Jump to content
Dogomania

Dana i Muszkieterowie

Members
  • Posts

    7796
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dana i Muszkieterowie

  1. Norek znalazł coś bardzo ciekawego: http://i58.tinypic.com/72akyd.jpg:D. Co to za most ? :)
  2. Olenku, najwidoczniej nie możesz się dopchać ;) do klawiatury. Czekamy na Olenkowe opowieści :).
  3. Takie wiadomości to ja lubię :), ale takie :) filmiki to wprost uwielbiam :). Paputek Pszeniczny zdrowieje, a tekst pani: "najpiękniejszy Pies na świecie" jest bossski :). Nawiasem mówiąc, to trochę ;) na świecie jest tych najpiękniejszych :D :).
  4. Murzynio to spacerowicz, a Bari to pływak :D. Też się cieszymy z poprawy wyników Bariego :). Jeszcze jedna poranna pajęczyna jak koronkowa serwetka :). Poranne wiejskie klimaty :). Pajęczyną tkane poranne opowieści :).
  5. Bardzo proszę, oto one, w całej swojej krasie :). Oj, jakiś wirus to chyba już długo i nadal :D toczy dogo. Przecież tu nie działa :( tyle rzeczy. Tylko reklamy są niezawodne :D. Jeszcze niedawno Bari skakał na spacerach, a teraz chodzi powoli... Spacery są krótkie, czasem Bari wraca kulejąc. Wyniki są lepsze i super :). IRAP planujemy.
  6. Piękne wakacyjne fotki i wspomnienia :). Widać, że Semik jest w dobrej formie: http://iv.pl/images/62535395467843960203.jpg:). Rozpieszczany musi :D przecież być i tak trzymać :). Gorąco Was pozdrawiam :).
  7. No wiadomo... jak Maciek zrobi banerek, to tylko łzy lać ;) i wklejać :). Super banerek :). Ten napis "uratowane to moja ulubiona rasa" to jest to :).
  8. Tak tylko ;) napiszę, bo może :rolleyes: to kogoś interesuje :D, że ostatnio Bariemu poprawiły się wyniki. Leki skutkują, dieta na pewno też ma swoje działanie, aczkolwiek Bari nie jest :D przekonany o konieczności jej stosowania. Dają nam się jednak ostatnio we znaki zwyrodnienia związane z wiekiem, Bari kuleje na przednią łapę :(. Taką cudną podwójną tęczę zobaczyliśmy ostatnio przed naszym porannym spacerem :). I poranna pajęczyna :). Nasze poranne wiejskie spacerowe klimaty :D, w oddali widać zabudowania naszej wsi :).
  9. Mch, również dziękuję Ci za podzielenie się swoimi doświadczeniami :). Napawa mnie to optymizmem :). A jak Twoje psiaki funkcjonują dzisiaj ? Pozdrawiam :).
  10. Doggar, dziękuję Ci bardzo za wypowiedź :). Regeneracja może jednak nastąpiła :). A jak Twoja sunia funkcjonuje dzisiaj ? Pozdrawiam :).
  11. Wronka dziękuję Ci za podzielenie się swoimi doświadczeniami :). Nasz Bari też otrzymywał Carthrophen Vet, stosowaliśmy laser. Niestety dostawał też - nie za często, ale jednak leki sterydowe. U naszego Bariego trzeba zastosować IRAP prawdopodobnie w cztery stawy: biodrowe oraz kolanowe. Aktualnie Bari kuleje :( na przednią łapę. Ortopeda też nas przygotowuje na trzy zabiegi w odstępie tygodniowym. Ostatni zabieg ma być po kilku miesiącach. O skuteczności metody IRAP mówi się na świecie dość długofalowo. Rzeczywiście dla psa życie bez bólu przez dwa, trzy, może nawet cztery lata to naprawdę bardzo dużo. U nas w Polsce w weterynarii ta terapia jest stosowana przecież stosunkowo niedawno, od dwóch, niecałych trzech lat. Co do działania regeneracyjnego to może trudno jest obiektywnie je określić. Ważne, że nie trzeba będzie stosować właśnie sterydów i leków niesterydowych. Wronka, przykro mi z powodu Twojej Szarusi :(. Znam ten ból :(. Pozdrawiam.
  12. To jest wesoło :). Norek jest takim rodzynkiem na piętrze :). A aż 10 zwierzolubnych mieszkań - pięknie :). Mizianko dla wszystkich futrzastych z super piętra :).
  13. Jotpeg to prawda, że Bari ma wiele talentów :). Murzynio również ma różne talenty, ale jednak nie ma wielkiej chęci do pływania, co widać po adekwatnej minie małego :D. W związku z tym Murzynek w czasie upałów tylko się schładzał w wodzie, a potem spacerował po lesie wokół jeziora :). Dla Bariego natomiast, wodne szaleństwa to jest to, Bari mógłby tak spędzić cały dzień :). No i oczywiście zawsze muszą być ukochane akrobacje z kijami i na lądzie i w wodzie, to stały punkt programu :D. Tak wygląda rankiem (dlatego jest jeszcze pusto) nasz ;) aquapark :D nad jeziorem :).
  14. Tak, jak w temacie, bardzo Was :) proszę o informacje na temat Waszych :) doświadczeń w zastosowaniu metody terapii Orthokine vet IRAP u psiaków. Planujemy zastosowanie tej metody u naszego ukochanego labradora Bariego. Dają nam się ostatnio we znaki :( zwyrodnienia związane z wiekiem. Bari skończył w marcu 10 lat. Sporo ostatnio czytam na temat tej metody. Z opisów wynika, że IRAP to metoda autologiczna, bezpieczna i skuteczna. Stosuje się ją w leczeniu zapaleń, zwyrodnień stawów, w tym również kręgosłupa, jest potwierdzona wieloma badaniami. IRAP polega na użyciu ochronnych białek wytworzonych z własnej krwi pacjenta i podanych do miejsca zmienionego zapalnie. Metoda działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie, hamuje proces niszczenia chrząstek, działa także regenerująco :) na stawy. Prawo do stosowania metody IRAP mają tylko weterynaryjne placówki referencyjne. Minusem jest konieczność znieczulenia. Z doświadczeń weterynarzy - ortopedów wynika, że skuteczność terapii jest duża. Jeśli macie jakieś doświadczenia w zastosowaniu metody IRAP u psiaków, to bardzo Was proszę o podzielenie się nimi :). Będę wdzięczna za informacje :).
  15. Obroże i szelki, a także smycze włożone do powłoczki piorę w pralce zawsze na 60 stopni :). Dzięki temu patentowi :D okucia są bezpiecznie zapięte w powłoczce :). Wyjmuję z pralki zawsze czyste i pachnące psie akcesoria :).
  16. Dobrze, że te dobre wiadomości są jednak ;) na końcu :). Ares dzielny i Julian też dzielny :). Nie może być za nudno, coś się musi dziać, tylko mogłoby się dziać tylko dobrze :D. Dobrze, że i Ares i Julian są zdrowsi i tak trzymać :).
  17. Gosiapk Bari znalazł kija, którego sam :D wrzucił sobie do wody :). A ja przed chwilą próbowałam wejść na jakiś wątek i znalazłam na dogo to: " Przepraszamy, serwer jest zbyt obciążony aby obsłużyć żądania, proszę spróbować ponownie za chwilę" :o :D.
  18. Co tam nowego :) i dobrego :) słychać w Bajutkowie :).
  19. Te które dojrzały, były rzeczywiście pyszne :). Po owocach naszej brzoskwini i po lecie pozostało wspomnienie... Lato niestety chyba już minęło. Podobno ma wrócić na chwilkę w przyszłym tygodniu. Teraz światem zaczęła rządzić jesień ... Ranki są chłodne, wieczory również. Kilka dni temu rano było u nas tylko 6 stopni. Tymczasem teraz dzisiaj u nas aż 23 stopnie, jest cieplutko, sucho, słonecznie i pięknie :). Jeżyny już sukcesywnie dojrzewają, jednak nie na wszystkich krzakach i jest ich mniej niż w ubiegłym roku. Na razie Murzynek sobie nie przypomniał, że w ubiegłym roku zjadał owoce jeżyn prosto z krzaka :D. Lato to jest to :D. Można pływać i buszować w trzcinach ... Można nurkować na dno jeziora po kija, którego się samemu tam wrzuciło :D tak, że wystaje tylko ogon :D. A potem można razem odpoczywać i schnąć ;) w cieniu brzozy :). Pozdrawiamy :).
  20. W tym roku wszystko wygląda inaczej... Owoce na drzewach :o były pełne owadów, mrówek i os, rzeczywiście były niewielkie i usychały :(. Część jednak na szczęście nam dojrzała :). I tak się cieszyliśmy, bo to były w zasadzie pierwsze owoce. Nasi sąsiedzi mają czerwoną :o gruszkę. Pierwszy raz widziałam taką odmianę gruszek. Też było ich niewiele, ale za to bardzo smaczne :). Zrobiłam nawet na pamiątkę zdjęcie tych naprawdę oryginalnych gruszek :). Wspomnienie wyczynów pływackich pierwszego nurka :D czyli Bariego :). Teraz już jest zimno i nie ma mowy o pływaniu..
  21. Zapisuję sobie Złotą sunię :). A imię dla sunieczki.... nasunęło mi się Goldie :D. No bo tak: Pszeniczny, Silver, Goldie :) :D.
×
×
  • Create New...