jakoś kombinuje z karmieniem. Z tego, co wyczytałam w wątku o karmie Biomill, Karenina też nie karmi wyłącznie barfem, ale właśnie systemem mieszanym - raz biomill raz barf. W sumie więc nie wiadomo, czyja jest zasługa w świetnej kondycji psów - równie dobrze może to z tych karm :roll:
-
Strasznie mi przykro, co za historia :( Trzymaj się, Toyoto Jak to się stało, napisz, jeśli dasz rady - czy pies zasłabł na spacerze, czy po powrocie do domu? Czy to się stało tak nagle - jak grom z jasnego nieba? Jesssu, muszę zmienić godziny spacerów.
-
Przegapiłam dzień psa - spóźnione życzenia :) A w ogóle to przyszliśmy Was odwiedzić, bo rzadko się tu dziewczyny pokazują - jakieś fotki by się przydały, pogoda dopisuje (no chyba że wszyscy leżą plackiem i chłodzą się na terakocie, jak mój ;)) Rozglądamy się za kawałkiem cienia [url]http://i45.tinypic.com/jg1d2d.jpg[/url]
-
pies się nas boi przez zabiegi pielęgnacyjne
filodendron replied to Avaloth's topic in Wszystko o psach
http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/zywienie.htm To jest stronka osoby, której barf ponoć wyciągnął sukę z problemów zdrowotnych spowodowanych niewydolnością trzustki. Tak do poczytania podsyłam, bez nacisków oczywiście Sama mam małe doświadczenie z barfem i niewyrobioną do końca opinię. Nikogo więc nie namawiam, ale barf ma tyluż gorących zwolenników, co i zagorzałych przeciwników oraz całą rzeszę ludzi, którzy jeszcze o nim nie słyszeli (w tym sporo wetów), więc poczytać nie zawadzi -
Zawsze rozglądam się za pudelkami ale jak dotąd turystycznie spotkaliśmy tylko jedną, czarną miniaturę - zimą na przełęczy Salmopolskiej :) W Ranczu na Błatniej mieszka brązowa miniaturka - staruszka, a w stacji kolejki na Jaworzynie bywa biała miniatura. To teraz będę wypatrywać czarnego średniaka - skoro czynnie uprawiają turystykę górską, to się powymieniamy doświadczeniami z wydłubywaniem suchych gałązek ostrężyn i nasion przytulii z sierści :D
-
pies się nas boi przez zabiegi pielęgnacyjne
filodendron replied to Avaloth's topic in Wszystko o psach
Chyba troszkę przesadzasz - nie mieszkam w apartamentach na setki metrów kwadratowych Powiedzenie "pokaż uszka", wyciągnięcie płynu z szafki i podejście do psa zajmuje mi góra jakieś 5 sekund. Nie wołam do niego "pokaż uszka" wtedy, gdy jest w innym pokoju. Dzięki temu pies przestał przybierać cierpiętniczą postawę widząc jakiekolwiek moje manewry przy szafce z lekami, które przecież nie zawsze oznaczają czyszczenie uszu. Co do krojenia smaczków przed czyszczeniem uszu to rzeczywiście był to błąd - wtedy naprawdę trwało to za długo i było ewentualną zapowiedzią nieprzyjemności. Zmieniłam postępowanie i jest dużo lepiej niż było, więc nie szukajmy dziury w całym. Zaś stres to przede wszystkim jest związany z samym zabiegiem czyszczenia uszu i wyrywania włosów - nie róbmy z psa wariata - to nie jest przyjemne i całkiem bezstresowo nie da się tego zrobić, zwłaszcza u psa, którzy przeszedł zapalenie uszu. Iś & Chester już wie, że nie należy psa uprzedzać. A ja zostanę przy swoim, bo żadna lepsza propozycja nie padła. *** Nawiasem mówiąc, Iś & Chester - nam się tak uszy paprały i były podatne na zapalenia na niektórych suchych karmach. Więc jeśli już wyczerpaliście możliwości diagnostyczne, to jeszcze może i to weźcie pod uwagę. Tak na wszelki wielki wypadek o tym piszę, bo jak żywiłam psa barfem, to praktycznie problem uszu przestał istnieć - suche i czyste. -
Postaram się ;) Na razie rzeczywiście odpuszczam - weterynarz powiedział, że pstrykanie być może trzeba będzie polubić. Jesteśmy umówieni na jeszcze jedną wizytę kontrolną a potem wyjeżdżamy w góry. Mam nadzieję, że będzie ok. Jeśli nie - będzie powód do dalszej diagnostyki (odpukać w niemalowane). Dziękuję za zaglądanie do wątku :)
-
To weźcie dziewczyny i nie straszcie mnie - ani martwicą, ani wybuchem gazu ;) Ja już i tak świruje przez tego psa. Po ostatniej wizycie jestem przekonana, że pan profesor udzielił stażystom wykładu o tym, jak to choroba psa może być w głowie właściciela ;)
-
Już nie mogłam się doczekać zdjęć tych małych grzyweczków :) Gratulacje :) W tym roku na wystawie zakochałam się w grzywkach ;)
-
Sonya-Nero, ale chyba nie sugerujesz, że to mogło spotkać mojego pundla? O ile wiem, L-P-C daje objawy w szczenięctwie, a mój ma cztery lata. Ortopeda nawet nie wspomniał o takiej możliwości. Powinnam go o coś jeszcze dopytać? (Kolejną wizytę mamy wyznaczoną na koniec lipca.)
-
pies się nas boi przez zabiegi pielęgnacyjne
filodendron replied to Avaloth's topic in Wszystko o psach
Może i błąd ale u nas zadziałał. Pies jest uprzedzony o tym, co się stanie za chwilę tak samo, jak uprzedzam go gdy wychodzę z domu bez niego - żeby nie było zbędnej ekscytacji. Znosi to dużo lepiej niż wielką niewiadomą za każdym razem, gdy kroję smaczki - co będzie? coś fajnego czy uszy? Teraz wiadomo, że jak smaczki, to coś fajnego, jak sięgam do szafki, to niekoniecznie po płyn do uszu. Ale jeśli powiem "pokaż uszka" i wyciągnę ten płyn, no to nie ma przeproś. Nawet nie ucieka - już przychodzi spod tego stołu, tyle że z podkulonym ogonem, biedak. Co do więzi, no to cóż - każdy ma swój próg bólu i swoją wytrzymałość. Skoro bolało, nacierpiał się, to i pamięta. Pamięć to on ma dobrą. Poza tym jemu trzeba depilować uszy, więc nadal nie zawsze jest przyjemnie - mnie to nie dziwi, że demonstruje swój dyskomfort. -
pies się nas boi przez zabiegi pielęgnacyjne
filodendron replied to Avaloth's topic in Wszystko o psach
Zapiszę sobie, bo u nas było to samo - też uszy. Doszło do tego, że pies chował się pod stół, gdy tylko kroiłam jego smaczki na kawałki. Uszy od dawna zdrowe a uraz został. W tej chwili sytuacja już jest opanowana, ale może ktoś jeszcze podpowie coś cennego, co mi się przyda na przyszłość. Na razie wymyśliłam tylko tyle, że daję psu jasny sygnał, że zamierzam wyczyścić mu uszy. Chowa się, trudno, wyciągam go z kryjówki. Ale przynajmniej przestał się chować na widok smakołyków czy otwartej półki z lekarstwami. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Czy Czesio znalazł domek? Bo na pielęgnacji ktoś pyta o szczotkę i grzebień dla niego :) Ale na jego wątku nie ma żadnej informacji o tym. -
Ale melancholijne pudelki - jakby dumały nad losami świata... ;) a przynajmniej nad nową fryzurą ;) Śliczne są.
-
No to faktycznie zostaje Wam izolacja psów - oby znajomy brata okazał się dyspozycyjny w "tych" dniach.
-
[quote name='Faza-Energy']Brat ma mi dac cala dokumentacje. Slyszalam, ze to bardzo dobry reproduktor. bral udzial w wystawach i zajmowal calkiem wysokie miejsca, ale bede pozniej dopiero wiedziec[/QUOTE] Ja tam się nie znam, zwłaszcza na 'zagramanicznych' psach, ale czy 8-miesięczny pies może mieć na koncie wielkie sukcesy i być bardzo dobrym reproduktorem czy to tylko myślenie życzeniowe ;)? To pewnie zwykła męska solidarność i tyle.
