-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
BOBIK - kolejne pinczerowate znalezisko aikowo już w SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Ojej, smutna wiadomość... Na szczęście Bobiś nie wie jaki był plan i co się stało ;) Powtarzam wciąż i do znudzenia - nigdy nie ma tego złego, co by na LEPSZE nie wyszło :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ojej... faktycznie u Was już wiosna! A u nas powrót zimy zapowiadają :( A było już tak pięknie... -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
Nutusia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
A, no to wszystko jasne :) Bo ja zrozumiałam, że sprawdzicie "na miejscu" ;) -
Wawerku - cudnie, że jesteś - DZIĘKUJĘ :) Jolu - nie bądź taka skromna - nie przyśpieszyłaś, ale po prostu SPRAWIŁAŚ, że album powstał, bo bez zdjęć nie miałby przecież sensu ;) A to właśnie Jola je tak pięknie oprawiła - dziękuję, Kochana :)
-
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
I tak Go trzeba w ramki oprawić, tego naszego Doktora. Bez niego nasza pomaganie już dawno byśmy musieli zawiesić na kołku... Dziękujemy za mizianki - przekażemy ku radości zainteresowanej :) -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Tak jest! Nadzieja umiera przecież ostatnia! Naszej Beci szukamy od listopada. I NIKT jej nie widział od dnia zaginięcia (a właściwie porzucenia) :( -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Z wielkiej radości to i Fraszka śpiewa. Np. gdy wracamy do domu albo idziemy na spacer... na smyczy ;) -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Jolu :) A wieści z Lupusowego domu są takie: Lupus miewa się baaardzo dobrze, nabrał ciałka. Choć wcina dietetyczną karmę, ciężko utrzymać wagę. Pewnie jest to efekt dość późnej kastracji. Edyta stara się zapewnić mu jak najwięcej ruchu. Mają już swój rytm dnia i nikomu niestraszne są pobudki o 6 rano, by wyruszyć na poranny spacerek ;) Podobno Lupi czasami... wkurza swoją Panią (no cóż, ma charakterek), ale bardzo, bardzo go kocha i kompletnie nie wie, jak to było, zanim się pojawił w jej życiu... Są już ze sobą ponad rok, więc zdążyli się dobrze poznać - Edyta wie, na co Lupina stać, on wie, że może jej w pełni zaufać. Wszyscy chwalą Lupusa, a Edytka pęka z dumy! Nasz Wilk ma dwóch prawdziwych fanów - sąsiada oraz pana, poznanego na spacerach. Nasz piękny, jedyny Lupus, czyli Wilk Kampinoski! :loveu: -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Coś w tym jest :) -
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A kto by go tam pytał o zdanie? ;) -
BOBIK - kolejne pinczerowate znalezisko aikowo już w SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Pieniądze za paliwo już na moim koncie - bardzo dziękuję! Życzę Bobisiowi szczęścia i miłości. Czasami zasady są lepsze niż ich brak ;) Powodzenia, Psiaczku :) -
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I Ty też :) -
Dzięki, Magduś... :)
-
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
Nutusia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
No i tak ją znienawidzi na wstępie, że potem przyuczenie jej do klatkowania będzie niemożliwe. -
No dobra, to w wolnej chwili założę jeszcze raz. To znaczy rozumiem, że będę mogła przekleić posty ze zdjęciami? Czy przeklejenie spowoduje ten sam problem na nowym wątku?...
-
ruda piękność - Aqsa pojechała do domku :) Aqsa za TM [*]
Nutusia replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Oj, jak to dobrze, że tatuaż nieczytelny ;) Aqsa, na rzadkie kąpiele jest tylko jedna rada - nie brudzić się i nie "pachnić" ;) -
O rety :( Sorry - słowo harcerza, że już się więcej do żadnego postu z portretami nie dotknę!!! Wszystko przez moją upierdliwość - zachciało mi się zachować odstępy i wyśrodkowania :( Może w związku z tym, o czym pisałaś mi na PW, jeszcze raz od początku wątek założyć, co?... Z Lupusem to chyba jest problem techniczny na imageshack. Muszę to wyjaśnić z jola_li.
-
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
Nutusia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ale do klatki trzeba psa przyzwyczaić - nie da się sprawdzić w pięć minut jak na nią reaguje. A raczej się da - zapewne będzie reagował niezbyt pozytywnie... -
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Chwała Ci za to, słowna Kobieto! :) -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Antonino, czy Ty już byś mogła się przeprowadzić pod inny adres? Bo wiesz.. inne bidy czekają i doczekać się nie mogą... -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Zgodnie z planem, wczoraj byliśmy w lecznicy. Scenariusz ten sam, tzn. wesoły pies węszący po trawniczkach i hamulec czteronożny przed drzwiami lecznicy ;) W poczekalni już jest absolutnie niezdolna do samodzielnego poruszania się! Na rączkach też nie za pewnie i niezbyt bezpiecznie... Doktor wczoraj miał pecha i przy wszczepianiu chipa tak trafił, że się krew polałaaaaaaa.... No po prostu UBRUDZIŁ mi świeżo wykąpanego, CZYŚCIUTKIEGO psa! Złożyłam reklamację i musiał doczyszczać do ostatniej plamki :mad::evil_lol: Po wyjściu z lecznicy, znowu wesoły, ciekawski i zadowolony pies. Ponieważ Sławek w czasie naszych zabiegów pojechał zatankować, wyszłyśmy mu naprzeciw. Fraszka na smyczy chodzi bardzo dobrze - momentami sprawdzałam czy wciąż jest na drugim końcu, bo całkiem nie czułam, że psa prowadzę. Szła dziarsko i zdecydowanie zarówno po chodniku, jak i po trawniczkach, na które bez obawy zbaczała. Nie było problemu z załatwieniem się. Przemaszerowałyśmy tak pół miasta powiatowego! Szłyśmy zarówno bardzo blisko ulicy i przejeżdżających z dużą częstotliwością aut, jak i trochę dalej. Napotkane pieski Fraszencja kompletnie ignorowała - ani nie uciekała ani w najmniejszym stopniu nie była zainteresowana nawiązywaniem znajomości. Jedyny problem był z wejściem do przejścia podziemnego, ale tu nie mam pewności o co chodziło - o tunel, o schody w dół czy o... podpitego faceta, który akurat się z owego przejścia wytaczał. Tu była chwila paniki. Wzięłam więc na ręce i zniosłam po schodach, po czym od razu puściłam i dalej było ok. Po schodach w górę już weszła bez problemu. Oczywiście była baaaaaaardzo zadowolona, że wróciła do domu! Ponieważ nasze ogony na czas naszego wyjazdu zostały w ogrodzie (i zdążyły wyryć pokaźną dziurę w ziemi!!!) - po wpuszczeniu do domu od razu padły. A Fraszka - z braku towarzystwa do zabawy - zabrała się za ogryzanie starej kosteczki ;)