-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
O matko! Kto wymyślił, żeby to coś fajne ze smaczkami w środku było... okrągłe?!?!?!!?!? :evil_lol: -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Trzymiemy z całych sił!!! -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
To i ja trzymam - bo chyba wypada... :) -
Jak to kto? Ludzie, którzy mają serca, czują, myślą, a przede wszystkim się nie poddają. Mojemu Małżowi oglądanie metamorfoz też zmieniło światopogląd, a w zasadzie bardziej zmusiło do działania w sensie, że dzielnie znosi nasze tymczasy :)
-
No właśnie, co z bramą? Bo jednak dobry dom, to dom BEZPIECZNY...
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
[quote name='Uru']fajnie gdyby mogla zostac!szczesliwa by byla[/QUOTE] Już jest! :) -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Chyba jest jej ze mną za ciepło.[/QUOTE] No toż właśnie dlatego się złamałam pod czarami Amigi - bo mi był potrzebny termoforek. I tak się grzejemy teraz nawzajem z Krechulcem - żadnej nie jest za gorąco! :) -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Nutusia, to na co czekasz? bierz małą[/QUOTE] Karolka ma pierwszeństwo :) A tak na poważnie, to jeszcze nie mogę... jeszcze... -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmd']Podglądałaś pupę Adasia? ;)[/QUOTE] I nie tylko! :) -
Młodziutka śliczna szorściaczka ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
No skrzywiła psa, no skrzywiła!!!!!! A nie można było od razu pod kołderkę wziąć??!?!?!??! :) -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Takie dzielne dziewczyny i taka mała siła przekonywania?!?!?! Nie wierzę! Mój Małż pierwszy raz psa w domu zaposiadł wraz ze mną :) Wcześniej tylko chomiki miewał. No i ma tak od 25 lat. Gada, gęga, narzeka, wypomina, ale na wszystko się godzi. Potem co prawda słyszę "twój pies znów zalał chodnik", ale też czasem "nasze psy są mądre" :) Karola, próbuj jeszcze. Jak mojemu powiedziałam, że jest taka Aga, od razu powiedział "no to bierzmy" :) Dodałam od razu, że ona jest Siuśka, a on mi na to "to będzie do kompletu z naszą Szczałą" :) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Znam Adasia... :) W takim razie czekam na instrukcje ;) Dzięki za zaproszenie, ale Artystę jedziemy odwiedzić, a on nieprzewidywalny jest! :evil_lol: -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Ciotki, do Łodzi jadę w niedzielę - może choć dobre słowo zawiozę, co?... :) -
Ja moją Kresię wysterylizowałam w wieku 11 miesięcy - przed pierwszą rujką. Tak mi doradzili weci. Poprzednia sunia była sterylizowana później i też na starość moczu nie trzymała, więc reguły nie ma. Słyszałam nawet, że w Stanach się teraz całkiem małe szczeniaczki sterylizuje... Co lekarz, to opinia. Ale mnie przekonuje, że 11-miesięczna sunia jest już w pełni rozwinięta. No i nie naraża się jej na ciążę urojoną, a to bywa bardzo trudne dla niektórych panienek, że o przypadkowej ciąży nie wspomnę...
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Znalazłam Was! :) Karol, zostaw ją sobie. Ja Ci mówię - nie ma to jak duży do "obrony" i mały do łóżka. Wiem co mówię, bo znam to z autopsji!!!!!! Ale by było fajnie! :) A jeśli nawet nie na stałe, to przynajmniej dopóki domek się nie znajdzie... -
[COLOR=purple]Ciotki, wiosna idzie - czas na przegląd szaf! Fajne kurteczki i jeszcze fajniejsze buciki! Się namierzam na sandałki, ale kurza girka, bilans mi nie chce wyjść nawet na zero - ciągle tylko minus i minus :( A u nas wszystko z grubsza OK. Ostatnio żywot zakończyła jedynie pańciowa szczotka do włosów. Było już kilka przymiarek do jej unicestwienia i... wreszcie się udało! :evil_lol: Na szczęście Pańcio był w weekend u fryzjera i teraz przez kilka tygodni może się czesać... palcami!:diabloti: Wczoraj byłam z Beksaliną u Doktora na przeglądzie i na szczepieniu p/wściekliźnie. Przytyła 0,5 kg, więc szału nie ma. Ale cycuchy pięknie wracają do stanu wyjściowego, wszystko się pięknie wchłania. Wysięk, który zauważyliśmy nie jest niczym niepokojącym - może się zdarzać do 3 miesięcy po porodzie. Oczka dużo lepiej, ale muszę uczulić nowych Państwa, żeby regularnie przemywali. Na łepetynce pojawiło się takie szorstkawe przełysienie i to trzeba będzie obserwować. Poza tym panna zdrowa, piękna i "na wydaniu" ;) Tuli się jak pluszowy miś i przylepka z niej jak plasterek miodu. Nie przepuści żadnej okazji do głasków czy przytulanek, a wieczorem ma na stałe zarezerwowane miejsce na mojej kanapie, na kocyku. Reszta chętnych albo się upchnie - albo nie :evil_lol:[/COLOR] [COLOR=purple]Natomiast wczoraj w poczekalni oczywiście się bała. Najpierw trzęsła się jak galaretka, ale potem zaczęły ją interesować pieski i ludzie. Do momentu aż przyszli państwo odebrać sunię po zabiegu (też boksię). Pan ukucnął i wyciągnął do niej dłoń, a Beksia się cofnęła i przywarła do moich nóg, usiłując się schować. Powiedziałam panu, żeby nie nalegał, podałam powody. Pan cofnął dłoń, ale zaczął do niej mówić - spokojnie, czule... Znów spróbował wyciągnąć dłoń i Beksa zawarczałą. Ale tak raczej nie groźne, a ze strachu. Martwię się trochę jak przyjmie przyszłego pana w piątek... A, i raz w domu też tak zawarczała - gdy dobitnie tłumaczyłam Lili, pokazując jej zwłoki szczotki, że jeszcze rano można się było tym czymś uczesać! Beksa stanęła w bezpiecznej odległości i też zawarczała... Biedna Lalka, siedzą w niej ciągle te koszmary z przeszłości [/COLOR]:shake: