-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
O, no to ja kciukuję na całego! A przy okazji uprzejmie donoszę, że w Puszczy Kampinoskiej są... WILKI! I to jakie! Same zobaczcie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203523-Czy-w-Kampinosie-s%C4%85-wilki-S%C4%85!-I-to-jakie-pi%C4%99kne!-potrzebne-deklaracje!!!!?p=16432248#top[/url] -
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Witaj Uru, dzięki, że wpadłaś :) Bardzo nawet trzeba, tylko jak to się robi?... -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Brosku, umiesz zrobić banerek?... -
Mój Wilk, choć nie czarny, ale zdecydowanie ma Alusiowy charakter :)
-
Malutka bordożka Greta zamieszkała w cudnym domu!
Nutusia replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
Aj tam, ja nie jestem przesądna - czarnego kota mam w domu i jest super! :) A przy okazji zaoffuję... czy wiecie, że w Kampinosie żyją wilki? Same zobaczcie! [url]http://www.dogomania.pl/threads/203523-Czy-w-Kampinosie-s%C4%85-wilki-S%C4%85!-I-to-jakie-pi%C4%99kne!-potrzebne-deklaracje!!!!?p=16432248#top[/url]- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ciotki wrocławskie - zajrzyjcie w "rewanżu" do mojego mazowieckiego prawdziwego WILKA: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203523-Czy-w-Kampinosie-s%C4%85-wilki-S%C4%85!-I-to-jakie-pi%C4%99kne!-potrzebne-deklaracje!!!!?p=16432248#top[/url]
-
[COLOR=purple]Beksolina pojechała dziś do domu!!!!! Państwo przyjechali, okazało się, że jutro nie muszą jechać do Lublina, bo Lublin... przyjeżdża do nich, więc doszli do wniosku, że wezmą ją już dziś i dzięki temu będą z nią o jeden dzień dłużej w domku. Pani wzięła jeszcze na poniedziałek urlop :) Ludzie bardzo fajni, Iza zakochała się w Beksi na zabój, a jej córcia... w Kreśce! :) Zuzia ma 5 lat i jest bardzo rezolutną dziewczynką. Trochę się przestraszyła atakujących zewsząd szkodników, ale już po chwili turlała się z nimi po dywanie :) A potem zapytała mnie czy mogą zabrać Beksię... Mam głębokie przekonanie w sercu, że Beksioł będzie szczęśliwy w tej rodzinie. A przed chwilą dostałam sms-a: "I dotarliśmy. Melduję posłusznie, Beksalina całą drogę była super grzeczna. Nie płakała, a wręcz odwrotnie, jak zaczęłam marudzić i kwękać, że nigdy nie dojedziemy, zaczęła mnie pocieszać! Jutro dam znać jak minęła noc. Pozdrawiam, Iza A to wątek naszego kampinoskiego prawdziwego WILKA, zajrzyjcie i choć podrzućcie albo powiedzcie, że będzie dobrze... [/COLOR]http://www.dogomania.pl/threads/203523-Czy-w-Kampinosie-s%C4%85-wilki-S%C4%85!-I-to-jakie-pi%C4%99kne!-potrzebne-deklaracje!!!!?p=16432248#top
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ewuś, dzięki za pomoc i dobre słowo... Mmd, on jest bardzo towarzyski. Wystarczy zagwizdać i już jest przy Tobie. Bardzo chciałby mieć swojego człowieka. Gdy tylko na wsi gdzieś otwiera się brama, Lupek biegnie jak szalony w nadziei, że może zdąży się załapać na dom... Dziś wieczór pełen wrażeń. Dopiero co do domu pojechała moja tymczasowiczka Beksa. Bardzo fajni ludzie, więc będzie szczęśliwa - nie ma innej opcji! A przed chwilą wróciłam do domu z akcji "Lupus". Dogadałyśmy się z Ulą z robotnikami z sąsiadującego z nami domu, że go wpuścimy na teren i będziemy go karmić. Zgodzili się i powiedzieli, że też się z nim kiełbasą podzielą :) Poszłyśmy po niego ze smyczą, żeby go zaprowadzić. Szedł nawet ładnie nie szarpał, tylko podskakiwał