Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Napisałam do Opiekunów Motka - Meron studiuje weterynarię, tam dużo psiolubów jest. Tylko czy znajdzie się jakiś, który nie ma w domu psa?...
  2. Oleśnicy? Co najmniej całego województwa! :)
  3. Przynieś co najmniej cały worek szczęścia ;) :)
  4. Zostaje w domu. Klatkę mam, ale chyba trochę przymałą. Zresztą nie ma takiej potrzeby, skoro zostaje sama w domu... Na razie została sama w piątek i nic nie zmalowała (sąsiadka zajrzała do niej w ciągu dnia). Mam nadzieję, że dziś też będę miała do czego wracać... Gorzej, że nawet będąc w domu musimy ruchem kierować i mieć ją cały czas na oku. No i izolować Gapcię...
  5. W pierwszym poście jest informacja: [COLOR=#ff0000][SIZE=4]potrzebne są środki finansowe na jego utrzymanie, kastrację i ogłoszenia [/SIZE][/COLOR][SIZE=2]Ogłoszenia ogarniemy "bezfinansowo"[SIZE=2], dzięki uprzejmości Kas[SIZE=2]i (Kejciu). [/SIZE][/SIZE] Nie wiemy ile kosztowała kastracja, no i nie wiemy ile kosztuje utrzymanie[SIZE=2] (czy tylko karma czy jeszcze są jakieś dodatkowe opłaty, o których[/SIZE][/SIZE][SIZE=4][SIZE=2] Jola_li mi wspominała, dzwoniąc do mnie z pomysłem na umieszczenie Morusa w przytulisku). Najbardziej obawiała się, że "zostanie z psem". Joli póki co nie ma, przez ten czas można było choćby puścić kilka ogłoszeń. Przepraszam, może ja źle myślę i rozumuję, ale nie bardzo wiem na co czekamy, skoro pies jest adopcyjny...[/SIZE][/SIZE]
  6. Pewnie potrzebuje, ale z dnia na dzień, zamiast być lepiej - jest gorzej :( Nie ufam jej za grosz. Nie ma mowy, żebym zostawiła psy razem w jakiejkolwiek konfiguracji, gdy nie ma nas w domu, nie tylko Mamby z Gapcią, ale też z którymkolwiek innym psem (nawet z Lili).
  7. No i pięknie, pięknie, cudnie! :) A Panią "techniczną inaczej" rozumiem jak nikt inny :)
  8. Czy te oczy mogą kłamać?... Kocham Cię, ufam i będę wierna jak... pies :) Duszka wpatrzona w p. Barbarę [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/3818/zdjecieu.jpg[/IMG]
  9. O, a dziś tylko pół poniedziałku, wtorek i kawałek środy ;)
  10. Tak jest - taki na miarę Bianki, stacjonarny ;)
  11. Maryniu, ogłoszenia w necie obiecała mu Kejciu, gratis ;) Czeka na tekst i fotki. Żeby napisać tekst, trzeba jednak wiedzieć coś więcej o psie, a nie tylko, że ma 2 lata i jest wykastrowany... No i że jak był 2 dni u Pączków, to z psami i kotami doskonale się dogadywał. Ja chętnie napiszę tekst, ale muszę mieć z czego. No i trzeba wiedzieć na kogo podawać kontakt do adopcji, ale to już tzw. ostatnia kolejność odśnieżania ;) Kolejna kwestia to finanse - na co potrzebne są pieniądze, ile?... Chciałyśmy z Kejciu zrobić bazarek na niego, co jeszcze niestety chwilę potrwa, bo jeśli ktoś choć raz robił bazarek to wie, ile to zajmuje czasu i wymaga pracy. Ale wg regulaminu trzeba napisać na jaki cel ten bazarek... Za dużo niewiadomych na tym wątku, żeby mógł racjonalnie służyć psu. Zebrałam wczoraj za tę opinię, ale jej nie zmienię. Pomogę, na ile będę mogła, ale kompletnie nie wiem jak ma to zrobić!
  12. No masz... Paulinka cierpliwie leżakowała w psim posłaniu, to i jej Kredeczka wynagrodziła :) Super!
  13. Też mam teraz taki trochę przymusowy nabytek - spore, wredne i tylko przerażone nie jest - przeraża za to naszą Gapcię :( Kokota, a Ty się wykokosisz w końcu na swoje? Chyba najwyższy czas! ;)
  14. Mamba póki co jest dość nieprzewidywalna, niestety. Na obcych bardzo szczeka i masz wrażenie, że zaraz dziabnie. Jest też bardzo zaborcza i terytorialna. Do domu z dziećmi bym jej nie dała.
  15. Nio, zgrabne girki mają podobne. I charakterek rozrywkowy :)
  16. Baaaaaaaaardzo prosimy... Nawet tymczas inny wchodzi w grę, choć oczywiście lepiej byłoby uniknąć kolejnych "niedocelowych" przenosin.
  17. Ojej, przepraszam, już się z tym wszystkim pogubiłam... Tak, Chmurka wraca. Najprawdopodobniej pod koniec maja, jeśli tylko uda się zwolnić Maxa ze szkoły na dodatkowy tydzień. Wtedy Państwo przyjadą do Polski na 2 tygodnie. I to będzie najlepsze rozwiązanie transportowe dla Chmurci, bo naprawdę strach ją tak wysyłać nie wiadomo z kim, a na wątku angielskim cisza jak makiem zasiał. Ta dziewczyna-behawiorystka z Anglii mieszka niestety prawie 200 km od p. Mai, więc praca nie jest możliwa. A atmosfera w domu kiepska, bo Max chce się z Chmurką zaprzyjaźnić, Martyna na niego krzyczy, mały ryczy, Chmurka chowa się w pokoju Martynki, p. Maja pociesza Maxa, Martyna broni Chmurki - cyrk! Nikomu to nie wychodzi na dobre, niestety. A Chmurcia oprócz bardzo jawnej awersji do dzieci jest psem idealnym. Skończyło się już posikiwanie z emocji, jest grzeczna, karna, cicha, spokojna... Znajdziemy jej domek bez dzieci i będzie happy-end. Najbardziej mi żal Martynki :( No i Maxa...
  18. Koci świat i to takie malizny psie przyjmuje. I do Mikropsów uderzcie, np. do Cioci Andzike...
  19. Noc minęła... na spaniu! :eviltong: Dzwoniłam właśnie do p. Barbary - jest Duszką oczarowana i zachwycona. Maleńka nawet nie miała chwili, by rozpaczać po moim wyjściu, bo od razu jej uwaga została odwrócona wołowinką, wzięciem w objęcia, pójściem do ogrodu, zainteresowaniem ze strony Alice. Całą noc przespała w swoim ukochanym posłanku, które p. Barbara przeniosła z salonu do sypialni na noc. Rano p. Barbara otworzyła drzwi do ogrodu i powiedziała "idziemy na siusiu" - Duszka zbiegła po schodkach, od razu siknęła, a potem znalazła ustronne miejsce na kupola. Na śniadanie dostała twarożek, zjadła z apetytem. Kociczka Nuka wróciła do domu dopiero rano i gdy zobaczyła "intruza" zamierzała znowu czmychnąć, ale p. Barbara zamknęła drzwi balkonowe. Duszka podeszła ostrożnie do kici, kicia prychnęła i wskoczyła na stół. Teraz następuje właśnie oswajanie - tzn. p. Barbara bierze kicię na ręce i kuca przy Duszce, albo bierze Duszkę na ręce i siada blisko Nuki. Ewentualnie jedną ręką głaszcze Nukę, a drugą Duszkę. Duszynka jest bardzo spokojna, ani jej w głowie straszyć kota, więc myślimy, że Nuka szybko się przekona, że nic jej ze strony "intruza" nie grozi. A podsumowanie naszej rozmowy jest następujące: - ja jestem szczęśliwa, bo dokładnie taki dom i takiego człowieka sobie wymarzyłam dla Duszki - Pani jest szczęśliwa, bo wreszcie ma pieska i to takiego, jakiego sobie wymarzyła - ja jestem szczęśliwa, że Pani jest szczęśliwa - Pani jest szczęśliwa, że ja jestem szczęśliwa [B]- obie jesteśmy szczęśliwe, że Duszka jest szczęśliwa [/B]:loveu: A, i jeszcze wczoraj Pani kupiła dla Duszki takie specjalne szeleczki-ubranko, w którym Dunia będzie jeździła na wycieczki rowerowe, w koszyczku, bezpiecznie przypięta. Oczywiście pierwsze próby zostaną podjęte dopiero za jakiś czas i najpierw będą to małe rundy po osiedlu, a p. Barbara będzie prowadziła rower. Umówiłyśmy się na spotkanie za jakiś miesiąc. Dunia w tym czasie tak się rozsmakuje w swym luksusowym życiu, że mój widok nie zrobi na niej żadnego wrażenia, a p. Barbara przez ten czas zgromadzi dla nas fanty na bazarek. Już wczoraj dostałyśmy buty i kolczyki. Miała nam jeszcze dać firanki, ale diabeł ogonem nakrył (dziś się znalazły:evil_lol:). No i oczywiście jesteśmy w stałym kontakcie ;)
  20. O matko, co za historia - jak z horroru! :(
  21. W trzecim poście wkleiłam nowy tekst do ogłoszeń.
  22. A ja myślałam, że to kotki myszki obrabiają, niedouczona ja ;) :)
×
×
  • Create New...