-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Okazałem się spanielem tybetańskim i znalazłem cudowny DOM!!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
A jak ja się cieszę! :) W przyszłym tygodniu Malgonian przejdzie przez dogomaniacki magiel związany z wizytą przedadopcyjną (o którego wynik jestem caaaałkiem spokojna :)) Oczywiście opiszę w szczegółach czwartkową akcję "adieu jajka" :) Na piątek biorę urlop, żeby przez pierwsze 3 dni mieć chłopaczka na oku, bo nie widzę możliwości ubrania go w kołnierz... On jednak widzi jakieś cienie czy kształty, bo gdy go wołam i wyciągam do niego rękę - najpierw robi unik, dopiero potem podchodzi. No i zapuszczenie mu kropli do oczu jest prawdziwym wyzwaniem. Nie pozwala zbliżyć buteleczki do oka i koniec! Co do zaopiekowania, to naszemu Doktorowi należy się pomnik z masła i medal z kartofla po prostu! :) Tacy ludzie pozwalają wierzyć, że świat ma szansę przetrwać, pomimo zalewu okrucieństwa, znieczulicy, obojętności, wyścigu szczurów i wyznawców mamony... Mam też kilka nowych zdjęć, ale w aparacie męża, więc on sam musi je zgrać, bo ja z ledwością ogarnęłam instrukcję swojego :) -
Wasabi - dziękuję! (wysłałam Ci PW) Bros - jesteś niezastąpiona! :) Doszła też od Ciebie wpłata 20 zł - zapisałam w poście rozliczeniowym - bardzo dziękujemy. Łośka się weekendowo werandowała, ale dziś została w domowym areszcie ze względu na pogodę. Tfu, tfu, syropek na nietrzymanie moczu pięknie działa, zmniejszyliśmy dawkę do 1x dziennie, a i tak posłanko suchutkie. Jeszcze żeby tak kłaczki zaczęły znów odrastać... Krecikowi jakoś odpuściła, bo parę dni strasznie była na niego cięta i musieliśmy bardzo uważać, bo trzaskała zębiskami bez uprzedzenia :( Za całuski dziękujemy, też przesyłamy buziaki! :)
-
Warto było Karlaaa, oj warto! Przepiękne psisko - szczęśliwe i bezpieczne :)
-
No niestety, weekend - choć pogoda dopisała - okazał się być weekendem w wielkich rozjazdach i ledwie udało mi się trzasnąć dwie fotki Krecikowi jak szalał z Krechą na naszym łóżku. Nie miałam nawet chwili, żeby zajrzeć do Niteczki. Wiem od Uli, że panieneczka była tak uprzejma i zrezygnowała z wtryniania się na kanapę, gdyż dostała... prawdziwą poduszkę! :) Teraz żeby nie wiem co, gdy chce sobie uciąć drzemkę, wędruje na podusię (a Nemek pada gdzie popadnie :) W przeciwieństwie do Krecika, Niteczka ma swoje strachy z przeszłości. Bardzo powoli się otwiera, a na pretensję w głosie (żadne tam pokrzykiwania czy wrzaski!) po prostu się czołga po podłodze :( Np. Ula idzie w kierunku kanapy, na której leży Niteczka (niby bezceremonialnie na nią włazi) i mówi "dziewczynko, może byś tak zeszła z kanapy, co?"... Niteczka schodzi, więc Ula zawraca, a psina... się za nią czołga. Upłynie jeszcze trochę czasu, zanim Niteczka będzie śmiałym, wesołym psiakiem. Niby ma takie przebłyski, niby wchodzi na kanapę, do domu, niby się bawi z psami ale potem nagle się wycofuje i jakby zapada w siebie... Taka na razie jest Niteczka.
