Oby, oby... bo ja już powoli momentami nie wyrabiam. Codziennie demolka :(
Dla Alutki nie ma miejsc niedostępnych! Chodzi po komodzie, po stole, po blacie, po parapetach... Już nie wiem gdzie mam chować rzeczy! Wczoraj dobrały się do szafki z butami. Na szczęście - choć wyciągnęły buty - skupiły się na pustym pudełku po butach. Do tego poległa świeca ze świecznika, który stał na parapecie, fiołek stracił kilka listków, a aniołek złocenie z czuprynki. Na "deser" była kałuża i kupsko w salonie :(
Alutka działa mniej więcej tak jak na filmiku - tyle, że bez użycia krzesła i tak z 1000 razy szybciej!
[url]http://www.youtube.com/watch?v=_ym0rxisOpw[/url]
Z dobrych wieści - wygląda na to, że jeżowi Jerzemu zdarza się samodzielnie opróżnić pęcherz!!!!! :)