cały czas, bo Ula niosła torbę, w której była miska z żarciem :) Dostał kolację, wodę. Pod schodami jest takie "schowanko" i tam położyłam mu poduchę i koc. Położyłyśmy mu tam trochę karmy, żeby załapał, że można tam wleźć i jest miękko. Jadł na leżąco, dał się przy tym głaskać, więc żadnej agresji przy misce nie ma (panowie byli zdumieni!!!). Zostawiłam mu obrożę, a panom smycz, bo oni rano wyjeżdżają busami i jest obawa, że Lupus nawieje (jak to haszczak, powiedział ze znawstwem jeden z panów :)) Niestety, problemy też są. Pierwszy z nich to taki, że właściciel domu nie wywozi panom śmieci i stoją w workach pod domem. Najwyraźniej poprzednich nocy Lupus już tam buszował, bo brama była niedomknięta i teraz też dorwał się do worów i zaczął z nich wyciągać "przysmaki". Nie ma gdzie tych worów schować, cholera jasna! Drugi problem to taki, że ta posesja dzieli płot z moją i teraz moja banda trojga jak wściekła ujada pod płotem, ganiając w tę i z powrotem, a Lupus z drugiej strony. Jutro chyba spróbuję zapoznać go z Lesiem - a nuż się uda... Priorytetem jest zabezpieczenie go na kleszcze, bo to draństwo już atakuje, a nasza okolica pod tym względem jest masakryczna :( Kolejna sprawa to "przegląd" u weta i przynajmniej szczepienie na wściekliznę, żeby nie było problemów w razie czego. O, to tyle na gorąco. Idę się napić herbaty, bo baaaardzo ekscytujący to był wieczór... -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Ojej, a jeden z wariantów przewidywał DT u mnie... Ale baaaaaaaaaaaaaaardzo się cieszę, że księżniczka Agnieszka będzie miała domek prawdziwy, szczęśliwy i na stałe :) -
Malutka bordożka Greta zamieszkała w cudnym domu!
Nutusia replied to blue.berry's topic in Już w nowym domu
Dzięki za info i na zdrowie Gretuszce. Super, że się taki domek szykuje, co się nawet na dogo zalogował :)- 214 replies
-
- bordożka
- dog de bordeaux
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
SĄSIAD STRASZY WEZWANIEM HYCLA - RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JEST SZANSA! MAMY MIEJSCE W HOTELU, ALE NIE MAMY DEKLARACJI!!!!!! BŁAGAMY CHOĆ O JEDNORAZOWE WPŁATY!!!!!! [B]Zdjęcia na stronach: 1,2,3,7,10 [/B] [B]W naszej wsi kilka dni temu pojawił się pies. Początkowo sądziliśmy, że przymaszerował do nas w celach towarzyskich. Niestety nie. Pies koczuje pod bramą jednego z domów, a na widok człowieka biegnie do niego pełen nadziei, że będzie mógł z nim pójść do domu. Krótkie śledztwo wykazało, że pies został przywiązany na sznurku do płotu - prawdopodobnie, by nie gonił odjeżdżającego samochodu. Lupus ma bardzo zaniedbaną sierść, nosi na sobie ślady bójek (wystrzępione ucho i szrama na pysku), ale nie jest zabiedzony. Co prawda jego futro jest grube jak owcze runo, ale żeber nie czuć nawet, jak się pomaca głębiej. Właściwie powinniśmy zgłosić w gminie, że po wsi wałęsa się pies. Ale wtedy przyjedzie hycel, odłowi go i odstawi do schroniska w Kutnie. Trochę szkoda takiego psa, tak przyjaźnie nastawionego do ludzi. Jeśli nam pomożecie, my postaramy się pomóc jemu i znaleźć mu dom, na jaki zasługuje. TEKST DO OGŁOSZEŃ: [/B] Psie serce przywiązane na sznurku Lupus został przywiązany na sznurku do cudzego płotu. Uwolniony, nie ruszał się z tego miejsca przez kilka dni, czekając aż jego "pan" po niego wróci, bo przecież do płotu przywiązał nie tylko psa, ale i jego serce! A wierne psie serce nie pozwala odejść, zdradzić... Trudno pojąć dlaczego się go pozbyto, gdyż Lupus jest po prostu psim ideałem! Niezwykle łagodny, przyjacielski i karny. Każdego człowieka - małego czy dużego, natychmiast traktuje jak dobrego znajomego, a przede wszystkim jako potencjalne ręce do głaskania i przytulania. Pozwala na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, uwielbia być czesany. Pozwala mieszać sobie w misce! W towarzystwie człowieka zapomina o całym świecie i tylko patrzy w oczy z pytaniem "co jeszcze mógłbym dla Ciebie zrobić?" Lupus musi mieć kontakt z człowiekiem – bez niego umiera z tęsknoty... Człowieku – przywiąż lupusowe serce, ale nie na sznurku, nie do cudzego płotu, tylko do siebie – miłością, przywiązaniem i opieką. Niech już wreszcie to psie serce pokocha SWOJEGO człowieka i idzie z nim na koniec świata, a nawet dalej.... Lupus ma ok. 3 lat. Jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, idealnie podróżuje samochodem. Niestety, musi być jedynakiem – musi mieć człowieka na wyłączność. Kontakt do adopcji: Magda Lipińska, 502 002 322, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Wciąż czekał w miejscu, gdzie został przywiązany z nadzieją, że "pan" po niego wróci...:-( [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/5624/94673160.jpg[/IMG] [COLOR=red][B] Pieniądze na hotelowanie Lupusa ([U]320 zł bez karmy lub 400 zł z karmą[/U]), karmę, szczepienia, kastrację i inne "atrakcje" zbieramy na konto:[/B][/COLOR] [B]FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU ul. Krotoszyńska 13 61-315 Poznań [COLOR=red]20 1500 1054 1210 5008 3156 0000[/COLOR] Kredyt Bank SA I Oddział KB SA w Poznaniu [COLOR=red]z dopiskiem darowizna LUPUS Z KAMPINOSU[/COLOR][/B] [SIZE=4][B][COLOR=red]BARDZO DZIĘKUJEMY ELLIG I ANECZCE&SULTAN ZA KARMĘ DLA LUPUSA [/COLOR][/B]:loveu:[/SIZE] [COLOR=red][B]Od Ellig Lupus dostał 15 kg karmy w puszkach, a od Aneczki worek suszonego mięsa i drugi worek "wypełniacza" (powinno wystarczyć na ok. 2 tygodnie karmienia)[/B][/COLOR] [IMG]http://www.adopcjemalamutow.pl/lib/exe/fetch.php?w=&h=&cache=cache&media=http%3A%2F%2Fhyy.pl%2Fimages%2F16baner.jpg[/IMG] Deklaracje: [COLOR=blue][B]STAŁE:[/B] Elucha (Malamuty) - 100 zł Dakotka (Malamuty) - 100 zł Gosiaczek.t (Malamuty) - 50 zł Milli (Malamuty) - 50 zł Araman (Malamuty) - 20 zł Bros (Dogomania) - 10 zł Nutusia (Dogomania) - 10 zł Ula (spoza forum) - 15 zł Roland_De (Dogomania) - 25 zł Hermiona (Dogomania) - 15 zł ______________ [B]395 zł[/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]JEDNORAZOWE:[/B] Ewa Marta (Dogomania) - 20 zł - zgodnie z życzeniem Darczyńcy pokryło częściowo koszt paliwa na dojazd do hotelu Kapsel (Dogomania) - 25 zł Koosiek (Dogomania) - 30 zl Marta Ś. (spoza Dogo) - 15 zł [/COLOR] Wplaty dla Lupusa z FB 231,73 z PayPal (dwie wpłaty) 50,00 Ewa G. [COLOR=seagreen] [/COLOR][COLOR=red][B]WPŁATY na LUPUSA: [/B] Agata K 100,00 Bożena Ł. 30,00 Sławomir L. 10,00 (stała Nutusia) Dariusz K. 50,00 Elżbieta K. 100,00 Martyna P, 20,00 i jedna wpłata której nie mogę zidentyfikować, ale bardzo dziękujemy :loveu:: [B]10,00 Edyta W nick rosin23[/B][/COLOR] [COLOR=red]Sławomir L. 25,00 (jednorazowa wpłata przekazana przez Kapsel z Dogo) Włodziemierz B. 30,00 (stała 15 zł od Uli + 15 zł jednorazowa od Marta Ś.) Bros 10,00 Klaudia G. 20,00 [B]RAZEM: 395 zl [/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B]Tak wygląda bezpieczny, w hotelu[/B] :multi: [/COLOR][IMG]http://images40.fotosik.pl/681/167e0dd94352dd48.jpg[/IMG]
-
[COLOR=purple]Boksio pojechał, na szczęście. Nad zadekowanym myślimy aż nam czaszki parują.... Nasz Doktor, który kiedyś pracował w schronisku ma może niepopularne poglądy i twierdzi, że jeśli pies dostaje jedzenie i przebywa na w miarę bezpiecznym terenie oraz jest "zaopiekowany" medycznie, w sensie szczepiony i wykastrowany, jest szczęśliwszy na wolności niż w schronie. To trochę tak jak z kotami - lepsze życie krótsze, ale szczęśliwsze, bliższe naturze (koty wychodzące) czy dłuższe, ale w dożywotniej niewoli 4 ścian mieszkania... W życiu żadnego znalezionego psa nie oddałam do schronu... Nie będę wychodzić z domu - jak Boga kocham!!!!! Tylko, że to nie ja go zauważyłam, tylko Ula!!!!! [/COLOR]
-
[COLOR=purple][B][COLOR=blue]No pięknie! Zostawiły nas, porzuciły, poszły precz i ani o nas myślą! :( A my takie grzeczne jesteśmy - tylko szyszkę włoską pogryzłyśmy, która zatkała wczoraj rurę w odkurzaczu... Beksa ma dziś mieć gości, więc od wczoraj się mazgai. No, może trochę dlatego, że pączki i faworki Duzi wczoraj jedli, a nam nie dali :([/COLOR][/B] A tak na poważnie, to u nas akcja za akcją... Przedwczoraj wieczorem zadzwonił kolega, że po 4-pasmowej jezdni biega wychudzony bokser. Samochody trąbią, ale oczywiście nikt się nie zatrzymuje, przechodnie też mają w nosie. Kazałam złapać i zabrać do domu, ale czas mieliśmy tylko do rana, bo rano Jarek wychodził do pracy, a potem prosto z biura jechał na dworzec i... do Wrocławia. No i udało się! Psiak pojechał do DT. Maluch słodki, jeszcze nie ma roku, okropnie zaniedbany, ale jak się go podkarmi szybciutko znajdzie domek, bo młody, ładny i "rasowy". Niestety, moja radość nie trwała długo, bo wczoraj się okazało, że pies, który był widywany w naszej wsi i jak sądziłyśmy jest "z wizytą", zadekował się na dobre [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]. Cholera jasna, nie mam pomysłu!!!! Dzwoniłam do gminy - mamy hycla, który wyłapuje i wywozi do schroniska do Kutna. Powiedzieli, że gdybym się nim zajęła, może by sfinansowali chociaż szczepienia. Tylko co dalej?... On wygląda jak... wilk. Taki haszczakowaty misio. Sąsiadka ma mu dziś zrobić zdjęcia, bo ma wolny dzień, a wczoraj już było ciemno. No i sprawdzić czy to chłopak czy dziewczyna (raczej chłopak na moje oko, niestety), czy stary czy młody... No będzie mi się śnił po nocach, jeśli go "zakabluje" do hycla... [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Zaraz jadę do domu. Może uda mi się go namierzyć, zanim przyjadą Państwo do Beksi. Za Beksię kciuki proszę trzymać. I za mnie. I za całą resztę też!!!! [/COLOR]
-
Będziemy intensywnie myśleć (a właściwie już myślimy - od rana :)) Na sąsiadów to u nas liczyć nie można ni w ząb, niestety (przekonałam się przy Kreciku). Jesteśmy we wsi 3 Mohikanki - wszystkie zapsione po pachi, rzecz jasna. Ja mam budę i rozpatrywałam nawet wpuszczenie go do ogrodu, ale mam też 4 psy i 2 koty (wychodzące). Ula ma psa olbrzyma, który wczoraj o mało nie wyrwał jej ręki z barku, tak się rwał do bitki :( Pociesza mnie fakt, że ma takie grube futro i że zrobiło się trochę cieplej. Póki co nie słychać też głosów, że pies komuś przeszkadza. Niespecjalnie się zresztą przemieszcza... Dostaje jeść, więc nie powinien się wypuścić do lasu (bo to byłoby dla niego bardzo niebezpieczne ze względu na kłusowników i "myśliwych stających w obronie dzikiej zwierzyny"). Postaramy się popertraktować z robotnikami, którzy mieszkają w sąsiedztwie i podobno ktoś widział jak dawali mu jeść. Może gdyby się udało przetargać naszą budę na ich teren... tylko czy właściciel się zgodzi?... Najgorsze jest to, że nijak mnie nie stać na utrzymanie kolejnego psa. Z 10 zł za zakupy na bazarku musiałam czekać do pensji... No nic, tylko się pochlastać szarym mydłem :(