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Nutusia replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
O mamuńciu- Ekiana - Michał Anioł Cud Urody! :loveu: Wcale się nie dziwię, że decyzja o adopcji zapadła tak szybko :evil_lol: Szczęścia życzymy, niech się zdrowo chowa! A na wybieganki zapraszamy do nas - oj, jest gdzie poganiać po polach i leśnych polanach. Jak już Krecik pojedzie do domku, Krecha byłaby wniebowzięta, gdyby jej się taki kompan do sprintów trafił! Tak mi przyszło na myśl, że powinnaś go zacząć przyzwyczajać do czesania... Ja przy naszym Lesio tego nie dopilnowałam i teraz mam kocioł z balią gdy trzeba psa co najmniej oddredzić... -
Okazałem się spanielem tybetańskim i znalazłem cudowny DOM!!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tora&Faro']Nutusiu czyli że mam nie wznawiać Krecikowego allegro?:) własnie przeczytałam że chłopak się do domu wybiera:loveu:[/QUOTE] Nie wznawiaj, Kochana! Jeszcze raz wielkie dzięki Goś za pomoc, za allegro, za odwiedziny u naszego Spaniela Tybetańskiego! :) Domek czeka na naszego chłopaczka, Pańcia już nas tu śledzi na wątku, ustalanie wizyty przed adopcją w trakcie, odjajczenie prawdopodobnie w czwartek, potem jeszcze tylko wirusówki i jak tylko testosteron będzie na stałym, bezpiecznym poziomie... Krecik wyruszy po nowe życie! -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Nutusia replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='papryka']ceny dla dogomaniakow zupelnie inne niz na stronce, a babeczka jest naprawde do dogadania sie:)[/QUOTE] Godne rozważenia i szansa również dla Pachcia (gdyby sen Basi okazał się proroczy). Mogę pomóc z transportem jako kierowca bombowca -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No... i może słoneczko zaświecić w taki dzień jak dziś - może?!?!?! A kto tu jeszcze niemal przed chwilą ręce załamywał, o zimie w budzie myślał... no kto się wykazał takim skrajnym brakiem optymizmu?... Oczywiście nie, żebym się cieszyła... żadne takie! -
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Nutusia replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']:):) Na balkon wbiegamy ze Xeną ale do kuchni ni chu chu ;)[/QUOTE] O matko, jak pomyślę ile moja sąsiadka włożyła czasu i pracy w nauczenie psa, że mu do kuchni wchodzić nie wolno... Szlag by ją trafił z zazdrości na wieść o tak mądrym Kajaku! :) -
Bo Kreciki to fajne chłopaki są - a od niedawna również... dziewczyny! :)
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Nutusia replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Panca']Basiu...tez o tym myslalam....ale nie moja to decyzja....trzeba by porozmawiac z Pania Mariola ...a co wtedy z Dusza?mamy jakas alternatywe domu?[/QUOTE] Kurczę... jest to jakiś pomysł. Duszeńka też biedulka jest, ale ona jakieś szanse na opuszczenie schroniska ma - słyszy się o adopcjach psów z padaczką (a przy duuużej akcji promocyjno-ogłoszeniowej tym bardziej). Pachyder jednak te szanse ma o wiele, wiele mniejsze... W dodatku by się okazało, że Basia nie kto inny, ino PROROK z tymi snami...;) -
Zwykłe biedne szczeniaczki już w swoich domach :-)))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Eeeee tam dobek - netoperek! :) -
Okazałem się spanielem tybetańskim i znalazłem cudowny DOM!!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Haha, dobrze, że nie będzie tylko na mnie :-)[/QUOTE] Czy ja mam do Was PRETENSJE?..... :) No łysieje jedna co chwilę, druga zęby wybija i centralne w przegrodę nosową wali, ale... bez nich jakoś sobie nie wyobrażam...! DZIĘKUJĘ! :) Ekiano, bardzo się cieszę, gratuluję i życzę wszystkiego naj...! Od takich "wielbicieli zwierząt" jak wspomniana w mojej opowiastce sąsiadka strzeż nas Panie! Kretolinio cały weekend cieszył się ogrodową wolnością i słoneczkiem. Dziś koniec balu i areszt domowy :( Rano wszystkie cztery odmówiły wyjścia na deszcz. Wypchnięte siłą nie wylazły spod daszku ganku, co zaowocowało... obsikanym kocim koszykiem! Zeźliłam się pro forma, choć ani trochę im się nie dziwię :( -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Misio to się pewnikiem nie załamuje - a co, źle mu u Ronji?... :) Gorzej z samopoczuciem Ciotek, bo już się martwią zimą... :( -
