Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Oj Filonku, Filonku - nagrabiłeś sobie, chłopaku. Choć z drugiej strony może nie ma tego złego, co by na lepsze nie wyszło ;) I tego się trzymajmy! :)
  2. Tak jest - tylko jedna opcja wchodzi w rachubę! :) SUPER! A najbardziej mi się podoba, że urlop jest najlepszym momentem na powiększenie rodziny o psa :) Kokocha, zbieraj się i nie daj plamy!
  3. [quote name='Shilomaniak']Raczej wiecznie-deszczowej Wesołej TŻ i już/ zgodne zaleceniam Cioci Inki 33[/QUOTE] Ale przynajmniej wesołej, a ja co? ;)
  4. [quote name='malagos']nie powiedziałabym tak! Raczej mnie martwi brak odpowiedzi z ogłoszeń. Teraz prosba, [B]czy ktoś moze sprawdzić dom - wizyta przedadopcyjna - na Wrzecionie, Bielany?[/B][/QUOTE] Powinnam była dodać "zniecierpliwionym szukaniem", bo przecie wiadomo, że nie Karusią ;) Jeśli moje jutrzejsze plany ułożą się po mojej myśli, mogłabym jutro podjechać ok. 16. Ale niestety, obiecać nie mogę, a będę wiedziała pewnie dopiero jutro... A Ania się nie odważy na "kontrol"? ;)
  5. O mamo, jaki dzieciak z tego Stefka! :) A moją Helkę interesuje tylko, żeby prysnąć z domu. A jeśli już w domu jest, to śpi... Ech, nie ma sprawiedliwości na tym świecie! ;)
  6. [quote name='Mattilu']Nutusiu kochana!!! Dolecielismy na miejsce i dopiero teraz moglam dorwac sie do netu, cala noc i caly dzien myslalam o tej trojkatnej mordce. Ja juz sie nie nadaje na wakacje bezpsa...dziekuje, dziekuje, dziekuje za ten elaborat! Miod mi lejesz na serce, mam nadzieje tylko, ze Hopcik nie bedzie sprawial problemow i szybko sie na nowo uspoleczni. Zosik strasznie sie splakal w samochodzie, a dzis rano budzac sie powiedziala: Nie Hopcia, nie! Mamo! Hopka kamien polknela! Wiec sie dziecku pies snil... To nowa tymczaska Nutusi, troche podobna do Hopki tylko gabarytowo ciut wieksza a jednoczesnie duzo mlodsza, bo ma kolo 10 miesiecy... A reszte to Nutusia opowie, tylko nie wiem gdzie...[/QUOTE] Nie beczcie, Dziewczyny - Hopcia ma się bardzo dobrze. Wczoraj zostawała sama w domu dwukrotnie, ale na krótko - niczego nie zmalowała, nie płakała zostawiana. Dziś i jutro niestety musi wytrzymać do naszego powrotu z pracy (na szczęście wakacyjnie szybszego ;)). Jest małym zaborcą i wczoraj nie pozwoliła Lili wpakować się na mnie :evil_lol: Dziś do śniadanka nie była już potrzebna zanęta - wystarczyła konkurencja!:eviltong: Z pewnością gdzieś w serduszku przeżywa rozstanie, ale na zewnątrz rozpaczy nie widać. Coraz częściej daje się Torci wciągnąć do zabawy i fajnie brykają, dopóki Tort się nie rozkręci na masa :cool3: Amigo - Torcik to Tora - ta czarna podpalana sunia, której zdjęcia Ci wysłałam. Wspominam o niej na "Ku pamięci..." ;)
