-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Matko kochana, jakie tempo!!!! Brawo! :) Karuchna, kciukaczę za powodzenia zabiegu i na równie szybki powrót do formy, co maluchów w DSach ;) -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dobrze się stało, że pojechałyśmy wczoraj do Doktora bo: a) już jutro wyjeżdża na urlop (na tydzień), więc zrobiliśmy naradę ;) b) pod skórą przy szwie zebrał się płyn, który został ściągnięty (7 cm) Nie jest to nic groźnego, często się zdarza. Przy okazji wiadomo, że rana jest szczelna, bo nic nie wyciekło na zewnątrz. Ikerson dostał tablety na... ciążę urojoną! Postawiłam oczy w słup, ale się okazało, że takowe równie świetnie działają na "wciągnięcie się" takich płynów :) Żeby wykorzystać w pełni pobyt w lecznicy, Ika została też zakropiona na pchły i kleszcze. A wnioski z naszej narady są takie, że bez względu na to czy do 19.06. przyjdą wyniki hist-pat czy nie, Ika może jechać z p. Danusią - błogosławieństwo Doktora jest! :) Jeszcze tylko w poniedziałek lub wtorek zaszczepimy ją na wściekliznę i zaczipujemy. Doktor mówi, że guza wyciął z porządnym marginesem i ma 95% pewności, że nawet jeśli okaże się złośliwy, to się nigdzie nie przerzuci. Trzeba będzie po prostu bacznie obserwować psicę i uczulić na to p. Danusię. Poza tym, p. Danusia, choć mieszka daleko, często przyjeżdża do Nowego Dworu do Brata, więc jakby co, Ika zawsze może przyjechać do Doktora na "kontrol" ;) Aha, ustaliliśmy jeszcze, że zostawiamy szwy do 23.06. (zaraz będę dzwonić do p. Danusi czy nie będzie problemu z ich zdjęciem na miejscu). Może przy szczepieniu na wściekłość dr Hubert zdejmie kawałek szwu od góry i od dołu, ale pośrodku zostawimy. W tym miejscu bowiem skóra jest bardzo naciągnięta i lepiej potrzymać tam szew o kilka dni za długo niż zdjąć za wcześnie. No i już mi się zaczyna robić dziwnie..................... -
Taki pan nas nie interesuje raczej... A wiadomo co u Maksia, jak się miewa, czy robi postępy?...
-
Stawiam, że Boyka najpierw się rozprawił z ziołami, a wiadomo co po ziołach się zdarzyć może ;) A Kra ma fiksację na sedes - umieram z ciekawości co by na to powiedział Freud :)
-
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Nutusia replied to Macia's topic in Już w nowym domu
W sprawie forum terierowego można pisać do Rita60 ;) Im większy lans, tym większe szanse na domek - w dodatku "świadomy" rasy :) -
Niewidomy 1,5 roczny Alfik w typie Shih-TZ już w DS.Widzi!
Nutusia replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Od terierów jest Rita60 ;) Alfiś - trochę poboli, a potem już będzie tylko... lżej! :) -
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A przekleić tu dla tych, co nawet wejść na FB nie umią ;) umiesz?... -
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A malagosowa to kozucha-kłamczuka jest!!!! To jest dziki szczeniak?!?!!?!? ;) [url]http://s17.postimg.org/x5qgh1q7j/P6090081.jpg[/url] -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Że trzeba psa leczyć i ratować, by żył w dobrej formie jak najdłużej... Dziś się jednak kopniemy do Doktora na sprawdzenie szwu. Nie podoba mi się taki "pęcherzyk" u góry, na końcu szwu. Wiem, że dostaniemy burę za zdejmowanie sukienki, ale inaczej się nie dało. I myślę sobie, że wiele złego też moglibyśmy narobić, gdybyśmy kiecki nie zdejmowali w te upały... Ale od dziś szlaban - zrobiło się chłodniej, szczecinka odrasta i zainteresowanie psiego nosa w związku z tym większe! A propos nosa - wczoraj Sławek położył sobie herbatnika na oparciu fotela - na chwilę! Psi nos w kształcie serduszka ;) od razu się pojawił i tak delikatnie i niepostrzeżenie przednie ząbki chwyciły ciasteczko, że się Pańcio smakiem musiał obejść :) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Matko, jaka piękna - i te fotki... 6-7 lat? A ząbki bieluchne, że hej! :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Brzmi fajnie - oby w realu też fajnie było - za to kciukam! :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Boże... widzisz i nie grzmisz :( -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mam dobre wieści :) Hodowla ścierwa z Ikusiowych uszu się... nie powiodła - NIC NIE WYROSŁO!!!! :multi: Ale bezlitosny Doktor jeszcze nie pozwolił odstawić antybiotyków - mamy podawać do zdjęcia szwów, które równie bezlitośnie przesunął z soboty aż na wtorek :cool3: Mówi, że guz był brzydal, szew jest duży i żadnej taryfy ulgowej :shake: No nic, przeżyjemy i to :razz: Teraz jeszcze niech wyniki badania hist-pat niech będą równie dobre i świetlana przyszłość przed Ikersonem :loveu: -
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
I gdzie człowiekowi do takiego psa?... -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Tego podziału NIGDY nie zrozumiem! I nie zapomnę jak się wyprowadzaliśmy z Wwy i mój Małż zarządził, że powinniśmy mieć prawdziwego psa, a nie dwa podkołderniki (boksia i jamniśka), które wszystkich do domu wpuszczą. No i w dniu przeprowadzki pojawił się u nas 1,5 roczny onko-chart Oskar, który dotychczasowe życie spędził głównie przykuty łańcuchem do budy bo... skakał na dzieci i ogólnie był nadpobudliwy!!! Dodam, że przeprowadzaliśmy się w maju i cały wolny czas po pracy spędzaliśmy na dworze. Ja już od pierwszego dnia miałam ciągoty, żeby Oskara zwabić do domu, ale się nie dawał - bał się, bo tam, gdzie był wcześniej, nie wolno mu było wejść nawet na taras. No i fajnie - długie ciepłe dni, czas spędzany w ogrodzie z wszystkimi psami. Dziewczyny spały w domu, Oskar na dworze. I moja codzienna myśl jak to będzie jesienią, zimą... Przyjedziemy do domu, powiemy "cześć piesku", wejdziemy do domu, a pies zostanie na zewnątrz?... To po co mi pies? Pies ma być "pod ręką"! Żeby do niego mówić, głaskać go... Podejmowałam kolejne próby przekonania Oskara, by wszedł do domu, ale ten był nieugięty - stawał w progu, przyglądał się Nucie i Pestce jak wchodzą i wychodzą z domu, ale sam się nie odważył. Aż przyszły wakacje i przywieźliśmy do domu 2 adoptowane kotki... I co? I Oskar wszedł za nimi do domu, potem na łóżko - nawet nie wiedział kiedy!!! Gdy się zorientował, nie wiedział jak się zachować, wyraźnie się bał, że dostanie manto. Ale dostał głaski i smakołyki :) Odtąd wchodził do domu i wychodził kiedy chciał. Zostawał na zewnątrz gdy było ciepło na czas naszej nieobecności, ale spał zawsze w domu. Wiem, że nie do końca jestem normalna, ale gdybym miała psa w kojcu, sama bym się musiała do tego kojca przeprowadzić! ;)