[COLOR=Purple]Ciotki Wielbicielki Łosiowo-Smocze! Musimy uruchomić jakieś efektywne mechanizmy, bo Tosina baaaardzo zubożała :( Zostało nam na koncie 36,50, karma do niedzieli się skończy (Cioci Ellig pomnik z masła zbudujemy i medalem z kartofla odznaczymy za tyle miesięcy żarełkowej beztroski!)... Ania_to_nie_ja oferowała zakup karmy, ale nie wiem czy to jeszcze aktualne... Leków mamy mały zapas dzięki nieocenionej Fidze (w pas się kłaniamy i dziękować nie przestajemy), ale dawki, które Tośka bierze powodują, że tabletki znikają w zastraszającym tempie. Przyznam szczerze, że bardzo się boję, gdy nie mamy zaplecza finansowego, bo najczęściej właśnie wtedy Tosina zwykła wycinać swoje zdrowotne numery (tfu, tfu...). Przepatrzę jeszcze raz chałupę co by tu można jeszcze spieniężyć, ale z pewnością na porządny posag nie będzie :( Spróbuję jeszcze raz policzyć "z grubsza" ile mamy kosztów stałych miesięcznie i dam znać. Myślcie, Ciotki Kochane - w Was cała moja nadzieja (bo Tośka to raczej postawę roszczeniową wykazuje... :))[/COLOR] [COLOR=Purple]No i odwiedzajcie nas tu czasem, bo piszę sama do siebie, a wątek spada i spada...[/COLOR]
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Nutusia replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']A wczoraj pierwszy raz odkąd Kajak jest wróciłam pierwsza do domu. Tej radości nie da się opisać :):) Szaleństwo w pełni. Czubkiem on jest jednak :) Zaczęłam czytać Twojego posta i zanim doczytałam, wpadłam w panikę, że Cię... do domu nie wpuścił! :) -
Okazałem się spanielem tybetańskim i znalazłem cudowny DOM!!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hej, Ciocie - co Wy, jeszcze śpicie?!?!? Bierzcie przykład z Krecika Skowroneczka - on rozpoczyna dzień o 4.30 i jaką zachowuje formę (że o urodzie nie wspomnę!:) Do 6.15 obgryzał suszone ucho, potem zaliczył przechadzkę po rosie, wtąbił śniadanie i pewnie teraz szaleje z Kreską! Ciekawe co dziś wymyślą, bo bardzo starannie zamknęliśmy obie łazienki :) Koło południa, jak zrobi się cieplej, Wujek Włodek wypuści ich do ogrodu - trzeba korzystać, póki jeszcze się słoneczko pojawia... -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Nutusia replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Ja nie mogę, dzwoni dziewczyna, czy mozna kupić tego pieska... Wyjaśniam o co chodzi, pytam skąd jest a ona mówi z Polski:angryy: pytam grzecznie skąd dokładnie a ona: z Polski, z Polski. Jakiś dramat, nie warto przeciągać takich rozmów bo Misia i tak nie oddamy takim wywrotowcom.;)[/QUOTE] Trzeba było powiedzieć, że jak z Polski to odpada, bo Misiowi domu szukacie w bardziej cywilizowanym kraju :) No, jeszcze ewentualnie ceną mogłaś panią odstraszyć, bo przecie Miś jest absolutnie... BEZCENNY! :) -
Też tak robiłam, ale musiałam zmieniać pokrycie kilka razy dziennie. A jeśli Tosina spompkowała się w nocy, rano ją zastawałam mokrą i śmierdzącą, więc musiałam ją kąpać, na co nie zawsze rano miałam czas, więc przecierałam tylko wodą z odrobiną manusanu. Bałam się też odparzeń (bo ona ma chorą skórę), więc się przerzuciłam na podkłady i obie odżyłyśmy! :) A od dwóch tygodni podajemy jej Propalin (syrop weterynaryjny na nietrzymanie moczu) i problem ZNIKNĄŁ!!!!!
-
Nasz Krecik jest chłopaczkiem, ale takie było pierwsze skojarzenie, bo: mały, czarny i... ślepaczek :( Po ogoleniu na zerko wyglądał co prawda jak... gremlin - i tak właśnie ma na drugie! :) ale gdy sierść odrośnie, gremlinem być przestanie, ale wciąż będzie maly, czarny i ślepaczek :) Trzymam kciuki za imienniczkę naszego znajdka, żeby trafił jej się taki fajny domek, jaki już czeka na naszego Krecika. Drugi Krecik, a którym wspomniała Dada M też zamienił schron na super domek, więc... KRECIKI GÓRĄ! :)