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
No to ileż on tam pobył? Na wątku Lubiś pojawił się 25 czerwca jako pies w DT czy ja coś przeoczyłam? -
A po samym mięsie? Uczulenie na ryż zdarza się bardzo rzadko ale nie jest niemożliwe. Poza wszystkim pogadaj z wetem o wprowadzeniu na próbę leków, które sugeruje Ewtos - zwykłe, ludzkie antyhistaminowe. To nie są wielkie koszty - są dostępne polskie, tańsze odpowiedniki np. zyrtecu.
-
[quote name='Wistra'] Zmieniałam karmę - myślałam, że to uczulenie na kurczaka - niestety, drapie się po wszystkim, a przerobiliśmy i karmy dla alergików i na problemy skórne i sensitive i dla seniorów. No cuda. [/QUOTE] A próbowaliście całkiem bez karmy? Ryż z indykiem na przykład? Nie mam pojęcia jak to jest u psów, ale ja sama mam fotoalergię - to działa na takiej zasadzie, że mnie uczula jakiś składnik leku (jodyna i coś, co bywa w niektórych kroplach do oczu) w połączeniu ze słońcem/gorącem (ani jedno ani drugie osobno nie wywołuje reakcji). Może to karkołomna hipoteza, ale być może w karmach jest jakiś element wspólny, może przeciwutleniacz, może jakiś inny całkiem niby niewinny składnik?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Anna&Tosia']Dwa dni temu dzięki bezmyślności i ignorancji innego psiarza moja znajoma musiała uśpić swojego ukochanego beagla, który został dotkliwie pogryziony przez latającego luzem amstaffa. Gość będzie musiał wypłacić jej odszkodowanie ale psa już jej nikt nie ożywi. To był super psiak...[/QUOTE] Bardzo mi przykro :( W takich samych okolicznościach moja mama straciła niegdyś swoją ukochaną suńkę. Mam nadzieję, że znajomej uda się trzepnąć po kieszeni właściciela agresora na tyle dotkliwie, że następnym razem pomyśli i ta śmierć nie pójdzie całkiem na marne. -
To dawaj adres na pw :) A potem daj znać jak reakcja. Moim zdaniem to ta karma "podśmierduje" trochę i wcale się nie dziwię, że pies jej nie chce. No ale może Biomill wie coś, czego ja nie wiem, a tylko mój egzemplarz jest taki dziwaczny. Podobno psy przepadają za "śmierdziuszkami" typu suszone żwacze czy płucka - mój nawet do legowiska nie chciał wejść jak mu tam żwacza położyłam :D
-
[quote name='Hawanka']Mam pytanie czy nie odsprzedałabyś mi z 20 deko karmy żeby wypróbowac smakowitość ????[/QUOTE] Na razie kupiłam tylko 3 kg i to skarmię w ten czy inny sposób na pewno w ciągu jakichś 3 tygodni, ale jeśli coś zaskoczy, pies zacznie jeść, albo będzie jadł dosmaczane i nagle wypięknieje ;) to pomyślę nad większym workiem i jeśli wtedy nadal będziesz się zastanawiać, to pewnie, że mogę przesłać trochę. A teraz to trzy, cztery łyżki mogę Ci wsypać do koperty - tak żeby tylko sprawdzić, czy pies w ogóle chwyci się za to. Jak chcesz, to prześlij adres na pw. Ja nie wiem tylko, czy granule nie będą za duże dla hawańczyka? Karma jest taka średnia - ok. 1,5 cm średnicy. Ale może to nie problem dla małego pieska, nie wiem.
-
Nie, nie smakuje mu. Ale jemu nic nie smakuje, więc nie należy się tym sugerować ;) Jemu nawet suszone żwacze-śmierdziuchy nie smakują. Mądra doświadczeniem razem z Biomillem zamówiłam trochę puszek Animondy. Pomieszane z puszką jakoś wchodzi. Z przesyłką dostałam gratis ciasteczka waniliowe i bananowe - też nie smakują :)