Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='mari23']to cud, że nic złego się nie stało !!!![/QUOTE] Czary, Marysiu, PRAWDZIWE czary ;) :)
  2. Sobowtóry, jak rany - pochowajcie się gdzie możecie! Damy znać jak już będziecie mogli wyjść, dobra?...
  3. Oczywiście. Napisz info w punktach, proszę ;)
  4. No pierwsze słyszę! Umowa podpisana jest przecież przez niejaką Monikę M. ;) :)
  5. Ja praktycznie nie kąpię moich wcale. W deszczową pogodę płuczę prysznicem podwozia. No, ale moje są gładkowłose... Za to pościel zmieniam co tydzień, a czasem częściej, jeśli nie zdążę zamknąć drzwi sypialni ;) Kąpiele są zarezerwowane dla nowo przybyłych śmierdzioszków. Chociaż, Gapcię zamierzam uprać na Wielkanoc :) Lesio zaczeka do strzyżenia.
  6. Niby szlachetnie, ale ktoś tu zapomniał o tym, że Maszy też się normalność należy :( Szkoda... Ale może z drugiej strony lepiej teraz niż... ech :(
  7. Nio... Albo w Kazuniu na schron się wdrapiemy ;) :)
  8. Już bez przesady z tymi pochwałami, bo się chłopu w łepetynie poprzewraca ;) :) No, może ewentualnie go umieszczę w "ku pamięci" jak przestanie mi wyjeżdżać z "Twoje psy"...:eviltong:
  9. Mówta kiedy ten sabat, bo na dietę zamiarowałam iść, ale w tych okolicznościach przyrody... no! ;)
  10. Uważaj Ola, bo mi się też wydawało, że jak Lili i Kreska śpią ze mną po zabiegu, to poczuję każdy ruch. I co?... Obudziłam się i... owszem zobaczyłam Lili na łóżku, a po Kresce został tylko... kubraczek!!!! Jak ona się z niego wydostała nigdy się nie dowiem... Z obłędem w oku się zerwałam szukać. Latam, szukam, wołam - kamień w wodę! Wpadłam do sypialni, gdzie spał TZ (my z psicami w salonie na "legowisku posterylkowym" ;)) i wrzeszczę, że Kreska zniknęła. A on zaspany do mnie "czego się drzesz, śpi pod kołdrą". Zaglądam - na faktycznie - śpi... Ale co się strachu najadłam, to moje. Teraz już sobie nie wierzę, że cokolwiek usłyszę albo poczuję. Szczególnie po kolejnej nie do końca przespanej nocy ;) A może byś Merlisi jakąś sukieneczkę zmontowała, żeby go przed tym kołnierzem ustrzec, co?:eviltong:
  11. Dzielny Korkociąg i jeszcze dzielniejsza DoPi :)
  12. Trzeba niestety o wszystkim powiedzieć jak na spowiedzi. No, może nie w pierwszych słowach i nie od razu, ale powiedzieć trzeba. Inaczej znów psina przeżyje niepotrzebną rewolucję...
  13. Oj Ty Fąflu szalony!!! Mało to Mestudyjka mają do roboty?!?!?!?!?...
  14. Moja mądra, dzielna Dziewczynka! Dla ukochanej Marty zrobi WSZYSTKO! :)
  15. No ale rokujący ten "pies do domu"?... ;)
  16. [quote name='Ziutka']Ja już czekam na sabat jak coś :)[/QUOTE] Gdzie mamy najbliżej... Łysą Górę? ;)
  17. Irenas - z tą metafizyką na linii Irena-Misio ma wiele wspólnego z metafizyką, która zadziała na linii Nutusia-Tosia. Bardzo dobrze Cię rozumiem ;) Ukłony dla Szacownej Jubilatki - miłego świętowania :)
  18. O rety, ale mu laurkę wystawiłaś!!! Przekażę :) Szczerze powiedziawszy ta jego siła spokoju często mnie do białej gorączki doprowadza, ale całe szczęście, że jest tak różny ode mnie :razz:
  19. Witaj na świecie, maleńka Kruszynko. Bądź radością i dumą swoich Rodziców. Zdrowo się chowaj i dołącz kiedyś do nas ;) A na najbliższy czas życzę spokoju, cierpliwości i wytrwałości we wspólnym poznawaniu się Mamy, Taty i Dziecinki :)
  20. Coś Ty - on wali łbem w podłogę z rozpaczy, że tak go tu oczerniasz! ;) :)
  21. Przepraszam. Jutro wyjaśnię o co mi chodziło. Nie było moją intencją obrażanie czy urażanie kogokolwiek, a jedynie ostrzeżenie. Dlaczego - wyjaśnię jutro. Jeśli Cię uraziłam - przepraszam. Jeszcze raz napiszę - nie było to moją intencją. Czy dobrze rozumiem, że opłata za Twoje DT to jedynie koszt karmy?...
  22. O matko, ale... żartowniś!!!!! Nie zazdraszczam emocji! Szczególnie jak "szedł na konia"... Moja Nutka raz taki numer wycięła - zaczęła skakać do gardła koniowi, na którego... wsiadłam. Jeju, myślałam, że ją koń stratuje!!! A na takiego gagatka, co to podbiega i odbiega sposób znam tylko jeden - zacząć uciekać. Pamiętam kiedyś goniłam po polach kaukazicę, która czasowo u nas mieszkała. Im szybciej ją goniłam, tym szybciej uciekała, ale wciąż się za mną oglądała. W końcu myślę sobie - nie chcesz mieć domu i pełnej miski, to spadaj - w tył zwrot i poszłam do domu. Po kilkunastu krokach się odwróciłam - patrzę, a ta małpa idzie za mną. Zatrzymywała się, gdy się odwracałam, a potem dalej szła za mną. Wróciłam do domu, zamknęłam pozostałe psy, zostawiłam furkę otwartą i księżna udzielna wtoczyła się na podwórko...
  23. Justyś! Ale Cię dawno nie "widziałam" - jak miło, że wpadłaś :) Zaglądaj do nas czasami...
  24. Bo wrażliwi ludzie płaczą również ze wzruszenia i z radości :)
×
×
  • Create New...