super :lol:
jak ja Wam zazdroszczę tej wsi (głównie ze względu na psiaki ;))
nasza Hexi to miastowa panienka, ale Gacunio nie nadaje się do mieszkania w bloku :shake: do mieszkania, to jeszcze ok, w mieszkaniu czuje się dobrze, ale spacery są po prostu koszmarne - on się tak potwornie wszystkiego boi, a tu ciągle rowery, dzieci na rolkach, dzieci z piłką, dzieci skaczące, dzieci krzyczące, jedzie samochód, idzie pan z laską - spacer z Gacusiem to pokonywanie toru przeszkód, Gacus prawie nie idzie, tylko przemyka się między różnymi zagrożeniami :roll:
bylismy teraz trzy dni u moich rodziców i tam zobaczylismy całkiem innego Gacusia - rozluźniony, zadowolony, biegający w podskokach jak źrebak
bardzo go kochamy, ale jakby mógł trafić do dobrych ludzi mieszkających w spokojnym miejscu, to chyba byłby szczęsliwszy :roll: