Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='rufusowa']to się porobiło :p skoro Kajak taki wpatrzony w pana, to niech pan z nim pracuje a Gusia na urlop :evil_lol:[/QUOTE] :) Eeeee, to chyba jednak jest umowa... trójstronna! :)
  2. No i widzicie Ciotki - jak chcecie, to potraficie! Kciuki potrzymane i problem się rozwiązał! :) Wczoraj wieczorem pojechałyśmy z Nicią i moimi zwierkami do Doktora. Dała się zbadać - Doktor nie stwierdził żadnych mechanicznych powodów, dla których Niteczka koopka na raty i potem jeszcze dłuższą chwilę idzie w takim kupkowym przysiadzie. Prawdopodobnie może to być wynikiem stresu. Rujka na ukończeniu, na początku przyszłego tygodnia będziemy się umawiać na sterylkę. Niunia, pomimo wydarzeń ostatniego tygodnia przytyła kilogram. Okazało się też wczoraj, że pięknie jeździ samochodem! Zwija się w kłębuszek na siedzeniu i jakby jej nie było :) Wczoraj przyjmowała tabletki z chlorofilem co 6 godzin, po powrocie od Doktora jeszcze ją porządnie w samochodzie spryskałam spreyem niwelującym zapach i z duszą na ramieniu weszłyśmy do domu... Nemek oczywiście podbiegł, obwąchał ją dość dokładnie i... odszedł!!!!! Potem jeszcze usiłował ją śledzić i przygważdżać łapą, ale pomogła zwinięta w rulon gazeta. Nawet nie trzeba było pacać nią psa - wystarczyło uderzyć gazetą o dłoń. Tym oto sposobem, wniebowzięta Niteczka została u Uli, wyłożyła się na kanapie i wreszcie poczuła jak u siebie w domu! A dziś rano moja chora kicia poczuła się o wiele lepiej po wczorajszej kroplówce i lekach,. w skrzynce odebrałam wiadomość, że Krecik ma szanse zostać Ślązakiem i... ŚWIAT JEST PIĘKNY!
  3. [quote name='Tora&Faro']I kciuki trzymamy oczywiście:)[/QUOTE] Trzymajcie i pod żadnym pozorem nie puszczajcie, bo decyzja już jest - teraz będziemy się z Małgosią zdzwaniać! A El Cretto jest coraz bardziej boski, choć drań mały obudził mnie dziś o 5.05, bo mu się na przytulanie zebrało! Wyginał się, chrumkał, wykładał... W końcu Małż wstał i wypuścił go na chwilę na dwór (Kreska udawała, że jej nie ma!). No... z jakim impetem i zadowoleniem wparował taki mokry pod kołdrę, to nawet nie sposób opisać! :) Po czym przywarł do mnie całym ciałkiem, łepetynę wtulił mi w szyję i tak dospaliśmy do 5.45, kiedy to zadzwonił budzik (bo musiałam być dziś bardzo wcześnie u lekarza). A w ogóle to dziś świat jest piękny (wbrew temu, co za oknem!). Kretolowi się świetlana przyszłość szykuje, Niteczka wczoraj została u Uli, bo udało się Nemkowi wybić z głowy... gazetą, moja kicia Nocka po wczorajszej kroplówce i zastrzykach czuje się o wiele lepiej - po prostu żyć, nie umierać! I po co było wczoraj taki dół zaliczać, pytam się - PO CO?! :)
  4. Będziemy czekać z niecierpliwością :)
  5. Może chodzi o stres związany z odchudzaniem - wiem coś o tym! :) Jak tylko postanowię, że się będę odchudzać, wpadam w taką nerwancję, że wieczorem wcinam całą tabliczkę czekolady, więc mam wyrzuty sumienia, co pogłębia stres i... kółko się zamyka :) Gajunia, pakuj się Królewno, nie stresuj i szczęścia Ci życzę, maleńtasie!
  6. Serdecznie gratuluję Kajakowi i zazdroszczę... pomarańczowego, TZ-owi gratuluję psiej bratniej duszy, a Gusi też gratuluję, bo miłości w życiu można mieć i można dać baaardzo wiele, choć w pierwszym momencie po tak bolesnej stracie wydaje się to zupełnie niemożliwe! (dodam tylko, że się o tym przekonałam na własnym sercu, choć psa życia (a właściwie sunię) też już miałam i pozostanie na zawsze tą jedną, jedyną...)
  7. [quote name='kaskadaffik']Ale ja dopiero teraz widzę, aki Lorek jest faktycznie ogromny, piękne futro :) :)[/QUOTE] Mega Loretto Wspaniały! :)
  8. Po prostu ręce z majtkami opadają... :( Basiu, skoro takie zajęte z Was duszyczki, może jest ktoś, kto mógłby sprawdzić oferowany domek tymczasowy dla Duszki w Waszym zaufanym imieniu?...
  9. Nutusia

    Metamorfozy

    [quote name='Neigh']A mnie kiedyś urzekł jeden pan.....pojechał ze mną do schronu po takiego jednego niby sznaucera, który bardziej przypominał wyżła. Wyciągnęli go z boksu - brudnego, śmierdzącego, wcale nie sznaucerowatego...... Pan był z całą rodziną - widać, że miał posłuch. I bez mrugnięcia powieką powiedział "Bierzemy". Pani Babcia coś tam jeszcze chciał oglądać. A Pan Dziadek twardo - TEGO bierzemy, bo TEMU jesteśmy potrzebni. Wiecie miałam ochotę się facetowi rzucić na szyję.....on nie był wolontariuszem......ale to był 100 % nasz człowiek[/QUOTE] Neigh, trza go było klonować, a nie na szyję się rzucać! :)
  10. Ale się to życie plecie... Gdybyś nie wyjeżdżała na wakacje, błagałabym Cię o tymczas dla naszego znaleziska spod płotu (choć gabaryty zupełnie nie w Twoim stylu... :)). Ale wyjechałaś i... Ty masz teraz u siebie rasowego ogara, a my... spaniela tybetańskiego! :) I tylko Wisienka, niestety, na tym nie skorzystał :(
  11. [quote name='eloise']Cretollo :) trzymamy kciuki za męża ;)[/QUOTE] I za Żony dar przekonywania! :)
  12. [quote name='eloise']trzymamy trzymamy![/QUOTE] Dzięki, Eloise, bo letko nie będzie...
  13. No i co?... Rozumiem, że nie pokazujecie się tu ze WSTYDU! Bo żadna nie zajrzała, sabat się nie odbył i tzw. doopa! :( Pomimo najszczerszych chęci, wody z octem, chlorofilu, spreyu niwelującego zapach... Nemek oszalał! :( Niunia już go odgania, kłapie ząbkami aż iskry lecą, ale on nie daje za wygraną - jęzor do pasa, obłęd w oczach i gwałcenie... powietrza :) Wykąpałyśmy Niunię (strach, przerażenie, panika), wymoczyłyśmy zadek w roztworze octowym, rzuciłyśmy moją Kreskę Nemkowi dla zmylenia przeciwnika... Ech, nigdy nie miałam wysokiego mniemania o rodzaju męskim, ale wczoraj zwątpiłam do reszty! Problem niestety polega na tym, że pogoda jaka jest - każdy widzi :( i leciwa klacz Ani musiała na noc wrócić do stajni (a w stajni urzędowała dotąd Niteczka - w domu się nie dało, bo sunie rezydentki złożyły oficjalny protest bez prawa odwołania :().Po trzech godzinach gdybania stanęło na tym, że Niunia przenocuje u mnie. A u mnie wiadomo - Tośka policjantka (nie do końca przewidywalna) oraz Lesio i Krecik (pełnowartościowi - jeszcze! faceci). Moje potwory z Mężem w sypialni, ja z Niunią w pokoju syna (na wszelki wypadek zamknięta na klucz). Sądziłam, że po tych wszystkich przeżyciach Niteczka zaśnie jak kamień, ale skąd! Chodziła, piszczała, ziała... i tak do co najmniej 3 nad ranem (o tej godzinie ostatni raz spojrzałam na zegarek). Głaskałam, gadałam, wzięłam do łóżka - wszystko pomagało na chwilę :( W końcu mi się film urwał,a gdy o 6.00 zadzwonił budzik i otworzyłam oczy, ujrzałam Niteczkę śpiącą na fotelu. Na dzień znów musiała wrócić do Ani, ale po pracy wezmę ją do Doktora, bo nie podoba mi się sposób, w jaki się wypróżnia (na raty), a potem już zostanie u nas, żebym miała nie spać nie wiem ile, bo mi serce pęka jak na nią patrzę. Nie wie czyja jest, gdzie jest jej dom, komu zaufać... Niezły cyrk mnie zdaje się czeka, ale jakie mam wyjście?... Poza tym, jak ją tak miziałam w nocy zauważyłam, że ona ma maleńkie sutki! Nie wygląda, żeby kiedykolwiek rodziła... I teraz tak: jeśli była wiejskim psiakiem i ma 6 lat - rodziłaby co cieczkę - nie ma innej opcji. Gdyby mieszkała w mieszkaniu, nie miałaby startych i połamanych ząbków. Wyszło mi, że ona jest o wiele młodsza! Nawet fajnie się wczoraj z naszą Kreską bawiły... Cholercia, może nie pisać w ogłoszeniu, że ma 6 lat... Nie wiem, pomyślę o tym jak dojdę do siebie po kolejnej kawie... :) No i zadam jeszcze raz temat jej wieku Doktorowi... [B]Może choć dziś byście kciuki potrzymały, co?...[/B]
  14. Ciiiii...... :) Cretollo został dziś w domu wraz z resztą potworów, bo pogoda jaka jest - każdy widzi :( Wczoraj zostali rano, ale potem sąsiad ich wypuścił. Dziś muszą wytrzymać do 17-tej. Wczoraj świetnie się bawili w... rozciąganie papieru toaletowego wokół salonu i kuchni (można się ganiać dookoła kominka). Ciekawe co wymyślą dziś. bo jak wiadomo... w czasie deszczu dzieci się nudzą... :)
  15. Nutusia