  7. Wysyłaj, wysyłaj! A my na jakieś świeżutkie wieści o Wieruszce czekamy. I nie powiem, że cierpliwie ;) :)
  8. O matko, do bezdechu dołączyło kołatanie serca...
  9. Jedna z moich tymczasowiczek trafiła do domu, gdzie jest dwoje dzieci z zespołem Aspergera. Decyzja o adopcji psa zapadła ze strony mamy dzieci, bo uznała, że kontakt ze zwierzęciem może być pomocny w terapii - dzieci panicznie bały się psów, reagowały histerycznie nawet na te, przechodzące drugą stroną ulicy. Ale... Zanim p. Ewa zaczęła się rozglądać za odpowiednim psem, poszła z dziećmi na specjalne szkolenie, prowadzone przez psiego psychologa. Pani zapoznawała dzieci z potrzebami zwierząt, mówiła o ich potrzebach, uczuciach, zachowaniach. Na zajęcia przyprowadzała swoją suczkę. Gdy p. Ewa przyjechała do nas zapoznać dzieci z Lalką, dzieciaki nadal miały lekki dystans do psa, ale teoretycznie były do posiadania psa w rodzinie przygotowane wręcz fenomentalnie! Lala trafiła do nich 2 lata temu i doskonale się sprawdziła w rehabilitacji dzieci. A niespełna miesiąc temu, do rodziny dołączył szczeniak ogara polskiego, który będzie specjalnie szkolony przez fundację, pod której skrzydłami są dzieci. Myślę, że warto się przymierzyć do psa, ale trzeba to zrobić bardzo rozważnie, spokojnie i "z głową", by nikt na tym nie ucierpiał. Powodzenia! :)
  10. W bardzo zniecierpliwionym DT ;) :)
  11. Luks miejscówka! :) Nasz jeżuś był niepełnosprawny - miał sparaliżowane tylne łapki. Pan Jerzy mówił, że możemy się nie obawiać, że jeśli mamy łagodne psy, to nic mu nie zrobią. Niestety, pomimo łagodności, z Kreśki wylazł pies myśliwski - i to po kilku miesiącach przebywania Jeżynki w domu :shake::placz:
  12. Ja sem Niko netoperek :)
  13. Hopeczka już u nas na koloniach! :) Przywitanie było dość... radosne ;) Ale Hopcia to już od dawna jedynaczka i widać na każdym kroku, że psie towarzystwo jest fajne, ale bez przesady! Bez problemu spuszczała z oka swoją Rodzinę, a na sam moment rozstania, zabrałam ją do pokoju Tomka i przytuliłam. Chwilę piszczała. Gdy wyszłyśmy z pokoju pobiegła pod bramę, wspięła się na nią łapkami, jakby chciała sprawdzić, czy wrócą... ale odwołana natychmiast wróciła do domu i w nagrodę dostała "wszystkomogące" ciacho Cioci Kejciu :razz: Żadnej paniki nie było. Obawiałam się, że będzie podobnie jak z Lalką - panika, brak reakcji na moje "zagadywania", wzrok wbity w drzwi i odmawianie michy przez kilka dni. Ale Hopcik to mądra dziewczyna jest i wszystko rozumie :loveu: Niestety, wczoraj dzień jej przyjazdu do nas był o tyle niefortunny, że do późnej nocy przez dom przewijały się różne gościowe osoby - i to nie wszyscy na raz, ale na raty - i to Hopcię trochę dezorientowało. Ale gdy już sobie wszyscy poszli, a ci, co zostali też się zamknęli u siebie, poszłyśmy do sypialni (w towarzystwie Gapci, Kresi i Torcika). Dwa długasy wlazły pod kołdrę "na jamnika" i OK, a Torka została przez Hopcię obwarczana, bo głupawki dostała, zamiast się do spania szykować! Następnie rozłożyłam obok siebie Hopcikowy kocyk, położyłam na nim Hopkę, przytuliłyśmy się i spałyśmy do samego rana! :multi: Rano były przytulaki i bardzo wyraźnie się uwidoczniło jedynactwo Hopciowe, bo miałam głaskać i całować tylko ją! Moje dziewczyny z godnością przyjęły tę fanaberię ;) Apetycik Hopka ma na razie taki sobie. Dziś odrobina mleczka pomogła przełamać niechęć do suchej karmy :) Wyjeżdżając do pracy, zostawiliśmy Hopcię w domu, a resztę na zewnątrz. Tomek dzwonił przed chwilą, że wyjeżdżają. Hopek był grzeczny. Prosiłam, żeby zostawili ją jednak w domu, bo stado nam się raptownie powiększyło w ostatnich dniach i wolę nie ryzykować. Tym bardziej, że Hopcia się irytuje na głupola Torcika, który to w mało subtelny sposób próbuje wymusić na Hopce zabawę :mad: Jakoś musi przetrwać jeszcze jutro i pojutrze, a potem już będziemy w domu i Hopek odzyska wolność :evil_lol:
  14. Dexterko, zlituj się, Kobieto!!!!! ;)
  15. Aaaaaaa, to zwracam honor! Z p. Jerzym też miałam przyjemność rozmawiać o jeżach :)
  16. Ja już sama nie wiem który jest najgorszy. Jedno jest pewne - najlepszego nie ma :(
  17. Ilon_n już chyba nie bywa na dogo, ale mam do niej nr - mogę zadzwonić i poprosić - jeszcze nigdy mi nie odmówiła pomocy :) Tylko musiałabym wiedzieć gdzie ta wizyta dokładnie. Bo jeśli nie Ilona, to może by kogoś poleciła ;)
  18. Tofiś teraz ma full wypas, bo Pańcia ma dla niego więcej czasu ;)
  19. A macie świadomość Dzieweczki, że działacie nielegalnie? ;)
  20. Obawiam się, że decyzja już zapadła i jest to tylko kwestia czasu. Szukamy, nie tracąc optymizmu ;)
  21. A w dzień palikowane na linkach... Bezdech trwa!
  22. Mój boże - choć jeden normalny region Polski, gdzie ludziom wakacje nie przeszkadzają w adopcji psiaka! Brawo! :)
  23. Niewiarygodne, że ludzie się na listę społeczną po takie cudaczki nie zapisują... :(
  24. No szkoda... ale teraz na każdym niemal rogu, w każdym lesie, stacji benzynowej... kolejne ofiary całkowitego braku zainteresowania ze strony właścicieli (już byłych) :(
×
×
  • Create New...