-
[quote name='gusia0106'][/QUOTE] Sumińska mieszka dwie wsie od nas i niestety aktualnie jest na wakacjach daaaaaleko, a jej psami zajmuje się przyjaciółka Uli. Ula nawet do niej dziś podjedzie, choć na przygarnięcie naszego "Wilka" raczej nie liczymy pod nieobecność Gospodyni :) Ronja, dzięki, będę czekać. U nas to już nie gmina Pani Doktor, ale jakby co, to u naszego Doktora też jest sposób na kastrację na koszt (w tym przypadku miasta). No nic, po dzisiejszym porannym mega dole, lżej mi na sercu, że nie zostaję z tym wszystkim sama :) Tylko trochę się martwię, że nasz Lupus nie do końca będzie w wymarzonym typie Gusi! :)
-
Dzwoniła Ula. Wg niej jest to rasa "haszczak z krzaków" :) Maść i maska haszczaka, ale uszko jedno klapnięte... Ogonek jest, ale przyklejony do brzucha. Podchodzi nieśmiało na głaski, nawet skoczył na Ulę łapkami, ale gdy tylko podniesie się rękę, np. żeby zrobić zdjęcie - przywiera do ziemi :( Ma bardzo grube, zbite futro. Gdy odchodziła, poszedł za nią parę kroków z nadzieją, że go zawoła, ale zawrócił pod "swoją" bramę. Chyba ci sąsiedzi, pod których bramą koczuje też dają mu jeść. Aha, Ula mówi, że nie jest zabiedzony bardzo - przynajmniej tak wygląda. Nie czuć żeber, ale futro jest jak na owcy. No i jest bardzo, bardzo smutny i zrezygnowany... Chyba w dojrzałym wieku, bo jak ziewnął, ukazały się ząbki, którym cholernie daleko do śnieżnobiałych...
-
Uwielbiam gdy się Nowe Psie Rodziny logują na Dogo! Bardzo dziękujemy, serdecznie witamy i kciuków nie puszczamy! :)
-
Niewiele wiem na jego temat na razie. Dziś Ula ma wolny dzień, więc ma go obfocić i się przyjrzeć czy to chłopak czy dziewczyna (na chłopaka mi wygląda, niestety :() Jak dzwoniłam do gminy i pytałam czy daliby mi jakieś środki, gdybym się nim zajęła, powiedzieli, że może by sfinansowali szczepienie. Ale też wspomnieli, że transport do schronu kosztuje gminę 500 zł, więc gdyby się postarać, może można by było wyciągnąć od nich więcej kasy niż trzy dychy na szczepienie... Tylko co dalej?... On wygląda jak... wilk. Nie ONek, tylko taki wilk z lasu. Haszczakowaty misio. Zadekował się na dobre przed jedną bramą (oczywiście zamkniętą dla psa [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]). Dostał jeść i pić. Jedzenie też mu ponoć przedwczoraj wynosili robotnicy z hotelu robotniczego, z którym sąsiadujemy. No będzie mi się śnił po nocach, jeśli go "zakabluje" do hycla... [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_frown.gif[/IMG]
-
Dziewczyneczki, przepraszam, czy wiecie coś o schronisku w Kutnie? I jakimś facecie, który ma przytulisko w okolicy Nasielska i podpisuje umowy z gminami na wyłapywanie i trzymanie psów na kwarantannie?... W mojej wsi zadekował się pies. Oczywiście wszystkie bramy i furtki są dla niego zamknięte :( Dzwoniłam do gminy. Powiedzieli mi właśnie, że ten gość spod Nasielska może go odłowić i po 2 tygodniach zawiezie go do Kutna (jeśli dom się nie znajdzie...), a mi chyba serce pęknie :(