Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Ja też. W sumie za każdą bidę, która znajdzie bezpieczną przystań u tych Państwa...
  2. Jaki smutek... Co się stało Lence? Filonku, doczekasz się domku, SŁOWO!
  3. Nasza Alutka by się nadała - lubi dzieci, z nimi się wychowała. Ma 9 miesięcy, waży 9 kg. Wczoraj chcieli ją adoptować ludzie, którzy w lutym dali dom jej siostrze, ale się psie dziewczyny... nie dogadały!!! I sprawdziło się powiedzenie, że z rodziną to się najlepiej wychodzi... na zdjęciu :(
  4. No nie... rozmowa się odbyć nie może, bo już syn na utrzymaniu to poważna pozycja w budżecie ;) Fajnie, że nie ma długu! :)
  5. A Luna tak jakoś w stronę posokowca czy innego gończego ;) :)
  6. Ech, żebym ja wtedy miała ten rozum co teraz... ;) :)
  7. No i sprawa się rypła. Jeśli chodzi o teorię to sprawdziła się raczej ta, że z rodziną się najlepiej wychodzi na... zdjęciu :( Alutkę chcieli adoptować uroczy młodzi ludzie, którzy w lutym adoptowali jej... siostrę! Są z Tychów. Byli wczoraj w Warszawie w sprawach biznesowych i przyjechali wieczorem do nas, z zamiarem zabrania Al, a tym samym ponownego połączenia sióstr. Wszystkiego byśmy się spodziewali, ale nie tego, że one tak źle na siebie zareagują! Nie byliśmy pewni czy się poznają, ale że się zaakceptują w sumie byliśmy przekonani. A tu przykra niespodzianka. Oczywiście, zgodnie ze "sztuką" zapoznanie miało nastąpić na neutralnym terenie. Państwo czekali z Lampo (tym razem imię w wersji żeńskiej ;) na drodze, ja wyszłam z Al, która jak opętana szczekała przez całą Poziomki na suczkę naszych sąsiadów za płotem. Pierwsze spojrzenie Lampo na Al i Al na Lampo i... dziki szczek! Podeszły do siebie i dalej dziki szczek. Żadne tam rzucanie się na siebie czy krwawa jatka, ale niechęć jak sto pięćdziesiąt. Dobra, poszliśmy na spacer... Szły z dala od siebie, ale jak tylko któreś z Państwa chciało wyciągnąć rękę do Al - Lampo zaczynała szczekać, Al chowała się za mnie i jak nigdy - szła przy nodze. Wróciliśmy do domu, weszliśmy do ogrodu, spuściliśmy je ze smyczy, usiedliśmy. Al schowała się pod krzesłem, Lampo czuła się bardzo swobodnie i pewnie. Nie pozwalała się Al zbliżyć do żadnego z Państwa. Wypuściliśmy Kreskę - do niej Lampo od razu poczuła respekt, choć Kreśka po prostu szalała, skakała, bawiła się. Bezceremonialnie wskakiwała Państwu na kolana - zero reakcji ze strony Lampo! Zaczęły się bawić we trzy i wyglądało, że idzie ku dobremu... Zaczęliśmy wypuszczać kolejne nasze psiaki - też zero problemu. Weszliśmy do domu... Al przyklejona do mojej nogi, przy fotelu - Lampo pod ławą przy nogach Państwa. W końcu Lampo zaczęła się bawić z Chmurką, potem z Kreską. Al chciała dołączyć,ale się bała. A jak już się zdecydowała, zaczęła szczekać i... po zabawie. Robiliśmy różne próby - my wychodziliśmy z domu, Państwo wychodzili. Jednym słowem - nie dało się :( Już nawet myśleliśmy, żeby Państwo u nas przenocowali... Był pomysł, żeby Lampo została u nas np. na tydzień, ale byłby to dla niej potworny stres, o czym się przekonaliśmy, jak tylko Państwo zniknęli jej z oczu na parę minut. Podjęliśmy nawet próbę wsadzenia ich obu do samochodu - nie było szans. Z wielkim żalem się poddaliśmy :( Gdyby Państwo mieszkali gdzieś w pobliżu, pewnie byśmy się poumawiali na spacery, wizyty i może jednak by się udało, a tak... jest jak jest. Jedyna pociecha, że poznacie Alutkę ; :)
  8. Dawaj na Śląsk - tam fajnie domki są ;) Po moje wszystkie trzy Śląsk się na Mazowsze kopsnął sam :)
  9. Powoli mój entuzjazm opada, patrząc na godzinę, ale jeszcze się nie poddaję ;)
  10. Czyli albo podgrzewany basen u Majkowskiej albo wakacje w ciepłych krajach z dostępem do morza ;) :) No i żeby się taki domek znalazł, co też uwierzy, że się da...
