Pewnie, że możecie zostać do niedzieli - nawet do kolejnej! :)
Na mojej rehabilitacji zasnąć się nie da. Z bólu jęczę i łzy płyną jak grochy... Kręgosłup na zmianę z biodrem, rehabilituję Gosiu. Nadgarstek też miałam rehabilitować, ale NFZ uznał, że albo jedno, albo drugie, żeby mi się we łbie nie poprzewracało...
A tym, czy Cię Krechol pozna czy nie, ani trochę się nie martw, Amigo. Nawet jeśli Cię nie pozna, wcale się nie zorientujesz, zacałowywana na amenus :)