Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. No, patrzcie - głodnym to chleb na myśli. A nikt nie zauważył, że tam opróżniony talerz jest jeszcze - ona najedzona taka! I widelcem je dziewczyna, super ;) ;)
  2. filodendron

    Barf

    Karmiłam barfem kilka miesiecy podając - jak Monia - oleje. Głównie słonecznikowy i oliwę z oliwek. No i surowe jajka. Z sierścią nie było absolutnie żadnych problemów - wręcz przeciwnie.
  3. Zdaję sobie sprawę, że fakt bycia członkiem ZK nie jest gwarancją niczego. Sama trafiłam kiedyś do groomerki, która jest hodowczynią yorków i sznupków - na stronie www pokazuje dwie rasy a jak przyjechaliśmy strzyc, to w kojcu, w ogródku, była najwyraźniej trzecia - ONka ze szczeniakami. Pewnie wiatropylna albo sąsiada... Oczywiście, że nie wierzę w uczciwość wszystkich hodowców. Ale coraz mniej wierzę też w bajeczkę, o jednym miocie "dla zdrowotności". To jedna z kolejnych ściem wciskanych potencjalnym klientom - szczeniaczki z miłości - dobrze brzmi.
  4. [quote name='Equus']"PIES REPRODUKTOR KRYCIE SUCZEK SUKI HODOWLANE CENA 800 SUKI BEZ RODOWODU 300ZL":crazyeye:[/QUOTE] Ale jazda :crazyeye: Chamstwo. No, niestety - recepty na prawość i uczciwość dla wszystkich jeszcze nie wymyślono. Ale ten kij ma drugi koniec - jeśli ON i kryje hodowlane, to musi mieć przebadane stawy i parę innych spraw zaliczonych. To niczego nie usprawiedliwia, ale patrząc na to z czysto egoistycznego i niskiego moralnie powodu - wolałabym, żeby mój kundel - skoro już jest i czasu się nie da odwrócić - był po takim ojcu. Niestety jest po suce brata ciotki i pociotka - i od lutego borykamy się z problemami stawowymi. Moja głupota, moja wina - pewnie że tak. Ale po drugiej stronie też kompletny brak szacunku i co najgorsze - całkowita bezkarność. Bo tego od ONa można ewentualnie spróbować wykluczyć ze związku, nie?
  5. Energy, nie mogę Ci odpowiedzieć, bo skrzyneczka jest pełna :)
  6. "Czego chcieć więcej", raz że toyek, a dwa, że w ogóle jest - spryciarz się chował :)
  7. A jakie adekwatne imiona dostały :)
  8. Dokładnie - stereotyp :) Zajrzyj do galerii Mokrej w pudlach (pudel miniatura), która niedawno zdała egzamin dopuszczajacy do pracy dogoterapeutycznej na ocenę doskonałą. Na swoją szansę w pracy z ludźmi na zasadach przewodnika, asystenta, dogoterapeuty czekają chyba jeszcze portugalskie psy dowodne. Są tak samo "hipoalergiczne" (cokolwiek to znaczy) jak doodle - czyli raz są, a raz nie są ;)
  9. Są prześliczne, gratulacje raz jeszcze :)
  10. A to ci niespodzianka :) Nie dość, że dwa, to na dodatek brązowy :D Gratulacje!
  11. [quote name='Bogarka']Jak ja nie lubie jak sie dziecko tak zachowuje :angryy: Kiedys poszłam do sklepu i spotkałam tam kolezanke, która wzieła ze soba swoje dwa spaniele. Psy zostały luzem przed sklepem, przyszła mama z dwójka blizniaczek ok. 2 lenich i zostawiła je w wózku w drzwiach sklepu. Spaniele sobe biegały wokół sklepu i wachały a jak sie zblizały do dziewczynek to one zaczynała wyc i im bardziej sie do nich zbizyły tym głosniej wyły. Psy nie zwracały uwagi na dzieci. íJak byłysmy dziecmi kolezanka wpadła na pomysł poczestowania naszego psa lodem a pies wyjał jej z reki całego loda i zjadł[/QUOTE] To powiedz koleżance, że zostawiając psy pod sklepem ryzykuje, że ktoś je ukradnie albo podejdzie jakiś wstrętny bachor ze specjalnie zaostrzonym ołowkiem, wetknie go psu w oko, pies ugryzie, a Twoja koleżanka będzie miała sprawę w sądzie. Wspomnienie o lodzie w zasadzie dobrze podsumowuje tę rozmowę. Cały wątek o chamstwie psiarzy można by podzielić na dwa działy. Jeden pt. "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe", a drugi - "nie pamięta wół, jak cielęciem był" ;) Ciekawe, co by powiedziała Litterka, gdyby jej psa jakieś dziecko chciało poczęstować lodem ;)
  12. Ciekawe co na to hodowcy, którzy odchowali "papierowych" mamusię i tatusia - czy tak sobie wyobrażali hodowlaną przyszłość swoich szczeniąt... A może te szczenięta takiej przyszłości po prostu nie miały?
  13. A Igor nie robi się żółciutki po takim wylegiwaniu się w mleczach? :)
  14. [quote name='Agnes']Czy ktos mial alergie na obroze Kiltix Bayera? Pytam o wlascicieli nie psa ;) Zalozylam 8 maja obroze na swoja suke, a wczoraj dostalam wysypki ktora dzisiaj sie powiekszyla. Wg lekarza jest to reakcja alergiczna - jedyna rzecza jaka sie zmienila w moim zyciu to obroza. Oczywiscie moze to byc 100 000 innych rzeczy, ale od czego trzeba zaczac. Czy jakbym miala uczulenie to odrazu by byla reakcja? Czytalam, ze ktos mial alergie, nie moge jednak znalezc kto...Dzieki za pomoc[/QUOTE] Alergie na obroże proszkowe zdarzają się chyba dość często. Nasz pediatra nawet słyszeć nie chce o tym, żeby pies nosił obrożę (mam alergiczne dziecko).