  11. [quote name='malagos']Na trzeźwo nie da rady......[/QUOTE] Temu dałoby się zaradzić ;) A po co jej śpiewnik? Na zdjęciach widać, że wszystkie pieśniczki na pamięć zna! :)
  12. A może on wcale nie taki stary, tylko stres i niedola go siwizną oprószyły?...
  13. Jakie podklejać? Na tym ich wyjątkowy urok polega :)
  14. Kciuki trzymam z całej siły!
  15. Tyle złego zaznały, że powinny znienawidzić człowieka, jako gatunek. A przynajmniej nigdy więcej mu nie zaufać. A jednak... [B]Niełatwo jest złamać psie serce. Musiałbyś bardzo się postarać.[/B] [B]Możesz kazać mu spać na zimnej podłodze.[/B] [B] On Cię nie zostawi.[/B] [B]Możesz mu skąpić jedzenia, nie dawać wody do picia, nie dbać o jego higienę.[/B] [B] On Cię nie zostawi.[/B] [B]Możesz na niego krzyczeć obrzucać go wyzwiskami nie okazywać żadnych ciepłych uczuć.[/B] [B] On Cię nie zostawi.[/B] [B]Możesz okładać go kijem, nie szczędzić kopniaków i razów.[/B] [B] On Cię nie zostawi.[/B] [B]Pies Cię nie zostawi i będzie trwać u twego boku, aż coś w Tobie pęknie, a z rozerwanej piersi wyskoczy diabeł we własnej osobie.[/B] [B]I dopiero wtedy, sądząc, że z jakiegoś powodu Cię skrzywdził, zawiódł Twoich bliskich, nie spełnił pokładanych w nim nadziei, czym sprowadził na swoją głowę tę surową karę, pies niechętnie i powoli odejdzie kulejąc.[/B] [B]Następnym razem, gdy gdzieś na ulicy lub w schronisku zdarzy Wam się zobaczyć bezdomnego psa, przystańcie na chwilę i zastanówcie się co mogło wygnać go z dotychczasowego domu. Żadne inne stworzenie na tym świecie nie zasługuje bardziej na Waszą miłość i współczucie.[/B]
  16. Oj, Lucyno - ale masz chatę - tylko pozazdrościć! :)
  17. No cudnie się prezentowaliście! Jak do mnie przyjedziecie, też sobie pośpiewamy, dobra? :)
  18. Dokładnie tak! Ruszymy wtedy... na Śląsk! :)
  19. No wiesz co?!!?!? Sama jesteś głupolek :mad: To są słodkie minki "tylko mnie kochaj" :eviltong: Niesamowicie optymistyczna z niej jednostka - ten optymizm aż w niej kipi!:lol: I Pepsinka też przefajna - długo już domku szuka - dlaczego?...
  20. To w rumiankach śliczne! :) W oczętach jeszcze taka niepewność zmieszana ze smutkiem, ale już nie panika i rezygnacja. Oby tak dalej, Filusiu!
  21. Przyleciałam z wątku Marysiowych tymczasów, bo już tam przeczytałam o fantastycznym wyniku kontroli ;) Baaaaaaaardzo się cieszę :) Pokerka przytulam mocno ;) A pannom FF życzę... słodkiego, miłego życia! :)
  22. Jaki cukiereczek śliczniusi! :) Cholerka, coś niebezpiecznie zaczęłam tęsknić za... wnukiem (a najchętniej wnuczką) :) Lunka... jak moja Nutusia... aż mi się łza w oku zakręciła... Lepszej niani dla Zuzi nie znajdziecie! ;)
  23. Tak czułam - dlatego nie traciłam wczoraj czasu, żeby napisać co o tym myślę :evil_lol:
  24. Konia bardzo bym chciała, ale pole ciut za małe ;) A ja bardzo, bardzo proszę o kciuki, żeby wczorajszy telefon zadzwonił dziś ponownie, i to z TĄ informacją, a potem o dalsze trzymanie, żeby ciąg dalszy był taki, jak trzeba, a kto wie - może nie będzie Wam dane... poznać Alutki... Za to moja teoria o tym, że nic nie jest niemożliwe, jeśli jest zapisane w górze ma szanse się potwierdzić :)
×
×
  • Create New...