Jak pisał jamnik Bolek w książce Doroty Sumińskiej: "Każde, nawet najmniejsze stworzenie dzieli duszę z jakimś człowiekiem. Inaczej ani psia ani ludzka dusza nie byłaby pełna. Za życia mijamy się w czasach i przestrzeni tej przypisanej życiu, jednak wszystkie zwierzęta maja swojego opiekuna. Duszę ludzkiej istoty, która przeprowadzi je przez najtrudniejsze chwile, zanim połączą się tam..."
Aniu, Ty byłaś tą ludzką duszą dla Zosinki, a ona, kochana, nie pozwoliła Ci cierpieć bardziej, niż musisz, czyli podejmować tej najtrudniejszej z trudnych decyzji.
Przytulam Was wszystkich i dziękuję za to, co zrobiliście i kim byliście dla Zosi.