  15. [quote name='nikusiovatamiłośniczka:)']O boże . ! . Niech ktoś mnie trzyma .. jaka ta matka musi być por#bana .. jak tak się boi psa .. to po h*ja łazi po dworze ? . Niech siedzi w domu z dziećmi i pilnuję -.-[/QUOTE] O tak, tą drogą zajdziemy zapewne najdalej :shake: Najlepiej wszystkich pozamykajmy w domu a ulice zostawmy psom, kotom, pająkom, wężom, żabom - i na co tam jeszcze można mieć fobię... Zanim kogoś odeślesz do domu bluzgając przy tym niewybrednie, spróbuj choć tydzień popracować z dzieckiem z poważną fobią. Nie twierdzę, że tak było w tym przypadku, ale wkurza mnie roszczeniowe podejście do świata.
  16. A ja mam gdzieś schowane, w jakimś albumie, zdjęcia mojego dziecka, jak się bawi z pieskiem i tegoż pieska, jak liże pysk mojego konia i różne takie fajne foty, bo to był super zsocjalizowany psiak - biegał po stajni i ujeżdżalni, fajny do ludzi, do koni, kotów i innych psów. Żadnych zastrzeżeń do niego nie miałam. Ładnych parę lat tak biegał. Do czasu, aż jednemu chłopczykowi zmiażdżył twarz tak, że ponoć potrzebne były dwie operacje plastyczne. To był amstaf, więc można to sobie tłumaczyć, jak komu wygodnie - albo że jednak rasa nie teges do dzieci, albo że na dzieci trzeba uważać niezależnie od rasy. Zwłaszcza cudze dzieci. Dzieci miewają przedziwne pomysły a zachowania agresywne są jednak częścią naturalnych zachowań każdego psa - gdzieś tam sobie tkwią w zanadrzu. Nie twierdzę, że suka Marty byłaby do tego zdolna - tak sobie napisałam ku przestrodze. Zdarzają się rzeczy, których przewidzieć po prostu się nie da.
  17. [quote name='Alfa1']http://i43.tinypic.com/dfhl5g.jpg [/QUOTE] Ale rewelacyjna fotka! :)
  18. Jeśli okaże się że to zwykły brodawczak, ale trafisz na takiego weta, który od razu będzie chciał psa ciachać, to nie daj się wystraszyć. Wiele psów miewa takie epizody brodawczycy związane z obniżeniem odporności i bywa, że to samo przechodzi. Oczywiście jest też wiele takich, u których choroba się rozprzestrzenia i wymaga leczenia (podwiązywania, wymrażania lub wycinania). No, ale wszyscy wiemy, że są też weci, którzy łapią się za skalpel zanim sprawdzą, czy mają do czynienia z pierwszym, czy z drugim przypadkiem.
  19. Taki maluch i już pyszczy? I tak jest słodki ;) Zazdroszę
  20. Z cyklu "ulubiony fotel, z którego się troszkę wyrosło": :) [IMG]http://i40.tinypic.com/359znzt.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2ij474m.jpg[/IMG]
  21. [quote name='marta9494']Myślałam,że po pierwszym tłumaczeniu zrozumiał,bo tak to wyglądało.Przechodził koło psa wyciągał rączkę,głaskał i rzucał psu piłkę.Dopiero później sobie na nią usiadł i coś oglądał(jaką zabawkę )Siedząc na niej nawet nie próbował jej poklepać,po czym wstał i znienacka ,ni z tego ,ni z owego bach!Nawet nie zdążyłam zareagować!A byłam pół metra od nich (niecałe).[/QUOTE] To się zawsze dzieje tak szybko. Naprawdę. Wystarczy posiedzieć trochę na oddziale traumatologii dziecięcej, żeby się przekonać, że właśnie tak dochodzi do wypadków z psami. Każdy chirurg, który miał "przyjemność" zszywać pogryzione dzieciaki, słysząc "nawet nie zdążyłam zareagować" smętnie pokiwa głową, bo słyszał to już o tyle razy za dużo. Trzeba po prostu uważać aż do przejedzenia, dmuchać na zimne i nie liczyć na rozsądek od pieluchy zaszczepiony dziecku.
  22. A mnie trudno zrozumieć, jak można pozwolić psu na towarzyszenie dwulatkowi, który już raz go uderzył i skopał (obojętnie dlaczego - czy dlatego, że niewychowany /wychowanie dwulatka - hmmm/, czy ma ADHD, czy inne zaburzenie neurologiczne, czy może pierwszy raz w życiu widział dużego psa, może nie rozumie, że żywe) - to proszenie się o kłopoty. Pies do innego pokoju, dziecko do innego, nawet jeśli goście/pies mają się obrazić. Żadnego dwulatka nie wychowa się w pięć minut (pomijam możliwości percepcji, które w tym wieku mogą być bardzo różne i trudne do ocenienia ad hoc), za to wystarczy jedno karcące chapnięcie nawet najlepiej wychowanego psa i nieszczęście gotowe.
  23. [quote name='Koreksonowa']Znacie tą stronę? [url]http://upsidedowndogs.com/[/url] Baaardzo pasuje do tematu:)[/QUOTE] Nie mogę :D Zaraz sprawdzam, które z naszych zdjęć nadaje się do obrócenia o 180 stopni :D
×
×
  • Create New...