Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Na wątki Mili przeczytałam, że był telefon o Tosię. Tak sobie Malagos napomknęła między wierszami, że - jak widać - nie wszyscy zauważyli ;)
  2. O matko - kolejna (po Żelce) fetyszystka :) A kiełbaska... no cóż - chyba jej się zdawało, że możecie się z nią nie podzielić ;)
  3. Trzeba by temu "biznesmenowi" zrobić odpowiednią REKLAMĘ ;) W Promnej Kolonia mieszka Donka - prowadzi tam hotel - to tak na przyszłość...
  4. Cieszą takie świąteczne cuda jak domek dla Rysia :)
  5. Opcję adopcji w Anglii też bierzemy pod uwagę. Wśród znajomych p. Maja ma rodziny z mniejszymi lub większymi, ale jednak dziećmi. Trzeba by ją oddać do domu, który będzie można jako tako "kontrolować", a Anglicy niewielkie mają pojęcie o umowach adopcyjnych. Wszystkim zależy, by rozwiązać sprawę jak najlepiej dla Inusi, a nie o to, żeby się jej "pozbyć". Nawiązałyśmy kontakt z behawiorystą w Polski, ale takie rady na odległość, bez możliwości obserwacji psa w danych sytuacjach, nie do końca mają sens. Teraz czekamy na kontakt dogomaniaczki mieszkającej niedaleko p. Mai - tej, która była na wizycie PA dla Chmurci...
  6. U nas z receptami czy kupowaniem leków do samodzielnego podawania nie byłoby cienia problemu... W razie czego, dawaj znać - podjechałybyśmy razem.
  7. W koszyczku były potrzebne, a nie na misiu ;) A swoją drogą ciekawe KTO się zemścił "zsyłając" nam taką aurę?...
  8. Daleko posuniętej inwigilacji mazowieckiej, się ma rozumieć! :)
  9. Obecna! :) I mam nadzieję, że po zimowej przerwie nie objawią się żadne bidy (wiem, pobożne to są życzenia tylko, ale co tam - powierzę sobie chwilę, skoro jeszcze zimę mamy...)
  10. W sobotę dzwoniła do mnie pani w sprawie Fraszki. Szukała kundelkowego kundelaszka, tolerującego koty. Fajnie brzmiała - domek w Warszawie. Zachęcałam do obejrzenia Miki, bo one są do siebie podobne. Jeszcze podczas rozmowy pani znalazła Miki w necie i kończąc rozmowę ze mną powiedziała, że zaraz zadzwoni w jej sprawie. Fakt, miała "wytypowane" jeszcze 2 suni oprócz Fraszki...
  11. Fajnie się... leją ;) :) Enia - popieram Twą wypowiedź w całej rozciągłości!!!
  12. Wiesz, w dzisiejszych "wolnych" czasach, chyba byśmy królewną odczarowującą też nie pogardziły, co?... ;)
  13. Gosia - też Cię lubię, wiesz? ;):) Na razie muszę pomatkować Synu Memu Jedynemu, a to z adopcjami niestety nie idzie w parze. Zazdrosny jakiś, czy co?... ;)
  14. O, to ja się do Cię uśmiecham o wykorzystanie tych fantów :) Sceny łóżkowe - SUPER ;)
  15. No zaraz... a gdzie relacja z telefonu w sprawie Tosi?!?!?!?!?!?.....
  16. Nie zazdroszczę emocji ucieczkowych... No cóż, Sonia nie wiedziała, że wróci do domu. A skoro pojechała bez swojej Pańci, MUSIAŁA jej szukać! ;)
  17. Ha, Jamniorki nawet świętując działają skutecznie - BRAWO! :)
  18. Nasz Doktor leczył naszą Tosinę na nerki... O cenach u niego rozmawiałyśmy nie raz. Ale dla Ciebie to daleko :( Telefon o Tośkę?... Lecę na jej wątek!!!!
  19. Nio... ciekawe... ;) Ta kobitka, co się na Fraszkę nie załapała, dzwoniła może?...
  20. Cztery dyszki... no, taki sobie... średniaczek - ledwie moje dwie Lilunie :)
  21. Śmiechuwarta się tak wyszalała w śniegu, że teraz śpi kamiennym snem i nawet jej nie przeszkadza, że nie na moich kolanach ;) Luźniejsza kupa jeszcze się czasem pojawia, ale coraz rzadziej. Zdarzył się też sik na chodnik, bo głęboki śnieg jest fajny do wygłupów, ale do sikania już nie...
  22. Z takich rączek chlebek smakuje jak najwyborniejsza szyneczka! :) Ziutka, chyba czas zrobić skok na mestudiów - Ty buchniesz Fiźkę, a ja Bunię, co? ;)
×
×
  • Create New...