    Metamorfozy

    Bo uroda to nie wszystko! Ważne... wnętrze :)
  16. Dwa łaciatki kochaniutkie! :) Lorek, Ciotka Nutusia jest z ciebie dumna, że o matko! :)
  17. [quote name='malgonian']Bardzo dziękuję za linka. Jest przeuroczy. Jestem w trakcie przekonywania męża do malucha, powiedział, że chce to jeszcze przemyśleć. Zupełnie nie rozumiem mężczyzn, bo ja tam nie widzę powodu żeby myśleć nad Krecikiem, jest uroczy, potrzebuje domu, a my w sumie możemy mu go dać, a miłości to ja mam jeszcze w sobie dużo, zresztą mój mąż też tylko jakiś taki oporny jest. Jakbym mieszkała sama to Krecik już byłby w domku, ale niestety tej decyzji sama nie mogę podjąć.[/QUOTE] Hurrrraaaa!!!! Właśnie miałam pisać z prośbą o potwierdzenie otrzymania mojej wczorajszej epistoły! :) Jeśli Mąż ma w sobie pokłady miłości, to prędzej czy później ulegnie :) Z moim jest to samo! Marudzi, jęczy, wylicza mi przy ilu psach w domu weźmie ze mną rozwód, ale... Krecika do fundacji oddać nie chciał, bo siedziałby zamknięty praktycznie bez kontaktu z człowiekiem, a on tak się lubi przytulać... :) Jestem więc dobrej myśli!
  18. Nutusia

    Metamorfozy

    Jaki Czesio?!?!?!? Toż to Czesław jest, a nawet... Pan Czesław! Cudenieczko! :)
  19. [quote name='halcia']To i tak dobrze,ze ludzie juz mysla.Jak starsza Pani,to i starszy piesek,bo duzo bezmyślnych bierze szczeniaczka....A Pani widze nie dojechała na drugi termin....:shake:[/QUOTE] Dlaczego tak jest, że po dwóch latach obecności na dogo mój wrodzony optymizm i wiara w ludzi nieco przygasły?... :(
  20. No Ciotki Czarownice - siadać na miotły, na Łysą Górę zamiatać i kciuków nie puszczać! Tabletki z chlorofilem zakupione, ocet jest... Po powrocie z pracy zaczynamy działać. Tym bardziej, że deszcze u nas zapowiadają i do stajni będzie musiał wrócić jej prawowity mieszkaniec, czyli... koń i znów Niteczka znajdzie się w tarapatach :( O matko, żeby się udało zabrać ją dziś do Uli... Niunia kochana, tyle przeszła, czas zakończyć tę tułaczkę.... Nemek, ja Cię proszę, stań chłopie na wysokości zadania i daj sobie spokój z molestowaniem tej bidy!
  21. Nio... dwie mam Krakowianki w domu i obie tylko do kochania (choć czasem bez packi na muchy byłoby ciężko z tą miłością! :))
  22. Kurczaki, że ten Kraków tak daleko jest... w kilometrach, bo w sercu to całkiem blisko od prawie 2 lat! :)
  23. As za możliwość przejażdżki psiobusem, w dodatku w tak doborowym towarzystwie, to Pan Doktor powinien jeszcze... dopłacić! :)
  24. Stara prawda: "nie ma jak u Mamy"! :)
  25. Pisać lubię, ale bajki jakoś mi nie wychodzą. Raczej zbytnią rzeczowość mi się zarzuca (choć czasem w dłuższych niż trzeba wypowiedziach! :)), więc może się nadam. Zaraz spróbuję coś poczytać na początku wątku :)
×
×
  • Create New...